Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Chemik (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 32,99 zł
Promocja z kartą Sprawdź
Ilość:
szt
Cena:
32,99 zł
39,90 zł
Cena z kartą:
23,49 zł
Oszczędzasz:
6,91 zł (17%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Powiedzmy, że nazywa się Alex. Tożsamość i imiona zmienia jak rękawiczki – pracuje dla amerykańskiej agencji rządowej, która jest tak tajna, że nawet nie ma nazwy. Alex zajmowała się przygotowywaniem substancji pomagających śledczym wydobywać zeznania od podejrzanych. Określenie nowoczesne metody tortur byłoby tu na miejscu…

Po zamachu na życie Alex, w którym ginie jej przyjaciel i zarazem współpracownik, kobieta zaczyna się ukrywać. Po kilku latach zgłasza się do niej kolega z departamentu, powierzając jej kolejne zadanie. Ma wynaleźć broń przeciwko zabójczemu wirusowi, by ocalić miliony amerykańskich obywateli. Czy to zasadzka, czy też rzeczywiście od wyjątkowych umiejętności Alex zależy życie wielu ludzi? Postanawia zaryzykować i zgodnie z otrzymanymi wytycznymi porywa mężczyznę, który, działając na zlecenie mafii narkotykowej, zamierza wywołać epidemię. Najbardziej wymyślne tortury nie pomagają jednak zmusić rzekomego przestępcy do zeznań – zupełnie jakby był niewinny. Alex zaczyna dostrzegać kolejne nieścisłości w przedstawionej historii. Instynkt podpowiada jej, że prawda może być zupełnie inna. Czy przeczucie jej nie myli?

Dane szczegółowe

Tytuł: Chemik
Tytuł oryginalny: The Chemist
Autor: Meyer Stephenie
Tłumaczenie: Klingofer Anna
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 568
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-11
Forma: książka
Indeks: 20907471

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,5
5
8
4
8
3
7
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
21-07-2017 o godz 11:16 Aleksandra Kanygin dodał recenzję:
Książka średnia. Typowa historia miłości nie podobna do reszty książek autorki. Za mało rozbudowany wątek zakazanej miłości i za dużo slodyczy. A gdzie sią podzialy problemy związane z zakazana miłością, które zawsze były obecne? w tej książce były tylko wspomniane i od razu rozwiązane. Sama akcja toczy się powoli i gładko bez dreszczyku emocji. oczywiście są sceny, które zapierają dech w piersiach ale to tylko małe epizody, a nie calosc. i to właśnie tylko dzięki tym scenom daje 3. one uratowały sytuację... w miarę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-07-2017 o godz 09:26 Anonim dodał recenzję:
super książka, akcja dynamiczna, bardzo dobrze się czyta, jest naprawdę wciągająca, warto przeczytać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-07-2017 o godz 10:57 Żaneta Burczyk dodał recenzję:
Kupiłam tę pozycję z ciekawości. I mogę powiedzieć, że nie żałuję. Warto było przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-06-2017 o godz 21:24 Emilia Kozłowska dodał recenzję:
Świetnie i szybko się czyta, wartka rozbudowana akcja
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-06-2017 o godz 12:16 To Read Or Not To Read dodał recenzję:
Pełna recenzja znajduje się na: http://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/06/ta-ksiazka-mogaby-byc-dobra-podpaka-do.html Wymienię wszystkie powody, dla których nowa powieść Meyer zasługuje na bluzgi, poniżenie i dezaprobatę, a będzie ich tutaj dużo, oj dużo. Chemik jest określany jako thriller z dużą ilością akcji. Wszystko zaczęło się bardzo dobrze. Gdy już przebrnęliśmy przez te kilkanaście stron poświęconych Alex, dobrnęliśmy do pierwszego wątku mającego zakreślić przyszłą akcję. Byliśmy na bardzo dobrej drodze do uzyskania powieści pełnej nagłych zwrotów akcji i trzymania czytelnika w oczekiwaniu na kolejne posunięcia bohaterów. Ale w tym momencie Meyer stanęła na skrzyżowaniu, gdzie drogowskaz w lewo prowadził do zawirowań i dreszczy emocji, a w prawo do romansu rodem z Mody na sukces. Zgadnijcie, którą drogę obrała autorka i dlaczego postawiła na rozwinięcie wątku miłosnego. Kierunek niby był ten sam, ale zwrot kompletnie przeciwny. Już od tej pierwszej sceny, w której zaczyna się akcja, wiemy, między kim a kim rozegra się główny wątek miłosny. I jego obecność była tak samo pewna jak rozpad One Direction. Tylko, że gdzie podziała się cała zabawa w gonienie króliczka, skoro króliczek jest już złapany kilkadziesiąt stron dalej? Niestety za sprawą sfinalizowania całego romansu tak wcześnie, bohaterowie biorący w nim udział zmieniają się o 180 stopni, na swoją niekorzyść. Alex na początku była całkiem fajną babką, ale gdy się zakochała, dostała jakiegoś małpiego rozumu. Do tego cała ta akcja miłosna była wyciągnięta z kapelusza. Bo niby wiemy, że oni i tak będą razem, ale gdy już dostajemy na to potwierdzenie, jest ono tak sztucznie słodko pokazane, że już nawet lizaki odpustowe mają w sobie mniej chemii i cukru. I niestety od tego momentu aż do samego końca słodycz leje się jak woda w wodospadzie Niagara. No ale jeszcze jest jedna rzecz. Przecież główni protagoniści muszą stawić czoła niecnym planom! I tutaj jest kolejny, równie wielki problem. Na przestrzeni całej powieści autorka wprowadza co najmniej trzy złe charaktery, które bezpośrednio nie biorą udziału w akcji, bo więcej się o nich mówi, niż rzeczywiście się z nimi działa. Tylko, że każdy z nich po kilku rozdziałach zostaje zapomniany i zignorowany, bo pojawił się ten nowy. Intryga z samego początku skłaniała nas do wniosku, że akcja pójdzie w tą i tą stronę, ale Meyer coś chyba się nie mogła zdecydować, kogo uczynić tym głównym villianem. Tak motała i mieszała, że ja już w końcu nie wiem, o którą tą intrygę się miało rozbijać. Zamiast stworzyć jednego porządnego Voldemorta z gwardią pomocników w postaci Śmierciorzerców, dostaliśmy trio Doktorów Dundersztyców, powiązanych ze sobą jak sznurki z bielizną. I żadna próba uargumentowania danej machlojki nie wypadła przekonująco. Nie otrzymujecie mojego błogosławieństwa co do kupienia i przeczytania Chemika. Wręcz nakazuję wam, byście omijali tę książkę łukiem o największym promieniu, jaki jest możliwy. Ta powieść to zmarnowany potencjał, zbiór nieskończonej ilości złych decyzji na skończonej ilości 600 stron oraz ogromny zawód dla wszystkich fanów Stephenie Meyer.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-05-2017 o godz 13:57 krytyk.com.pl dodał recenzję:
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-chemik-autorka-stephenie-meyer/ "...w początkowej fazie rozwoju akcji i wchodzeniu w świat „Chemika” postać Alex wydaje się zadziwiająco realistyczna. Niepozorna, inteligentna dziewczyna, która ma świadomość swojej paranoi, ale nie potrafi z niej zrezygnować. Rozkładająca i składająca śmiertelne pułapki każdego wieczoru; śpiąca w łazience za uszczelnionymi drzwiami, gdy w jej łóżku znajduje się uformowane specjalnie na jej kształt prześcieradło; unikająca przyzwyczajeń i zawsze podejmująca dodatkowe środki ostrożności. Swoją wiedzę czerpie z doświadczeń, obserwacji, a nawet filmów i powieści szpiegowskich. To nie superagentka, a pracownik laboratorium, który niby trwał w świecie tajniaków, a tak naprawdę znajdował się obok niego i w sytuacji zagrożenia stara się to wykorzystać. Niestety, wygląda to tak ciekawie wyłącznie do momentu, gdy w powieści pojawia się Daniel".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-05-2017 o godz 14:58 agusiaf31 dodał recenzję:
A mnie się podobało. Tak, przyznaję się. Wartka akcja, żywe postaci, świetnie się czyta. No i co tak się czepiacie tego Zmierzchu. Za wyjątkiem pierwszej części, pozostałe są znacznie ciekawsze i nieco bardziej dojrzałe. No chyba, że ktoś wcale nie czytał tylko poszedł do kina ... A wersja kinowa jak to często bywa znacznie słabsza niż książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
15-05-2017 o godz 16:30 Miasto Książek dodał recenzję:
Alex, bo tak nazywa się główna bohaterka w tym czasie, musi po raz kolejny uciekać. Jej byli pracodawcy chcą ją wyeliminować. Podczas kolejnej ucieczki kontaktuje się z nią jej były współpracownik. Prosi ją, w imieniu rządu, o pomoc. Jak się okazuje, w rękach gangsterów jest śmiercionośny wirus. Alex w departamencie zajmowała się wydobywaniem od podejrzanego potrzebnych informacji za pomocą chemicznych tortur. Pomimo wahania zgadza się ten ostatni raz "ocalić świat". Porywa podejrzanego i zaczyna przesłuchanie. Jednak nie wszystko jest tak proste jak na początku się wydawało... "Nieuczciwi ludzie nie wierzą w istnienie uczciwych." Stephenie Meyer jest bardzo znana na całym świecie. Jej Zmierzch swojego czasu robił furorę wśród nastolatek. Tym zaraz autorka napisała coś zupełnie innego, z fantastyki przeszła w thrillery/sensacje. Czy jej się udało? Początek książki był okropny. Gdzieś do 100 strony naprawdę myślałam, że odłożę ją i nie będę kontynuować, ale od tej strony następuje pewien przełom. W końcu zaczyna się coś dziać. Autorka bardziej skupia się na akcji niż na podawaniu milion informacji, które przeciętny czytelnik raczej nie będzie rozumiał. Akcji, jako takiej nie ma. Oczywiście są sceny ucieczek, walk, postrzałów itp., ale jest ich tylko kilka. Poza tym jest bardzo delikatny wątek miłosny, dużo planowania i chemicznego języka. Osoba, która tego przedmiotu nie cierpi (jak ja) będzie miała po jakimś czasie tej powieści dość. Bohaterowie zaś to mocny punkt tej powieści. Tak jak w Zmierzchu postacie były raczej mdłe i płaskie, tak już jest na odwrót. Wydaje mi się, że autorka bardzo skupiła się właśnie na nich. Alex nie jest miss piękności, ale za to nadrabia umysłem. Jest pomysłowa, zwinna i przygotowana na każdą ewentualność. Potrafi zachowywać zimną krew i sytuacjach ekstremalnie niebezpiecznych. Naprawdę ją polubiłam i rozumiałam, dlaczego zachowywała się tak, a nie inaczej. Za to dwie postacie męskie były genialne! I nie chce zdradzać o nich wiele, by nie zepsuć Wam możliwości poznania ich samemu. Jednak podobało mi się to, że te nie były idealne, bo popełniali błędy! I to jak dla mnie zasługuje na jak największe uznanie. "Wszystko jest kwestią prezentacji." Moim zdaniem Stephenie Meyer bardzo się rozwinęła przez ten czas. Zdecydowanie jej styl pisania uległ poprawie. W końcu postacie są z krwi i kości, nie było także żadnego trójkąta miłosnego! ♥ Za to za bardzo nie pasowała mi narracja trzecioosobowa. Meyer mogła bez problemu dać tą powieść z perspektywy Alex. Wydaje mi się, że wtedy byłaby ona jeszcze lepsza. Jednak dzięki temu zabiegowi mogłam ogarnąć, co w tym samym czasie dzieje się u innych postaci. Podsumowując, książka nie jest zła. Od połowy naprawdę się w nią wkręciłam, a końcówka sprawiła, że siedziałam jak na szpilkach. Mimo że książka nie cały czas jest dynamiczna, to i tak czytelnik się nie nudzi. Myślę, że osoby, które znają twórczość Stephenie Meyer tylko ze Zmierzchu będą mile zaskoczone :) Przy okazji chciałabym Was również zaprosić na oficjalną stronę tej książki, byście mogli ją jeszcze lepiej poznać! http://www.chemik.net/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-05-2017 o godz 20:05 barwinka dodał recenzję:
Nie byłam pewna czy autorka, która stworzyła cykl oparty na głębokim uczuciu dwóch bohaterów jest w stanie napisać książkę bez niego. Czas płynie, ludzie się zmieniają, ale okazało się, że mam rację, mimo bardzo trudnych warunków, ciągłych zwrotów akcji, śmierci i niepewności tutaj miłość też się pojawia, w najmniej spodziewanym momencie. Jak do niej dochodzi i kto jest tą drugą połówką, to już pewna tajemnica, którą możecie odkryć sięgając po ten tytuł. Zaczynimy jednak od początku. Alex poznajemy podczas rutynowego dnia, kiedy się ukrywa. Kobieta dba o każdy szczegół, co chwilę zmienia tożsamość, żyje z dnia na dzień myśląc o tym, jak odwlec wyrok śmierci, który został na nią wydany. Trzy lata ucieczki, dzień w dzień taki sam. Dopiero enigmatyczny mail sprawia, że kobieta postanawia zaryzykować. Oczywiście na własnych zasadach, wiedząc że to może być kolejna pułapka. Ta decyzja zmienia całe jej życie, zmusza do wielu zmian, jak ostatecznie się skończy, nikt nie ma świadomości. Bohaterowie dojrzewają wraz z pisarką. Tym razem nie czytamy już o nastolatkach, lecz osobach dorosłych - z pewnym bagażem doświadczenia i obciążeń - po trzydziestce. Przez różne wydarzenia życiowe głównymi bohaterami oprócz kobiety staje się dwóch mężczyzn, bardzo od siebie różnych choć w wielu kwestiach podobnych. Spotkają się w zaskakujących okolicznościach, połączy ich wspólny plan i do końca nie wiadomo czy wyjdą z niego żywi. Niestety zdradzenie czegokolwiek więcej niszczy przyjemność, jaką jest odkrywanie tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-05-2017 o godz 15:29 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Zabawne, że można stać się światową sensacją i sprzedać miliony egzemplarzy swych powieści, a jednocześnie - w oczach lwiej części odbiorców - uchodzić za grafomana i twórcę co najmniej żałosnej historii. Taką ambiwalencję wśród czytelników wzbudza od lat Stephenie Meyer, autorka bestsellerowej sagi "Zmierzch" i genialnego (acz wciąż niedocenianego) "Intruza". Autorka, która powoli wychodzi ze swojej pisarskiej strefy komfortu i właśnie przedstawia światu nową powieść, tym razem szpiegowską. Pytanie tylko - z jakim skutkiem? Lateksowe rękawiczki, strzykawka ze sterylną igłą i zmieniający się jak w kalejdoskopie wygląd - oto cała ona. Do niedawna zabójcza broń w rękach rządu, dziś umykająca przed śmiercią zwierzyna. Alex, Juliana, Jessie - nie wie, kim będzie jutro; wie za to, że nie pozwoli na zgładzenie tysięcy niewinnych osób. Kiedy więc świat staje w obliczu biologicznej zagłady, a śmiercionośny wirus przestaje być tylko legendą, Alex (bo powiedzmy, że właśnie tak się nazywa) decyduje się na być może ostatnią w swej karierze misję. Sprawy zaczynają się jednak komplikować - wytypowany na podejrzanego mężczyzna zdaje się być całkiem niewinny, a ktoś (ewidentnie!) chce ją zlikwidować. Rozpoczyna się gra i bardzo szybko przestaje być wiadomo, kto rzeczywiście jest w niej ofiarą i o co tak naprawdę się toczy. Nigdy nie należałam do grona osób wylewających na "Zmierzch" wiadro pomyj. Nie twierdzę, że jest to literatura wysokich lotów, która usatysfakcjonuje zaczytującego się w Dostojewskim dżentelmena, ale sama miałam kiedyś 12 lat i z autopsji wiem, że to świetna lektura dla nastoletnich istot płci żeńskiej; która nie dość, że wywoła rumieńce na twarzy, to jeszcze zasieje w sercu takiego dziewczęcia zalążek czytelniczej pasji. Śmiało mogę powiedzieć, że tak, lubiłam "Zmierzch" i wciąż przepadam za "Intruzem", i absolutnie nie jestem uprzedzona do pani Meyer - i dlatego też nie mogłam się doczekać jej najnowszej powieści. "Chemik" to coś pozornie innego niż poprzednie książki Stephenie - w założeniu mamy znaleźć w nim przemyślaną intrygę, sensację i fabułę, która powinna trzymać nasze nerwy w postronkach; akcję, gnającą na łeb, na szyję i emocje równe tym, które towarzyszą wiernym kibicom przy każdym golu naszej piłkarskiej Reprezentacji. Czy rzeczywiście to znajdujemy...? Może niekoniecznie w takim natężeniu, jakiego można oczekiwać po thrillerze szpiegowskim, ale hej, bądźmy wyrozumiali, w końcu - jakby nie było - autorka dopiero eksperymentuje z gatunkiem ;) Fabuła nie należy do najoryginalniejszych, bo tajnego agenta, którego nagle trzeba uciszyć/wyrzucić z siodła, bez większego trudu znajdziemy w co drugim filmie sensacyjnym czy w niemal każdej książce tego typu, ale Meyer całkiem nieźle kreśli i rozwija całą historię. Tworzy prześwietne relacje między bohaterami, a docinki, którymi ci się przerzucają, aż proszą się o głośny wybuch śmiechu. Co istotne, próbuje zerwać z marysuizmem, za który tak mocno oberwała od krytyków "Zmierzchu". Powoli stara się odejść od wyidealizowanych, czystych niczym łza postaci i dla każdej z nich, z precyzją godną szwajcarskiego zegarmistrza, odmierza pewną ilość wad. I chociaż oczywiście niektóre z nich wciąż są za doskonałe, za niewinne czy niemożliwie bezinteresowne (w czym prym wiedzie zwłaszcza jeden z mężczyzn), to swoją perfekcją nie rażą i nie oślepiają tak bardzo jak chociażby Edward C. Czego mi brakowało? Zdecydowanie jakichkolwiek (bo już nawet nie oczekuję zdumiewających i wywołujących pełnych zdumienia okrzyków) plot twistów. Opowieść toczy się nie tak dynamicznie, jakby mogła i nie tak jak powinna. Meyer zdecydowanie zbyt długo dochodzi do meritum i przesadnie przejmuje się jak największą objętością książki, czego efektem są przydługawe (i przynudnawe) opisy codziennych czynności czy elementów wystroju. Mam też przedziwne wrażenie, że nieco poniosła ją fantazja przy tworzeniu psich bohaterów. Nie kwestionuję inteligencji tych zwierząt (ba! wręcz przeciwnie, uważam, że są szalenie mądre), ale pani S. wykreowała wręcz armię cyborgów; załogę szczekających Einsteinów z własną hierarchią i tajnymi kodami :D Meyer nadto lubi też trójkąty - zdaje się, że trio "ona, on i drugi on" to jej przepis na sukces. I choć zgadzam się, że to schemat do cna przemielony w literaturze, to autorka "Zmierzchu" wychodzi z niego w miarę obronną ręką - ów trójkąt nie jest ani romantyczny, ani zbytnio irytujący. Zatem wybaczamy ;) "Chemik" nie jest złą powieścią. Bohaterowie nie są oderwani od rzeczywistości, a ich losy opisane są całkiem zgrabnym i przyjemnym językiem (pomijając oczywiście wyżej wspomniane kilometrowe i nic nie wnoszące do fabuły opisy ;) ). Co prawda nie jestem do końca przekonana, czy będzie on w stanie zachwycić starych wyjadaczy gatunku, już w kołysce sięgających po Folletta (pewnie nie), ale dla całej reszty czytelników, dopiero raczkujących w kryminalnym i pełnym agentów świecie, może być ciekawym przerywnikiem między romansem, a inną obyczajówką.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-05-2017 o godz 09:49 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Ludzie tacy jak my, którzy wiedzą o rzeczach, o których nikt nie chce, aby wiedzieli, w końcu stają się niewygodni. Nie musisz zrobić nic złego. Możesz być w pełni godna zaufania. To im nie wolno ufać." Autorka ma lekki i przystępny styl pisania, przyjemnie tworzy klimat, chętnie mu ulegamy, jednak aby powieść określić jako porywającą trochę brakuje. Nie do końca udało się zdefiniować docelowego odbiorcę książki, sensacyjna intryga wykazuje aspiracje wciągnięcia starszego czytelnika, ale wątek romantyczny został dość naiwnie przedstawiony. Taki dysonans rozprasza od zajmującego zagłębiania się w fabułę. Wyjątkowo szczegółowe opisy, dzięki którym dostajemy doskonały obraz tła i sytuacji, niewątpliwie są atutami powieści. Oczekiwałam jednak intensywniejszego napięcia w scenariuszu zdarzeń, więcej zaskakujących zwrotów akcji i nietuzinkowych rozwiązań. Także kreacje postaci potraktowano zbyt powierzchownie, dlatego trudno jest się z nimi identyfikować i im kibicować. Początek książki mocny, zachęcający, podgrzewający atmosferę, składający obietnicę świetnej rozrywki czytelniczej. Wydaje się, że główna bohaterka Juliana będzie wiodącą kartą przetargową powieści, niesamowity profesjonalizm, zręczność walki z niezwykle trudnym przeciwnikiem, świadomość grożącego jej niebezpieczeństwa, a zatem wyostrzana obserwacja, zapobiegliwość i ostrożność. Jednak później, odnaleziona nieoczekiwanie miłość, odbiera jej sporo atutów, odziera z aury zagadkowości, choć wyjątkowe umiejętności wciąż wywołują imponujące wrażenie. Mocno odczuwalny kontrast między samotnym życiem a koniecznością wpasowania się w społeczne wzory. Mam wrażenie, że gdyby powycinać z książki romantyczne wątki, lub pozostawić je przez jakiś czas jedynie w sferze domysłów, a dopiero na końcu zgrabnie podać czytelnikowi, byłoby to z korzyścią dla odbioru przybliżanej historii. Finalna odsłona zdarzeń nie w pełni satysfakcjonuje, spodziewałam się bardziej spektakularnego zakończenia, wstrząsającego odkrycia tajemnicy i nieprzewidywalnego naznaczenia winnych. Jakby nie było, to sensacja, po której oczekujemy widowiskowej scenerii, także intrygującego przybliżenia postaci stojących po stronie zła. Takie są właśnie moje mieszane odczucia po przeczytaniu książki, chciałabym jednak podkreślić, że zaproponowaną przez Meyer przygodę czytelniczą nie trzeba uznawać się za nudną, drętwą czy monotonną. Gdyby ją podrasować, popracować nad równym poziomem prowadzenia wątków, nadać żywszej dynamiki, włożyć w osobowości bohaterów więcej wyrazistości, z pewnością bardziej angażowałaby uwagę czytelnika. Przykładowo, trzydziestoletni Daniel, nauczyciel, momentami wydaje się zbyt naiwny, rozumiemy, że nie ma on przygotowania do działalności szpiegowskiej, tym niemniej zdrowy rozsądek nakazuje pewne natychmiastowe decyzje i uniki, a tego niestety u niego brakuje. Sam pomysł na intrygę podobał mi się, zagrożenie epidemią, tajne informacje, skomplikowane śledztwo, ciche zasadzki, morderstwa na zlecenie i udział tajemniczej agencji rządowej. Powieść nie jest złą propozycją, ale też i nie zachwycającą czy fascynującą. Jeśli zaniżymy próg oczekiwań, podejdziemy do niej z mniejszą powagą, świadomością lekkiego potraktowania niektórych wątków, to prawdopodobnie stanie się przyjemną rozrywką czytelniczą. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-04-2017 o godz 20:56 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Lubię twórczość Stephanie Meyer. Tak napisałam to, znów przyznałam się publicznie. Jednak jestem świadoma braków i wad w jej książkach. Mimo wszystko bardzo cieszyłam się możliwością przeczytania Chemika. Ciekawy opis i całkowite odejście od literatury młodzieżowej dobrze prezentowało się na filmikach promocyjnych. Autorka z pewnością mnie zaskoczyła i to w pozytywnym sensie. Książkę należy podzielić na pierwsze sto stron i wszystko co dzieję się po nich. Na samym początku było po prostu nudno. Treść skupiła się na przedstawieniu nam bohaterki, jej życia i tym jak radziła sobie w sytuacji, w której się znalazła. Było to potrzebne, ale z pewnością można było umieścić te informacje w inny sposób. Niestety, przez to mamy kilka rozdziałów w których nie pojawia się żaden dialog, a opisywane są szczegółowo najdrobniejsze czynności. Można to przetrwać, ale jeśli ktoś szybko zniechęca się do książki i nie ma problemu z porzuceniem jej po kilkunastu stronach - w tym momencie z pewnością by to uczynił. Jednak jeśli przetrwamy ten kiepski początek, to zaczyna się naprawdę niesamowita historia. Cała fabuła robi się intrygująca i nie można się oderwać od książki. Cały czas czytasz dalej, żeby dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi. Akcja zaczyna się w momentach, w których kompletnie się tego nie spodziewasz. Dzięki temu nie ma szans żeby przy tej opowieści się nudzić. Autorka nadal szczegółowo opisuje proste czynności, ale według mnie nie jest to wada. Wręcz przeciwnie, przy tylu fachowych nazwach, wręcz chcemy żeby było podanych więcej szczegółów. Bardzo dobrym zabiegiem było, że Stephanie zaczerpnęła wiedzy z różnych źródeł i postawiła na konkrety. Sprawiło to, że fabuła jest jeszcze bardziej interesująca. Do tego intrygi, tajemnice rządowe i broń, która może zniszczyć cały kraj. Brzmi fascynująco, prawda? Jednak przejdźmy do największego plusa tej książki - bohaterki. Jest to kobieta, przyjmijmy z opisu, że nazywa się Alex. Jednak jej sytuacja zmusiła ją żeby swoją tożsamość zmieniała tak często jak bieliznę. Nie jest to typowa bohaterka, która ratuje świat. Nie jest też bezbronną małą dziewczynką, która potyka się o własne nogi. Mamy silną, logiczną bohaterkę, która znalazła się w trudnej sytuacji i poradziła z nią sobie najlepiej jak mogła. Cieszy mnie, że do końca książki ta postać nadal była logiczna. Nie jest to może najlepsze określenie postaci, ale w tym przypadku najlepsze i jak najbardziej pozytywne. Cechy, które poznajemy u Alex na początku, są konsekwentne ukazywane w dalszej części książki. Mimo wielu zmian w jej życiu, nadal jest to kobieta, którą poznaliśmy na pierwszych stronach powieści, po lekkich modyfikacjach, ale ludzie się przecież zmieniają. W książce jest też wiele innych postaci, choć akurat nie mamy co liczyć na całą ich galerię. Pojawia się jednak dwóch mężczyzn, którzy z czasem dołączają do grona głównych bohaterów. Jest też kilka postaci pobocznych, jednak są tylko tłem i nie poświęcono im za wiele uwagi. Myślę, że kilka słów należy też napisać o wątku romantycznym, bo przecież świat by się skończył jakby takiego nie było. Nie neguję go, ale też nie jest to też coś co mnie zachwyciło. Postać męska w nim jest zbyt idealna. To tak jakby spytać się nastolatkę jak według niej powinien zachowywać się ideał mężczyzny. Cechy, które wymieni opisują właśnie tego bohatera. Jest to ciekawe przeciwieństwo do bohaterki, ale nie do końca mi pasowało. Mimo wszystko może feministycznej części każdej kobiety spodoba się to, że to Alex nosi w tym związku spodnie i to ona nie raz ratuje mu życie. Myślę, że autorka z każdą kolejną książką pisze coraz lepiej. Nadal za bardzo rozwodzi się nad mało istotnymi rzeczami i opisuje wydarzenia, które kompletnie nie mają znaczenia dla fabuły. Jednak Stephenie Meyer dużo osiągnęła przez te lata i według mnie jest na dobrej drodze żeby napisać coś, co zachwyci najwybredniejszych czytelników. Mnie ta książka naprawdę się podobała. Po jakichś 150 stronach wydarzyło się już wszystko z opisu i dopiero wtedy możemy się dowiedzieć o czym jest naprawdę. Jednak nie dostajemy wszystkiego na raz. Z każdym rozdziałem wraz z bohaterami odkrywamy kolejną tajemnicę i dostajemy wyjaśnienia, które zmieniają fabułę o 180 stopni. Myślę, że nie warto patrzeć na tę książkę przez pryzmat Zmierzchu i na starcie się do niej zniechęcać. Możecie się naprawdę zaskoczyć. http://dwiestronyksiazek.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
24-04-2017 o godz 18:45 Marcin Rutkowski dodał recenzję:
Boże jaki kał. Nie wiem, o co chodziło w tej książce, postaci totalnie bezpłciowe. Chaos, marność i bezsens. Jedynym plusem tej książki jest jej w miarę ładna okładka. Omijać z daleka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 4
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Stephenie Meyer

Stephenie Meyer

Stephenie Meyer urodziła się w Boże Narodzenie 1973 roku w Hartford. Światową popularność przyniosła jej saga złożona z czterech tomów pod tytułem „Zmierzch”. Sam pomysł na fabułę zrodził się z powodu snu autorki, którego opis jest jednocześnie trzynastym rozdziałem pierwszego tomu. Cała seria została przetłumaczona na kilkanaście języków. Wszystkie części doczekały się również swoich ekranizacji.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kłamca Roberts Nora
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obsesja Roberts Nora
36,99 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Lokatorka Delaney JP
25,83 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Siostry Douglas Claire
34,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Prokurator Świst Paulina
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zero Elsberg Marc
33,74 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Intruz Meyer Stephenie
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Blackout Elsberg Marc
33,74 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oszukana Link Charlotte
31,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Trzecia Stachula Magda
30,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chirurg Gerritsen Tess
27,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Cisza Kagge Erling
22,53 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Helisa Elsberg Marc
33,74 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Konklawe Harris Robert
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chemik Meyer Stephenie
23,88 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści