Córki smoka (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 37,99 zł

Cena:
37,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Andrews William Książki | okładka miękka
37,99 zł
asb nad tabami
Bracht Mary Lynn Książki | okładka miękka
36,99 zł
asb nad tabami
Gyutae Lee Książki | okładka miękka
33,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Po długiej podróży do sierocińca w Korei dwudziestoletnia Amerykanka Anna Carlson dowiaduje się, że jej biologiczna matka nie żyje. Jednak właśnie w chwili, gdy zdruzgotana kobieta dochodzi do wniosku, że przebyła całą drogę na próżno, tajemnicza staruszka podaje jej paczuszkę zawierającą wiekowy grzebień i kartkę z adresem.

Dzięki temu Anna trafia do mieszkania niezbyt zamożnej, lecz eleganckiej kobiety – Hong Jae-hee, która opowiada jej o niesamowitych wydarzeniach zaczynających się od japońskiej okupacji Korei i Chin podczas II wojny światowej, kiedy to ponad dwieście tysięcy Koreanek zostało niewolnicami japońskich żołnierzy – „kobietami do towarzystwa”. Jae-hee zna tę historię bardzo dobrze: była jedną z nich.

Anna odkrywa, że cenny grzebień ze skorupy żółwia, ozdobiony dwugłowym smokiem z kości słoniowej, pokonał wraz z kobietami w jej rodzinie mnóstwo przeciwności losu. Im lepiej dziewczyna poznaje jego historię, tym bardziej uświadamia sobie, że wraz z grzebieniem trafia do niej dziedzictwo niewyobrażalnej siły charakteru, odwagi, miłości i niezłomności.

"William Andrews z niemal zapomnianego faktu historycznego stworzył wspaniałą powieść, pełną niesamowitych wydarzeń, które spaja postać głównej bohaterki Jae-hee... Czytelnik, szukający trzymającej w napięciu opowieści z tłem historycznym, silnymi charakterami oraz wiarygodnymi i wciągającymi dialogami, znajdzie tutaj wszystko, czego potrzebuje. Historia o ludzkiej godności, zbrodniach i ścieżkach do odzyskania siebie, wypełniona brutalnymi scenami, odkrywaniem tajemnic, walką o przetrwanie i obrazami traumy, pozostawia niezatarte wrażenie. Wielka szkoda, że owe fakty z przeszłości nie zostały dotąd dokładnie zbadane. To odkrycie, które jak najbardziej zasługuje na uwagę. Wspaniale, że Andrews postanowił zbadać temat i nagłośnić go właśnie teraz w postaci odpowiedniej nie tylko dla pasjonatów historii i naukowców".
D. Donovan, Midwest Book Review

Tytuł: Córki smoka
Autor: Andrews William
Tłumaczenie: Warda Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-07
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 40 x 140
Indeks: 25443424
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
17
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
01-05-2018 o godz 11:20 Kinga Barczyk dodał recenzję:
Ciekawie napisana i wciagajaca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 18:35 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Córki smoka”, to opowieść, która zostanie w moim sercu i umyśle już na zawsze. Takie historie jak ta, odciskają piętno na czytelniczej duszy, boleśnie naznaczają i brutalnie otwierają oczy na pewne kwestie. Nie jest to jedynie opowieść o niewoli i dramacie młodych kobiet, to zaledwie fragment tej historii. Kronika życia Jae-hee pokazuje także siłę charakteru, niezłomność i niezwykłą walkę o odzyskanie utraconej godności i niegasnącą nadzieję na lepsze jutro. W tej fikcyjnej bohaterce zaklęte są duchy wszystkich krzywdzonych w czasie wojny kobiet. Choć jej losy są fikcją literacką, nie umniejsza to ich znaczenia, bo czytelnik w trakcie lektury cały czas jest świadomy, że podobne historie przytrafiły się setkom tysięcy Koreanek. Połączenie historycznych faktów z opowieścią o odkrywaniu korzeni i fascynujących rodzinnych tajemnic dało niezwykłą książkę, trudną i bolesną, a za razem wciągającą i pięknie napisaną. Autor z niebywałą subtelnością i taktem, ale także konieczną dawką dramatycznych i okrutnych scen, kreśli fikcyjną opowieść opartą jednak na solidnych historycznych podstawach i inspirowaną prawdziwymi opowieściami koreańskich kobiet do towarzystwa. Myślę, że każdy emocjonalnie dojrzały czytelnik powinien zmierzyć się z tą historią. Gwarantuję, że nie zapomnicie jej nigdy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2018 o godz 16:12 Magia słowa dodał recenzję:
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i przyznać muszę, że było jak najbardziej... udane. Naprawdę byłam w niemałym szoku, gdy zaczynałam ze strony na stronę wciągać się jeszcze bardziej. Nie przypuszczałam, że pozycja ta wyda mi się tak bardzo interesująca. Ale to dobrze, bo dzięki niej czas leciał mi szybko i przyjemnie. Czyta się bez jakichkolwiek przeszkód, myślę, że polubicie w mig pióro autora, które nie jest trudne, a lekkie i przyjemne. Jest to jeden z autorów, którzy dzięki swojemu stylowi pozwalają czytelnikowi w stu procentach odprężyć się, a jednocześnie zaintrygować by z wielkim zapałem śledzić dalsze losy bohaterów. Ja przepadłam - gdy zaczynałam lekturę. Niestety ostatni przystanek, na którym musiałam wysiąść zobowiązywał mnie do odłożenia jej do torebki. Mimo, iż chciałam poznać jeszcze jeden rozdział... Ale dwukilometrowy spacer do pracy był tu priorytetem. Cieszę się, że poznałam Córki smoka bo dzięki plastycznemu i bardzo barwnemu stylowi, jakim się posługuje autor mogłam odpocząć, zrelaksować się i zaciekawić. Jeśli będę mieć jeszcze kiedykolwiek okazję poznać coś innego od pisarza, na pewno to zrobię. I to jest dziwne, bo ja i książki historyczne? Dla wielu może być to ogromny szok. (Nic się nie martwcie, dla mnie też. :P) Z kolei przechodząc może do bohaterów... Anna, główna postać niekoniecznie przypadła mi do gustu. No, może nie chodzi o kwestię lubię czy nie, ale jakoś mało o niej było w kontekście całej historii. Bo ona tak jak i my poznajemy dzieje swojej matki, babci i innych osób z rodziny i to jest fascynujące i to jest główne, wręcz najważniejsze... Jae-hee była dla mnie tutaj najważniejsza i najbardziej interesująca ze wszystkich. To, co ją spotkało było naprawdę... okropne. Niemniej jednak poprzez poznanie historii opowiedzianej przez nią niejednokrotnie spowodowało, że włosy dosłownie stanęły mi dęba. To, co wspominała było naprawdę okropne i nikomu nie życzę takiego życia. Jednak cała moja sympatia powędrowała właśnie do niej i myślę, że gdy i Wy poznacie jej opowieść, zaczniecie darzyć ją ogromnym szacunkiem. Myślę, że cała powieść nabrała barw dzięki tej osobie. Chociaż ciężko mówić tu o barwach gdzie wszystko było czarno białe i ewentualnie szare. Pozostali bohaterowie co po niektórzy również są ważni, ale nie będę się o nich rozpisywać. Jeśli sięgniecie po powieść to dowiecie się o nich lepiej no i co ważne - sami ich poznacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2018 o godz 16:26 aleksnadra dodał recenzję:
„Córki smoka” to wyjątkowa książka, nieszablonowa, łamiąca tabu, pozwalająca zapamiętać kobiety, których godność została wystawiona na ogromnie bezduszną próbę. więcej: http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2018/04/patronat-corki-smoka-william-andrews.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2018 o godz 11:05 PospolitaOla dodał recenzję:
Dwudziestoletnia Amerykanka Anna Carlson udaje się do sierocińca w Korei. Dziewczyna chce odnaleźć swoją biologiczną matkę, niestety nie udaje jej się to. Gdy odpuszcza, nieoczekiwanie spotyka staruszkę, która wręcza jej pakunek zawierający wiekowy grzebień i kartkę z adresem. Tak bohaterka trafia do mieszkania niezbyt zamożnej, lecz eleganckiej kobiety - Hong Jae - hee, która opowiada jej o wydarzeniach zaczynających się od japońskiej okupacji Korei i Chin podczas II wojny światowej, kiedy to ponad dwieście tysięcy Koreanek zostało niewolnicami japońskich żołnierzy - "kobietami do towarzystwa". Starsza kobieta była jedną z nich... Okazuje się, że grzebień odgrywa bardzo ważną rolę w życiu Hong Jae - hee, a także Anny... Im bardziej bohaterka zagłębia się w jego historię, tym bardziej uświadamia sobie, że wraz z grzebieniem trafia do niej dziedzictwo niewyobrażalnej siły charakteru, odwagi, miłości i niezłomności. W ostatnim czasie brakowało mi jakiejś książki z mocnym przekazem, która nie będzie opowiastką o zakochanych nastolatkach. I trafiłam bardzo dobrze. "Córki smoka" to przede wszystkim opowieść o kobiecie, która przetrwała drugą wojnę światową. Wiodła spokojne życie, dopóki nie zabrano do armii jej ojca... a następnie ją i jej siostrę zmuszono do bycia "kobietami do towarzystwa". Przetrwała czas, kiedy była gwałcona. Udało jej się uciec. Wszystko miało układać się już tylko lepiej, lecz tak nie było... Książka jest przesiąknięta wieloma opisami tego, jak Koreanki w tamtym czasie były traktowane. Ja obawiałam się brutalnych opisów wykorzystywania tych kobiet, ale nie były one tak straszne - dało się je czytać Podsumowując, książka jest ciekawa, opisuje niełatwy temat, ale nie jest też brutalna. Z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej zainteresowana dalszymi losami bohaterów. Absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam. http://pospolitaola.blogspot.com/2018/04/recenzja-ksiazki-corki-smoka-william.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2018 o godz 08:33 Anonim dodał recenzję:
Kiedyś bardzo dużo podróżowałam. Snułam plany na kolejne lata i ciułałam oszczędności, bym mogła zwiedzać świat na własnych warunkach – bez biur podróży, rezydentów wciskających kolejne „interesujące” wycieczki, tłumnych stolic i plaż. Pamiętam moment, kiedy zamarzyła mi się podróż do Korei (najlepiej Północnej). Oczywiście wstępna kalkulacja kosztów wykluczyła tę przygodę z moich planów na najbliższy czas, aczkolwiek chęć poczucia orientalnego klimatu oraz zainteresowanie tym niezwykle odmiennym kulturowo krajem pozostały mi do dzisiaj. Z tego powodu od dawna interesują mnie książki, których akcja dzieje się właśnie na Półwyspie Koreańskim. Jeśli ich treść przynosi mi dodatkowo choć namiastkę wiedzy historycznej, traktuję je jako tym ciekawsze. Właściwie, jeśli się chwilę zastanowię, to dochodzę do wniosku, że powieść obyczajowa z tłem historycznym to chyba mój ulubiony gatunek. Właśnie dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po „Córki smoka” Williama Andrewsa. Anna Carlson jest Amerykanką koreańskiego pochodzenia. Jedyne, co wie o swojej biologicznej matce to to, że oddała ją do adopcji tuż po urodzeniu. Gdy dziewczyna dorasta, a jej przybrana matka umiera, postanawia zmierzyć się z prawdą i odszukać kobietę, która pozbyła się jej, nie dając szansy na wspólne życie. I choć nic nie dzieje się po myśli Anny, podróż do Korei zmienia całe jej życie w sposób, którego zupełnie się nie spodziewała. Poznaje swoją babcię, a wraz z nią niezwykłą historię jej życia, która staje się kluczowa w całej powieści. Nie chcę jednak streszczać tutaj całej książki, bo odebrałabym Wam zbyt wiele. Powiem tylko, że początek tej historii ma miejsce w czasie drugiej wojny światowej, kiedy to Korea była okupowana przez Japończyków. To właśnie wtedy powstawały tzw. strefy komfortu, w których Koreanki były „kobietami do towarzystwa”. Osobiście uważam to za eufemizm, bowiem ta „towarzyskość” sprowadzała się wielokrotnie do bicia, poniewierania i gwałcenia. Trzydzieści razy dziennie. Jedną kobietę. „Córki smoka” to fikcja literacka, o czym autor często wspomina w swoich wywiadach, dlatego nie można zarzucić mu, że z czymkolwiek przesadził czy podkoloryzował. To nie jest ani reportaż, ani książka historyczna. Mimo to jej akcja dzieje się w czasach, których istnieniu nie da się zaprzeczyć. Nie da się również zakwestionować istnienia wspomnianych stref komfortu oraz kobiet, które przeszły prawdziwe piekło zafundowane przez japońską armię. Zresztą, na końcu książki znajdziemy ich zdjęcia. Tych kilka prawd wtłoczonych w ponad czterysta stron fikcji wystarczyło, by wzburzyć moją krew i wywołać mnóstwo emocji. Od strachu i bólu przez brak zrozumienia i pogardę, aż po ulgę, że te czasy już za nami i nadzieję, że ludzie przestaną urządzać innym piekło na ziemi. Ta książka naprawdę mną wstrząsnęła. Jednak mimo ogromnego bólu, jakim jest wypełniona (mocno odczuwanym przez czytelnika), czyta się ją niezwykle szybko. To zasługa Andrewsa, który każde miejsce opisuje niezwykle plastycznym językiem, a swoim bohaterom nadaje cechy, które sprawiają, że nie sposób ich pomylić nawet wówczas, gdy ich imiona brzmią niemalże identycznie. To zaleta, bowiem niezależnie, czy imię i nazwisko jest koreańskie, japońskie czy chińskie – dla mnie jest niemalże jednakowe i jedynym ratunkiem, by z łatwością przychodziło mi czytanie, jest nadanie ich właścicielom cech (najczęściej charakteru) odróżniających ich od reszty. Uważam, że Andrews spisał się w tym aspekcie doskonale i to zdecydowanie ułatwiło mi przyswojenie całej historii. Jeśli marzycie o nietypowych podróżach, zachęcam Was do wybrania się do Korei. Siedząc w wygodnym fotelu, możecie razem z Anną przemierzyć wiele tysięcy kilometrów i poznać jedną z najciekawszych historii w Waszym życiu. Zanurzycie się w niezwykłej opowieści i wreszcie (o czym celowo nie wspomniałam wcześniej) poznacie historię pewnego szczególnego grzebienia, który – posiadając pewną niezwykłą moc – wnosi do tej pełnej czasami niewygodnych prawd książki element lekko baśniowy. Tak, to naprawdę niecodzienna lektura. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2018 o godz 16:46 Czytaczyk dodał recenzję:
Anna Carlson jest dwudziestoletnią amerykanką koreańskiego pochodzenia. Po śmierci swojej przybranej matki, budzi w niej pragnienie odnalezienia swoich korzeni. W poszukiwaniu prawdziwej rodzicielki wyrusza do Korei, żeby zaczerpnąć informacji w sierocińcu. Niestety, na miejscu okazuje się, że kobieta już od dawna nie żyje. Początkowe rozczarowanie nie trwa jednak długo. Gdy dociera do niej, że całą tą podróż odbyła nadaremnie, niespodziewanie podchodzi do niej tajemnicza staruszka, która wręcza jej niezwykle drogocenny grzebień wraz z adresem. Podążając za adresem z karteczki, trafia do mieszkania niezbyt zamożnej, eleganckiej kobiety – Hong Jae-hee. Dziewczyna dowiaduje się od niej o przykrych wydarzeniach z przeszłości. Wiele tysięcy Koreanek zostało zniewolonych i wykorzystanych przez japońskich żołnierzy, a jedną z nich była właśnie Hong Jae-hee. Anna odkrywa, że wielowiekowy grzebień ze skorupy żółwia, jest dziedzictwem kobiet z jej rodziny. Z każdą kolejną książką Wydawnictwa Niezwykłe przekonuję się, że nazwa idealnie oddaje wydawane przez nich dzieła. „Córki smoka” nie jest lekką lekturą. Czytanie o żniwach wojny nigdy nie jest łatwe ani przyjemne, ale jest niezwykle istotne. To naprawdę ważne, aby uświadamiać ludziom do czego prowadzą konflikty pomiędzy krajami. Autor w obrazowy sposób opisał drastyczne i bezwzględne postępowanie bestialskich żołnierzy wobec dzieci, bo Koreanki oferowane do towarzystwa Japończykom były jeszcze małymi dziewczynkami. Nieraz byłam autentycznie wstrząśnięta tymi sytuacjami, które poruszały mnie do głębi, zapierały dech w piersiach. Przez długi czas ciężko było mi się otrząsnąć po tej lekturze. Wywołuje ona tyle tak silnych emocji, które całkowicie obezwładniają. To jedna z najbardziej wartościowych książek, którą będę polecać przy każdej możliwej okazji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-03-2018 o godz 13:07 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Historia zapowiada się niewinnie, poznajemy młodą dziewczynę, która pragnie dotrzeć do swoich korzeni. Już od początku fabuła jest tajemnicza, jesteśmy świadomi, iż będziemy kroczyć po niespokojnych ścieżkach mrocznych sekretów, a jednak informacje skrywane przez staruszkę, które stopniowo nam ujawnia, wprawiają nas w oszołomienie i zadają potężną dawkę bólu oraz niedowierzania. Skoro czytelnik podchodzi do powieści tak emocjonalnie, nie sposób nawet sobie wyobrazić, co czuje amerykanka, słysząc od własnej babci, że w młodości była wielokrotnie gwałcona przez żołnierzy, którzy twierdzili, że w ten sposób koreańskie kobiety wypełniają swój obowiązek, służą Japonii i Cesarzowi, tak więc nawet nie widzieli niczego złego w swym bezwzględnym postępowaniu. Dostajemy niesłychanie sugestywny opis upokarzającego traktowania pań, tortur, brutalnych zbliżeń. Obok takich charakterystyk nikt nie pozostanie obojętny, skruszą one nawet najtwardsze, najbardziej odporne serca. "Córki smoka" to życiowa, mocna, przerażająca i wzruszająca historia dziewczyny odgórnie skazanej na niepowodzenie. Nawet, gdy udaje jej się zakończyć cierpienie i pojawia się szansa na lepsze życie, demony przeszłości powracają i niszczą wszystko, co udało jej się zbudować. Piętno kobiety do towarzystwa utrudnia normalne funkcjonowanie, stworzenie szczerego związku. W momencie, gdy wychodzi na prostą, zdobywa dobrą pracę, zdarzenia, o których pragnęła zapomnieć ponownie dają o sobie znać. Czyżby od przeszłości nie było ucieczki? Czy kobieta, która zaznała prawdziwego piekła, nie ma prawa być szczęśliwa? Czy już zawsze będzie ponosiła odpowiedzialność za czyny, jakie były jej gehenną? "Najgorsze było poczucie winy. Byłam taka dumna, uparta pewna siebie. Ale straciłam to wszystko, gdy pułkownik mnie zgwałcił. Myślałam tylko o rodzicach i o Soo-hee. Obwiniałam się za to, że nie byłam tak posłuszna, jak chciała tego matka. Czułam ogromny wstyd, chociaż nie zrobiłam nic złego, zupełnie nic..." Niezwykle ważnym elementem tej historii jest tajemniczy, drogocenny grzebień, przekazywany w opisanej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Według legendy ma on chronić swoją właścicielkę, pomóc jej godnie służyć Korei. Czy jednak bohaterki wierzą w jego wartość? Czy ktoś, kto znalazł się na samym dnie czeluści piekielnych, może mówić o szczęściu? Stopniowo z upływem opowieści staruszki, poznajemy genezę tego cennego przedmiotu, odkrywamy, na czym polega jego wyjątkowość i dlaczego tak jej zależy, by grzebień znalazł się w posiadaniu Anny. "Córki smoka" nie są łatwą , lekką, czy przyjemną lekturą. To brutalna, sugestywnie opowiedziana historia z bezlitosną wojną w tle, ukazująca istne bestialstwo człowieka. Opowiada o cierpieniu, upokorzeniu, walce o przetrwanie, a przede wszystkim o utracie ludzkiej godności. Zdecydowanie należy do kanonu lektur wyłącznie dla osób o silnych nerwach. Na jej stronach znajdziemy jednak także wielokrotnie dowód siły, charakteru, niezłomności w walce o miłość i marzenia, godne życie. Zmienia całkowicie nastawienie, dodaje otuchy, pozwala uwierzyć , że jesteśmy zdolni nawet do zdawałoby się niewyobrażalnych poświęceń, starań, nie ma rzeczy niemożliwych. Przede wszystkim jest to hołd oddany wszystkim ofiarom konfliktów zbrojnych. Autor pod postacią wciągającej, niezwykle angażującej, pełnej zagadek i napięcia powieści, przekazuje nam niesamowicie istotne historyczne fakty, o których wielu nawet nie miało pojęcia. Wiedza i pamięć o cierpieniach tych ludzi jest naprawdę ważna, to zdecydowanie zagadnienia o których należy mówić, nie można pozwolić, by zniknęły z naszej świadomości. Gwarantuję, iż książka Williama Andrewsa wielokrotnie wami wstrząśnie, ukazane sceny zadadzą wam niewyobrażalny ból i nie będziecie mogli wyjść z podziwu, ile w stanie jest przejść zwykły człowiek. Tajemniczy grzebień dodatkowo intryguje czytelnika i nie pozwala oderwać się od lektury, którą mimo trudnej tematyki pochłania się bez wytchnienia. To zdecydowanie przejmująca pozycja, jaka zmienia dotychczasowy system wartości i zapada w pamięć naprawdę na długo! Koniecznie musicie po nią sięgnąć! Dla tak wyśmienitej, wartościowej uczty literackiej warto zarwać nawet całą noc. Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2018 o godz 22:41 Wasinka dodał recenzję:
Idealna książka, by w przystępny sposób dowiedzieć się o tym, co Japonia i Korea lubią przemilczeć. Losy koreańskich kobiet na tle historii Korei w opowieści jednej z "kobiet do towarzystwa". Powieść może dostarczyć wielu wzruszeń, a także rzucić światło na pewne historyczne rzeczywistości. Daje też obraz koreańskich tradycji czy relacji. Jeżeli ktoś lubi poznawać kulturę czy historię innych krajów, w dodatku w przyjemnej formie - to książka dla niego. Losy koreańskiej dziewczynki, potem kobiety, od II wojny światowej po współczesność. Zachęcam. Książka po raz pierwszy przetłumaczona na język polski.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-03-2018 o godz 10:54 Beata dodał recenzję:
Anna została adoptowana kiedy miała tylko pięć miesięcy. Kiedy dziewczyna już jest dorosła umiera jej matka. Dlatego postanawia odwiedzić Koreę i poznać swoją rodzicielkę. Tam dowiaduje się, że kobieta zmarła przy porodzie. Rozczarowana chce wrócić do domu, jednak poznaje tajemniczą staruszkę, która daje jej piękny grzebień oraz kartkę z adresem. Anna przychodzi do mieszkania i tam, dowiaduje się o przerażającej historii Koreanek w czasie II wojny światowej. O książce pierwszy raz usłyszałam na stronie wydawnictwa. Byłam bardzo zaintrygowana przez opis a szczególnie motyw który dotyczył grzebienia. Jednak miałam lekkie obawy. Nie czytam książek historycznych a tutaj po części tego dotyczy. Stwierdziłam że to będzie małe ryzyko ale też wyzwanie co do przekonania się do innego gatunku. W powieść wciągnęłam się od razu, kiedy zaczęłam ją czytać. Autor pisze prostym językiem, który przypadnie do gustu nastolatkom oraz dorosłym. Jednak samą książkę polecałabym osobom od ok. czternastego roku życia i wyżej, z powodu zawartej tematyki która znajduje się w "Córkach smoka". Mogę określić że lekko się rozczarowałam. Od początku oczekiwałam wartej akcji z Anną przez prawie całą powieść a tylko trochę historii o Koreankach w czasach II wojny światowej. A tutaj właśnie było na odwrót. Autor najbardziej skupił się na tej drugiej sytuacji, z czego na początku byłam średnio zadowolona ale z każdą kolejną przeczytaną kartką coraz bardziej ten pomysł mi się podobał. William Andrews przez tą powieść ukazał prawdziwe problemy które się działy w czasach wojny. Uświadomił mnie, co tak naprawdę wtedy się działo. Myślę że mało osób dowiaduje się, o tych stosunkach wobec Koreankami a japońskimi żołnierzami. Dzięki tej powieści, dużo się dowiedziałam o panujących warunkach w tych ciężkich czasach. Autor opierał się głównie na przekazaniu prawdziwej historii. Jednak poprzeplatał trochę to z własnym pomysłem, między innymi wątek z grzebieniem czy ogółem cała sprawa z Anną i jej biologiczną matką. Przez to ta książka nie jest tylko literaturą faktu, lecz odrobinę jest przeplatana z fikcją. Jest to wszystko ukazane w ciekawy sposób że naprawdę chce się to przeczytać do końca. Dzięki niej przekonałam się, że powieści historyczne mogą być napisane tak żeby zainteresowały czytelnika. Książkę "Córki smoka" na pewno będę długo wspominać. Recenzja pochodzi z bloga exploringwithbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-03-2018 o godz 17:06 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Znacie to uczucie kiedy zaczynacie czytać jakąś książkę i za żadne skarby świata nie możecie się od niej oderwać? Przeżywacie każdą scenę, a ból i smutek bohaterów staje się też Waszym ciężarem? Miałam tak w przypadku powieści pt."Córki Smoka" autorstwa Williama Andersa. Jeśli jesteście ciekawi czym ta książka mnie ujęła, to zapraszam Was serdecznie do przeczytania mojej recenzji! Po śmierci przybranej matki, Anna Carlson postanawia wyjechać z Ameryki, aby odnaleźć swoją biologiczną matkę. Kiedy wraz ze swym ojcem przylatuje do Korei Południowej, dowiaduje się, że jej biologiczna matka nie żyje. Gdy dziewczyna już myśli, że przyjechała do tego miejsca na próżno, na ulicy zatrzymuje ją starsza kobieta i wręcza jej tajemniczy przedmiot. Takim sposobem trafia ona do mieszkania Hong Jae Hee - tajemniczej Koreanki, która twierdzi, że jest jej babcią. Kobieta prosi wnuczkę, aby wysłuchała jej opowieści z czasów japońskiej okupacji Korei i Chin dotyczących "kobiet do towarzystwa" oraz prosi ją o dwie przysługi... Muszę się Wam do czegoś przyznać - nie znoszę pisać recenzji o takich książkach jak ta. Powiedzcie mi jak można dobrze zrecenzować powieść idealną? Świetnie skonstruowaną, niebywałą i nad wyraz wspaniałą? Kiedy skończyłam czytać "Córki smoka", odłożyłam ją grzecznie na półkę i postanowiłam odczekać kilka dni, żeby zobaczyć czy po tym czasie zmienię o niej zdanie. Wiecie jak to jest - kończycie czytać intrygującą powieść, zachwycacie się nią, od razu zabieracie się do pisania opinii, a po kilku dniach dochodzicie do wniosku, że może za bardzo poniosły Was emocje, a dana lektura wcale nie była aż tak dobra jak Wam się na początku wydawało. Dlatego odkładałam w czasie napisanie recenzji o książce Pana Williama Andrewsa. I uważam, że było to dobre posunięcie z mojej strony, ponieważ dzięki temu uświadomiłam sobie jedno - o najnowszej publikacji wydawnictwa Niezwykłego nie da się zapomnieć. Ta książka po prostu gnieździ się w umyśle czytelnika i nęka go w snach. Z pewnością nie mogę napisać, że czyta się tę pozycję lekko i przyjemnie, bo wcale tak nie jest. Na kartach powieści została przedstawiona okrutna, bolesna i smutna historia Hong Jae hee, która w czasie wojny pomiędzy Japończykami i Koreańczykami straciła wszystko. Nie będę wchodziła za bardzo w szczegóły, bo wiem, że nie lubicie spojlerów, ale musicie wiedzieć o jednej przykrej rzeczy - Hong Jae Hee będąc jeszcze dzieckiem stała się dziewczyną do towarzystwa. W tak młodym wieku powinna poznawać świat, uczyć się i popełniać młodzieńcze błędy, lecz jej nie było to dane. Z dnia na dzień musiała nauczyć się jak przetrwać w złym świecie, wśród bestialskich żołnierzy, którzy codziennie wykorzystywali ją seksualnie. Spędziła lata w miejscu gdzie upokarzanie, ból, nienawiść i przemoc fizyczna były na porządku dziennym. Wielokrotnie odkładałam książkę na bok, bo nie mogłam znieść tego co przeżywała bohaterka. Nie potrafię opisać tego co czułam podczas czytania, ponieważ przez moją głowę, przechodziło naprawdę wiele myśli. Gdy zdecydujecie się na przeczytanie "Córek smoka", na samym początku musicie wiedzieć, iż jest to fikcja literacka z elementami prawdziwych wydarzeń. Autor pokazał nam jak wyglądała wojna widziana oczami zwykłej obywatelki, która została jedną z ofiar tragicznej wojny. Dlatego przygotujcie się na ogromną dawkę niesprawiedliwości, cierpienia i głodu. Pan Andrews z brutalną szczerością pokazał nam jak wojna każdego dnia wyniszczała swoich obywateli. A oni? Z minuty na minutę stawali się coraz bardziej zdeterminowani, aby przeżyć. W tamtym okresie nie było miejsca na litość i słabość, więc nie spodziewajcie się historii pełnej nadziei i wyidealizowanych sytuacji. W tej książce zostały obnażone najskrytsze ludzkie słabości, które chwilami będą bardzo kontrowersyjne. Rzadko kiedy w moich recenzjach oceniam okładkę, ale w tym przypadku muszę zrobić wyjątek. Moim zdaniem ta szata graficzna idealnie pasuje do treści, ponieważ jest tajemnicza, mroczna, brutalna, a zarazem minimalistyczna. W środku również została precyzyjnie wydana, ponieważ nad każdym rozdziałem zostało umieszczone bardzo intrygujące zdobienie. Naprawdę nie mogę się na tę okładkę napatrzeć! Moim zdaniem książkę Williama Andrewsa powinien przeczytać każdy kto jest gotowy na poruszającą i brutalną lekturę. To nie jest zwykła pozycja, którą przeczytacie w jeden dzień, a nazajutrz po prostu o niej zapomnicie. Wierzcie mi na słowo, że "Córek smoka" nie da się, ot tak wyprzeć ze swojej pamięci. Autor zadbał o to, aby czytelnik na długo nie mógł się po niej otrząsnąć. Poznajcie opowieść Hong Jae Hee, a na pewno tego nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2018 o godz 17:47 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Smok, to symbol siły, odwagi i pradawnej tradycji. O jego niezwykłych zdolnościach mówią nie tylko legendy, ale i zwykli ludzie, którzy na własnej skórze mogli poczuć siłe jego stawiennictwa i ochrony. Grzebień ze skorupy żółwia, ozdobiony dwugłowym smokiem z kości słoniowej, pokonał wraz Hong Jae-hee wiele zła, bólu i cierpienia. A teraz, ten sam grzebień ze smokiem został przekazany młodej Annie Carlson – dziewczynie, która w swoich dłoniach otula dziedzictwo i przyszłość prawdy, miłości i kobiecej odwagi. Fabuła i styl: Z całą pewnością, fabuła tej książki nie należy do historii prostych, przyjemnych i bezstresowych, które mogłyby stanowić idealny zestaw z miękkim fotelem i słodką czekoladą. „Córki smoka” to raczej historia, która nie spowoduje w tobie szerokiego uśmiechu radości i szczęścia, a jedynie otuli cię mrokiem wojny, cierpieniem niewolnictwa i hańbą kobiet zniewoleny przez okrutne kłamstwo. Czytając tę historię, poczujesz się nie tylko zasmuczony, zszokowany i zagubiony, ale i także napełniony prawdą, która niesie ze sobą upragnioną nutkę wybawienia. Styl Pana Williama Andrews’a jest niesamowicie lekki, subtelny i wypełniony przeogromna dawką ekstremalnych emocji. Porusza, zaskakuje i zmusza nas do podjęcia trudnych refleksji nad tym, co kontrowersyjne, trudne i pełne mrocznych tajemnic. W ten nietuzinkowy sposób, autor próbuję ukazać nam to, co ukryte jest po drugiej stronie pięknego, złotego medalu. Bohaterowie: Główną bohaterką książki jest Hong Jae hee – wiekowa już kobieta, która na własnej skórze przeżyła okrutne piekło niewolnictwa i wojny, które rozpętała zostało przez japońską okupację Korei i Chin, podczas II wojny światowej. Joe hee – była wtedy „ianfu„, japońską kobietą do towarzystwa, która zostało pozbawiona honoru, godności i ludzkiego traktowania. Przeżyła horror, który nigdy nie był jej świadomym wybórem a śmiertelnym wyrokiem, który dzień po dniu, sekundą po sekundzie… zabijał ją od środka cierniami kłamstwa, upokorzenia i bestialskiego znieczulenia. Historia tej kobiety, z całą pewnością nie jest piękną, pełna nadziei bajką ze szczęśliwym zakończeniem. Jest to raczej brutalna, pelna łez i cierpinia opowieść, która nie tylko zmusi nas to kontrowersyjnych refleksji, ale i sprobuje otworzyć nam oczy na to, co kryje się gdzieś w omętach zapomnianej przeszłości. Szata graficzna: Gdybym musiała ukazać mrok duszy za pomoc zwykłego obrazu to myślę, że okładka książki „Córki smoka” idealnie wpasowałaby się w ten cały wachlarz zabójczych emocji, które odczuwa w sobie kobieta zhanbiona i upokorzona. Ciemność, rozpacz, brak nadziei… To wszystko razem, zostało w sposób naprawdę bardzo szczery i brutalny ukazany w twarzy smutnej, zrezygnowanej dziewczyny. Podsumowanie: „Córki smoka” to zaskakująca, kontrowersyjna i pełna niezapomnianych emocji historia, która w sposób niezwykle głęboki, donośny i bezkompromisowy, ukazuje nam życie koreańskich kobiet. Młodych, niewinnych dziewczyn, które jako „ianfu” – kobieta do towarzystwa, zostały podstępem uprowadzone do niewoli japońskiej, podczas II wojny światowej. „Córki smoka” to opowieść szczera, bolesna i naszpikowana przeogromna dawką druzgocących emocji, które nie tylko poruszają w nas najgłębsze struny serca, ale i sprawiają, że łzy współczucia, żalu i smutku, wypływają z naszych oczu wartkimi strumieniami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2018 o godz 13:59 Joanna Nowak dodał recenzję:
Dziś, 7 marca, ma premierę niezwykła książka, wobec której nie sposób przejść obojętnie. "Córki smoka" autorstwa Williama Andrewsa jest hołdem złożonym ponad dwustu tysiącom kobiet skrzywdzonym w czasach II wojny światowej przez japońskich żołnierzy, traktujący je niczym przedmiot. Daleki Wschód dla mnie, osoby wychowanej w kulturze europejskiej, stanowi wielką zagadkę. Nigdy specjalnie nie interesowałam się tamtym zakątkiem świata, bo po pierwsze, trochę za daleko, a po drugie bliżej mi rodzimej. Raz na jakiś czas dochodziły wprawdzie do mnie informacje o tym, co dzieje się w tamtym rejonie, ale bardziej jako ciekawostka. Ot, fajnie popatrzeć jak Chińczycy witają nowy rok - smoka, psa, kury czy konia, Japończycy podziwiają kwitnące wiśnie w cesarskich ogrodach, a południowi Koreańczycy organizują zimowe igrzyska olimpijskie. Potem wpadła mi w ręce książka "Córki smoka" i może posłużę się wyświechtanym frazem, ale już nic nie było takie samo. O Korei wiem tyle, co nauczono mnie na lekcjach historii albo co zobaczyłam w telewizji. O wojnie z lat pięćdziesiątych, w wyniku której doszło do podziału na północ i południe. Południe - dziś nowoczesne, technologicznie wyprzedzające niemal cały świat. Północ - rządzoną twardą ręką dyktatora mającego fioła na punkcie broni atomowej, podczas gdy większość jego rodaków przymiera głodem. Nie raz widziałam jak umęczony człowiek z północy przedziera się przez granicę, żeby na południu zacząć normalnie żyć. A to wszystko dzieje się między ludźmi mówiącymi tym samym językiem. "Córki smoka" opisują wyjątkowo brutalną, ciemną i nadal nieznaną historię kobiet do towarzystwa. W latach 1910-1945 Korea znajdowała się pod japońskim jarzmem. Koreańczycy, pod groźbą śmierci musieli wypełniać polecenia żołnierzy japońskich. Wiele dziewcząt, czasem nawet dzieci, zostało wysłanych do tzw. stacji komfortu, gdzie miały im służyć w celach seksualnych. Główna bohatera, którą los nie oszczędził, przyznała, że codziennie musiała przyjmować 35 mężczyzn, a w chwili przybycia do stacji miała zaledwie 14 lat! Dziewczęta zachodziły w ciążę, którą usuwano, ponoć za pomocą wieszaka. Niektóre organizmy nie były w stanie przeżyć takiej katorgi. Hong Jae-hee udało się przeżyć, żeby znacznie później opowiedzieć swojej wnuczce, oddanej do zagranicznej adopcji Annie Carslon, o swoim życiu. Nie szczędzi przy tym okropnych opisów, które sprawiły, że nierzadko burzyła się krew w moich żyłach. Stopniowo, Anna poznaje tajemnicę czarnej karty w historii stosunków japońsko-koreańskich. Książka to emocjonalny rollercoaster. Chwilami, czytając o bezradności bohaterki wobec tego, co ją spotkało, miałam ochotę odłożyć ją na bok i już nie wracać, ale potrzeba poznania całej jej historii była silniejsza. Dla mnie Jae-hee i tysiące podobnych jej kobiet zasługują aby głośno o nich mówić, zwłaszcza, że rząd japoński nawet teraz stara się zamieść sprawę pod dywan i najlepiej już nigdy do niej nie wracać. W posłowiu autor dodaje, że kobiety te, właściwie już staruszki, regularnie spotykają się pod ambasadą Japonii w Seulu, chcąc wywrzeć nacisk na sąsiadów zza morza. Póki co, nie zdaje się to na wiele. Japonia nie chce przyznać, ze taki proceder miał miejsce. Może kiedyś bohaterkom uda się wymusić przyznanie do winy. Zastosowana przez Andrewsa narracja pierwszoosobowa sprawia, że przeżycia pani Hong stają się żywe, namacalne, przez co każda ze scen wywiera jeszcze większe emocje. Serdecznie polecam "Córki smoka". To nie tylko wspaniale napisana opowieść o trudnym życiu w kraju, którego większość z nas zupełnie nie zna. William Andrews poruszył trudny temat, niewygodny dla ludzi żyjących w XXI wieku.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-03-2018 o godz 13:04 Natiraf dodał recenzję:
Książka godna polecenia, poruszająca od pierwszych stron, napisana prostym przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Nie męczy mimo że dostarcza wielu skrajnych emocji. Historia przedstawiona w książce porusza bardzo - nie ma co ukrywać - ale dzięki temu myślę, że pozostanie na długo w pamięci czytelnika. Momentami brutalna, ale trzymajaca w napięciu opowieść o życiu dziewczyny która przeszła w życiu nie mało. Często poniżana, upokarzana, spotykająca się z niesprawiedliwością tego świata, a mimo wszystko silna... CÓRKI SMOKA na pewno nie należy do książek dziś przeczytanych jutro zapomnianych. Szokująca, zaskakująca, po prostu warta przeczytania!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-03-2018 o godz 12:58 mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm dodał recenzję:
Książka godna polecenia, poruszająca od pierwszych stron, napisana prostym przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Nie męczy mimo że dostarcza wielu skrajnych emocji. Historia przedstawiona w książce porusza bardzo - nie ma co ukrywać - ale dzięki temu myślę, że pozostanie na długo w pamięci czytelnika. Momentami brutalna, ale trzymajaca w napięciu opowieść o życiu dziewczyny która przeszła w życiu nie mało. Często poniżana, upokarzana, spotykająca się z niesprawiedliwością tego świata, a mimo wszystko silna... CÓRKI SMOKA na pewno nie należy do książek dziś przeczytanych jutro zapomnianych. Szokująca, zaskakująca, po prostu warta przeczytania!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2018 o godz 16:55 redgirlbooks dodał recenzję:
Dwudziestoletnia Anna urodziła się w Korei, a jako pięciomiesięczne dziecko została adoptowana. Nie znała swoich biologicznych rodziców, ale też nie czuła takiej potrzeby, by ich poznać. Miała szczęśliwą rodzinę, plany na przyszłość - wszystko układało się idealnie. Jednak, kiedy jej przebrana mama umiera, a ojciec pozostaje w żałobie - wszystko się zmienia. Dziewczyna postanawia wyruszyć do Korei, aby odnaleźć swoją biologiczną matkę. Jednak sprawy na miejscu przebierają nieoczekiwany obrót. Okazuje się, że nie będzie dane im się poznać. Na miejscu za to poznaje staruszkę, która przekazuje jej grzebień ze smokiem oraz swój adres. Młoda Kobieta postanawia się pod niego udać i wtedy poznaje historię życia Hong Jae - Hee, która podczas okupacji Korei i Chin, w czasie II wojny światowej, tak jak ponad dwieście tysięcy Koreanek, została "kobietą do towarzystwa" dla japońskich żołnierzy. Wraz z biegiem dramatycznej historii, Anna rozumie, że grzebień z dwugłowym smokiem, był świadkiem siły i niezłomności kobiet z jej rodziny oraz, że jest on związany również z jej osobą. Po zakończeniu lektury tej książki miałam dużo przemyśleń i to głównie tych dotyczących wojen. Mężczyźni idą walczyć, a kobiety? One są skazane na siebie i zależne od kolei losu. Autor pokazał tutaj tę brutalną część. Kobiet, które były kuszone pracą w fabryce, a tak naprawdę zostawały seksualnymi niewolnicami. Nie raz pozbawione swojej godności i niewinności. Były bite, gwałcone kilkadziesiąt razy dziennie i torturowane. Chociaż z mojego opisu to wypada brutalnie i może zrazić te delikatniejsze osoby to nie ma czego się obawiać. Autor postarał się zwrócić na ten fakt uwagę, ale opisy nie są aż tak drastyczne. Nie umniejsza to jednak tragedii tej książki, która nadal szokuje. Opowieść, którą snuje Jae - Hee porywa od pierwszej strony. Nie tylko ze względu na tragiczne wydarzenia, ale również ze względu na siłę głównej bohaterki, która pomimo przeciwności losu nie poddawała się, tylko parła do przodu i walczyła o przeżycie - bo tym było życie w tak trudnych czasach. "Córki smoka" to również pokazanie nam Korei pod okupacją. Państwa, które może miałoby szansę się zjednoczyć, gdyby nie ingerencja Rosjan i Amerykanów, który jeszcze bardziej utrwalili podziały. "Córki smoka" to fikcja oparta na faktach historycznych. Porusza do głębi i odciska na czytelniku emocje, które towarzyszą nam od pierwszej strony. Ból, miłość, nadzieję, przetrwanie, nienawiść czy ludzkie okrucieństwo, a do tego smutek, wzruszenie, niedowierzanie i złość. To historia również o więzach rodzinnych i przeznaczeniu oraz o to, aby prawda nigdy nie została zapomniana. Prawda, która ukazuje historię kobiet, które znalazły się w piekle za życia. William Andrews w obliczu tak trudnego tematu posługuje się lekkim piórem, sprawiając, że historia zapisana na kartkach tej książki pozostaje z czytelnikiem na długo. Jako ciekawostkę dodam fakt, że autor pracuję nad kontynuacją pod tytułem "Smocza królowa" - o Cesarzowej Myeongseong, zwanej inaczej jako Królową Min.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 18:54 Małgorzata Bujalska dodał recenzję:
"Dla moich rodaków szacunek był ważniejszy niż prawda. Ale nigdy nie mogliśmy być traktowani z respektem, jeśli opieraliśmy nasz wizerunek na kłamstwie." Anna Carlson ma dwadzieścia lat, kiedy umiera jej przybrana matka. To zdarzenie burzy jej poukładany świat, w którym Anna miała kochających rodziców i mgliste plany na przyszłość. Pozostał jej ojciec, który pogrążył się w żałobie, wspomnienia szczęśliwego życia, oraz pragnienie, by poznać swoją biologiczną matkę. Anna urodziła się w Korei i została adoptowana jako niemowlę. Choć zawsze była szczęśliwa mieszkając w Stanach Zjednoczonych, po śmierci mamy odczuwa potrzebę, by poznać kraj swojej koreańskiej matki oraz dowiedzieć się czegoś o swoich korzeniach. Niestety, wizyta w sierocińcu niweczy jej nadzieje. Okazuje się, że matka Anny zmarła przy porodzie. Jednak przy wyjściu z sierocińca zaczepia ją starsza kobieta, wręcza jej mały pakunek wraz ze swoim adresem, i prosi o wizytę. Przestraszona dziewczyna nie wie, co ma zrobić. Ciekawość jednak zwycięża, i Anna udaje się następnego dnia pod wskazany adres. Ta wizyta zmieni jej życie. Hong Jae-hee okazuje się być babcią Anny. W podarowanej dziewczynie paczuszce znajduje się grzebień ze złota udekorowany dwugłowym smokiem. Zarówno historia grzebienia, jak i opowieść Jae-hee, budzą wątpliwości dziewczyny. Jednak po wysłuchaniu całej historii Anna jest gotowa spełnić swój obowiązek wobec Korei. "Klęczałam w błocie z twarzą zwróconą ku niebu Mandżurii. Słyszały mnie tylko gwiazdy. Opłakiwałam swoją niewinność i wyrzucałam wściekłość każdej z chwil, w której nazwano mnie dziwką." "Córki smoka" to przejmująca opowieść o życiu dziewczyny, która w wieku czternastu lat trafia do strefy komfortu, w której zmuszona jest do zaspokajania seksualnych zachcianek japońskich żołnierzy. Gwałcona, bita, upokarzana, musi codziennie obsłużyć od 30 do 40 żołnierzy. Wraz z nią do strefy trafia jej starsza o dwa lata siostra oraz kilkanaście innych młodych dziewcząt. Wiele z nich popełni samobójstwo. Wiele umrze na choroby weneryczne. Jeszcze więcej w wyniku prowizorycznie przeprowadzonej aborcji. Jae-hee przeżyje, jednak przez całe życie będzie się za nią ciągnęło poczucie winy i upokorzenia. Przez całe życie będzie jej też towarzyszył dwugłowy smok, który ma nad nią trzymać pieczę. Opowieść o Jae-hee porwała mnie totalnie. Jej historia jest historią tysięcy młodych Koreanek, które w czasie II wojny światowej były zmuszane przez okupujących Koreę Japończyków do świadczenia usług seksualnych. Smutne jest to, iż po wojnie dziewczęta te były traktowane jako gorsze, a cały kraj postanowił zapomnieć, udać, że to się nie zdarzyło. "Córki smoka" to oczywiście nie tylko opowieść o tragicznych losach tych dziewczyn, lecz także historia kraju, który przez wiele lat żył pod okupacją,a w momencie, kiedy mógł stać się suwerennym krajem, poróżniły go podziały, do których rękę przyłożyli zarówno Rosjanie, jak i Amerykanie. Pięknie napisana powieść, poruszająca historia człowieka i kraju. Fikcja utkana na kanwie faktów. Książka, która poruszy każdego. Powieść o sile przetrwania, harcie ducha, nienawiści, miłości, ludzkim okrucieństwie. Plastyczny język, pierwszoosobowa narracja, dosadne, czasami okrutne opisy, lekki styl, lecz przede wszystkim zdolność autora do snucia powolnej opowieści zawartej na przestrzeni ponad sześćdziesięciu lat, spowodowały, że poczułam ogrom nieszczęść Jae-hee, wczułam się w rytm Korei, lepiej poznałam ten zupełnie dla mnie obcy kulturowo świat. Wszystko przyprawione jest tajemnicą grzebienia, dzięki któremu, jak wierzy, przeżyła Jae-hee. "Córki smoka" sprawiły, że przez kilka godzin umarłam dla świata. Chłonęłam wrażenia, targały mną emocje, robiłam sobie przerwy, by pomyśleć, ochłonąć. To naprawdę świetnie napisana książka, którą polecam bez wyjątku każdemu, z uprzedzeniem, iż jest to książka cięższego kalibru, absolutnie nie czytadło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2018 o godz 13:27 NikoN dodał recenzję:
Historia już niejednokrotnie pokazała nam, że wojna zmienia oblicze całego objętego nią kraju, a w szczególności jego mieszkańców. Człowiek jest istotą niezwykle słabą, kierującą się różnymi pokusami i namiętnościami. A wojna nieraz wyciąga z niego wszystko co najgorsze, zmienia w potwora, który czując się silniejszy i bezkarny tyranizuje podległy lud. Główna bohaterka powieści Córki smoka, Hong Jae-hee odczuła całe zło konfliktu na własnej skórze, i opowiem nam swoją historię. Anna Carlson po śmierci swojej adopcyjnej matki wyrusza do Korei, aby poznać biologiczną rodzinę. Okazuje się, że jej rodzicielka nie żyje, a cała podróż i starania były na próżno. W tym samym czasie na jej drodze pojawia się staruszka, która wręcza jej tajemniczą paczuszkę zawierającą zabytkowy grzebień oraz adres. Podążając na wskazane miejsce Anna trafia do mieszkania Hong Jae-hee, która pragnie opowiedzieć dziewczynie swoją historię, jak również tajemniczego grzebienia. Jej wspomnienia sięgają czasów japońskiej okupacji Korei i Chin podczas II wojny światowej, kiedy to ponad dwieście tysięcy Koreanek zostało zniewolonych i zmuszonych do zostania 'kobietami do towarzystwa' japońskich żołnierzy. Jea-hee pamięta tą historię doskonale. Była jedna z tych kobiet. Już na pierwszych stronach autor uświadamia nam, że jego powieść to fikcja literacka, ale fakty i tło historyczne są jak najbardziej autentyczne. Córki smoka wyciągają na światło dzienne zbrodnie i okrucieństwo japońskiej okupacji, które starano zamieć pod dywan. Historia jest niezwykle prawdziwa, okrutna i poruszająca. Jesteśmy świadkami jak nastoletnie dziewczyny zostają siłą zmuszone do zostania ianfu - kobietami do towarzystwa, które sprowadzało się do torturowania i gwałcenia kilkadziesiąt razy dziennie. Jae-hee walczy o przetrwanie i życie, śledzimy jej losy z niezwykłym zaangażowaniem i przejęciem. Brutalność i niesprawiedliwość jakimi naznaczona jest jej historia łapie za serce i je niejednokrotnie łamie. Pisarz pokazuje, że piętno kobiety do towarzystwa ciągnie się przez całe życie. To nie jest coś co można zapomnieć, a co gorsza, ludzie nie dadzą Ci tego zapomnieć. Równocześnie z przeszłością Jae-hee poznajemy losy wiekowego grzebienia. Dowiadujemy się czym tak na prawdę jest i jakie jest jego miejsce w historii. Wisienka na torcie jest kreacja głównej bohaterki. Jest autentyczność i szczerość bije z każdej kartki. Nie można nie odnieść wrażenia, że Hong Jae-hee jest postacią realną, a jej historia zdarzyła się naprawdę. Córki smoka to wyjątkowy kąsek dla fanów historii, ale także osób, które interesuje kultura azjatycka. Andrews z łatwością ukazuje ważne fakty z przeszłości Korei, przestawia nam mroczne oblicze II wojny światowej, jej wpływu na zwykle życie mieszkańców jak i oddziaływanie na przyszły kształt kraju. Dowiadujemy się jak doszło do podziału Korei, który ma miejsce do dnia dzisiejszego i jakie niosło to za sobą skutki. Poznamy kilka ciekawostek kulturalnych i zwyczajowych azjatyckiego państwa. Wraz z Jae-hee przemierzymy ulice Pjongczangu czy Seulu, co daje nam możliwość doskonałego wyobrażenia sobie świata, który autor stara nam się pokazać. Mimo że mamy dopiero jeden z pierwszych miesięcy nowego roku, wiem już na pewno, że Córki smoka znajdą się na mojej prywatnej liście najlepszych książek 2018 roku. To nie jest lekka lektura, która można czytać na rozluźnienie popijając herbatą. To niebywale mocna, autentyczna i łamiąca serce historia, której nie da się łatwo zapomnieć. Nawet taka osoba jak ja, która nie lubi historii, została oczarowana tą powieścią i nie potrafiła odłożyć jej nie poznając wcześniej zakończenia. Polecam Córki smoka każdemu, kto chce poznać ambitną i wartościową lekturę, a na zakończenie mogę tylko dodać, że świetnym podsumowaniem tej historii jest motto 'to ludzie ludziom zgotowali ten los'.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 00:00 Rozalia Wachal dodał recenzję:
Jako wielka miłośniczka książek Williama Andrewsa z ogromną niecierpliwością czekam na pojawienie się tej, ponieważ jej opis oraz moja znajomość twórczości autora są dla mnie gwarancją literackiej uczty. Wiem, że Wiliams z drobnego szczegółu historycznego lub legendy stworzy barwną opowieść, od której nie będzie można się oderwać. Bardzo mi się podoba, że autor przenosi nas do świata Kwitnącej Wiśni, jestem zafascynowana tym krajem i mentalnością tych ludzi, co jeszcze bardziej przekonuje mnie do tej książki. Już nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 19:21 Anonim dodał recenzję:
Sięgając po "Córki smoka" nie miałam wielkich oczekiwań. Jakże się myliłam! Teraz, już po przeczytaniu książki siedzę i nie mogę zabrać się za nic innego. Czy tak objawia się kac książkowy? Bardzo dawno nie czytałam powieści, która porusza serce czytelnika tak dogłębnie. Podczas czytania "Córek smoka" targało mną tak wiele emocji od smutku, złości, aż do radości i łez wzruszenia. Już teraz wiem, że będzie to jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku, będę ją pamiętać bardzo, bardzo długo! Dwudziestoletnia Anna Carlson, koreańska dziewczyna wychowująca się w Ameryce postanawia wyruszyć do Korei, aby poznać swoją biologiczną matkę. W sierocińcu do którego trafiła zaraz po urodzeniu dowiaduje się, że jej matka nie żyje, jednak kiedy dziewczyna traci nadzieję, że pozna swoją rodzinę, na jej drodze staje staruszka z tajemniczym zawiniątkiem, w którym Anna znajduje wiekowy grzebień z dwugłowym smokiem i kartkę z adresem. Pukając do drzwi tajemniczej staruszki Anna nie ma pojęcia, że historia Hong Jae-hee, zmieni jej życie. Starsza kobieta zabiera Nas w podróż, której początki sięgają jej nastoletniego życia, kiedy to podczas II wojny światowej była zmuszona zostać niewolnicą japońskich żołnierzy. Gwałty, tortury, obelgi, głód i praca ponad siły - to wszystko spotkało ponad dwieście tysięcy Koreanek podczas okupacji Korei i Chin, w tym Hong Jae-hee. Piętno kobiety do towarzystwa ciągnęło się za tymi, które przeżyły do końca życia. William Andrews przemówił w imieniu tych maltretowanych kobiet, wydobył ich cierpienie na światło dzienne. Poprzez historię staruszki ukazał okrucieństwo, zniewolenie, walkę o przetrwanie oraz wreszcie zwycięstwo młodych kobiet, które podstępem oraz niekiedy przemocą zostały wyrwane z życia codziennego, aby służyć japońskim żołnierzom i odgrywać rolę niewolnic seksualnych. Wielowątkowość powieści sprawia, że nie jesteśmy wstanie się od niej oderwać, bo każdy rozdział przynosi nowe, zaskakujące, a często okrutne fakty. Oczywiście książka, jest fikcją literacką, jednak prawdą jest, że kilkaset tysięcy kobiet z całej Azji, głównie Koreanek i Chinek zmuszano do niewolnictwa seksualnego w tak zwanych "stacjach komfortu". Autor zręcznie przeplótł historię życia Hong Jae-hee z fascynującą opowieścią o tajemniczym grzebieniu z dwugłowym smokiem, który od pokoleń przechodził w jej rodzinie z rąk matki na córkę. Nie chciałabym, żeby książka "Córki smoka" zaginęła gdzieś w tłumie, bo porusza bardzo ważny temat, który powinien być rozpowszechniony. Każda dojrzała osoba, niewątpliwie bardzo długo będzie pamiętać tę historię. Jeśli jeszcze wahacie się czy ją przeczytać to mogę Wam powiedzieć z czystym sumieniem, że wolny czas jaki poświęciłam na jej przeczytanie, był najlepiej wykorzystanym czasem od bardzo dawna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Andrews William

Legal Lore Andrews William
60,99 zł
65,02 zł
The Doctor Andrews William
60,99 zł
64,71 zł
Bygone Derbyshire Andrews William
117,99 zł
125,53 zł
Political Andrews William G.
72,99 zł
78,22 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dół Hye-Young Pyun
27,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Jesteś cudem Brett Regina
28,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nie mam wrogów Xiaobo Liu
37,49 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czarny kwiat Kim Young Ha
42,99 zł
45,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności