Co to znaczy... czyli 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń

produkt niedostępny
Autor:
Wydawca: Literatura
Okładka: twarda
Data premiery: 2002-01-01
  • Opis
  • do góry

    Opis

    Króciutkie i zabawne opowiadania, które składają się na tę książkę znają już zapewne wszyscy czytelnicy piątkowego dodatku dla dzieci "Gazety Wyborczej" - "Komiksowo". Ukazują się w nim od prawie dwóch lat pod wspólnym tytułem "Co to znaczy..." i zdobywają sobie coraz większe rzesze miłośników. Ich autor w sposób lekki i pogodny tłumaczy najpopularniejsze związki frazeologiczne, z jakimi na co dzień spotykają się dzieci.
  • Przeczytaj fragment
  • do góry

    Przeczytaj fragment

    Maczać w czymś palce
    Urodzinowy tort babci Marysi prezentowałby się świetnie, gdyby ktoś nie wyjadł ozdabiających go kandyzowanych owoców. Bartuś stał przed tortem z niewyraźną miną.
    – Podejrzewam – mruknął tata, przyglądając się badawczo Bartusiowi – że maczałeś w tym palce…
    – Nieprawda! – krzyknął Bartuś. – Nie maczałem! Zjadłem tylko to, co leżało na samym wierchu!…
    Babcia Marysia parsknęła śmiechem.
    – Maczać w czymś palce – wyjaśniła, próbując opanować wesołość – znaczy: brać skrycie w czymś udział… No zobacz, a ja byłam pewna, że to dziadek wyżarł te owoce…
    – Niestety – westchnął dziadek. – Nie zdążyłem…

    Robić do kogoś maślane oczy
    Rodzice Bartusia postanowili wydać przyjęcie z okazji dziesiątej rocznicy ich ślubu. Co za radość! Przyszli dziadkowie, wujkowie, ciotki, jacyś dalecy kuzyni, jakieś stryjenki, a jakby tego było mało, także znajomi rodziców – wśród nich pani Halinka, koleżanka mamy z pracy.
    – Zajmij się nią, dobrze? – poprosiła mama podchodząc do Bartusia. – Może chce coś jeść czy pić?… – i poszła witać kolejnych gości.
    Bartuś poszedł do kuchni, by po chwili wrócić z maselniczką w ręku.
    – Proszę – powiedział podając masło pani Halince. – Na pewno się pani przyda…
    – Dziękuję… – bąknęła zaskoczona pani Halinka. – Ale ja nie będę chyba jadła…
    – To nie do jedzenia, tylko do robienia maślanych oczu – wzruszyła ramionami Bartuś. – Wujek Grzesiek stoi przy oknie…
    Panią Halinkę zamurowało.
    – No co? – Bartuś poczuł, że coś chyba nie tak. – Mama mówi, ze pani zawsze robi maślane oczy na widok wujka Grześka.
    – Czyli, że się w nim podkochuję?! – zasapała pani Halinka – Że mi się ten twój wujek podoba, tak?!
    – No, nie wiem – wzruszył ramionami Bartuś. – Ale jeśli masło pani nie pasuje, mogę przynieść margarynę…

    Drzeć z kimś koty
    Bartuś wrócił do domu oburzony. Podszedł do taty i spojrzał na niego z obrzydzeniem.
    – Jak mogłeś?!… – zasapał. – Babcia mi wszystko powiedziała!
    Tata poczuł, jak obiad staje mu w gardle.
    – To znaczy co?… – wyjąkał.
    Bartuś odwrócił się do zaciekawionej mamy.
    – Wiesz, co robił tata, gdy był mały?!… – zapytał.
    – Co?… – Mamę dosłownie zżerała ciekawość.
    – Darł koty!… – krzyknął Bartuś. – Z kolegami!…
    Zaległa cisza.
    A potem tata i mama gruchnęli śmiechem – i to takim, jakiego Bartuś dawno nie słyszał.
    – Drzeć koty… – wykrztusiła mama.
    – To znaczy: kłócić się z kimś… – dokończył tata.
    – Doprawdy?… – Bartuś udawał naburmuszonego.
    Ale w głębi serca poczuł ulgę.

    do góry

    Recenzje

    Napisz recenzję Przeczytaj wszystkie 1
  • Recenzje Napisz recenzję
  • co to znaczy
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    jakub fabisiak 09 kwietnia 2013
    bartus lubił bardzo słodycze
    zwiń
    Zamknij
    Dziękujemy za dodanie recenzji
    Podziel się na Facebooku
    Co to znaczy... czyli 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń - Kasdepke Grzegorz
    Właśnie zrecenzowałem: Co to znaczy... czyli 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń
    Króciutkie i zabawne opowiadania, które składają się na tę książkę znają już zapewne wszyscy czytelnicy piątkowego dodatku dla dzieci "Gazety Wyborczej" - "Komiksowo". Ukazują się w nim od prawie dwóch lat pod wspólnym tytułem "Co to znaczy..." i zdobywają sobie coraz większe rzesze miłośników. Ich
    Zamknij
    Napisz recenzję i oceń produkt
    Oceń produkt:
    Tytuł: * pole wymagane
     
    Recenzja: ** minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane
    ** minimum 50 znaków
    Napisz recenzję i wygraj 100 zł na zakupy w empik.com! Szczegóły konkursu, regulamin oraz zwycięzców z poprzedniego miesiąca znajdziesz TUTAJ.
  • Dane szczegółowe:
  • do góry

    Dane szczegółowe:

    Tytuł: Co to znaczy... czyli 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń
    Autor:
    Wydawca: Literatura
    Numer wydania: I
    Data premiery: 2002-01-01
    Język wydania: polski
    Język oryginału: polski
    Ilość stron: 104
    Rok wydania: 2009
    Forma: książka
    Indeks: 68911973