Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Busem przez świat. Australia za 8 dolarów (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 30,49 zł
Ilość:
szt
Cena:
30,49 zł
36,90 zł
Oszczędzasz:
6,41 zł (17%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Szalona podróż kultowym busem!

Cztery miesiące i 25 tysięcy kilometrów starym busem przez Australię. Członkowie ekipy "Busem przez świat" przeżyli 50-stopniowe upały, stanęli oko w oko z krokodylami, psami dingo, kazuarami i dziesiątkami jadowitych węży oraz pająków. Nauczyli się rzucać bumerangiem i grać na didgeridoo, mieszkali w aborygeńskiej wiosce, przeżyli burzę piaskową i atak szarańczy. Poparzyły ich meduzy, wydobywali najdroższe kamienie świata, odwiedzili podziemne domy oraz jedli hamburgery z kangurów i krokodyli. Dzięki załodze busa pokochacie Australię taką, jaka jest naprawdę – dziką, nieujarzmioną i bardzo zaskakującą.

"Busem przez świat" to studencki projekt podróżniczy, który zakłada zwiedzanie świata jak najniższym kosztem. W ciągu pięciu lat, w ramach 16 wypraw, 27-letni kolorowy busik przejechał już ponad 50 państw na pięciu kontynentach – Europie, Azji, Afryce, Ameryce Północnej i Australii. Projekt ma sto tysięcy fanów w mediach społecznościowych i ponad 100 patronów medialnych. Doczekał się dziesiątków naśladowców, a www.busemprzezswiat.pl to jeden z najpopularniejszych blogów podróżniczych w Polsce nagrodzony tytułem Blog Roku 2014 i Twórca Wideo Roku 2015.

"Dla mnie bomba! Zapewne także dla tych, którzy byli w Australii. Świetnie napisane, lekko i z dystansem. Gratuluję."
Marek Niedźwiecki

"Podróż za niejeden uśmiech. Beztroska Australia z perspektywy studenckiej załogi Supertrampa, busika, któremu niewielu dałoby jakiekolwiek szanse. Młodzi podróżnicy dopięli swego w wieku, kiedy mniej się zadaje pytań, a więcej robi. I kiedy ma to wpływ na całe życie. »Busem przez świat. Australia za 8 dolarów« przypomina moją pierwszą książkę o tym cudownym kontynencie."
Marek Tomalik

lenovo 1

"Gdy po raz pierwszy usłyszałam o ludziach, którzy chcą przewieźć starego busa na drugi koniec świata, pomyślałam, że to szaleńcy. Faktycznie – są szalenie fajni i odbyli szalenie ciekawą podróż po Australii, której bardzo im zazdroszczę, choć sama tu mieszkam."
Julia Raczko, autorka bloga WhereIsJuli.com

"Nie byłem nigdy w Australii, ale po lekturze książki ekipy z »Busem przez świat« zachłysnąłem się tym kontynentem i wiem, że muszę postawić tam stopę. Fascynująca lektura, masa ciekawostek i porad – czyta się jednym tchem. Muszę zaplanować dopłynięcie do Australii kajakiem!"
Aleksander Doba

"Entuzjazm, odwaga, radość życia i wiara w siebie podczas pokonywania kolejnych wyzwań to podstawowe cechy Karola i jego ekipy – natychmiast mnie nimi zauroczyli. W Australii, wirtualnie, byłam z nimi codziennie i wszędzie. Po wizycie w moim domu w Sawtell stali się moimi duchowymi wnukami, ponieważ ich życie, tak jak moje, jest wiecznie trwającą przygoda podróżniczą, na którą nie mają wpływu budżet ani wiek."
Basia Meder

Dane szczegółowe

Tytuł: Busem przez świat. Australia za 8 dolarów
Seria: Busem przez świat
Autor: Lewandowski Karol
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-26
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 22 x 142
Indeks: 20246754

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,9
5
30
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
09-03-2017 o godz 11:35 0ffca dodał recenzję:
Jest to pierwsza książka z serii Busem przez świat, którą przeczytałam. Sięgnęłam po nią, bo moim marzeniem jest podróż do Australii a nie dostałam na razie żadnego przewodnika. Książka "Busem przez Australię" wydała mi się interesująca i liczyłam na opis atrakcji z całej Australii. Nie przeliczyłam się! Świetnie napisana, bardzo lekko i przyjemnie się czytało. Pochłonęłam ją jednego dnia. Fajne opisy miejsc, ciekawe przygody i myślę też, że wskazówki jak sobie radzić w tym odległym kraju. Polecam nie tylko tym, którzy się tam wybierają, ale wszystkim, którzy lubią czytać relacje z podróży innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2017 o godz 12:26 Nika dodał recenzję:
Kolejna cudowna książka godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2017 o godz 09:39 KuLtUrAlNiE dodał recenzję:
Busem Przez Świat to nie tylko cykl, seria książek podróżniczych. To przede wszystkim projekt studencki, którego głównym celem jest zwiedzanie świata jak najmniejszym nakładem finansowym. Nic w tym dziwnego, ale jednak:) Podróż prawie 30-letnim busem do ponad 50 krajów w Europie, Ameryce Północnej, Afryce, Azji, Australii? Ów projekt można śledzić na blogu: link Australia za 8 dolarów Karola Lewandowskiego to kolejny punkt do odkreślenia na mapie podróżniczych celów „busa – staruszka”. Książka jest nie tylko wyczerpującą skarbnicą wiedzy geograficznej, ale również i chyba przede wszystkim skrupulatnie prowadzonym pamiętnikiem, dziennikiem podróży. Są tu opisane wszelkie niuanse, począwszy od serii przygotowań do wyprawy, gromadzenia potrzebnych dokumentów, zmagań w innej rzeczywistości, aż do wielkiego finish'u. Genezą wyprawy – koniec końców „hardkorowej” - były marzenia, zapał, chęci, odwaga i determinacja. Cała ekipa, która wyruszyła do krainy kangurów. Musiała tymi cechami bądź co bądź się odznaczać. Podróż trwała cztery miesiące. Czas ten okazał się wystarczającym, aby przejechać kultowym busem 25 tysięcy kilometrów. Opisana przygoda – bo tak trzeba pewnie nazwać niniejszą wyprawę – pozwala czytelnikowi wkroczyć w świat jadowitych węży i pająków, psów dingo, krokodyli, wszędobylskich kangurów latających lisów, itd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2017 o godz 13:48 Marta Jac dodał recenzję:
Po kilku miesiącach znów wróciłam do poznawania przygód ekipy z busa. I po raz kolejny się nie zawiodłam, ba, chcę kolejne części! Czas na pięć powodów, dla których warto przeczytać "Busem Przez Świat. Australia za 8 dolarów" Karola Lewandowskiego! :) #1. Coś co mnie za każdym razem urzeka i każe sięgnąć po kolejną część z tej serii to niesamowity humor! Opisując całą historię, Karol nie powstrzymuje się od zabawnych i celnych komentarzy. Przedstawia wszystko z cudowną lekkością. Opowiadanie przychodzi mu lekko - nie pisze tego na siłę i dlatego humor w jego książkach jest prawdziwy i niewymuszony! :) #2. Ta seria charakteryzuje się prostym, poprawnym językiem. Styl pisania jest przystępny do każdego odbiorcy. Jest to swoisty dziennik z podróży. Ukazuje on przeżycia całej ekipy, a w szczególności Karola, który wszystko to opisuje. A robi to w taki sposób jaki jemu by się spodobał - i to jest niesamowicie wygrane. Tego wszystkiego dopełnia zachwycający wstęp, który nie pozwala odłożyć książki. Ale nie tylko początek jest świetny. Cała książka jest bardzo ciekawa i trudno oprzeć się przeczytaniu kolejnego rozdziału... i kolejnego... i kolejnego... :) #3. Czytam o przygodach młodych, odważnych ludzi, którzy zaryzykowali i im się udało. I mimo, iż nie znam ich osobiście, to głęboko w nich wierzę i im kibicuję! Warto przeczytać tę książkę, by ich poznać i dać się zainspirować. Jeśli mowa o niesamowitych ludziach, to muszę wspomnieć, iż każda z trzech części, ale ta w szczególnym stopniu, pokazuje ile dobra i zrozumienia jest w ludziach. Mimo, iż wszyscy myślą, że nie ma już miejsca na bycie dobrym, wyrozumiałym człowiekiem w tych czasach. Historie tutaj przedstawione dają nadzieję na to, iż może my też spotkamy tych ludzi, którzy zawsze pomogą, często bezinteresownie. #4. Za każdym razem kiedy czytam książki Karola mam ochotę rzucić wszystko, kupić busa i wyjechać. I tak samo było podczas czytania o przygodach w Australii. Książka ta niesamowicie inspiruje i pozwala uwierzyć w siebie, bo skoro oni dali radę, to ja też! Dodatkowo Australia jest tutaj ukazana z innej perspektywy, nie tej komercyjnej, ale realistycznej i naturalnej. Zawsze chciałam tam pojechać, ale po lekturze "Busem Przez Świat" pragnę tego jeszcze bardziej, mimo tych wszystkich niebezpieczeństw, które tam na mnie czekają! #5. Książka jest pięknie wydana. Wzbogacona jest o cudowne zdjęcia oraz praktyczne wskazówki z podróży. Może być więc ona traktowana jak przewodnik po Australii, jej najciekawszych miejscach oraz największych niebezpieczeństwach. Takie przewodniki to mogłabym czytać nałogowo! :) Moja ocena: 5/6. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2017 o godz 20:34 horyzontbezkonca dodał recenzję:
Australia! Wyprawa o jakiej marzę od lat … nie na tydzień czy dwa. Taka podróż przez duże miasta i zupełnie małe miasteczka, przez pustkowia. Gdy przyszła książka, przekartkowałam ją szybko. To będzie wymarzona lektura na wieczór.
Ekipa Busem przez świat tym razem ruszyła do Australii, śledziłam trochę ich pierwszą podróż, czytałam pierwszą książkę Karola z wyprawy po Europie, wiedziałam czego się spodziewać. Mnie, nie zawiedli i tym razem.
IMG_20170108_182628
Wizy, pozwolenia, bilety lotnicze … Jaki zapas zupek chińskich? Ile przejechanych kilometrów? Ile stopni upału?
I w końcu jak przetransportować tam busa? Pytań i ciekawostek można wyliczać długą listę. Momentami miałam wrażenie, że czytam doskonale napisany poradnik młodego
i oszczędnego podróżnika. Książka
z poczuciem humoru, swobodnym językiem, rzeczowo i konkretnie napisana. Nasza wyobraźnia jest poddawana wielu bodźcom, przyciągające opisy, zdjęcia z trasy a do tego, odnośniki do strony, gdy czytasz o kazuarach, możesz ich posłuchać.

Australia ich oczami, to nie tylko kangury, opera w Sydney i piękna przyroda, choć tak kojarzy się zazwyczaj.
Mają za nic, awarie koła na zupełnym pustkowiu, ulewy, piaskową burzę, ograniczony budżet – jadą dalej! Dalej w stronę marzeń. Czy są lekkoduchami? Powiedziałbym, że to rozważny luz, dzięki któremu do samego końca książki, nie mam ochoty wysiadać z tego busa;).
Trasa wyprawy była zaplanowana, choć i tak się zmienia, to nie ważne, są przygotowani
i dzielą się tą wiedzą z czytelnikiem. Dla tych, którzy się zastanawiają nad wyjazdem
w ten zakątek świata to cenne wskazówki.

Australia za 8 dolarów
Udowadniają czytelnikom, że o marzenia warto walczyć. Mieli momenty zwątpienia, gdy wyprawa staje, nie raz pod znakiem zapytania. Odsłaniają przed nami ile trudności i wysiłku kosztuje zorganizowanie choć by samego transportu czy funduszy na wyprawę. Determinacja, współpraca, zapał i wytrwałość pomagają wyjść im nie raz z krytycznych sytuacji. Bo taka wyprawa, ma i trudne chwile. Są przykładem,
że narzekanie nie przynosi rezultatów
a uśmiechem, pracą, odwagą i radością, która ich nie opuszcza podbijają świat.

Pozostał niedosyt i cel w głowie na kolejną podróż!

Busem przez świat Australia za 8 dolarów, Karol Lewandowski, wyd. SQN Kraków 2016

http://horyzontbezkonca.crazylife.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2017 o godz 09:31 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Szalona, niezwykła, wydawałoby się wręcz niemożliwa! Wyprawa do Australii busem i to...za 8 dolarów. Co sprawia, że niemożliwe staje się możliwe? Odwaga, entuzjazm i przede wszystkim chęć realizacji marzeń. Książka Karola Lewandowskiego - szczera, pełna emocji relacja z wyprawy grupy przyjaciół. Stary, zakupiony w 2010 roku bus przemierzył z Karolem i jego ekipą tysiące kilometrów- Gibraltar, Włochy, Francja, Hiszpania, Kanada, Meksyk. Zapewnił zwariowane przygody, noce pod gwiazdami i poznawanie nowych ludzi. Owszem, psuł się, ale determinacja młodych ludzi pchała ich coraz dalej. Chcieli więcej i więcej...

Zwiedzali świat, prowadzili bloga i kanał na YouTube. O ich niezwykłych przygodach było coraz głośniej. Bus się nie rozpadł, trwało to przedziwne wariactwo.

"Przestaliśmy słuchać tych, którzy widzieli tylko przeszkody i zagrożenia. Z pełnym bakiem optymizmu i wiary w siebie postanowiliśmy podjąć się kolejnego wyzwania, zrealizować następne marzenia, które jeszcze niedawno uznalibyśmy za nieosiągalne."

Australia - najbardziej zabójczy kontynent. Pustynie, upały, błyskawiczne powodzie i dzikie zwierzęta, przepisy wizowe. To wszystko studziło entuzjazm zapaleńców. Jednak pozytywna energia i chęć działania zwyciężyły. Cztery miesiące spędzone w Australii to jeden z najciekawszych okresów w życiu tej niezwykłej młodej ekipy. I choć nie do końca prawdą jest, że można się włóczyć po świecie za 8 dolarów ( a ja naiwnie wierzyłam!), to Karol i jego przyjaciele udowodnili, że pieniądze nie zawsze są tą największą przeszkodą. Trzeba liczyć na szczęście i szukać okazji - tanie loty, porady blogerów, no i oczywiście wkład własny. Supertramp to nie tylko ośrodek transportu, to również dom. Wszystko wykonano po kosztach, rozkładana kanapa znaleziona na śmietniku, bagażnik na dach wykonany ze słupków ogrodzeniowych...

Kolejne rozdziały tej rewelacyjnej książki to mega poradnik zapalonego podróżnika z mnóstwem niezwykłych rad i wskazówek - począwszy od przygotowania trasy do szkoły przetrwania. To także super relacja okraszona ogromem emocji i przepięknych zdjęć. Młoda ekipa dzieli się z nami swoimi wrażeniami z pobytu w aborygeńskiej wiosce, spotkania z kangurami, jadowitymi pająkami i wszystkim tym, co spotkali na swej długiej drodze. Pokazują Australię taką, jaką ona jest. Piękną, niebezpieczną i zadziwiającą. "Busem przez świat.pl" to książka, która mnie urzekła. Dała mi wiarę w realizację nawet najbardziej dziwacznych marzeń. Emanuje energią, młodością i odwagą. Nie mogłam nie odwiedzić www.busemprzezswiat.pl - jednego z najbardziej znanych blogów w Polsce. To prawdziwa wisienka na torcie.

Książka Karola Lewandowskiego to pozycja, po którą musicie sięgnąć. To wspaniała, rozgrzewająca lektura na długie zimowe wieczory. Po jej przeczytaniu nie będziecie mogli spać spokojnie. W głowie same kształtują się plany na własne podróże!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2016 o godz 22:07 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Proszę wsiadać, pasy zapinać. Dzisiaj ruszamy do Australii. Cztery miesiące, 25 tysięcy kilometrów, żar lejący się z nieba, muchy, pająki, krokodyle i stary bus. Gotowi na mocne wrażenia?

Ekipa Busem przez świat wyruszyła do Australii, gdzie czekało na nich wiele wrażeń. Od węży począwszy, na latających lisach skończywszy. Napisana przez Karola Lewandowskiego książka pozwala w nieco inny sposób spojrzeć na Australię i jej mieszkańców. Również tych futrzastych. Nie spodziewałam się tego, że spotkam w trakcie tej literackiej podróży tylu Polaków.

Czytając książkę, utwierdziłam się w przekonaniu, że chyba nie chciałabym pojechać do Australii. Padłabym na zawał po paru dniach, widząc chociażby tamtejsze nietoperze. Panicznie boję się tych zwierząt i gdyby przeleciało mi nad głową coś wielkości lisa o rozpiętości skrzydeł sięgającej do metra, uciekałabym w podskokach. To nie jest na moje nerwy. Już oglądanie zdjęć wystarczająco podniosło mi ciśnienie.

Karol Lewandowski opowiada o wyprawie z humorem. Tej książki się nie czyta, ją połyka się w całości. Pełno w niej ciekawostek i anegdot, których nie znajdziecie raczej w przewodnikach turystycznych. Tam nikt nie wspomina o tym, do czego może doprowadzić niezbyt rozwinięta inteligencja kangurów. Myślałam, że to są bardziej kumate stworzenia. Nic z tych rzeczy.

Całość uzupełniają fotografie. Dzięki nim mamy wrażenie, że wraz z ekipą przemierzamy Australię. Jak się okazuje, na taką wyprawę wcale nie trzeba wydać fortuny. Co prawda po drodze parę rzeczy może się wykrzaczyć, ale kto by się tym przejmował. Warto się pomęczyć, żeby zwiedzić tamte tereny. Niebezpieczne, to fakt, lecz jednocześnie piękne.

Przy tej książce można odpocząć od codziennej gonitwy. Nabrać dystansu, przenieść się do innego świata. Czegoś takiego potrzebowałam i dziękuję ekipie za dostarczone wrażenia. Z chęcią raz jeszcze przeżyję wraz z nimi tę podróż. Żałuję, że już się skończyła, ale liczę na kolejną, równie pełną wrażeń. Jeśli szukacie relacji z nietypowej wyprawy, myślę, że możecie spokojnie sięgnąć po tę książkę. Nie będziecie się z nią nudzić. Może tylko parę razy przejdziecie stan przedzawałowy, czytając o atrakcjach, jakie zafundowała ekipie Matka Natura. Ale to drobny szczegół :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2016 o godz 19:52 joannaz dodał recenzję:
25 tysięcy kilometrów. 500 x zupka chińska. 10 kg ryżu. 10 kg makaronu. 120 dni. 50-stopniowe upały. 5 osób. 27-letni bus. Czyli przepis na Australię.
Towarzysząc ekipie Supertrampa od początku przygotowań aż po kłopotliwy powrót do Polski, miałam ochotę spakować najpotrzebniejsze rzeczy i wyruszyć w podróż razem z nimi. Mając do dyspozycji kilkanaście części zamiennych, suchy prowiant bądź pseudo prowiant w puszkach oraz ogromną dawkę pozytywnego nastawienia, grupa entuzjastów wyrusza w kolejną podróż niezawodnym busem. Tym razem celem jest Australia. Co może pójść nie tak jak powinno? Wszystko… Jednak nawet świadomość porażki czy ewentualnej śmierci na środku outbacku, bądź z powodu ukąszeń/ugryzień tysięcy różnych szkodników, nie jest w stanie przeszkodzić tej niesamowitej ekipie. Gwarantowane przeżycia:
- niezapomniana dawka emocji,
- duża doza śmiechu,
- przerażenie rodem z horroru,
- mnóstwo pytań z serii: Jak to możliwe?
- oraz setki pięknych zdjęć, na widok których zapragniecie znaleźć się po drugiej stronie obiektywu.
Emu, wombaty, kangury, meduzy, krokodyle, koale, pająki, węże, krokodyle, kazuary i niezliczona ilość innych zwierząt, które możemy poznać dzięki tej książce, to zaledwie początek. Jeśli chcecie posłuchać jak śpiewa piasek, zobaczyć jak karmi się małe kangury czy nauczyć się rzucać bumerangiem, będzie to idealny przewodnik a zarazem instrukcja. Zresztą możecie przekonać się sami słuchając dźwięków wydawanych przez kazuary, które przypominają odgłosy Parku Jurajskiego!
www.busemprzezswiat.pl/r/kazuar
Krótko, zwięźle i na temat. To trzy przymiotniki, które idealnie opisują tę książkę. Autor przedstawia całą podróż w chronologicznie poukładanych rozdziałach, opisując co ciekawsze przygody wzbogacone o zapierające dech w piersiach fotografie. Przewodnik (ponieważ, można to uznać za jeden z najlepszych przewodników książkowych) napisany jest elokwentnym językiem, rozdziały są krótkie i zwięzłe, a całość pochłania się w kilka godzin. Czas czytania wydłuża się w zależności od poziomu zainteresowania fotografiami! Jedynym minusem jest oszczędność autora. Chcąc opisywać co ciekawsze momenty z podróży, autor opuszcza wiele wątków, które mogłyby dodatkowo wzbogacić całą historię i nadać jej nieco bardziej humorystyczny ton.
Jest to książka, która pobudza wyobraźnię i zaostrza apetyt na przygody, które czekają nas na każdym kroku. Wystarczy mieć odrobinę silnej woli i chęci przetrwania oraz tony cierpliwości. Jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich amatorów silnych wrażeń, survivalu rodem z Beara Gryllsa oraz pasjonatów podróży. Nawet ci, którzy mogą pozwolić sobie na podróżowanie jedynie palcem po mapie, nie będą w stanie odłożyć tej książki, dopóki nie poznają całej historii. Polecam!
www.the-books-in-the-rye.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2016 o godz 21:02 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Czy wpadł Wam do głowy kiedyś szalony pomysł, aby zwiedzić busem świat? I to jeszcze za osiem dolarów? Chyba nie, ale student ma różne pomysły.
I oto grupa studentów postawiła sobie za cel, zwiedzanie świata jak najtańszym kosztem, dlatego stworzyli studencki projekt podróżniczy i w 2010 roku kupili za dwa tysiące złotych starego busa.
Pomalowali go w różnokolorowe barwy i postanowili spełnić swoje wielkie marzenie o dalekich podróżach.
Tym razem padło na Australię.
Cztery miesiące i 25 tysięcy kilometrów pokonał stary busik.


Australia to zupełnie inny kontynent, inne przepisy i dwukrotnie dłuższa droga do przejechania.
W Internecie aż roi się od przygnębiających historii turystów, którym np. na pustyni zepsuł się samochód i zabił ich upał, gdy pieszo wyruszyli szukać pomocy.
Kogoś zjadł krokodyl, inny utonął w nocy, bo nie wiadomo skąd przyszła powódź. Ale nasi studenci nie poddali się: musieli załatwić wizy, przekonać kilka firm, aby chciały zareklamować się podczas wyprawy, przygotować auto na nietypowe warunki, zorganizować transport busa i pozwolenie na poruszanie się po kraju i upolować loty w rozsądnie niskiej cenie.

Australia to najbardziej zabójczy kontynent.
Ekipa spotkała się z krokodylem słonowodnym, jadowitym wężem, były jeszcze jadowite pająki, wielkości męskiej dłoni, śmiertelnie parzące meduzy, dzikie psy dingo i kangury samobójcy.
Ale były też pozytywne strony tej wyprawy: zobaczyli miasteczko poszukiwaczy złota, kopalnię Super Pit, która ma 3,5 kilometra długości i ponad półtora szerokości i pół głębokości.
Robotnicy wyglądają tam jak mrówki.
Ponadto zobaczyli jeszcze jaskinię krokodyla, podziemny motel, podziemny kościół i co najciekawsze, gdy wyjechali drogą na Great Ocean Road, wzdłuż oceanu zobaczyli 12 Apostołów, czyli skały wystające z Oceanu przy samych klifach, wyrzeźbione przez fale – widok zapierający dech w piersiach.

Oprócz Australii ekipa zwiedziła także Nową Zelandię, gdzie zobaczyli wieloryba.
Jeśli choć trochę jesteś zainteresowany, to zajrzyj do tej książki, zobacz unikatowe zdjęcia i przygotuj się na niezwykłą wyprawę wraz z ekipą supertrampu, fajną, szaloną i ciekawą podróż.

Tylko jedna prośba: zapnij dobrze pasy w fotelu, bo czeka cię niezapomniana wyprawa!
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2016 o godz 09:14 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Australia to magiczna ziemia. Ogromna przestrzeń budzącego respekt outbacku. Wschody i zachody słońca, których nie zobaczy się nigdzie indziej na świecie. Imponujące kaniony, pustynie, parki narodowe... I ludzie, którzy mają w sobie wielkie pokłady życiowego luzu, cieszą się każdym dniem i są otwarci na innych."

Niezwykła podróż po Australii, w której jako czytelnik mogłam wziąć udział zaznajamiając się ze znakomitą relacją. Bardzo mi się podobało, pochłonęło niesamowicie, dostarczyło mnóstwo ciekawej wiedzy, ale też zainspirowało do zwiedzenia tego kontynentu we własnym zakresie, zapoznania się z jego niewątpliwymi urokami. Książka napisana we wciągającym stylu, skoncentrowana na emocjach towarzyszących podróżowaniu przez australijski ląd, uwzględniająca mnóstwo informacji, ale nie przytłaczająca szczegółami. Bardziej ogniskuje się wokół samego smakowania podróży, przenoszenia czytelnika w odległy kawałek świata, zachęcając do uwzględnienia go w planach wakacyjnych. Mnóstwo dobrego humoru, zabawnych anegdot, nieznanych ciekawostek, opisów interesujących spotkań, nietuzinkowych sytuacji, niezwykłych przeżyć w spotkaniu z naturą, zapierających dech w piersiach krajobrazów. Fantastyczne wspomnienia, niezapomniane widoki, możliwość bycia blisko dzikiej natury, poczucia zupełnie odmiennego klimatu, wspaniała realizacja wędrowniczych marzeń, kolejnego etapu ambitnego projektu odkrywania piękna Ziemi. Pojawia się również nowozelandzki wątek, w mniejszym wymiarze, jednak różnorodny, atrakcyjny i zachwycający, z fiordami, lodowcami, skalistymi wybrzeżami, porozrzucanymi głazami, ale i niesamowicie zielonymi krajobrazami.

Już sam opis przygotowań do podróży, towarzyszący im dreszczyk niepokoju i oczekiwań na przygodę, potrafi wprowadzić w odpowiedni nastrój. Później wspólnie z uczestnikami wyprawy odczuwamy radość z odkrywania, poznawania tego, co nieznane, poszukiwania potwierdzeń lub zaprzeczeń ogólnych opinii i skojarzeń na temat Australii, zaspakajanie głodu informacyjnego, możliwości cieszenia zmysłów, odczuwania przyjemnych emocji i przeżywania licznych przygód. Szybko wędrujemy po kartach stron, śledząc trasę na mapie, oglądając krótkie filmy, do których obejrzenia odsyła nas publikacja. Mnóstwo zdjęć, przydatnych danych, a do tego bardzo przyjazna dla oka oprawa graficzna, wzmacniająca klimat podróżowania. Licząca dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów trasa, starym busem przez Australię, trwająca cztery miesiące, wzbudza podziw i zachwyt. Naprawdę robi wielkie wrażenie, zwłaszcza jeśli uwzględnimy napotykane przez załogę Supertrampa trudności, intrygujące wydarzenia, pokłady szczęścia, korzystne zbiegi okoliczności i niecodzienne spotkania z sympatycznymi ludźmi. Wszystko udaje się dzięki ogromnej determinacji do realizowania podróżniczych pragnień, nieustającemu optymizmowi, umiejętności odnalezienia się w każdych warunkach, gotowości uszanowania niebezpiecznej australijskiej przyrody, bardzo solidnego przygotowania do wyprawy. Dowód na to, że nie potrzeba wielkich pieniędzy, aby móc cieszyć się przemierzaniem świata, wystarczy silny podróżniczy duch, prawdziwe oddanie pasji, wsparte zapałem, chęcią, kreatywnością i wyobraźnią.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2016 o godz 14:53 Arturion dodał recenzję:
waga - kolorowa jazda! Dzięki załodze tego busa można pokochać prawdziwą Australię. Ta niewielka książeczka dostarcza sporej dawki energii do działania, bowiem wyprawa Supertrampem (tak nazywa się busik), to nie rejs turystyczny po portach wielogwiazdkowych apartamentów. Ola i Karol, główni bohaterowie wyprawy, w 6 lat odwiedzili ponad 50 państw na 5 kontynentach i przejechali ponad 150 tysięcy kilometrów. Proponują model turystyki bezpośredniej i "niskogotówkowej". Rzeczywiście nie trzeba być milionerem, trzeba jednak mieć ciekawość ludzi, świata i dużo samozaparcia. Po drodze nękała ich pogoda, owady a nawet meduzy! Lecz same przygody to nie wszystko - trzeba umieć o nich napisać. A Karol Lewandowski to potrafi, jego narracja nie ustępuje wcale czołowym pisarzom literatury podróżniczej. Otrzymujemy też wiele konkretnych informacji, które mogą nam się przydać, gdy sami zdecydujemy się na podobny wyczyn.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2016 o godz 18:57 Anna Drewniak dodał recenzję:
Odkąd dowiedziałam się, że będę mamą, skończyło się dla mnie wielkie podróżowanie. Największą atrakcją był lot Wrocław - Gdańsk, wyjazdy ograniczały się do Bałtyku, ewentualnie Zakopanego. Wiem, że to zależy od nas samych, ale wyprawy z trójką małych dzieci do najłatwiejszych nie należą. Jak ktoś jest jeszcze "ciepłym kluchem" jak ja, to tym bardziej brakuje mu odwagi by podbijać świat. Ale w momencie w którym, wpada mi w ręce tak książka jak "Busem przez świat.pl. Australia za 8 dolarów" wtedy lampki odpowiadające ze chęć poznawania tego co nieznane, zapalają się do czerwoności. Wtedy pojawia się uczucie, że zamiast narzekać, trzeba się ruszyć.

Książka jest zapisem podróży dwójki blogerów podróżniczych, Karola i Oli, i ich przyjaciół, którzy postanowili busem kupionym dwa tysiące złotych, przejechać całą Australię. Była to już kolejna z ich licznych wycieczek tym środkiem transportu, druga, tak bardzo ambitna i rozległa. Autorzy opisują wyprawę od samego początku, od pomysłu, przez organizację, jak i jej przebieg do samego końca. Dowiadujemy się jakie formalności trzeba spełnić by wwieźć busa na teren Australii, jak bardzo ten kraj jest czuły na punkcie zanieczyszczeń, co się tak na prawdę dzieje z rdzennymi Australijczykami, czyli Aborygenami, jak bardzo można liczyć na Polaków zamieszkujących te tereny, co to flying foxes, i wiele, wiele innych ciekawostek.

Opowieść czyta się rewelacyjnie. Czytelnik niemalże podróżuje z całą ekipą. Napisane jest to takim językiem, że lekturę właściwie się "połyka". Opisy, różne formalne wymogi, nie nużą, a wręcz zaciekawiają. Jeśli wie się tak mało na temat Australii jak ja, to książka staje się ogromnym źródłem wiedzy na temat tego kraju i zamieszkujących go ludzi. Jest tu wiele informacji dotyczących historii, kultury, jak i naturalnego środowiska. Całość uzupełniają liczne zdjęcia, które dodatkowo pokazują niezwykłość tego kraju. Autorzy zamieszczają wiele rad dotyczących oszczędnego podróżowania. Myślę, że może to być niezwykle pomocne dla tych, którzy już planują taką wyprawę.

Ta książka jest dla każdego. Dla tych co podróżują palcem po mapie jak ja, dla kochających podróże i zamierzających odwiedzić Australię, dla tych co chcą w tym ponurym listopadzie poczuć trochę ciepła i egzotyki. Muszę dodać, że oprócz licznych zabawnych anegdot, nie brak również sytuacji trzymających w napięciu.

Polecam ! !

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2016 o godz 21:55 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
Australia jawiła mi się do tej pory jako egzotyczne, gorące i bardzo odległe miejsce na Ziemi. W życiu nie pomyślałabym, że występuje tam tak wiele zagrożeń. Zastanawiam się jakim cudem ten kontynent zamieszkują ludzie. Zewsząd pojawiające się zwierzęta: jadowite pająki, węże, krokodyle, rzucające się wprost pod koła kangury, kolczatki czyhające na przebicie opony, rekiny, meduzy – to tylko niektóre zagrożenia. Nasi rodacy podróżujący coraz sławniejszym trampem musieli zmierzyć się również z niebezpiecznymi żywiołami: burzą piaskową, powodzią. Ich dzienny budżet wynosił jedynie osiem dolarów. W cztery miesiące i dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów przemierzyli Australię… i przeżyli!

„Busem przez świat”, to projekt podróżniczy stworzony przez studentów. Jego założeniem jest zwiedzanie świata przy minimalnych kosztach, jakie trzeba ponieść w związku z wyprawą. W ciągu pięciu lat nasze obieżyświaty odbyły szesnaście wypraw. Niektóre z nich były mniejsze, inne większe. Łącznie Supertramp przemierzył pięćdziesiąt krajów. Do tej pory wydane zostały trzy książki: dotyczącą wyprawy na Gibraltar, do Ameryki oraz do Australii. Martyna Wojciechowska przyznała im nagrodę za najlepszego bloga 2014 roku. Otrzymali również tytuł Twórcy Wideo Roku 2015.

„Australii za 8 dolarów” się nie czyta, ją się połyka w całości, ponieważ gdy już się do niej przysiądzie, to nie sposób się od niej oderwać, aż do ostatniej strony. Porywająca opowieść Karola Lewandowskiego przenosi nas w dziki świat, pełen niebezpieczeństw i niecodziennych przygód. Momentami, aż trudno uwierzyć, że jest to historia na faktach. Pozycja bogata jest w fotografie, które ułatwiają wyobraźni przenieść się do świata widzianego oczami uczestników eskapady. Pochłaniając kolejne strony zapragnęłam wyruszyć w podróż wraz z nimi. Najlepsze jest to, że jest to możliwe, ponieważ na swoje wyprawy zabierają również czytelników.

Zadziwiające jest to, ilu Polaków rozsianych jest po całym świecie. Ekipa załogi „Busem przez świat” spotkała ich całe mnóstwo. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że na świecie istnieją jeszcze bezinteresowni ludzie, którzy skłonni są pomóc, nie uzyskując przy tym niczego w zamian. Gdyby nie oni, cała wyprawa mogłaby nie dobiec do końca.

Zachęcam Was do zapoznania się zarówno z tą pozycją, jak i dwiema poprzednimi. Niekoniecznie musicie być miłośnikami książek podróżniczych. Ja nie jestem, a mimo to z każdą częścią bawiłam się wyśmienicie. Lekki język, krótkie rozdziały, dystans do świata sprawiają, że chce się sięgnąć po ich książki. Możecie się z niej dowiedzieć masy porad i ciekawostek. Jeśli zainteresowała Was ta grupa młodych, nieokiełznanych podróżników, odsyłam Was również na ich bloga: http://www.busemprzezswiat.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2016 o godz 16:27 Patrycja Janas dodał recenzję:
To już ich 3 książka ale na to czekałam z niecierpliwością, wcześniejsze dwie pochłonęłam jedną po drugiej bo tak udało mi się kupić a na tą z niecierpliwością czekałam. Doczekałam się i nie zawiodłam jest tak świetna jak dwie wcześniejsze. W ogóle świetny mieli pomysł ruszyć na taką wyprawę życia. Naprawdę polecam z czystym sercem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2016 o godz 17:30 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Mówi się, że podróże kształcą.
Faktycznie, mają taką wspaniałą moc, ale działa ona tylko i wyłącznie wtedy, gdy doświadczamy bezpośrednio, nie przez pośredników. Co to za przygoda, kiedy każdy krok zaplanowany jest z góry przez biuro podróży? Gdzie w tym adrenalina i wieczna niepewność? Gdzie carpe diem?

busemprzezswiat.pl

Dla tych, którzy jeszcze (jakiś cudem!) nie słyszeli o Oli i Karolu. To dwójka młodych ludzi, którzy swoim starym busem, którego imię brzmi Supertramp, zwiedzają świat. Jak sami piszą na swoim blogu: "W 6 lat odwiedziliśmy ponad 50 państw na 5 kontynentach i przejechaliśmy ponad 150 tysięcy kilometrów.".
Te kilka słów wzbudza w nas - molach książkowych - dziwną zazdrość. Podróżować może każdy - to fakt, ale podróżować z głową, doświadczeniem i pasją? Niezmienną fascynacją i oddaniem? Tego nie potrafi każdy. Tutaj trzeba prawdziwego zaangażowania, wiary i zapozaparcia. Wszystkich cech, które występują u przeciętnych ludzi najrzadziej, a jeśli już to pojedynczo. Rzadko, bardzo rzadko, grupowo.

Jednak ta dwójka ma w sobie charyzmę i moc, a do tego umożliwia podróżowanie innym - tym, którzy pragną mieć swoje własne "go wild".

Jedynie trzy ze swoich wypraw opisali. Książki zostały wydane nakładem SQN i były to:

"Busem przez świat. Wyprawa pierwsza"
"Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów"

Skąd tak mocno ograniczony budżet? By spełniać marzenia korzystają z pomocy firm, jednostek, znanych portali - za pomocą datków zasilają kolejne etapy, które muszą być zrealizowane, zanim wyruszą w drogę. Jednak 8 dolarów wcale nie związuje rąk. Wręcz przeciwnie. Wymusza użycie wyobraźni. Proponując promocję, do wielu atrakcji turystycznych otrzymali darmowy wstęp.

Wild, wild Australia

Jednak nie dajcie się zwieść. Nie tylko zwiedzali. W ogóle nie mogę nazwać ich podróży typową, schematyczną wycieczką. Była to pełnowymiarowa wyprawa przez australijski outback, znane i te mniej znane miasta i miasteczka. Przez ludzkie historie i sposoby na życie. Poprzez mentalność i najpiękniejsze zachody słońca na świecie.

Jadąc czerwonymi drogami, ratując kangury przed czołowym zderzeniem z Supertrampem i podziwiając nieskalaną dzikość Australii mierzyli się chyba z każdą przeszkodą, jaką mogli napotkać na swojej drodze. Od urwanego koła, przez oparzenia meduz, do owadzich burz i walki z każdym z możliwych żywiołów.

Karol Lewandowski opisuje całą podróż z lekkością i niebywałym talentem. Jest, jak powiedziałoby wielu, urodzonym gawędziarzem. Kiedy czytam o zwiedzanych przez nich kawałkach świata, wstrzymuję oddech. Doświadczam, jakbym tam była. W mojej duszy budzi się pragnienie wolności i poznania.
To piękne uczucie, jakby książka naprawdę mogła wyrwać z otaczającej nas rzeczywistości.

Pragniemy więcej

Nie jestem w stanie opisać historii tej dwójki i towarzyszących im osób. W gruncie rzeczy mogę tylko i wyłącznie gorąco zarekomendować tę powieść. To pełnokrwista relacja z podróży, jaką, w głębi duszy, pragnie odbyć każdy z nas.
Pełno w niej dusznego pyłu i ulewnych deszczów. Głośno od śpiewu ptaków i szumu roślinności. Kolorowo od zabytków i atrakcji - osobliwości, jakie znajdziemy tylko w tym pięknym kraju.
Oszałamiają nas zachody i wschodu słońca. Odbiera nam mowę wobec obcej, ale jakże interesującej kultury.
Pragniemy więcej.
Chcemy doznawać, poznawać i po prostu żyć.

"Busem przez świat. Australia za 8 dolarów" to zdecydowanie najlepsza książka z serii. Najbardziej dzika i wyzwalająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2016 o godz 08:30 Szymon Kuźnik dodał recenzję:
Fantastyczna książka! To już trzecia odsłona przygód tak dzielnych i szukających wrażeń ludzi, którzy przemierzają świat swoim oldskulowym busem! Rewelacyjna historia dla ludzi, którzy lubią przygody, adrenalinę i wyzwania! Gorąco polecam wszystkie trzy części "Busem przez Świat".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2016 o godz 18:25 noszalancka dodał recenzję:
Bardzo fajnie się czyta, polecam każdemu kto choć na chwile w wyobraźni chciałby znaleźć się w Australii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2016 o godz 10:13 LirycznaRzeczywistosc dodał recenzję:
„W 2010 roku kupiliśmy za dwa tysiące złotych starego busa (...) i postanowiliśmy spełnić wielkie marzenie. (...) Zamiast pieniędzy mieliśmy zapał, zamiast łóżek – łąkę. Mieliśmy też ciągle psującą się skrzynię biegów. A jednak nam się udało.” – Busem przez świat. Australia za 8 dolarów (Karol Lewandowski).

Zastanawialiście się kiedyś jak naprawdę wyglądają ekstremalne podróże do dziewiczych puszcz i lasów, piaszczystych i dumnie piętrzących się pustyń? I co najważniejsze – jakim zapleczem logistycznym i finansowym trzeba dysponować, aby podjąć się realizacji wyprawy na drugi kraniec świata? Książka Karola Lewandowskiego „Busem przez świat” powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Już 26 października na tapecie znajdzie się opowieść podróżnicza do Australii, kontynentu (nie bez powodu) owianego tajemnicą. Czterech przyjaciół, jeden barwny, zmodyfikowany bus i tysiące kilometrów po malowniczych terenach najmniejszego pod względem powierzchni kontynentu. Lepiej szykujcie sobie kilka wolnych godzin, gdyż tę lekturę chłonie się w jeden wieczór!

Mottem przewodnim książki jest uświadomienie czytelnikom, że za wszelką cenę, z odrobiną chęci i motywacji można dokonać niemożliwego. Ekipa Supertrampa (odznaczające się oryginalnością imię czterokołowej puszki pełnej wspaniałych przeżyć) ogromnie ceni sobie spełnianie marzeń. Z pomocą w realizacji ich wyprawy przybyło kilka osób a także czytelników bloga, które wsparły młodych ludzi i dały im naprawdę solidnego kopa do działania. Jak widać, wystarczy tylko mocno wierzyć w prawdziwość postawionego celu.

Poruszane w kolejnych rozdziałach etapy podróży mrożą chwilami krew w żyłach. Spotkania z drapieżnikami, spożywanie ekstremalnych dla nas posiłków, przedstawienie kultury krajów wschodniej półkuli na długo zapiszą się w pamięci czytelnika i wywołają niemałe zamieszanie. Ta egzotyczna wędrówka wzbudzi ciekawość świata, ale także zaniepokoi, gdyż w grę wchodzi w końcu ludzkie życie, a australijskie ziemie niejednemu dały poznać się jako dom jadowitych pająków i węży. Od zawsze kojarzę ten kraj z likiem przerażających tarantul rozpiętości dużej, męskiej dłoni, tymczasem nie tylko one okazują się być utrapieniem. Bohaterowie, przemierzając kontynent odkrywają dziką florę i faunę, naszpikowaną zarówno fascynującymi jak i odrażającymi elementami australijskiej układanki.

W pierwszych wojażach z pomocą przybywają rodacy ze skupisk polonijnych w Australii. Dzięki tej życzliwości ekipie Supertrampa udaje się bliżej poznać odwiedzane miejsca i zwiedzić warte zapamiętania obiekty. Im bliżej końca, tym trudniej nadziwić się uporowi młodej, polskiej załogi, a po przeczytaniu głośno klaszcze się w dłonie z zachwytu i szacunku do ich odważnej postawy.

Oceniając treść książki, jest ona napisana w przystępny i zrozumiały sposób. Dodatkowo trafnie opatrzona jest ilustracjami, które adekwatnie wyjaśniają nam omawiane etapy podróży. Barwna i realistyczna opowieść nie byłaby gratką w rękach czytelnika, gdyby nie wkład wydawnictwa w inspirujące wydanie. Po raz kolejny przekonuję się, że pozycje książkowe z rąk Wydawnictwa Sine Qua Non opatrzone są solidnym wykonaniem i przykuwającą uwagę reprezentatywną okładką.


Reasumując, kto nie sięgnie po „Busem przez świat” ten nigdy nie dowie się, jak naprawdę, od źródła wygląda planowanie wyprawy do oddalonego o setki tysięcy kilometrów, oblanego dookoła wodami australijskiego lądu. Mimo niefortunnie dręczącej mnie arachnofobii ekipa młodych, zapalonych Polaków utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto stawić czoła lękom w imię własnych marzeń. Od dziś na mapie moich niezrealizowanych planów wbiję pinezkę między 11° i 39° szerokości geograficznej południowej i między 113° i 153° długości geograficznej wschodniej, która z czasem przeobrazi się w bajeczną podróż. Karol Lewandowski dostarczył dawki energii do działania i utwierdził w przekonaniu, że dzięki szczerym chęcią i współpartnerstwie można przenosić góry. Dzięki tej załodze otrzymacie kopa do działania i będziecie spragnieni kolejnych relacji z ich wypraw.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2016 o godz 07:50 kasiamirota dodał recenzję:
jedna z lepszych książek podróżniczych jakie czytałem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
30,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Margo Fisher Tarryn
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowie Dary Liu Ken
41,49 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pył Ziemi Cichowski Rafał
33,99 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Australia Dmochowska Barbara
41,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Australia Opracowanie zbiorowe
104,99 zł
133,98 zł
strona produktu - rekomendacje Lady Australia Tomalik Marek
33,56 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych