Znacznie lepsze niż debiut
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
(...)Najbardziej podoba mi się to, że muzyki Florence + The Machine nie da się włożyć do żadnej szufladki. Ich twórczość jest charakterystyczna. Tak samo jak nie ma takiego drugiego zespołu jak Florence + The Machine, tak samo w gąszczu najróżniejszych wokalistek nie znajdziemy drugiej Florence. Ona sama często jest przedstawiana jako nowa Amy Winehouse. Ja jednak szybciej postawiłabym ją obok Kate Bush niż zmarłej w lipcu artystki. Mogę śmiało powiedzieć, że „Ceremonials” jest kontynuacją debiutu. Utwory nadal odznaczają się bogatą aranżacją. Zespół korzystał z wielu instrumentów. Mamy tu pianino, harfy, smyczki, gitary, perkusję. Jednak o ile „Lungs” było zbiorem różnych piosenek, zestawionych obok siebie czasami przypadkowo, tak „Ceremonials” od początku do końca jest płytą spójną. (...)
Znacznie lepsze niż debiut
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
(...)Najbardziej podoba mi się to, że muzyki Florence + The Machine nie da się włożyć do żadnej szufladki. Ich twórczość jest charakterystyczna. Tak samo jak nie ma takiego drugiego zespołu jak Florence + The Machine, tak samo w gąszczu najróżniejszych wokalistek nie znajdziemy drugiej Florence. Ona sama często jest przedstawiana jako nowa Amy Winehouse. Ja jednak szybciej postawiłabym ją obok Kate Bush niż zmarłej w lipcu artystki. Mogę śmiało powiedzieć, że „Ceremonials” jest kontynuacją debiutu. Utwory nadal odznaczają się bogatą aranżacją. Zespół korzystał z wielu instrumentów. Mamy tu pianino, harfy, smyczki, gitary, perkusję. Jednak o ile „Lungs” było zbiorem różnych piosenek, zestawionych obok siebie czasami przypadkowo, tak „Ceremonials” od początku do końca jest płytą spójną. (...)
Płyta
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Jestem fanką głosu i charyzmy Florence. Tworzy piękną muzykę i za to jej dziękuję. Płytę oczywiście mam, i czekam na następne. Każda piosenka jest inna jednak łączy je coś mrocznego, bębny, wielki głos Flo.
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Kupiłam płytę na prezent narzeczonemu, jednak urzekła i mnie Świetny wokal, ciekawe aranżacje. Bardzo nam się podoba Jedna z naszych ulubionych płyt :)
Rozpędzona Florence
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
No i tego właśnie oczekiwałam. Świetna, spójna płyta (poza utworem nr 5 - breaking down, który bardziej mi pasuje do Hurts niż do Florence), utwory doskonale zaaranżowane, wyważone. Spokojne początki, przechodzące w dynamiczne rozwinięcia i mocne refreny. Klimat tworzą piękne dźwięki, harmonizujące z niespotykanym głosem Florence. Jeśli wcześniej Florence stała mocno na dwóch nogach, to teraz wylądowała miękko jak kot na czterech łapach i nabrała rozpędu. Świetnie, naprawdę świetnie.
Ta recenzja przydała się 2 razy
cudowna ♥
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Dostałam to czego oczekuję od Florence. Jej głos jest piękny i przebija wszytkie te, które śpiewają w radiu. Jej piosenki żyją własnym życiem i opowiadą właśną historię. To nie są piosenki do których się tańczy. Najlepiej słuchając ich zamknąć oczy i dobrze sie w nie wsłuchać. Wtedy brzmią najpiękniej. Bardzo rzadko kupuję płyty. To dopiero czwarta. Ale nie żałuję wydanych pieniedzy i nucę pod nosem niezapomniane kawałki Florence...
Ta recenzja przydała się 1 raz
jedna z najlepszych płyt ostatnich lat
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Płyta wspaniała w całości, nie ma kilku fajnych kwałków a reszta taka sobie. Cała jest dobra. Jedna z najmocniejszych premier w mojej płytotece
Ta recenzja przydała się 1 raz
Wspaniała płyta!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Świetna, bardzo nastrojowa płyta, praktycznie bez słabszych momentów. Jak dla mnie lepsza od debiutanckiego "Lungs". Gorąco polecam!!!
REWELACJA
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Wspaniały prezent dla siebie i dla bliskich. Polecam w ciemno:D
Rewelacyjna!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Płyta jest niesamowita, tajemnicza i niepowtarzalna! Naprawdę coś wspaniałego, polecam dla osób, które od muzyki wymagają czegoś więcej. Teksty piosenek są zachwycające. Florence jak zwykle świetna!
masakra jakaś....
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
toż to brzmi jak odzwierciedlenie jakiegoś egzystencjonalnego cierpienia.....nie nadaje się na tę ponurą porę roku
masakra jakaś....
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
toż to brzmi jak odzwierciedlenie jakiegoś egzystencjonalnego cierpienia.....nie nadaje się na tę ponurą porę roku
Nareszcie!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Marzi 04 października 2011
Na płytę trzeba było czekać naprawdę długo, jednak warto było! Dwa utwory promujące płytę ("What the water gave me" oraz "Shake it out") są przepiękne i wygląda na to że "Ceremonials" będzie godnym następcą "Lungs"
Ta recenzja przydała się 3 razy
zwiń