Dance, sing, love. Miłosny układ - Wheldon Layla

Dance, sing, love. Miłosny układ (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
32,99 zł
39,90 zł
Oszczędzasz:
6,91 zł (17%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Numer 1 na wattpad.com w kategorii Romans — ponad 2 miliony odsłon!

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?

Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.

Dane szczegółowe

Tytuł: Dance, sing, love. Miłosny układ
Autor: Wheldon Layla
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 528
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22387561

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
73
4
11
3
2
2
3
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
19-08-2017 o godz 13:45 Anonim dodał recenzję:
http://niepoprawnarecenzentka.blogspot.com/ Livia jest utalentowaną tancerką i jednocześnie pełną energii i charyzmy dziewczyną, która dla swoich marzeń zrobi wszystko. Taniec od zawsze był w jej życiu, darzyła go jedyną miłością, jednak do czasu, gdy na jej stronie nie stanął James – topowy piosenkarz i jednocześnie... największy cham i dupek, o jakim miałam okazję czytać. Spotykają się podczas wspólnego tournée i, mimo że oboje próbują się ignorować, ich drogi przeplatają się częściej niż zapewne, by tego chcieli. Miłosny układ to pierwsza część serii Dance, Sing, Love, a kolejne dwa tomy mają pokazać się już w 2018 roku. Książka ta odniosła wielki sukces na wattpadzie, gdzie była publikowana przed wydaniem (ponad 2,5 miliona wyświetleń) i w ekstremalnie szybkim tempie trafiła do listy TOP sprzedaży w empiku. Pierwsza część DSL mimo początku, przez który bałam się, że znów będę miała do czynienia z mało oryginalnym romansem, który opierać się będzie głównie na tym samym schemacie, mnie porwała. Jest napisana tak lekkim i przyjemnym językiem, że nie potrafiłam się od niej oderwać i powiem więcej – odzyskałam wiarę w polskie autorki, naprawdę! Ten rok był dla nich naprawdę łaskawy i mam nadzieję, że i kolejne odkryją nowe, POLSKIE twórczynie, które sprawią, że nie będę mogła oderwać się od czytania, tak jak to się stało w tym przypadku. Miłosny układ to książka, z której emocje aż się wylewają (dosłownie!), nie da się przejść obok niej obojętnie. Bohaterzy są tak dobrze wykreowanymi postaciami, że przeżywałam z nimi każde wydarzenie – płacząc i śmiejąc się na zmianę. Liv nie dość, że jest świetną tancerką, to i genialną przyjaciółką, którą sama chciałabym mieć obok siebie, by móc się spędzać z nią te złe, jak i dobre chwile, wiedząc, że zawsze będzie przy mnie. Ale jednocześnie nie jest idealna! Ma swoje zalety, ale także i wady, które sprawiają, że staje się realną (!) bohaterką. Z kolei James... Nikt mnie tak nie denerwował, jak on, ale mimo tego naprawdę go lubiłam. Miał swój charakterek, który towarzyszył mu przez całą pierwszą część, a to sprawiało, że tym bardziej zakochiwałam się w tej historii coraz bardziej z każdym przeczytanym rozdziałem. Dance, sing, love to nie tylko świetni bohaterowie, ale przede wszystkim genialna historia. Nie było ani jednego rozdziału, który sprawiłby, że miałam ochotę wyrzucić tę książkę przez okno (jak już się zdarzało), bo była nudna. Tyle się w niej działo, że pochłonęłam ją w dwa dni i w dodatku przez dobre kilka, kolejnych godzin nie mogłam ogarnąć myśli po zakończeniu, które zgotowała autorka. Za cholerę, nie wiem, jak wytrzymam do kolejnego roku w oczekiwaniu na kolejną cześć i tym samym odpowiedz na dręczące mnie pytania. Sandra zaskoczyła mnie przede wszystkim dużą ilością zwrotów akcji i faktem, że nie przedobrzyła tej książki, znalazła złoty środek, który sprawił, że naprawdę dobrze ją odebrałam. Jednocześnie ukazała miłość w prawdziwej odsłonie, bez niepotrzebnej koloryzacji i upiększania. Udowodniła, że kierowanie się sercem nie jest dobre w każdej sytuacji i czasem trzeba posłuchać zdrowego rozsądku. Historia Liv i Jamesa nie jest idealna. Czytając ją, trzeba pamiętać, że jest to debiut, pierwsza książka Sandry, która została wydana, choć autorka już w młodości kochała pisać. Ale jednocześnie ma ona w sobie coś, co sprawiło, że sama nie potrafiłam skupić się na tych błędach, (pomijając te, które umknęły podczas korekty tekstu), pochłaniam kartki i rwałam sobie włosy z głowy, gdy dochodziłam do końca rozdziału, bo wiedziałam, że jestem coraz bliżej końca, a to z kolei sprawiało, że miałam ochotę wracać do pierwszych stron i tak w kółko, byle tylko nie dotrzeć do epilogu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 11:22 Anonim dodał recenzję:
Książkę "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" czytałam tak na prawdę od początku jej powstawania na Wattpad. Przyznam, że z początku nie zwróciła tak bardzo mojej uwagi, jednak z każdym kolejnym rozdziałem wciągałam się coraz bardziej i czekałam na kolejne. Do dziś pamiętam, jak w nocy zaczęłam cieszyć się jak głupia, gdy Autorka zadedykowała mi jeden rozdział. Historia utalentowanej Livii i pewnego siebie James'a urzekła mnie w pewien sposób. Dziewczyna jest nieszczęśliwie zakochana, a ON tego nie widzi i z każdym kolejnym posunięciem się dalej, w ich układzie, niszczy ją. Emocje, które tak świetnie są tam opisane, odbijają się na czytelniku i na prawdę, nimal można poczuć ból, miłość i rozdarcie głównej bohaterki. Kiedy wszystko się komplikuje, Liv ucieka w ramina Aleksa, a tak na prawdę chodzi o wywłanie najzwyklejszego, ludzkiego uczucia - zazdrości. To był zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni, i jak sądzę, nie tylko ja byłam zszokowana tym wydarzeniem. Książka przez bardzo długi czas utrzymywała się na zasłużonym pierwszym miejscu, w kategorii Romans. Czytających było coraz więcej co dało się zaobserwować choćby pod koniec czytania, kiedy wyświtlała się liczba głosów i komenatrzy - z każdym kolejnym fragmentem było ich więcej. Dziś opowiadanie zdobyło ponad dwa miliony czytających, a od jakiegoś czasu większość nie mogła doczekać się dzisiejszego dnia, aby dostać w końcu to dzieło w swoje ręce i móc z dumą umieścić je na swojej pułce. Polecam każdej osobie, która lubi od czasu do czasu zagłębić się w gorącym romansie pełnym porządania i walki z samym sobą. Książka jest cudowna, nie mogę doczekać się kolejnych części, zwłaszcza, że co nieco Autorka już nam zdradziła :) Na Wattpad oczywiście są też inne książki dziewczyny, które także warte są przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 10:16 Miliony książek dodał recenzję:
Moją pełną recenzje możecie przeczytać na : milionyksiazek.blogspot.com :) Tutaj się nie zmieściła :( Książka "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" zdobyła ponad 2 miliony wyświetleń na wattpadzie oraz przez dłuższy czas utrzymywała się na 1 miejscu w kategorii "Romans". Jest to połączenie romansu z tematyką New Adult. Coś idealnego dla młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie. Mimo, że bohaterowie nie mają traumatycznych przeżyć to autorka postarała się pomieszać trochę im w dorosłym życiu. Są elementy "specyficzne" dla obu gatunków. Za względu na sceny erotyczne można by podłączyć ją trochę pod erotyk, jednak zdecydowanie przeważa tematyka romansu. Livia jest nieszczęśliwie zakochana w James'ie, który z kolei kocha Sylvię. Następnie, aby dopiec James'owi zwiąże się z Aleksem, który jest zakochany w ... no właśnie! Tego na pewno się nie spodziewacie. Dla mnie to był taki szok jak nie wiem. Książka pełna jest związków, romansów i uczuć. Jest ona kierowana do starszych czytelników (takie chociażby +16) ze względu na sceny seksu i kilkakrotnie użyte wulgaryzmy. James od wielu lat prowadzi dość toksyczny związek z Sylvią. W moim odczuciu po prostu wmawia sobie, że ją kocha, ponieważ się do niej przywiązał. Ich związek nie raz trwa krócej, niż jego rozpad. Robią takie błędne koło. Pomińmy już, że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". Dobra, dajmy im to łudzące "do trzech razy sztuka". Z naciskiem: do trzech, NIE do trzydziestu. Nie łudźcie się na pierwsze odczucia po przeczytaniu tytułu. Mimo, że miłości i zawirowań wokół niej będzie dużo. tak tańca i śpiewu (nie licząc pierwszych stron występów) dość mało. Jednak w niczym to nie przeszkadza. Historia krąży wokół tańca i muzyki, tyle, że nie są one na pierwszym planie. Dużą rolę w lekturze odegra Zafir i Kathy - przyjaciel Jamesa oraz przyjaciółka Liv. Między nimi również narodzi się gorące uczucie, ale czy wykiełkuje? Rozjazdy, podróże, częste występy w dwóch różnych krańcach świata. Czy to da radę? Musicie koniecznie się przekonać. Końcowe strony książki kompletnie mnie rozwaliły. Nie wiedziałam czy chcę zabić autorkę, czy zadzwonić do niej (ma ktoś numer?) i wypłakać się na odległość. Powiedziałabym, ze było to słodko-gorzkie zakończenie. Nie zabrakło odrobiny "lukru", ale był też strach, płacz i niedowierzanie. Autorka zostawiła nas w takim momencie, że każdy kto przeczytał ten tom, jak najprędzej sięgnie po następny (jak tylko będzie on wydany). Poszperałam trochę w internecie, na wattpadzie itd. i doczytałam, że jeśli wszystko pójdzie dobrze to w 2018 roku będziemy się mogli delektować kolejnymi DWOMA tomami serii. Wnioskuję, że autorka lubi, albo chociaż zna serię o Harrym Potterze: "(..) - Co on, do jasnej cholery, wyrabia z tą szczotką? Wskazałam dłonią na faceta, który biegał po salonie ze szczotką między nogami. -Gryffindor! - wrzeszczał jak opętany. Usłyszał go Mark. Dorwał butelkę wina stojącą na stole i zaczął biegać za Levisem, wymachując nią niczym różdżką. W tamtej chwili naprawdę byłem zadowolony, że salon jest ogromny. Może nie pozabijają się nawzajem. - Ja ci dam Gryffindor! Slytherin rządzi! Ślizgoni do boju! - wołał Mark. (...) Po krótkiej chwili dołączył do nich Timothy. Zaczął wymachiwać szufelką, krzycząc coś o Śmierciożercach." Dodatkowo nie jestem pewna czy po TAKICH drinkach byłabym w stanie wstać : " Nick stał przy stole i pracowicie zabrał się za robienie kolejnych napojów. Wlewał do szklanek wódkę, brandy, whisky, a potem różne soki i wrzucał do nich owoce. Otworzyłam szerzej oczy, widząc, jak podał jeden taki drink Lenie, a ta zaczęła pić. Już wiedziałam dlaczego wszyscy tak szybko upili się drinkami Nicka." Szczególnie uśmiałam się również z tego fragmentu: "-Myślę, że ma ochotę mnie zabić - dodał po chwili Alex i uśmiechnął się szelmowsko - Nie... Jednak już jestem pewny. Na pewno ma ochotę mnie zabić. Zaczął przekręcać w dłoni nóż." Natomiast do serca trafił mi ten cytat. Przedstawia on czystą prawdę. Nie doceniamy czegoś, póki tego nie stracimy. "Podobno doceniamy coś, dopiero jak to stracimy. Tak samo jest z ludźmi. Rozumiemy, jak bardzo są dla nas ważni, gdy musimy pozwolić im odejść." Co do błędów. Jeden "zakolał" mnie w oczy. Jest to strona 165, od góry "linijka" 17 - dla ciekawskich ;) "On nie chce iść na emeryturę, w o to chodzi" Zdaje mi się, że albo nie powinno być literki "w", albo powinno być kompletnie zmienione na "(...), o to w tym chodzi". Mały, nie znaczący nic błąd. Da się przeżyć. Po prostu jakoś "zraził" mnie w oczy. Co podobało mi się jeszcze w książce? To, że autorka pozwalała czasami "dojść do głosu" James'owi i pisała rozdział z jego perspektywy. Uwielbiam w książkach, gdy mogę poznać emocję i odczucia obydwóch bohaterów. Szczerze, nigdy nie pomyślałabym, że to debiut autorki. W dodatku POLSKIEJ autorki. Książka jest naprawdę dobrze napisana. Nie znalazłam w niej jakichś większych błędów. Dodatkowo styl pisarki jest lekki i przyjemny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2017 o godz 09:07 Anonim dodał recenzję:
Spoko książka. Polecam kolejnym czytelniką i czytelniczką☺
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 19:28 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Książka porwała mnie dosłownie od pierwszej strony. Zapomniałam o całym świecie już po pierwszych kilku stronach, a czytając kolejne rozdziały bawiłam się coraz lepiej. Autorka zaprasza nas do tańca; niezbyt grzecznego, pełnego trudnych kroków, skomplikowanych figur i bolesnych upadków, ale tego zaproszenia absolutnie nie da się odrzucić. Bardzo spodobał mi się styl jakim posługuje się Layla Wheldon i muszę zaznaczyć, że nie jest to styl debiutantki, ale wprawionej w pisaniu łamaczki czytelniczych serc. Zupełnie nie czułam tego, że to jej debiut literacki, a gdybym nie wiedziała, że autorka jest polką nawet nie przeszło by mi to przez myśl. Wiele zagranicznych bestsellerów może schować się w kąt biblioteczki ze wstydu, bo ta książka większość z nich bije na głowę. Seria „Dance. Sing. Love” to propozycja z gatunku New Adult i zawiera wszystkie obowiązkowe dla tego nurtu elementy. Autorka nie obarcza swoich bohaterów przesadnie dramatyczną przeszłością, ale funduje im masę niespodzianek już w dorosłym życiu. Historia mimo swojej objętości i dokładnych, wyczerpujących opisów, jest bardzo dynamiczna i nie nudzi nawet przez chwilę. O lukrze możecie zapomnieć, przygotujcie się z kolei na sporą szczyptę pieprzu, bo to naprawdę pikantna historia. Sporo tu gorących scen, które u każdego wywołają wypieki na twarzy. Autora nie wstydzi się namiętnych i bezpruderyjnych opisów, ale wie czym jest umiar i dobry smak, dzięki czemu książka to mieszanka wszystkiego co najlepsze w idealnie dobranych proporcjach. "Miłosny układ”, to historia, która niejedno serce przyprawi o szybsze bicie i złamie je kilka razy w trakcie lektury. To idealna mieszanka romansu, dramatu i erotyki z opowieścią o pasji, przyjaźni, tańcu i szaleństwach młodości. Nie wszystkie decyzje bohaterów popieram, czasem byłam zła za ich krótkowzroczność i lekkomyślność, ale pokochałam ich jak przyjaciół i nie mogę doczekać się kontynuacji ich historii. Jestem całkowicie zaślepiona blaskiem jaki bije od tej pozycji i poza kilkoma irytującymi cechami charakteru bohaterów, nie jestem w stanie dostrzec żadnej wady. Nie mogę jedynie wybaczyć autorce zakończenia, które jest całkowicie niespodziewane i może mieć okropne konsekwencje… Ale! Tym większy apetyt na kolejne tomy. Laylo! Świetna robota! Zakochałam się i czekam na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 13:41 Lunkaa dodał recenzję:
Gorąco polecam! Przeczytałam całą w jeden dzień, bardzo wciągające i świetnie się czyta. Końcówka jest niespodziewana, mam teraz wiele pytań i czekam na drugą część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2017 o godz 12:36 Donata Bosak dodał recenzję:
czytam-dajeslowo.blogspot.com Opasły tom, drobny druk, okładka całkiem sobie - pierwsza myśl, gdy wzięłam książkę do ręki. Dance, sing, love - niby tytuł oczywisty, ale czy to nie wybuchowa mieszanka - druga myśl. To nie będzię przyjemna lektura - trzecia myśl. Żartuje, jeśli chodzi głównie o trzecią myśl, bo była ona zupełnie inna a mianowicie: będzie mi się podobać, bo taniec to moje niespełnione marzenie. Zabrałam się wiec za czytanie... Livia Innocenti i James Sheridan - to głowni bohaterowie powieści. ONA to zwyczajna, młoda dziewczyna, niezbyt urokliwa ponoć, ale z niezwykłą pasją i talentem. Taniec to jej całe życie i coś czym zarabia na chleb. Współpracuje przy teledyskach gwiazd światowej sławy, niekiedy w "obsadzie" głównych ról. I tak właśnie podczas kolejnego kontraktu poznaje JEGO - nieznośnego, egoistycznego gwiazdora muzyki pop. Od tej pory nic w jej życiu nie jest już takie samo. Z jednej strony jego zachowanie doprowadza ją do szewskiej pasji z drugiej zaś, po poznaniu jego lepszego oblicza, coś zaczyna ją do niego ciągnąć jak magnes. Zdaje sobie sprawę z tego, że to nie wróży nic dobrego, a jednak brnie w to dalej i się...zakochuje. Tylko co jeśli ON inaczej widzi ich związek? Czy coś z tego wyjdzie? Historia Livii i Jamesa to piękna opowieść o trudnych wyborach i podążaniu za głosem własnego serca. Nie zawsze jest to takie proste jak nam się wydaje, a wybory naszego serca nie mają racjonalnego wytłumaczenia. Czasem najlepszą drogą jest kierowanie się rozumem bo miłość, zamiast uszczęśliwić, potrafi sprawić nam ból. Jednak jeśli położyć na szali te dwa "organy"... to przypuszczalnie zwycięży serce, bo w końcu to skomplikowany mechanizm, którego nie da się oszukać. I cóż z tego, że rozum podpowiada inaczej. Livia to postać pozytywna. Wie czego chce i tego się trzyma, jeśli chodzi o sprawy zawodowe. W życiu osobistym już jej to niezbyt wychodzi. Wiele razy powtarza sobie w końcu, że to tylko "papierowy" związek i że się nigdy nie zakocha. No cóż serce nie sługa i jest "konsekwentnie niekonsekwentna" w tym co mówi(moje ulubione stwierdzenie ostatnio). James natomiast, nie potrafi dokonać wyboru, a to wszystko za sprawą tego, iż myli przywiązanie z miłością (była dziewczyna). Nie dopuszcza początkowo do siebie myśli, że może pokochać Livie, a jednak życie piszę przeważnie przewrotny scenariusz. Przed obojgiem jednak długa droga do wspólnego szczęścia. Dlaczego? Jeśli chcecie się dowiedzieć co oprócz tańca i muzyki łączy tych dwoje ludzi zapraszam do lektury. Gwarantuje, że wciągnie was ten świat gorących rytmów, mocnych brzmień i miłości, która nie miała prawa się zdarzyć. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2017 o godz 22:08 Miasto Książek dodał recenzję:
Livia jest zawodową tancerką. Razem ze swoim zespołem ma towarzyszyć znanemu piosenkarzowi podczas jego tournée po Europie. James Sheridan jest ulubieńcem każdej dziewczyny, wyjątek stanowi Liv. Jak ta dwójka będzie się tolerować podczas wszystkich prób i koncertów, tego musicie się przekonać sami! Czy nienawiść może przerodzić się w miłość? Jeszcze zanim zaczęłam tę powieść, już czułam, że będę ją uwielbiać. Zapowiadała się genialnie! Połączenie wątku od nienawiści do miłości, taniec, muzyka i podróżowanie to skład idealny! Tylko czy autorce udało się stworzyć z tego coś wspaniałego? Powiem tak, czyta się to świetnie. Chłonęłam historię z zawrotną prędkością. Nawet nie wiedziałam kiedy i miałam już połowę za sobą. Jednak co muszę niestety powiedzieć, pierwsza połowa była genialna, wspaniała, cudowna, zaś druga mnie pewnymi aspektami irytowała i nie mogłam przez to przebrnąć. Dobra, epilog tylko zaostrzył mój apetyt na drugi tom. (Jeszcze pierwszy nie wyszedł, a ja już chce drugi XD) Bohaterowie bardzo mi się podobali, jednak mieli też swoje wady. Liv podobała mi się bardzo z charakteru i podejścia do życia. Robiła to, co kochała i walczyła do końca, jednak jej popęd do upijania się i ciągłego płakania, drażniło i to bardzo. W ogóle, w książce, moim zdaniem jest za dużo alkoholu, ale szczegół. Przypadła mi też bardzo Kathe i Lena. Te dziewczyny są cudowne i przezabawne. No i czas na facetów... Sheridana nie lubiłam od początku do samego końca. Nie pasuje mi on i strasznie drażni, nie mogłam go normalnie zdzierżyć. Za to Alex, Zafir, Ethan normalnie kocham tych chłopaków ♥♥ Byli tacy cudowni! Czemu Liv nie mogła się z którymś z nich się związać?! Nie powiem, jestem fanką tej powieści. W ogólne nie odczuwa się tego, że to jest debiut autorki. To kawał dobrej historii, z ciekawymi wątkami, śmiesznymi dialogami i pełną świeżości. Może i było w niej za dużo opisów i tego alkoholu. Prawdą jest, że nie kibicuje związkowi Liv i Jamesa (chyba po raz pierwszy nie shippuje głównych bohaterów), ale i tak uwielbiam tę książkę i chce zdecydowanie poznać dalsze losy, bo końcówka wbija w fotel i pozostawia czytelnika z milionem pytań! Dla mnie Miłosny układy to jest jak najbardziej udany debiut. Książka o pasji, muzyce, tańcu i miłości. To powieść, w której możecie podróżować po całej Europie, poznać trochę show-biznes i pokochać taniec. Naprawdę wyczekujcie premiery tej książki, bo nie zawiedziecie się. Można pomyśleć, że na Wattpad.pl, gdzie wcześniej była ta powieść, jest milion podobnych historii, tak ta, ma w sobie to coś! Nie bez przyczyny została wydana :D Świetna, lekka powieść, którą da się przeczytać w dwa wieczory, a potem leczyć kaca, jaki Wam zafunduje! Koniecznie po to sięgnijcie! ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 21:31 Anonim dodał recenzję:
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Zaskoczyła mnie w pozytywny sposób, bo podchodziłam do lektury z dystansem. Bo niby czym może mnie zaskoczyć romans? Jak się okazało: WSZYSTKIM. Nieprzewidywalna historia, miłość, muzyka, taniec, bohaterowie... Wszystko jest zaskakujące i ani trochę się nie nudziłam. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 14:08 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Główni bohaterowie powieści to Livia Innocenti i James Sheridan. Livia to zwyczajna, młoda dziewczyna, z niezwykłą pasją i talentem. Z wykształcenia tancerka, a taniec to jej praca, miłość, i w sumie całe życie. Współpracuje przy teledyskach gwiazd światowej sławy. Z chwilą kiedy podczas kolejnego kontraktu poznaje nieznośnego, egoistycznego gwiazdora muzyki pop Jamesa Sheridana, jej życie zaczyna się nieźle komplikować. Wszystko zaczyna się od oprowadzania chłopaka po Rzymie, do czego właściwie zostaje zmuszona. To wtedy dziewczyna poznaje jego prawdziwe oblicze. Chłopak jest dla niej bardzo nieprzyjemny, wręcz chamski i arogancki. Z jednej strony ją odstręcza, a z drugiej, co najbardziej ją zaskakuje, niewytłumaczalnie - przyciąga. A to zwiastuje dla Livii kłopoty. Czy euforia, motylki w brzuchu, fantastyczny sex i czułość to już miłość? A jeśli jedna osoba inaczej widzi związek, czy ten ma szansę przetrwać? Jeśli chcecie się dowiedzieć co oprócz sceny i muzyki łączy tych dwoje młodych, niezależnych ludzi zapraszam do lektury. Do świata gorących rytmów, mocnych brzmień i fantastycznych osób otaczających głównych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 06:10 Anonim dodał recenzję:
Wspaniała książka poruszająca temat tańca, śpiewu i miłości. Historia Liv pokazuje, że miłość nie zawsze ma same kolorowe strony, ale czasem przynosi ból. Cudowne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 06:06 Anonim dodał recenzję:
Wow, po prostu wielkie wow po przeczytaniu tej książki :D Naprawdę świetny debiut i polecam każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 05:38 Anonim dodał recenzję:
Ta książka jest naprawdę świetna :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 18:35 Anonim dodał recenzję:
Naprawdę świetna książka, jestem nią zachwycona i nie mogę się doczekać 2 tomu ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2017 o godz 16:10 Anonim dodał recenzję:
Są takie książki, które trafiają do nas w stu procentach. Poruszają właściwą strunę w naszej duszy i na koniec zostawiają z roztrzaskanym sercem i oczami pełnymi łez. "Dance. Sing. Love. Miłosny układ" to opowieść o nieprzerwanej walce pomiędzy sercem a rozsądkiem, z których nie zawsze wygrywa to, co właściwe i dobre. Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Od dzieciństwa trenuje balet i kocha to, co robi. Należy do jednego z najbardziej doświadczonych i zawodowych zespołów tanecznych. Pewnego dnia zostali wynajęci na całą trasę koncertową popularnego piosenkarza Jamesa Sheridana. Na próbach szybko wychodzi na jaw, że wokalista jest osobą bardzo arogancką i zapatrzoną w siebie, co strasznie irytuje Liv. Jednak z upływem czasu wokalista zaczyna się jej podobać i on też pragnie spędzać z tancerką coraz więcej czasu. Dziewczyna zaczyna się zakochiwać, nie chce jednak wplątywać się w kolejny raniący ją związek, ale nie umie oprzeć się młodemu mężczyźnie, stają się kochankami. Liv nie potrafi posłuchać się głosu rozsądku, który każe jej odpuścić - serce wygrywa. W końcu zbiera się na odwagę i wyznaje piosenkarzowi co do niego czuje, jednak na ich drodze staje była dziewczyna Sheridana, którą cały czas kocha. Sprawy się komplikują. Czy Liv będzie chciała tkwić dalej w tym chorym, wyniszczającym ją układzie? Czy zazna w końcu prawdziwej miłości? "Miłosny układ" to płomienna historia o różnych obliczach miłości. Nie zawsze związek z drugą osobą jest piękny i doskonały, jak to sobie początkowo wyobrażamy. W miłości nic nie jest łatwe i Liv doskonale o tym wiedziała, jednak mimo wszystko jej uczucia do drugiej osoby nie wygasły. Nie chciała stracić mężczyzny, którego kochała całym sercem, nawet wtedy, gdy tamten traktował ją tylko jako zabawkę i kochankę. Historia z życia wzięta, nie koloryzowana i nie upiększana, tylko taka, jaka mogłaby się przytrafić każdemu z nas. Opowiada o sile miłości i przyjaźni, o bólu rozstania i zazdrości. Uczy, że w życiu są rzeczy, o które warto walczyć do samego końca i mimo, że niekiedy jest to trudne, posłuchać się głosu rozsądku. Przepychanki i igraszki słowne pozwoliły utrzymać książkę w lekkim klimacie, a pomysł z trójkątem miłosnym okazał się ciekawym rozwiązaniem. Podczas lektury zdarzały się niespodziewane zwroty akcji, autorka z każdą kolejną stroną zaskakiwała ciekawym pomysłem na rozwój fabuły, jednak zakończeniem rozwaliła mnie na łopatki. Spodziewałam się czegoś w stylu "I żyli długo i szczęśliwie" i byłam już nawet przekonana o tym, że tak będzie, ale nie tym razem! W Epilogu Sandra wzbudziła moją ciekawość co do kontynuacji powieści. W pewnym sensie byłam na nią zła, że właśnie w taki sposób zakończyła tę historię, ale z drugiej strony cieszę się, że nie był to kolejny przewidywalny romans. Książka zasługuje na duże wyróżnienie. Źródło recenzji: https://ksiazkowyswiatwyobrazni.blogspot.com/2017/08/przedpremierowo-layla-wheldon-dance.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 17:29 Corvus Lupus dodał recenzję:
https://niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Jestem nienormalna według ciebie?! A myślałam, że się przyjaźnimy! Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości. Zwykle dużą uwagę przywiązuję do okładki i gdy tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją mieć. I nie skrywam ogromnej radości, że ją mam. Odczuwam przeogromny niedosyt. Każdy wie, że miłość między celebrytą a jakąś osobą postronną to oklepany temat, ale... Ale tu brak mi słów, odpowiednich słów, które mogłyby wyrazić zachwyt nad debiutem młodej autorki Layli Wheldon, która najpierw podbiła serca swoją powieścią na Wattpad, a teraz także na papierze. No właśnie... Już wyjaśniam dlaczego brak mi słów, otóż ta książka sprawiła, że oklepany temat miłości celebryta-mało znana osoba stał się cudowną historią, której kontynuacji nie mogę się doczekać. Ojej nie wspomniałam jeszcze o bohaterach; Livia jest tancerką, która pracuje z wielkimi gwiazdami, oczywiście z zespołem do którego należy. Dziewczyna, która posiada włoskie rysy po ojcu i bladą skórę po matce. Ognisty temperament szlifuje podczas tańca i pracy zespołowej, nie sposób nie uwielbiać tej dziewczyny, ale jej naiwność czasem irytuje. Nie wierzę, że go ugryzłaś. Nie mogę też zrozumieć tego, że wyszłaś z nim z klubu i polazłaś do parku palić zielsko! Druga najważniejsza postać w książce to oczywiście celebryta - James Sheridan, znany na skalę światową piosenkarz POP. Zaślepiony sławą, nie uznający odpowiedzi negatywnej mężczyzn, którego najchętniej bym udusiła, a potem ożywiła i pocałowała, a potem znów ukatrupiła. James wzbudzał tak skrajne uczucia, że aż dziwne, jak Liv z nim wytrzymywała, bo przyznaję znosiła naprawdę wiele. Ale nic więcej na ten temat nie powiem, bo znając mnie powiem za dużo. Przechodząc do stylu pisarskiego autorki, przyznam, że jestem pod ogromnym wrażeniem tak ciekawego pióra jaki ukazano w książce. Każdy autor ma unikatowy styl. a Layla, czy raczej Sandra Sotomska sprawiła, że po jednej powieści wciąż mi mało, a nawet do teraz cierpię na lekkiego kaca ksiażkowego. Przyznaję, że zakończenie było... Nieprzewidywalne, wyrwane z jakiegokolwiek schematu i po prostu nieodpowiednie dla osoby zakochanej w tej historii. Jak sobie pomyślę, że to dopiero pierwsza część ma premierę niedługo to mam ochotę potrząsnąć i nawet odrobinę stalkować autorkę, ale spokojnie aż tak dziwna nie jestem, poczekam cierpliwie :D. Szaleństwo na punkcie dobrych książek POŻĄDANE. Rzadko trafia się powieści, które mają aż tak oklepany wątek przewodni, ale tak dobrze wykonane, które szczerze mogę wam polecić. UWAGA! Layla Wheldon wchodząc do waszego życia, nie ma zamiaru go opuszczać!!! Rozpacz ścisnęła moje serce i wyrwał mi się cichy jęk, załkałam, nie powstrzymując już łez. Pamiętajcie, że Polscy autorzy mają dużo fajnych powieści w zanadrzu, ale najpierw trzeba ich dostrzec, a na Laylę warto zwrócić uwagę, bo ma ogromny potencjał. Z całego serca polecam, bo to na pewno nie jest zwykła opowieść o miłości. Przekonajcie się sami. Pozdrawiam, Sara ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 12:44 myfairybookworld.blogspot.co.uk/ dodał recenzję:
Sławna gwiazda pop i mało znana tancerka — ich drogi przecinają się dzięki kontraktowi na wspólne tournée po Europie. Początkowo Livia kompletnie nie zwraca uwagi na Jamesa, nie ulega jego czarowi, nie rozumie swojej przyjaciółki, której odbiera mowę, gdy on jest w pobliżu. Jednak James to dupek i podstępem zmusza Livię do wspólnego zwiedzania Rzymu, dziewczyna zna miasto i język, więc dzięki niej będzie mógł incognito zobaczyć miasto. Jednak dzień nie kończy się tak, jak to zaplanowali, a cała sytuacja staje się zalążkiem ich burzliwej relacji. Ona wie, że on ma dziewczynę. On wie, że kocha Sylvię, ale nie potrafi ignorować uczuć do Livi. Czy odnajdą wspólny rytm i stworzą związek wbrew różnicom? Czytając Miłosny układ pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę, był styl pisania autorki. Jest to debiut Layli Wheldon i zaskoczyło mnie to, jakim językiem się posługuje — jest on urozmaicony, bogaty, a jednocześnie bez udziwnień, mało powtórzeń, dodajmy do tego bardzo plastycznie opisane miejsca, które otaczały bohaterów — byłam i jestem pod wrażeniem. Skoro już jestem przy opisach — podobnie jak Dominika z Life by Bookaholic uważam, że w książce jest ich trochę za dużo, lub nie tyle za dużo — są za długie. Pomysł na fabułę jest ciekawy, widać, że autorka od początku miała pomysł na sposób w jaki pokieruje losami bohaterów. Mamy kilka zwrotów akcji, przy których miałam ochotę, dosłownie, dokopać Livi i Jamesowi, lub Sandrze (Layli). Teraz może słówko lub dwa o bohaterach? Pozwólcie, że skupię się na głównych postaciach. Livia to skomplikowana dziewczyna, z jednej strony wie, czego chce, taniec jest całym jej życiem, z drugiej pozwala uczuciom wygrać z rozsądkiem. James to dupek, który nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem, mając dziewczynę, zbliża się do Livi. To, co ich łączy to ciężki charakter, spokojnie można nazwać ich upartymi osłami, w rezultacie czego, jak możecie się spodziewać, pomiędzy nimi często dochodzi do spięć i kłótni. Historia tej dwójki, choć mogłaby się wydawać banalna, niesamowicie wciąga. Autorka włożyła w tę książkę mnóstwo emocji — tych pozytywnych i negatywnych, obok tej historii nie można przejść obojętnie. Bardzo ważną rolę w tej książce odgrywa pasja — u Livii jest to taniec u Jamesa śpiew, tym co ich łączy jest muzyka (i whisky). Jednak Miłosny układ to coś więcej niż historia miłosna — to obraz najprawdziwszej przyjaźni, jaka może istnieć. Autorka podarowała Livii najlepszych przyjaciół, wpierających bez względu na ich własne zdanie. Dance&Sing&Love. Miłosny układ to świetny debiut Layli Wheldon. Książka oczywiście nie jest pozbawiona wad, jednak nie przeszkadzały mi one w odbiorze tej historii. Książka dosłownie porwała mnie w świat muzyki, tańca i miłości, nie mogłam i nie chciałam się od niej odrywać. Zakończenie sprawiło, że już teraz chciałabym sięgnąć po kontynuację, jednak na to muszę jeszcze poczekać. Nie mogę się doczekać, aż wy poznacie tę historię i podzielicie się ze mną wrażeniami po lekturze. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 09:54 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Livia Innocenti jest profesjonalną tancerką, znaną wszystkim i rozpoznawalną na scenie tanecznej. Jest pewną siebie, kobietą, która wie, czego chce w życiu, a taniec jest jej nieodzowną pasją w nim, w której się ciągle doskonali od najmłodszych lat. Jej grupa taneczna zostaje zatrudniona na trasę koncertową, znanego piosenkarza, na którego widok wszystkiego jego fanki bez wyjątku mdleją i nie ma takiej, której by się nie podobał. James Sheridanm jest zadufanym i pewnym siebie chłopakiem, który jedynie widzi swój czubek nosa i ma gdzieś innych ludzi. Co widać już na samym początku, gdy będąc na kacu, zjawia się na próbie. Co gorsza, Livia dowiaduje się ze w skład chorografii, wchodzi kilka tańców, w których musi wraz z nim zatańczyć. Czy ich początkowa niechęć do siebie zmieni się z biegiem czasu? Livia nie rozumie żadnej, z której dziewczyn ten narcyz się tak podoba, do momentu, gdy sama pada ofiarą jego uroku. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu, a mimo że chłopak dalej wobec niej jest opryskliwy i na każdym kroku wytyka jej błędy widać, że zależy mu na obecności dziewczyny. Nawet się staje zazdrosny, gdy wokół Livie kręcą się jacyś mężczyźni. Przez to, że spędzają ze sobą coraz to więcej czasu, do dziewczyny dociera, że czuje do niego coś więcej niż tylko chwilowe zauroczenie. Zakochuje się w nim, jednak to nie oznacza, że droga do bycia razem będzie łatwa. James wyjawia przed nią coś, co zdruzgotało jej uczucie do niego, a wszelkie marzenia przepadły. Cała akcja na początku sprawia, że mamy wrażenie, że jest to niczym się nieróżniąca młodzieżówka od wszystkich innych. Jednak zagłębiając się w książkę, która zresztą jest napisana w sposób lekki i szybko się ją czyta, widzimy jak wiele różnic dostrzegamy między nią a innymi pozycjami z tego gatunku. Autorka w tym momencie serwuje nam coś, czego w żadnej innej książce jeszcze nie widziałam. Akcja sama w sobie jest już nieszablonowa, staje się pełna emocji i zwrotów, których nigdzie nie doświadczymy. Do tego dochodzi wiele momentów, w których nie raz widzimy, z czym nasza główna bohaterka musi się zmagać. Czy ma podążyć za głosem serca i dać mu szanse, walczyć o to wszystko, czy pójść za rozumem, gdy nie widać w tym dalszego celu, gdy on jest taki, a nie inny? To, co dzieje się w powieści sprawia, że chciałam ją pochłonąć w jeden wieczór, by tylko wiedzieć, jak cała historia się skończy. Mam nadzieje, że swoimi słowami zdołałam was zachęcić do przeczytania tej książki, bo warto! Zapewniam was, że gdy sięgniecie po tę książkę i zagłębicie się w akcje tak jak ja, doznacie szoku. Prócz samej akcji autorka zabiera nas w podróż po malowniczej Europie, przeplatając przez swoją książkę taniec i śpiew, sprawia, że jest jeszcze bogatsza w ciekawą treść, wartą przeczytania. W co rusz to nowych miejscach mamy możliwość poznania dobrze zbudowanych postaci. Które jak nasze główne zostały napisane w wyróżniający się sposób na tle innych. Dzięki temu byłam jeszcze bardziej zaciekawiona dziełem autorki, gdyż nie tylko żyjemy miłosną historią naszej dwójki, a również wydarzeniami związanymi pobocznymi postaciami, które się z wielką ochotą mi czytało. Na uwagę co zasługuje to, że imie i nazwisko autorki to tak naprawdę pseudonim artystyczny. Gdyż tak naprawdę nazywa się Sandra Sotomska i jest to jej to dopiero pierwsza wydana książka. Byłam tym pozytywnie zaskoczona, gdy coraz częściej sięgam po książki polskich autorów i jak w tym przypadku się nie zawiodłam, a ja coraz więcej dostrzegam perełek wśród polskiej literatury dzięki temu i chętniej po nią sięgam. Jeśli chcecie się oderwać już wszystkich dobrze znanych schematów w romansach, warto sięgnąć po tę książkę. Doświadczycie coś nowego, czego jeszcze do tej pory jeszcze nie czytaliście. Sama byłam zaskoczona jak mimo tak wyczerpanego tematu, można jeszcze coś wymyślić i w tak interesujący sposób napisać książkę o miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 23:16 Maria Kasperczak dodał recenzję:
Mieszanka muzyki, tańca, podróży i seksu czyli lektura idealna na wakacyjne dni. Livia to bohaterka którą polubiłam od pierwszej strony; kobieta pełna pasji i zaangażowania. Pnie się po szczeblach tanecznej kariery spełniając swoje marzenia. Dziewczyna z zasadami i jasno określonym celem. W trakcie lektury jednak ta sympatia nieco osłabła, zachowanie nieszczęśliwie zakochanej Livii nie do końca przypadło mi do gustu. James Sheridan od początku mało sympatyczna postać. Arogancki i roszczeniowy, idol nastolatek, gwiazda show biznesu, bawi się kobietami i spełnia swoje zachcianki nie oglądając się na innych. Porywczy i wybuchowy, nie zyskał w moich oczach nawet wtedy gdy zaczął starać się o Livię. Para głównych bohaterów budzi emocje, więc na ponad 500 stronach nie ma mowy o nudzie. Świat w którym żyją Livia i James to z jednej strony bajka: występy, tłumy fanów, czerwone dywany i wielkie pieniądze. Z drugiej jednak: dokuczliwy brak prywatności, plotki i stała obecność ochroniarzy. Czy w tym świecie jest szansa na miłość, na prawdziwe uczucie przez duże M? By znaleźć odpowiedź na to pytanie bohaterowie powieści przeszli długą i wyboistą drogę. Ta powieść nie jest podporządkowana żadnym schematom, zwroty akcji zaskakują, a finał jest zupełnie nieoczekiwany. Warto więc wyruszyć w trasę koncertową z Sheridanem i wpaść na treningi taneczne Livii. Jeśli szukacie oryginalnej historii miłosnej bez wahania sięgnijcie po tę książkę. Miłosny układ zaskoczy was mieszanką emocji i namiętności, p o l e c a m.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 17:15 Lucecita dodał recenzję:
„Dance, sing, love. Miłosny układ” to debiut pisarski polskiej autorki, Sandry Sotomskiej, kryjącej się pod pseudonimem Layla Wheldon. Historia początkowo była publikowana na popularnym portalu wattpad.com i tam została doceniona przez masę czytelników, przez jakiś czas zajmując pierwsze miejsce w kategorii romans. Próbowałam kiedyś zapoznać się z opowiadaniami zamieszczanymi na tej stronie, niestety w dużej mierze trafiałam na słabe, a w najlepszym wypadku przeciętne twory, na które po prostu szkoda mi było czasu. Przedtem jednak miałam okazję zapoznać się chyba z największym fenomenem wattpadu, który także doczekał się wydania; mam tu oczywiście na myśli popularną serię „After” amerykańskiej autorki, Anny Todd, która okazała się wielkim nieporozumieniem. Muszę przyznać, że dosyć sceptycznie podchodziłam do dzieła Layli Wheldon i długo się wahałam, zanim zdecydowałam się sięgnąć po tę pozycję, starając się jednocześnie nie mieć zbyt wygórowanych oczekiwań. „Dance, sing, love. Miłosny układ” opowiada historię utalentowanej tancerki, Livii Innocenti i znanego piosenkarza muzyki pop, Jamesa Sheridana. Livia należy do zespołu Black Diamonds i ma okazję występować w teledyskach największych gwiazd, jak również podczas ich koncertów. Tak właśnie poznaje Jamesa, który odbywa tournee po Europie i postanawia zaangażować jej ekipę do trasy koncertowej. Arogancki i zapatrzony w siebie mężczyzna nie wywiera na niej dobrego pierwszego wrażenia, pojawiając się na próbach w kiepskiej formie i traktując wszystkich jak powietrze. Gdy szantażem zmusza ją do oprowadzenia go po Rzymie, przez cały czas flirtując z każdą nowo napotkaną dziewczyną, Livia wątpi, że kiedykolwiek dojdzie między nimi do porozumienia i stara się go unikać. Nie jest jednak w stanie zignorować niepokojącego przyciągania między nimi, mimo iż zdaje sobie sprawę, że Sheridan jest wciąż zakochany w swojej byłej dziewczynie… Początek „Miłosnego układu” wypadł dosyć obiecująco i byłam zaskoczona całkiem niezłym stylem autorki, który jest plastyczny i łatwy w odbiorze, dzięki czemu książkę czyta się w błyskawicznym tempie, mimo sporej objętości. Niestety Layli Wheldon nie udało się uniknąć schematyczności, a jej dzieło jest dosyć przewidywalne i nie zaskakuje oryginalnością, mimo umiejętnie wplecionego wątku tanecznego. Bohaterowie również nie zdobyli mojego serca i często miałam ochotę nimi potrząsnąć, zwłaszcza główną bohaterką. Biorąc pod uwagę jak zaczęli znajomość, nie mogłam uwierzyć, jak szybko Livia poddała się wątpliwemu urokowi Jamesa, na którego korzyść przemawia tak naprawdę tylko jego atrakcyjny wygląd. Wątek miłosny zdecydowanie zbyt szybko się rozwinął, a co gorsza, główny bohater przez ponad połowę książki jest zakochany w innej kobiecie. Dlatego gdy nagle zrozumiał, że kocha Livię i magicznie odkochał się w swojej byłej, nie potrafiłam tego kupić, zwłaszcza że jak sam stwierdził James, przez znaczną część tego niezobowiązującego układu z Livią, przebywali w swoim towarzystwie nietrzeźwi. Mam nadzieję, że w kolejnej części udadzą się na jakąś terapię, bo jak na mój gust oboje są uzależnieni od alkoholu, który jest w tej książce wszechobecny. Mimo tych znaczących mankamentów, dzieło Layli Wheldon okazało się lekkim i przyjemnym w odbiorze romansem, pełnym gorących i zmysłowych scen, dzięki któremu się zrelaksowałam i oderwałam na chwilę od rzeczywistości. „Dance, sing, love. Miłosny układ” to słodko-gorzka opowieść o różnych odcieniach miłości, która nie tylko uszczęśliwia i daje nadzieję, ale też przynosi cierpienie, niepewność i rozpacz, zwłaszcza gdy mężczyzna, którego się kocha, dawno oddał serce innej. To przesycona pożądaniem i skomplikowanymi emocjami historia źle ulokowanego uczucia, które niszczy i odbiera spokój, każąc odrzucić na bok dumę i zdrowy rozsądek. Layli Wheldon ostatecznie nie udało się mnie zachwycić, jednak bez wątpienia stworzyła wciągającą i pełną uczuć książkę, w której nie brakuje namiętności, romantycznych uniesień i zmysłowych doznań, jak również pasji do tańca i śpiewu. Miałam już zbyt wiele razy do czynienia z tym gatunkiem i coraz trudniej mnie czymś zaskoczyć, jednak „Dance, sing, love. Miłosny układ” jako debiut wypadł całkiem nieźle i świetnie się sprawdził w roli lekkiej i niezobowiązującej lektury na lato, dlatego chętnie sięgnę po kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 11:33 1991monika dodał recenzję:
Livia Innocenti pracuje jako tancerka. Poznajemy ją w momencie, kiedy razem z zespołem mają wystąpić podczas trasy koncertowej gwiazdy popu - Jamesa Sheridana. Sława uderzyła piosenkarzowi do głowy, ponieważ wywyższa się, nie znosi sprzeciwu i okazuje wielu osobom totalny brak szacunku, czy nawet zainteresowania. Między tą dwójką od początku dochodzi do zgrzytów, ale ich współpraca jest nieunikniona, ponieważ choreografia została ułożona tak, że często tańczą w duecie. Czy jednak sytuacja się zmieni i uda im się dojść do porozumienia? Bardzo się ucieszyłam na możliwość przeczytania tej książki, ponieważ do tej pory miałam okazję tylko oglądać filmy o takiej tematyce i chciałam się przekonać, czy książka spodoba mi się tak samo, a może nawet bardziej. „Miłosny układ” to książka o tańcu, śpiewaniu i pasji. Spodobało mi się, że było w książce tego tak dużo. Praca tancerza wiąże się z wieloma wyrzeczeniami i wydaje mi się, że zostało to bardzo dobrze ujęte. Długie godziny morderczych treningów, częste podróże, ale przede wszystkim radość ze spełniania swojej pasji. Sama historia wydaje się być banalna, dwójka ludzi z początku darząca się niechęcią, wydarzenie, które to odmienia, i tak dalej ;) nie będę zdradzać więcej. Jednak lekki sposób, w jaki została napisana ta historia oraz, że jest to przeplatane dużą ilością tańca i muzyki, sprawił że książka dla mnie nie była nużąca i mimo pewnej przewidywalności chciałam ją czytać dalej i czytało mi się ją bardzo dobrze. To, co mi się nie podobało to podejście bohaterów do kwestii częstej zmiany partnerów i współżycia. Może jestem staroświecka, ale moim zdaniem ich podejście do tego było zbyt luźne i przez to momentami mnie irytowali. Drugą rzeczą, która mi się nie spodobała to to, że prawie przy każdym spotkaniu pojawiało się mnóstwo alkoholu, wszystko jest dla ludzi i może to wynikało z tego, jaki tryb życia prowadzą bohaterowie, ale moim zdaniem było tego trochę za dużo. Sięgając po tę książkę o autorce nie wiedziałam prawie nic, poza tym, że jej debiutancka książka osiągnęła rekordową liczbę odsłon na Wattpadzie. Bohaterowie książki dużo podróżują i w trakcie czytania zdziwiłam się na kilka wzmianek akurat o Polsce, ale było to pozytywne zaskoczenie. Jakie było moje zdziwienie, kiedy doszłam do końca książka i przeczytałam, że Layla Wheldon to pseudonim polskiej autorki Sandry Sotomskiej! „Miłosny układ” to lekka, przyjemna książka. O ile wątek miłosny wydawał się banalny i nie było tu nagłych zwrotów akcji to wszystkie opisy związane z pasjami głównych bohaterów sprawiły, że książka była dużo ciekawsza. Warto też wspomnieć o zakończeniu – myślałam, że na ostatnich stronach książki nic mnie nie zaskoczy i historia potoczy się tak jak każdy zapewne się spodziewał, ale TO zakończenie to było naprawdę coś dobrego i chcę już kolejną część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 15:31 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Kiedy tylko ujrzałam książkę „Dance, Sing, Love. Miłosny układ”, to od razu zapragnął ją mieć w swoim czytelniczym królestwie. Pragnęłam ją przytulić do serca i czytać tak długo aż przerwie mi nieubłagany sen. Muzyka, taniec i niebezpieczna miłość… To według mnie, naprawdę wybucha mieszanka wrażeń i emocji, które potrafią pochłaniać czytelnika na wiele bezcennych godzin. Nic więc dziwnego, że zapragnęła ją przeczytać i to w jak najbardziej ekspresowym tempie. W końcu… Zauroczona kreatywnym i pełnym emocji opisem oraz rewelacyjną, pełną pasji okładką, zrozumiałam, że obok takiej zmysłowej książki, żaden czytelnik nie będzie potrafił przejść obojętnie :) Fabuła: Według mnie, pomysł na fabułę jest bardzo nowatorski i pełen kreatywności. Porusza… Ciekawi… I wywołuje w czytelniku, fajną nutką literackiej adrenalinki. Co jak co, ale… Gorący rytm tańca połączony z nieco skomplikowaną miłością do ukochanego idola, to moim zdaniem, idealna historia dla wszystkich tych czytelników, którzy szukają w gatunku New Adult szczypty nietuzinkowej świeżości. Książka „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to debiut Pani Sandy Sotomskiej ( Wheldon Layla) i jak to bywa w przypadku debiutów, ma on nie tylko pociągające plusy, ale i także lekko odpychające minusy. Plusy to: * nietuzinkowa fabuła, która przedstawia świat tańca i miłości z punktu widzenia toksycznego showbiznesu. * wciągający styl autorki, który jest nie tylko bardzo płynny i lekki, ale i także nieziemsko emocjonalny. * intrygujące zakończenie historii. * oraz wypełnieni charyzmą bohaterowie. Minusy to: * zbyt mało tańca i muzyki, które widziane byłby emocjami głównych bohaterów. * w pewnych sytuacjach, zachowanie głównej bohaterki może lekko irytować. * (i jak dla mnie) – za dużo alkoholizmu :) Ale podsumowując te wszystkie plusy i minusy, to muszę przyznać, że „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to książka nie tylko bardzo intrygująca, ale i także pełna niespodziewanych zwrotów akcji oraz zmysłowych wichrów namiętności. Styl: „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” czyta się naprawdę bardzo lekko, przyjemnie i co najważniejsze, bardzo wciągająco. Ta książka… Ech… Jest jak narkotyk, który powoduje w sercu czytelnika nieziemski chaos emocji. A wszystko to, dzięki niesamowitemu językowi literackiemu, którym posługuje się autorka. Według mnie jest on niezwykle obrazowy, barwny i pełen nietuzinkowych emocji. I choć „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” jest debiutem literackim Pani Sandy Sotomskiej, to według mnie jest on nie tylko bardzo obiecujący, ale i także pełen nadziei na kreatywne tworzenie New Adult. Bohaterowie: Główną bohaterką książki jest Livia Innocenti – zawodowa tancerka, która swoim tańcem tworzy niezwykłe show podczas głośnych koncertów i topowych teledysków sławnych piosenkarzy. Liv to według mnie odważna i pełna pasji dziewczyna, która jest postacią nie tylko bardzo żywiołową, ale i także bardzo kontrowersyjną. Z jednej strony lubię ją za jej nietuzinkową pasję do tańca, z drugiej jednak strony irytuje mnie ona swoim zamiłowaniem do mocnych trunków i hulańczego trybu życia. Jeśli chodzi o James’a Sheridan’a, to moim zdaniem jest on nie tylko nieziemsko przystojny i utalentowany muzycznie, ale i także nieziemsko arogancki oraz pewny siebie. Ta postać, to takie połączenie Justina Biebera z Cristiano Ronaldo z domieszką Enrique Iglesias’a Z jednej strony boskie ciacho, z drugiej zaś, nieposkromiony wolny duch rządny wrażeń i przygód. Szata graficzna: Okładka książki jest nieziemsko piękna. Pełna dynamiki… Kreatywności… I tego czegoś, co nie pozwala czytelnikowi odwrócić od niej wzroku. Wierzcie mi albo nie, ale kiedy na nią spoglądam, to aż chce mi się tańczyć w rytmie jej literackiego rocka. I co najważniejsze… Według mnie, idealnie komponuje się z treścią zawartą w tej książce. Podsumowanie: „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to pełna erotycznego rytmu i zmysłowej melodii historia, która poruszy w tobie nie tylko magię wyobraźni, ale i także doprowadzi twoje serce do niekontrolowanego wybuchu emocji. Ta książka jest jak narkotyk… Uzależnionia… Zniewala… I powoduje w czytelniku, nieziemski zawrót głowy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 11:38 Ola Miazek dodał recenzję:
Jak każdy internetowy recenzent marzę o wydaniu swojej książki. Często początkujący pisarze publikują swoje teksty na popularnym Wattpadzie. Layla Wheldon, to właśnie jedna z tych osób. Udało jej się, jej książka zanotowała miliony odsłon i tysiące fanów. W najbliższym czasie książka pojawi się na polskim rynku w wersji papierowej. Czy również na półkach księgarni stanie się ona bestsellerem? Livia to młoda zawodowa tancerka, która wyrusza w trasę razem z wielką gwiazdą muzyki pop. Jak szybko się okazuje, Jamesowi woda sodowa już dawno uderzyła do głowy, jest arogancki i egoistyczny. Początkowo ta dwójka nie potrafi znaleźć wspólnego języka. Ku im niezadowoleniu, im dłużej przebywają razem, tym bardziej ciągnie ich do siebie nawzajem. Jak potoczy się ich relacja w świecie pełnym kamer i kolejnych wyjazdów? Czy jest dla nich szansa na miłość w show-biznesie? "Przymknęłam lekko oczy i skupiłam się na muzyce. Czułam rytm wewnątrz siebie, jakby zgrał się z moim przyspieszonym pulsem." Czytając tę książkę znajdujemy się w świecie muzyki, wielkiej namiętności i sławy. Na kolejnych stronach odnajdujemy znane nam utwory i w ich rytmie żyjemy razem z bohaterami powieści. Bohaterowie stawiani są przed kolejnymi wyborami i wielokrotnie muszą wybierać między sławą, a miłością. W czasie chłonięcia całej historii czytelnik odnajduje się w świecie gwiazd i celebrytów, a o tym przecież mogliśmy wyłącznie śnić. Często przeglądając portale plotkarskie zastanawiamy się, kim tak naprawdę są nasi idole z okładek kolorowych magazynów. Layla Wheldon otwiera drzwi do tego odległego świata, ukazuje trudy ich codziennego życia i walkę o miłość. "Tak bardzo pragnęłam, aby mnie kochał. Może mój umysł płatał mi figle i sprawiał, że śniłam o tym, o czym marzyłam." James i Livia to bohaterowie wykreowani od początku do końca. Ona uparta, zdecydowana i z mocnym charakterem, on zakochany w sobie, impulsywny i zabójczo przystojny. Razem tworzą parę, która w świecie młodzieżówek na pewno będzie jedną z najbardziej charakterystycznych. Kiedy ich historia zwalnia, oni nadają jej smaku swoją osobowością. Jeśli chcecie przeczytać "Miłosny układ" to jest to idealna pozycja właśnie na teraz, na gorące wakacyjne dni. Jestem pewna, że pochłoniecie ją w przeciągu kilku dni i tak jak ja z niecierpliwością będzie oczekiwać kolejnej części. Dajcie się ponieść tej przepełnionej muzyką historii i sięgnijcie po nią już teraz. Ciekawostka o książce: Layla Wheldon, to tak naprawdę tylko pseudonim pisarki. Pisarka nazywa się Sandra Sotomska i jest Polką. Już teraz zamówcie książkę przedpremierowo i jak najszybciej dajcie porwać się tej historii, a ja jak zwykle zachęcam Was do obserwowania bloga, Facebooka i komentowania ;) Liczba stron: 528 Wydawnictwo/seria: Editio/Editiored Cykl: Dance, sing, love. Za możliwość przeczytania tej muzycznej historii dziękuję wydawnictwu Editio. Na więcej recenzji zapraszam na mojego bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 09:39 Aleksandra_B dodał recenzję:
Jako osoba wielbiąca filmy taneczne (och, człowiek spędził wiele godzin na ich oglądaniu i marzeniu, by samemu spróbować dorównać utalentowanym tancerzom...), pomyślałam sobie, że debiut Layli Wheldon, gdzie taniec stanowi dość ważny element fabularny, nie może pozostać przeze mnie nie zauważony. Niemalże rozpromieniona możliwością poznania Livii, której świat kręci się wokół tej wspaniałej, aczkolwiek wymagającej dziedziny, wręcz nie mogłam się doczekać lektury. I jak przypuszczałam, początek stanowił niesamowity wstęp do całej powieści. Był przepełniony miłością do tańca. Mgiełka stworzona z pasji i poświęceń dość długo unosiła się nad rozdziałami, a towarzyszące przy tym emocje tworzyły doskonały pakiet wrażeń. Tylko że po jakimś czasie to cudo zeszło ze sceny, ustępując miejsca szalonej historii miłosnej, gdzie uczucia bohaterów zdawały się być napędzane oparami przeszłości oraz nieprzychylnej i niepewnej przyszłości. Nieraz stawałam się świadkiem pięknych i zmysłowych scen, gdzie autorka zgrabnie i ze smakiem przedstawiła sceny łóżkowe, dodając skomplikowanej miłości pikanterii godnej papryczki chilli. Nie obyło się także od ognistych kłótni, a to za sprawą wybuchowych charakterów naszych bohaterów. Jednakże nawet ukazanie prawdziwej przyjaźni czy miłości nie mogło wyzbyć się ze mnie uczucia, że po jakimś czasie brakowało mi tego, co od początku napędzało lawinę zdarzeń i pomogło Livii oraz Jamesowi stanąć na swojej drodze. Także ukazanie związków, gdzie docieranie do siebie poprzez słowa dość często zostawało zastępowane stosunkami seksualnymi czy drobnymi gestami, które wydawały mi się takie... zmechanizowane. Owszem, zdarzały się momenty pełne wyznań i próby załagodzenia spraw, co pozwalało odetchnąć od erotycznych wrażeń, ale i tak bałam się, że lada moment to przeminie i ponownie nastanie ogromny wybuch TYCH uczuć. Dopiero kiedy główna bohaterka przebywała poza zasięgiem naszego gwiazdora, odczuwałam ogromną ulgę, bo właśnie wtedy mogłam odetchnąć od tych scenerii. Rozumiem, mam do czynienia z romansem, ale czy to oznacza, że niemalże na każdym kroku muszę mieć styczność z tego typu scenami? Już nawet chciałam zrobić wyjątek dla pojawiających się w tekście wulgaryzmów (sami dobrze wiecie, jaki mam do nich stosunek), ale kiedy tylko James zaczynał ich używać jako przecinków, chciałam uderzyć go słownikiem, coby mógł odkryć nowe słownictwo. Porzucając jednak te przykre incydenty, wciskając je w ciemny kąt, muszę rzec, że zostałam oczarowana wykreowanym światem. Może jakoś nie ciągnie mnie do zachłyśnięcia się sławą i możliwości płynących z wysokiego statusu, nie mogę odmówić temu wszystkiego jednego – realności. Nie jestem również w stanie zapomnieć o części humorystycznej książki, bo dla niej również nie zabrakło miejsca. Niekiedy musiałam się powstrzymywać przed gwałtownymi wybuchami śmiechu, bo raczej ludzie przechodzący pod moim oknem mogliby się przestraszyć i zejść na zawał, a ja nie chciałabym mieć nikogo na sumieniu! Tylko szkoda, że zakończenie wydawało mi się takie... pospolite? Tylko to słowo ciśnie mi się na usta. Żeby nie było, pobudza ono chęć szybkiego poznania kontynuacji losów Livii i Jamesa, ale mam nieodparte wrażenie, że to już po prostu było. Tylko świadomość, że ja jestem realna, a Livia jedynie wymyślona, powstrzymuje mnie przed uduszeniem tej dziewczyny, gdzie w międzyczasie walczyłabym z chęcią przytulenia jej. Uwielbiałam ją za cięty język, umiejętność wyrażania własnego zdania oraz miłość, jaką obdarzała swoją pasję, jednakże kiedy w grę wchodziły uczucia, wydawała się nie tą osobą, którą polubiłam. Jej niemalże toksyczny związek z Jamesem (inaczej nie potrafię go określić) powoli ją niszczył, Liv stawała się cieniem samej siebie. Chyba niewielu lubi, kiedy bohater wiecznie się upija, aby tylko pogonić w siną dal smutki. A kiedy przyszedł moment zagubienia... Dalsza część opinii znajduje się na blogu: http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 17:55 Anonim dodał recenzję:
ale każdy ma swoje zdanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 19:13 Martyna dodał recenzję:
Mimo że wolę książki fantasy, to ta książka wciągnęłam mnie. Szybko się czyta i powiem że jest wspaniałą. Można przy tej książce płakać, jak i również śmiać się. Powiem tylko że jest warta przeczytani. I myślę, że niedługo ta książka będzie prezentować się u mnie na półce przy innych arcydziełach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 03:47 Anonim dodał recenzję:
Jestem naprawdę mile zaskoczona książką. Fabuła jest świetna, dopracowana na ostatni guzik, bohaterowie cudownie wykreowani, i ten klimat muzyki i tańca w tle. Naprawdę świetny debiut i nie mam się do czego doczepić :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 22:43 Anonim dodał recenzję:
Od dzisiaj ta książka jest moją ulubioną, po prostu kocham tę historię, bohaterów, jej nieprzewidywalność... Po prostu extra! *.*
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 20:44 Tasak dodał recenzję:
Po tę książkę, w wersji tomikowej, sięgnęłam ze względu na to, że czułam niedosyt po przeczytaniu kilku rozdziałów znalezionych na wattpadzie. Nie żałuję, że to zrobiłam. Miałam szczęście zapoznania się ze wspaniałą historią napisaną przez Laylę Wheldon. “Dance, sing, love. Miłosny układ” to książka, która z początku może się wydawać płatkiem śniegu wśród innych romansów wydanych na polskim rynku. Sama też tak myślałam, ale gdy sięgnęłam po dalsze rozdziały, niż te zamieszczone na Wattpadzie, przekonałam się, że moje myślenie było błędne. Historia Livii i Jamesa to niebanalny romans przeplatany tańcem i śpiewem. Schematyczność, występująca na samym początku, z biegiem wydarzeń zanika, a my możemy się cieszyć dobrą dawką dobrego dzieła. Przeplatające się wydarzenia podczas tournée piosenkarza, jak i również zaraz po nim, uświadamiają nas, że autorka chciała pokazać świat romansu od innej strony. Oprócz fantastycznej historii dochodzi nam styl pisania autorki. Gdy sama historia wciągnie nas wystarczająco, lekki styl pisania nie pozwala nam odejść od czytania i sprawia, że pochłaniamy książkę niemal na raz. Sama nie spostrzegłam się, gdy przeczytałam cały tomik. Pozostał niedosyt i oczekiwanie na kolejne części, w które z przyjemnością się zaopatrzę. Livię i Jamesa dzieliło wiele rzeczy, jednym z nich była miłość do whisky jednego z nich, ale nawet największe różnice da się zwyciężyć. Czy tym razem? Przekonajcie się sami czytając tę książkę. Miłość przeplatana tańcem i śpiewem. Płynące uczucia między kartami tomiku. Rytm wybijających palcy podczas czytania opisów prób i występów tanecznych. Poczujcie to samo co czułam i ja podczas czytania Miłosnego Układu. Zachęcam i to bardzo.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2017 o godz 13:12 Anonim dodał recenzję:
Piękna wciągając pełna napięcia opowieść, idealna dla młodzieży
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 09:47 Anonim dodał recenzję:
Dzisiaj na rynku trudno o dobry, nieschematyczny i ciekawy romans. Jednakże zdarzają się takie perełki jak ta, które pochłaniają bez reszty i nie można się od nich oderwać. Historia niebanalna, choć na pierwszy rzut oka tak się może zdawać, intrygująca i pełna nie tylko miłości, ale i humoru oraz przyjaźni. Bohaterowie wykreowani są po mistrzowsku, choć z początku miałam co do tego wątpliwości. Wydawać by się mogło, że zaczyna się dość popularnie – główna bohaterka poznaje chłopaka, z którym się nie lubią i od pierwszego spotkania tylko się kłócą i wyzywają, a później każdy z nas spodziewa się wielkiego "love story", lecz nie – nie w tej powieści. Historia jest skomplikowana, pełna emocji i doprowadza czytelnika nieraz do łez – raz ze śmiechu, raz ze smutku i wzruszenia. Jestem wielką fanką romansów, przeczytałam ich sporo, większości nie zapamiętałam tytułów, ale wiem, że ta książka powala wiele z nich na głowę! Czytelniku, zatrać się w rytmicznym biciu serc tych dwoje i odtańcz z nimi taniec uczuć w Miłosnym Układzie, którego choreografem jest życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2017 o godz 01:40 Katherine dodał recenzję:
Jak można temu dać mniej niż 5 gwiazdek?! To jest najlepsza ksiazka jaka ostatnio przeczytalam! Kocham taniec, muzyke i spiewanie, a to jets pierwsza ksiazka, ktora oferuje to wszystko. I jeszcze dodatkowo cudowny romans!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 01:29 Anonim dodał recenzję:
Po prostu kocham to,nie wiem jak ja wytrzymam do 2 części z tych wszystkich emocji. Nie wiem do kogo porównać autorkę,ma swój własny,cudowny styl i napisała coś kompletnie nowego,czego nie napisał wcześniej nikt inny. Przynajmniej ja nie spotkałam się z inną książką o tematyce tańca i muzyki. Gorąco zachęcam każdego do wejścia w ten cudowny świat!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 21:45 Julia406 dodał recenzję:
Główną bohaterką dance&sing&love jest Livia Innocenti. Młoda, śliczna, utalentowana tancerka współpracuje ze światowymi sławami... Jest doceniana, ma cudownych przyjaciół, przy pomocy pracy zwiedza świat. Kolejne wyzwanie czekające na Livię to Tournee z Jamesem Sheridanem. Razem z grupą taneczną odwiedzają kolejne miasta Europy tańcząc u boku kapryśnego młodego artysty. I choć James jest dla niej jedynie wkurzającym, aroganckim dupkiem... to właśnie z nim spędza najlepsze chwile w swoim życiu. Los podda próbie zarówno ich związek, szczęście, a także karierę Livii. Czy dwudziestokilkuletnia tancerka poradzi sobie z problemami? http://supergirlnieplacze.blogspot.com/2017/02/dance-sing-love.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 14:45 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Livia i James to dwójka różnych ludzi. On to słynna gwiazda, Ona to zawodowa tancerka. Łączy ich jedna scena, a rodziela wiele więcej rzeczy. Czy ta dwójka się polubi? Czy znajdą w sobie to czego im brakuje?  Wow!  To najbardziej oddaje moje emocje po przeczytaniu tej książki. Jest to historia inna od wszystkich i do tego mało spotykana, gdyż niewiele książek jest poświęconych tańcu. Autorka trafiła na oryginalny pomysł i bardzo dobrze przelała go na papier dla czytelników.  Historia Liv i James'a zawiera w sobie bardzo wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Każdy czytelnik poczuje na sobie łzy, gniew, histerię, ale także śmiech, miłość i pożądanie bohaterów. Czuć tutaj również zamiłowanie do pasji, które pokazuje, że w życiu można połączyć pasję z pracą.  Jak dla mnie książka jest idealna i na pewno skradnie nie jedno czytelnicze serce. Jedynym jak dla mnie minusem jest trzymające w napięciu zakończenie, przez które nie mogę doczekać się kolejnej części. Mam nadzieję, że zostanie ona niedługo wydana.  Książkę polecam wszystkim, zarówno tym młodszym, jak i starszym.  Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 10:07 Anonim dodał recenzję:
Książka jest przecudowna :D Czytałam ją bardzo swobodnie. Cieszę się że autorka wyda swoją książkę. Nie spodziewałam się że nastąpi to tak szybko :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 01:08 Sisi dodał recenzję:
Kocham tę książkę,nie wiem jak wytrzymam do kolejnej części. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 00:51 Anonim dodał recenzję:
Kocham taniec, jestem tancerką z zawodu. Książka pochłonęła mnie od prologu, od pierwszej sceny. Nie widziałam żadnego błędu merytorycznego w książce. Autorka albo sama tańczy, albo spędziła sporo czasu na szukaniu informacji. Co do fabuły samej w sobie: jestem nią zachwycona! Nigdy wcześniej nie czytałam czegoś takiego, więc tym bardziej historia mi się podoba, jest bardzo oryginalna. Kocham główną bohaterkę, i innych bohaterów też. Wątki poboczne też wkręcają, więc ani razu się nie nudziłam. Jestem ciekawa jak dalej potoczy się historia w 2 tomie :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 23:19 Anonim dodał recenzję:
Książka jest naprawdę dobra, co mnie bardzo zdziwiło. Rzadko który debiut jest udany, a ten jest genialny. Autorka w bardzo dobry sposób prowadzi fabułę. Bohaterowie są jak prawdziwi, bardzo się z nimi zżyłam. Ciągle coś się dzieje, zapada na długo w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 22:43 Anonim dodał recenzję:
Uwaga: ta książka naprawdę uzależnia i wciąga już od prologu! Lubicie romanse? Klimaty tańca, śpiewu? To na pewno będziecie zachwyceni, jak ja O.O Po przeczytaniu epilogu chciałam tak bardzo zacząć czytać 2 tom, że przez kilka dni chodziłam sfrustrowana. Przejdźmy do konkretów: fabuła oryginalna, ciekawa, pełna zwrotów akcji (przez które kilka razy miała minizawał), cudowne dialogi, kreacja postaci.... Niby książka jest gruuuba, ma ponad 500 stron, ale ja wciągnęłam ją w ciągu 2 dni i nawet nie poczułam tego, że ma aż tyle stron :O Odważę się nawet powiedzieć: autorko, dlaczego TYLKO tyle stron? :( Czekam na 2 tom, mam nadzieję, że wytrzymam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 22:31 Anonim dodał recenzję:
Uwielbiam tę książkę! Mogę powiedzieć z ręką na sercu, że jest naprawdę cudownie napisana, autorka dała powiew świeżości do literatury, niewiele jest książek o tej tematyce, ja właściwie przeczytałam tylko tę, ale zaczęłam szukać innych... i lipa :/ Uwielbiam książkę i mam nadzieję, że 2 tom będzie równie dobry i nie dosięgnie go "przekleństwo 2 tomu", który niestety bywa gorszy niż 1. Trzymam kciuki i nie mogę się doczekać :D
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 21:53 Anonim dodał recenzję:
To jest jedna z najlepszych książek jakie ostatnio miałam okazję czytać! I to jest debiut! :O Nie do uwierzenia, naprawdę. Fabuła wciąga jak nie wiem co, nie da się oderwać od lektury. Bardzo, ale to bardzo oryginalna historia oczarowuje, zapada na dłuuugo w pamięci. Nie wiem jak ja wytrzymam do 2 tomu :D
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 21:47 Mininionek dodał recenzję:
Jedna z najlepszych i najciekawszych książek na wattpadzie bardzo ciekawa i po prostu niecierpliwie czekam na książkę i żeby się dowiedzieć co dalej z Livia i Jamsem
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 21:21 Jagoda Lee dodał recenzję:
Jedna z lepszych książek jakie miałam okazję przeczytac na wattpadzie
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 21:14 Anonim dodał recenzję:
Jedna z najlepszych ksiazek jakie miałam okazję ostatnio czytać! Pełna pasji, emocji, tanca i muzyki.Wspaniale wykreowani główni bohaterowie Liv i James, jak rowniez ich przyjaciele i rodzinkoa. Każdy jest indywidualny i jecyny w swoim rodzaju.Fabuła Batdzo dobrze prowadzona, przemyślana.Wątki nie spieszą, nie nudzą , sa interesujace i ogromnie wciągają czytelnika. Dialogi sa prowadzone śmiało często z dużą dawką humoru.Opisy sa konkretne , interesujące bez zbędnego przeciąganie. Ogólnie książka warta przeczytania, zdecydowanie polecam i wystawiam zdecydowana 5. Sama autorka jest osoba wyjątkowa, ciepła i mam nadzieję, że będę mieć jeszcze nie raz, możliwość czytania jej książeczek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 21:06 Anonim dodał recenzję:
Książka piękna, wzruszająca i w niektórych momentach można się pośmiać np. z pewności siebie James :* Najlepsza książka jaką czytałam . Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-07-2017 o godz 20:52 Anonim dodał recenzję:
Tą książka jest jak paluszki, weźmiesz jednego a po chwili nie ma połowy paczki. Tak samo jest w przypadku tej książki po przeczytaniu pierwszego rozdziału nie możesz przestać, po prostu dalej w nią brniesz. Wydaje się, że opowiadania o miłości pisze się łatwo, lecz tak na prawdę to trudna sztuka. Nie zawsze każdemu się udaje odpowiednio opisać co to znaczy miłość, ale Tobie udało się tego dokonać. Książka jest świetna zarazem na lato jak i na zimę, bo w końcu tańczyć można wszędzie. Polecam ją osobą, które szukają czegoś nowego i świeżego w księgarniach. Gorąco zachęcam do przeczytania i do zatracenia się w "Miłosnym Układzie". Niech taniec poruszy twoim sercem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 19:36 Anonim dodał recenzję:
WOW, po prostu WOW. Ta książka jest świetnym debiutem, wspaniale zaczyna serię (mam nadzieję, że wielu) książek i jest niebiańsko napisana :D Od czego zacząć? Od tego, że główna bohaterka jest dziewczyną, taką jak my? Nie jest wyidealizowana, jest z krwi i kości. Ma swoje dobre pomysły, ale i także te głupie... Tak, wiele razy miałam ochotę nią potrząsnąć z krzykiem "weć się w garść, dziewczyno!". Jednak nie wiem jak ja bym zrobiła na jej miejscu, pewnie to samo, albo coś gorszego :D Kolejną rzeczą jest tematyka i klimat. Jest to genialny romans z tańcem i muzyką w tle. Nie sposób się nudzić podczas czytania. Podczas lektury wspominane piosenki odbijały się echem w mojej głowie. Jestem wybredna, jeśli chodzi o romanse. Nie czytam erotyków. Ta książka jest dla mnie idealna. Sceny seksu są nieliczne, a jak już są, to są cudownie opisane, w ogóle nie wulgarnie. To jest naprawdę sztuka, żeby tak je napisać. James, główny bohater, no kurde, ile razy miałam ochotę go zabić, a na końcu i tak go pokochałam :D Polecam każdemu, naprawdę. Z czystym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 19:26 Anonim dodał recenzję:
Książka sprawia, że człowiek zupełnie się w niej zatraca. To niezły złodziej czasu :D Podczas czytania zapomniałam zupełnie o rzeczywiści. Naprawdę polecam każdemu, każdy zznajdzie coś dla siebie. Fani muzyki, tancerze, romansu. W ogóle jestem w szoku, że to debiut... Bo wszystko jest tak świetnie opisane, cudownym językiem :O Naprawdę polecam ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 19:15 Anonim dodał recenzję:
Nigdy nie powstanie książka, ktora spodoba się każdemu: taka prawda. Jeśli ktoś nie lubi tańca, muzyki, romansu, ani klimatów step up, to książka mu się nie spodoba. Ja przyznam szczerze zakochałam się w tej książce. W fabule, w historii, bohaterach. Jakby tego było mało, książka jest technicznie napisana cudownie, nie widziałam żadnych powtórzeń, czy innych głupich błędów. Żadnego masła maślanego :D Nie wierzę, że to debiut. Ta książka jest za dobra na debiut, jestem w szoku. Książka pokazuje siłę miłości, jej białe i czarne strony, ale także jak ważna jest przyjaźń oraz rodzina. Oby 2 część wyszła szybko, bo muszę się dowiedzieć, co jest dalej :D
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-07-2017 o godz 19:05 Anonim dodał recenzję:
Nie czytam romansów, bo nie lubię. Mało który mi się podoba, większość to chłam i gnioty nie warte czasu. Ta książka mnie zainteresowała, bo jest to książka o tańcu, jako jedna z niewielu na polskim rynku. Sięgnęłam więc po nią i powiem, że nie żałuję. Książkę można opisać w kilku słowach: arcydzieło, miłość, taniec, śpiew i złamane serca. Naprawdę zachęcam każdego miłośnika romansów o sięgnięcie po tę lekturę. Skoro mnie się spodobała, to pewnie i wam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-07-2017 o godz 18:54 Anonim dodał recenzję:
Co ty duzo mówić: jest to GENIALNY debiut pisarski. Autorka ma świetny warsztat pisarki, wspaniale prowadzi akcję. Wykreowanie bohaterów to cud, miód i orzeszki. Bardzo zżyłam się z główną bohaterką... i jej przyjaciółką, Kathy. Podczas czytania doskonale czuć ten taneczny klimat, muzyka, śpiew i taniec towarzyszy nam na każdym kroku, prawie na każdej stronie. Nigdy nie myślałam, że taki klimat uda się zachować w książce. W filmie, tak, ale w książce? Jestem w szoku. I podziwiam autorkę, że jej się to udało, bo to tylko świadczy o tym, że naprawdę ma talent. Od pierwszej strony, aż do ostatniej czułam pragnienie czytania, książka w ogóle nie nudziła. A zwroty akcji przyprawiały mnie o palpitację serca. Badzo, bardzo chcę już 2 tom i czekam na niego z nicierpliwością. Nie łatwo przyszło mi pożegnać się (na razie!) z bohaterami.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-07-2017 o godz 18:43 Anonim dodał recenzję:
Książka jest wspaniała: tylko tyle jestem w stanie napisać. Główna bohaterka jest chyba najlepszą bohaterką z jaką miałam kiedykolwiek do czynienia. Książka pokazuje prawdziwe oblicze miłości, ale też to, że przyjaciele są bardzo ważni. Autorka nie skupia się tylko na głównej parze bohaterów, ale także na wątkach pobocznych. Pochłonęłam książkę bardzo szybko, naprawdę polecam. Czekam na 2 tom. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
25-07-2017 o godz 14:39 zosia dodał recenzję:
Sięgając po książkę nie spodziewałam się, że została napisana przez Polkę. Pseudonim mnie zmylił, a że nie szukałam żadnych informacji na temat autorki, było to dla mnie miłym zaskoczeniem. Powieść czyta się bardzo przyjemnie. Lekki styl pisania Sandry Sotomskiej sprawił, że przez kolejne strony dosłownie płynęłam. Nie było niepotrzebnego przedłużania, nudniejszych fragmentów. Każdy rozdział sprawiał, że chciałam więcej, byłam coraz bardziej ciekawa historii bohaterów. Książka nie była idealna. Przeszkadzał mi w niej nadmiar wulgaryzmów. Bardzo często są one wykorzystywane w literaturze, ale z umiarem, którego tu zabrakło. Było ich zdecydowanie za dużo, przez co momentami lektura mnie męczyła! Nie spodobał mi się również wszechobecny alkohol. Niejednokrotnie odniosłam wrażenie, że bez whisky główni bohaterowie nie potrafiliby normalnie rozmawiać. Może to był specjalny zabieg autorki, ale mi nie przypadł do gustu. Pomimo, że miałam do książki pewne zastrzeżenia, naprawdę mi się spodobała. Sandra stworzyła niezwykłą historię o pasji, miłości i przyjaźni. Wplątała w nią trójkąt, a właściwie kwadrat miłosny, który okazał się ciekawym rozwiązaniem. Przepychanki, igraszki słowne dodały powieści charakteru i pomogły utrzymać ją w lekkim klimacie. W życiu są rzeczy, o której warto walczyć i na to również zwróciła uwagę autorka. Zakończeniem natomiast rozłożyła mnie na łopatki. Spodziewałam się czegoś w stylu "żyli długo i szczęśliwie". Nie tym razem! W epilogu Sandra rozpoczęła nowy wątek, którym wzbudziła moją ciekawość względem kontynuacji. "Dance Sing Love. Miłosny układ" to powieść, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Jestem pewna, że spędzicie przy niej miło czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-07-2017 o godz 13:41 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Cała recenzja pod linkiem: http://www.dominika-szalomska.pl/2017/07/170-recenzja-ksiazki-dance-miosny-ukad.html TA KSIĄŻKA TO ZŁO!!! Caps jest zamierzony. Serio... dawno tak nie męczyłam się przy czytaniu i dawno już nie czytałam takich absurdów. Zacznijmy jednak od początku, który był okay. Wciągnęłam się, nawet było fajnie, lekko, przyjemnie i nie miałam żadnych uwag. Byłam przekonana, że całość zostanie pociągnięta w tym stylu, no ale... nie. Im dalej brnęłam, tym bardziej było źle, strasznie, psychicznie i absurdalnie. To słowo chyba najbardziej oddaje zawartość tej powieści, bo ona jest niewiarygodnie zła. Przysięgam, nie mam pojęcia, czemu ma tyle wejść, czemu ludzie tak na nią głosowali i kurde no... czemu? To pytanie mi nie daje spokoju, od kiedy odłożyłam tę powieść, nie rozumiem tego zachwytu, a tym bardziej jej fenomenu. Pewnie wiele osób w tej chwili ze mną się nie zgodzi i zje mnie, ale to moja opinia. Mnie ona zmęczyła, książka ma 520 stron, a ja przed cztery-setną się poddałam i odłożyłam na kilka godzin, bo nie dawałam rady. Byłam gotowa rzucić w kąt i już nigdy nie ruszać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-07-2017 o godz 14:37 werka777 dodał recenzję:
Myślałam, że to będzie kolejna historia o Kopciuszku, który na parkiecie olśniewa zamożnego księcia. Byłam w błędzie. Kopciuszek nie jest nieśmiałą myszką, a książę nie wydaje się zaślepiony urokiem tanecznej partnerki. Tak tak, to nie jest książka, w której wielki wybuch budzi lawinę miłosnych emocji będących w stanie pokonać każdą z przeszkód. „Dance, sing, love. Miłosny układ” to powieść o podrygach uczucia, podążająca skomplikowaną ścieżką pełną zwrotów akcji. Jest dawna miłość Jamesa, do której mężczyzna ma ogromną słabość, są zawahania Livii, która szuka wsparcia u boku pewnego znajomego. Jaki finał będzie miała ta historia? Nie wiem, bo zakończenie książki, swoją drogą fundujące mocny i absolutnie niespodziewany cliffhanger, zapowiada kolejną, intrygującą część serii. Autorka proponuje zmienną scenerię, której jednak zawsze towarzyszy piękno ludzkich pasji. Paryż, Rzym, Londyn, na czele ze śpiewem, tańcem, ale także zazdrością i nadzieją na lepsze jutro. Miałam moment kryzysu, kiedy książka odrobinę zaczęła mnie przytaczać. Szybko minęło, ponieważ wyszukani bohaterowie nie pozwalają się nudzić. A wrażeń naprawdę mi nie zabrakło. Takie love stories wpadają w nasze ręce wtedy, kiedy myślimy, że w literaturze już nic nie będzie w stanie nas zaskoczyć. „Dance, sing, love. Miłosny układ” przywróciła mi wiarę w to, że na temat miłości jest jeszcze naprawdę wiele do powiedzenia. Jeżeli szukacie wiarygodnych scenariuszy i romansów z szerokim wachlarzem przeszkód na czele, powieść może się Wam spodobać. Ja jestem bardzo zadowolona i czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
24-07-2017 o godz 13:12 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Muszę przyznać, że jest to pierwsza powieść o tańcu, jaką czytałam. Nie mam pojęcia dlaczego, gdyż uwielbiam filmy o tej tematyce. Być może obawiałam się, że książka nie jest w stanie w całości oddać tego gorącego, namiętnego klimatu, jaki wytwarza się na parkiecie miedzy dwójką tancerzy. Autorka udowodniła mi jednak, jak bardzo się myliłam. "Miłosny układ" działa na wszystkie zmysły czytelnika. Przenosi go w świat pasji i namiętności. To bez wątpienia niesamowita opowieść, która nie tylko wzrusza ale i rozpala od środka. To płomienna historia o różnych obliczach miłości. Pokazuje jak bardzo skomplikowanym i burzliwym jest uczuciem. Może być najpiękniejszą z emocji, która nas uszczęśliwia jak nic innego, ale zarazem może dawać nam największy, niewyobrażalny wręcz ból. Podobno znienawidzić można tylko tę osobę, którą się kiedyś kochało. Są to dwa najsilniejsze doznania, niestety bardzo ze sobą powiązane. Życie z kimś w związku nigdy nie jest tak kolorowe, jak sobie to początkowo wyobrażamy, daleko mu do naszych marzeń. W miłości nic nie jest łatwe. Nie da się jej nieraz zrozumieć, nie rządzi się ona żadnymi zasadami. Człowiek często sam, nie jest do końca pewny, co właściwie czuje i jak ma postąpić. Książka pokazuje również, że nawet jeśli ktoś nas bardzo zrani, nasze uczucia nie wygasną. Czy jednak można partnerowi wszystko wybaczyć? Czy jest sens ciągnąć związek, który nas niszczy? Opowieść ta w doskonały sposób uświadamia także, jak wieczne awantury i wzajemne ranienie się, brutalnie zabija to uczucie. W takim wypadku nie można mówić o szczęśliwej relacji, a raczej o przyzwyczajeniu do czyjejś obecności. Niestety daje to więcej smutku niż radości. Pamiętajmy jednak, że mimo wielu krzywd, nie można zamykać serca, trzeba wierzyć, że najpiękniejsze jest nadal przed nami. "Warto ryzykować. Na tym właśnie polega życie. Na ciągłym ryzykowaniu i graniu va banque. O wszystko. Nie zamykaj swojego serca, ponieważ zostało zranione i złamane. Może ktoś w przyszłości wejdzie z butami do twojego życia z taśma klejącą zrobioną z miłości i wszystko poskleja w całość." Bardzo polubiłam Liv. Autorka bez skrępowania ujawnia najskrytsze emocje głównej bohaterki, dzięki czemu czytelnik ma możliwość naprawdę dokładnie ją poznać. Dla niektórych jej zachowanie może okazać się dziecinne i naiwne. Czy jednak można się śmiać z tego że nie wie, czy podążać za sercem, czy za rozumem? Czy głupotą jest to, że cierpiała dla uczucia? Każdy kto kochał, wie że miłość nieraz odbiera logiczne myślenie. Osobiście nie mam pojęcia, jakbym postąpiła na jej miejscu. Bardzo przeżywałam rozterki tancerki, chciałam, by zaznała prawdziwej bliskości, która da jej wreszcie szczęście, a nie tylko ból i żal. Muszę przyznać, że podziwiam jej siłę i to, że przetrwała te trudne chwile. Zachwyciła mnie również tym, że mimo, iż jest osobą znaną, ma kompleksy i słabości tak jak każdy z nas. Niewątpliwie jest to również przepiękna historia o prawdziwej przyjaźni. To ona daje nam energię do życia i pomaga stanąć na nogi po traumatycznych przeżyciach związanych z nieszczęśliwą miłością. Znajomi Livii byli naprawdę fantastyczni, wspierali ją z całego serca i bronili. Nie da się ich nie pokochać. Chyba każdy marzy o takich osobach w swoim życiu. Powieść ta pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Losy bohaterów śledziłam z zapartym tchem a emocje, które nimi targały udzielały się również i mi. Podczas tej lektury niejednokrotnie odczuwałam złość, rozczarowanie i współczucie, ale nie zabrakło również pięknych momentów, pełnych wzruszeń. "Miłosny układ" odrywa od rzeczywistości, przenosi czytelnika w świat tańca, pasji i namiętności. Wywołuje wiele silnych emocji a niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że nie można się od niej oderwać. To fascynująca powieść o uczuciach, pragnieniach i przyjaźni, która zawładnęła moim sercem. Sądzę, że zawiera wszystko, czego oczekujemy od dobrej, przyjemnej lektury. Książka na długo zostanie w mojej pamięci a zaskakujące zakończenie przyprawiło mnie o zawrót głowy. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, a was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę niesamowitą pozycję. Zapewniam, ze czeka was fantastyczna, porywająca przygoda, z której nie będziecie chcieli wrócić do rzeczywistości! http://zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
20-07-2017 o godz 17:28 Monika Zakrojszczyk dodał recenzję:
Czytałam książkę na wattpadzie, ale z chęcią przeczytam jeszcze raz, bo jest świetna! A wydanie jej jest dowodem na to, że marzenia się spełniają. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-07-2017 o godz 00:00 Anonim dodał recenzję:
Czytałam książkę na wattpadzie. Gorąco polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
14-07-2017 o godz 14:13 Anonim dodał recenzję:
Zaczęłam czytać tę książkę na wattpadzie i kiedy byłam w połowie, niestety została usunięta ze względu na poprawki do wydania. Nie mogę doczekać się jak ją już odbiorę, bo niejedna z moich przyjaciółek przeczytała już całą przede mną i była mile zaskoczona. Liczę na to, że druga połowa będzie równie ciekawa, zwroty akcji, które będą na sto procent, jak najbardziej zaskakujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
12-07-2017 o godz 12:27 Anonim dodał recenzję:
Jedna z najlepszych książek zaraz po "After" którą przeczytałam na wattpadzie ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-07-2017 o godz 23:58 Irena Lenart dodał recenzję:
Jeżeli palpitacje serca, wstrzymywanie oddechu w nagłych zwrotach akcji i niemożność oderwania się od czytania tej książki, nie są wyznacznikami tego, iż ta książka jest wręcz FANTASTYCZNA, to już sama nie wiem, co jest takim wyznacznikiem. Na Watpadzie, książka ta składała się (tak jakby) z dwóch i pół części. "Połknęłam" je w kilka godzin. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-07-2017 o godz 20:58 Anonim dodał recenzję:
Czytałam tę książkę na watpadzie i zakochałam się w niej. Serdecznie polecam dla wszystkich osób, które lubią niekonwencjonalne romanse. Uważam, że produkt jest wart swojej ceny.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-07-2017 o godz 14:14 Anonim dodał recenzję:
jedna z najlepszych książek na wattpadzie. jestem wdzięczna mojej koleżance, że poleciła mi ją, bo zdążyłam przeczytać dwa razy i jestem bardzo dumna z autorki. już nie mogę się doczekać przeczytac po raz kolejny w takim wydaniu!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-07-2017 o godz 15:39 wiktoria Iwańska dodał recenzję:
Pierwszy raz zetknęłam się z tą książką na Wattpadzie. Niestety trafiłam na okres czyszczenia i usuwania rozdziałów. Nie zdążyłam przeczytać wszystkich. Jeżeli wahacie się przez zakupem tego małego arcydzieła to wiedzcie, że nie powinniście. Jest to jeden z lepszych Romansów jaki kiedykolwiek czytałam i naprawdę polecam. Nie miałam okazji przeczytać całości, ale myślę, że zaskoczy mnie tak pozytywnie jak kilka pierwszych rozdziałów, które czytałam. aka StrażniczkaNocy
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-07-2017 o godz 12:17 Anonim dodał recenzję:
Ja na Wattpadzie na tą książkę trafiłam niestety po pierwszym usunięciu rozdziałów. Przeczytałam to, co było, i praca od razu mi się spodobała. Świetna, dopracowana, po prostu cud, miód i orzeszki. Nie mogę doczekać się premiery, Sandra jest wniebowzięta wspaniałymi wynikami w przedsprzedaży w Empiku. Cieszę się, że udało jej się wydać DSL, i wprost nie mogę się doczekać pierwszej części tej trylogii. :D
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-07-2017 o godz 13:52 Anonim dodał recenzję:
Super książka! Czytałam na wattpadzie i nie mogę się doczekać aż będzie w moich łapkach... Gorąco polecam! 💗 Gratuluje Sandra! Jestem z tobą! 💗
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2017 o godz 21:59 Emilia Błęka dodał recenzję:
Czytałam książkę na wattpadzie 😍😍 Kocham ją i polecam oraz zachęcam do kupowania 😍😍
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-07-2017 o godz 10:11 dżasta dodał recenzję:
Kojarzy ktoś "efekt motyla"? W moim przypadku był to moment pobrania aplikacji Wattpad na telefon :) Kocham czytać, a e-booki super się nadają na podróże :D Na "Dance, sing, love. Miłosny układ." trafiłam przez polecenia innych użytkowników. Przepadłam całkowicie..<3 Świetna książka, z pozoru może wydawać się, że jest to kolejna przewidywalna historia, jednak nic z tych rzeczy :DD Fabuła jest dopracowana,a żaden z bohaterów nie pojawia się przypadkiem. Ta książka wzbudza wiele emocji, czasem naprawdę skrajnych. Były momenty wzruszające, ale i takie, które bawiły do łez. Jeżeli są tu osoby, które wahają się nad zakupem to naprawdę nie ma potrzeby się już dłużej zastanawiać. Liczę, że udało mi się zachęcić do przeczytania, serio warto :) Dobry pomysł na prezent dla fanek romansów <3 :***
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
05-07-2017 o godz 00:50 Anonim dodał recenzję:
Już nie mogę się doczekać, Kiedy bede miała ta książkę w ręku! 💞
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2017 o godz 23:13 S dodał recenzję:
Super książka !! nie dziwię się, że tak szybko wpija się do góry w top !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2017 o godz 23:08 Anonim dodał recenzję:
Naprawdę super książka, fabuła jest dopracowana, bohaterowie są cudownie wykreowani, fabuła jest zajebista, połączenie tańca z romansem, to zdecydowanie mój typ :D Livia jest bohaterką, której nie da się nie lubić, podobnie jak jej przyjaciele. A propo postaci drugoplanowych, są tak samo świetnie napisani jak pierwszoplanowi, nie są to "zapychacze" :D
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
04-07-2017 o godz 22:46 Anonim dodał recenzję:
Byłam od początku na wattpadzie gdy to jeszcze było fanfiction <3 Nie mogę się doczekać przerobionej wersji <3
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
04-07-2017 o godz 20:24 Anonim dodał recenzję:
Ahhh, nareszcie! Muszę zamówić w empiku! Czytałam oczywiście na wattpadzie i jestem zakochana.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
04-07-2017 o godz 19:43 Anonim dodał recenzję:
Znalazłam na Wattpadzie, pokochałam na Wattpadzie.... Zamówie na Empiku. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
04-07-2017 o godz 18:55 Anonim dodał recenzję:
Czytałam jeszcze na Wattpadzie
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przyrodni brat Ward Penelope
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zranieni. Tom 1 Ward H.M.
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podniebny lot Lilley R.K.
35,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Making Faces Harmon Amy
36,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pieśń Dawida Harmon Amy
36,99 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bez uczuć Sheridan Mia
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwiedź mnie Glines Abbi
27,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zła Julia Rayven Leisa
27,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ladies Man Evans Katy
26,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje We dwoje Sparks Nicholas
27,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zły Romeo Rayven Leisa
30,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez słów Sheridan Mia
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Confess Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Upojenie Proby Kristen
30,99 zł
37,80 zł
strona produktu - rekomendacje Bez szans Sheridan Mia
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ugly love Hoover Colleen
33,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści