Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów - Lewandowski Karol

Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
31,99 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (8%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Totalna jazda bez trzymanki!
USA, Kanada i Meksyk za osiem dolarów dziennie. Trzy miesiące, sześcioro przyjaciół i jeden rozklekotany samochód. Dla ekipy Busem Przez Świat nie ma rzeczy niemożliwych!

Starcie z gangiem, hamburgery z aligatora, indiańskie legendy, miasteczka widma przy Route 66. Magia Yellowstone, dzień w Dolinie Śmierci, miejskie wędrówki śladami filmów Tarantino. Awaria na spalonym słońcem pustkowiu i lekcje paddleboardingu. Przyjacielskie pogawędki z Tomaszem Adamkiem i Hardkorowym Koksem. I konfrontacja z tajemniczym stalkerem.

Książka to studencki projekt podróżniczy, który zakłada zwiedzanie świata jak najniższym kosztem. W ciągu pięciu lat, w ramach 12 wypraw, 25-letni kolorowy busik przejechał już ponad 50 państw na pięciu kontynentach – Europie, Azji, Afryce, Ameryce Północnej i Australii. Projekt ma kilkadziesiąt tysięcy fanów w mediach społecznościowych i ponad 100 patronów medialnych.

Dane szczegółowe

Tytuł: Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów
Seria: Busem przez świat
Autor: Lewandowski Karol
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-12-04
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Indeks: 16519343

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
14-05-2016 o godz 20:48 kinga242 dodał recenzję:
Grupa młodych ludzi po prostu spełnia swoje marzenia. Tym razem celem ich podróży okazują się Stany Zjednoczone.W książce znajdziecie zabawne, niesamowite a nawet wzruszające historie z wyprawy ekipy "Busem przez świat" do USA. Począwszy od wizyt w amerykańskiej ambasadzie, przez firmy transportowe, straż miejską i gościnne domy amerykańskiej Polonii. Relacja z ów wyprawy motywuje i dostarcza wielu wrażeń. Tych turystycznych jak i społecznych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2016 o godz 22:27 Joanna Hadzik dodał recenzję:
Od dawna wiadomo, że podróże kształcą... O tym także wiedzą blogerzy podróżniczy oraz organizatorzy projektu Busem przez świat - Karol Lewandowski i Ola "Alex" Ślusarczyk. Miałam okazję przeczytać książkę napisaną przez Karola opowiadającą o ich podróży do Ameryki.

„Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów” to zapis podróży zainicjowanej przez Karola i Alex, a dołączyli do nić także Wuja, Wojtas, Paziu i Zysiek, a następnie wyruszyli w drogę do USA, zwiedzając także Kanadę oraz Meksyk. A A całą swoją podróż odbyli kolorowym busikiem, podobnym do tego z kreskówki o przygodach Scooby-Doo Karol Lewandowski w barwny sposób opisuje to co im się przytrafiało, jakie mieli przygody, na jakich ludzi trafili – od bardzo przyjaznych i pomocnych, po stalkerów i grupę miejscowych gangsterów. Jednak nie poddali się, mimo awarii samochodów, pojawiających się problemów i przeciwności...

„Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów” jest ciekawą, kolorową książką, którą czytałam z dużym zapałem i radością. Jest podzielona na niedługie rozdziały, okraszona dużą ilością zdjęć. Napisana naprawdę świetnym językiem, takim jakby to było opowiadanie, jakby znajomy opowiadał o swojej podróży. Zdjęcia też naprawdę ciekawe, nie ma ich zbyt dużo – ich ilość oraz tematyka jest idealnie dopasowana, no i świetnie odpowiednio obrazują to, co przeżyli. Momentami czułam autentyczne wyrzuty sumienia, że zamiast podróżować siedzę kursuję pomiędzy Kluczborkiem a Wrocławiem, między stancją a uczelnią i spędzam dni ze sprawozdaniami, że nie rzucam wszystkiego, aby udać się w podróż życia, chociażby stopem po Europie.

Szczerze polecam książkę „Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów” – dobrze napisana, kolorowa w opisach i zdjęciach, warta sięgnięcia i zapewne (tak jak mnie) wielu zainteresuje projektem tych ambitnych młodych ludzi podążającymi za swoimi marzeniami.

Więcej recenzji na moim blogu: http://bojalubiekaweiksiazki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 15:44 Mariusz Boruciński dodał recenzję:
Idea podróży busem po Świecie, grupki młodzieży bardzo fajna.
Podróż po USA, to jedna z nich.
Niestety treść książki, wydanie, zdjęcia - to wszystko nudne, nieciekawe...
...nawet papier książki jest szary.
Zastanówcie się czy warto kupować tę pozycję, czy może lepiej odwiedzić stronę internetową "Busem przez świat".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-01-2016 o godz 12:01 Tomasz Nowak dodał recenzję:
Świetnie opisane przygody, bardzo przyjemnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2015 o godz 14:51 Beata dodał recenzję:
USA, Kanada i Meksyk za osiem dolarów dziennie. Trzy miesiące, sześcioro przyjaciół i jeden rozklekotany samochód. Dla ekipy Busem Przez Świat nie ma rzeczy niemożliwych!
Starcie z gangiem, hamburgery z aligatora, indiańskie legendy, miasteczka widma przy Route 66. Magia Yellowstone, dzień w Dolinie Śmierci, miejskie wędrówki śladami filmów Tarantino. Awaria na spalonym słońcem pustkowiu i lekcje paddleboardingu. Przyjacielskie pogawędki z Tomaszem Adamkiem i Hardkorowym Koksem. I konfrontacja z tajemniczym stalkerem.
Karol, Ola, Wojtek, Paziu, Kuba i Piotrek przeżyli znacznie więcej. Zapnijcie pasy, bo będzie się działo!

W wakacje sięgnęłam po książkę która opowiadała o pierwszej wyprawie słynnej ekipy. Głównie zależało mi na zapoznaniu się z ich początkową historią. Ale także dlatego, że mocno interesowała mnie druga część, czyli "Ameryka za 8 dolarów". Ameryka interesowała mnie już od dawna, więc szukałam co przybliży mi dokładnie te wszystkie miejsca. Dodatkowo moja przyjaciółka zapewniła, że jest to książka godna poznania.

Od razu co zauważyłam, to masa zdjęć. Prawie co drugą stronę jest ilustracja, która odzwierciedla miejsce o którym aktualnie czytamy. Zdjęcia pomogły mi wyobrazić realniej wszystkie te miejsca. Jednak i tak sądzę, że warto samemu tam pojechać i to wszystko zobaczyć na własne oczy. Wszystkie kadry są piękne lecz każdy jest w stanie potwierdzić że na żywo to o wiele lepiej wygląda. Tutaj spodobała mi się forma rozrzucenia zdjęć. Nie były one w jednym miejscu tak jak w pierwszej części, tylko rozsunięte przez całą książkę. Trochę nad tym narzekałam w poprzedniej recenzji, dlatego cieszę się że teraz jest tak a nie inaczej.

Bardzo polubiłam styl pisania autora. Zdecydowanie prędko można ją przeczytać. Mi to może zajęło cztery dni, spowodowane jednak brakiem czasu. Dlatego przez przymus, musiałam ją odkładać. Jestem pewna że znacznie lepiej by mi poszło gdybym miała więcej wolnego. Wiele razy śmiałam się ale też nie dowierzałam jakim cudem oni to wszystko zrobili. A uwierzcie, ich główny środek transportu lubił robić często psikusy w postaci zepsucia się danych części.

Książka jest idealna, dlatego że razem z nimi możemy przeżywać tą przygodę. Przeżywać te wszystkie wypady, czy czyhające niebezpieczeństwa. Jednak dzięki temu, możemy zobaczyć przykład spełnienia marzeń. Wszystko to jest dobrym przykładem, że jeśli coś pragniemy i do tego dążymy to może się spełnić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2015 o godz 19:20 Magda Kosek dodał recenzję:
"Busem przez świat: Ameryka za 8 dolarów" jest ksiazką przepełniona pozytywną enegrią, która wręcz krzyczy do nas z każdej kartki. Historia napisana prostym jezykiem, bez zbędnych opisów. Wszystko jest tak, jak być powinno i dobrze. Osobiście zainspirowała mnie i przekonała, że spanie "na dziko" i jedzenie byle czego przez jakiś czas, jest warte dobrej przygody: bo czym sa pieniądze wydane na luskusowy apartament i idealne jedzenie, jeżeli nie zwiedzimy przy tym świata takim jakim jest a tylko jego "najlepsza stronę"?
Mam nadzieję, że będzie mi dane przeżyc cos podobnego w niedalekiej przyszłości. Jako fanka łożka i elektryczności prawdopodobnie bede musiała się przemóc, ale co tam, wiem, że będzie warto!
Jeśli macie jeszcze wątpliwości, pamiętajcie: marzenia się spełniają.


www.opiniumkosa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2015 o godz 15:49 alicjasz dodał recenzję:
"Młodość powinnam minąć na podróżowaniu. Dlaczego? Bo później zabraknie na nie czasu."

Karol Lewandowski, "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów"

Jedni mówią o tym, że chcieliby podróżować, zrobić coś szalonego, zwiedzić Amerykę... Jedni o tym mówią, a drudzy to robią. Jak się pewnie domyślacie autor "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" wraz z grupką swoich znajomych należy bez wątpienia do tej drugiej grupy. W dodatku sposób na realizację swoich marzeń wybrali dosyć nietuzinkowy... odrestaurować stary bus? Zdobyć w zaskakująco szybkim tempie wizy i inne potrzebne dokumenty? Przemierzyć Amerykę wydając codziennie nie więcej niż 8 dolarów? Zebrać zgraną grupkę i się nawzajem nie pozabijać żyjąc na bardzo małej przestrzeni starego busa? Nie ma problemu! No właśnie, że problem jest... Stąd też pytanie: wariaci czy pozytywni zapaleńcy? Mimo wszystko obstaję przy tej drugiej wersji.

"Ameryka za 8 dolarów" to kolejna podróż pana Karola Lewandowskiego jednak już w składzie innym niż podczas pierwszej wyprawy o której możemy przeczytać w "Busem przez świat" (moja recenzja). Nie zapominajmy o tym, że choć ich wyprawy to wyprawy jak z marzeń to jednak ich bohaterowie żyją w realnym świecie w którym muszą się uczyć, pracować i mają wiele zobowiązań. Mimo tego i ekipa wyprawy do Ameryki jest grupką niezwykle sympatyczną (a przynajmniej tak ich przedstawia autor). Karol - pomysłodawca i organizator, Alex - jedyna dziewczyna w ekipie, Paziu - zapalony myśliwiec, Zysiek - autor bloga o piwie i Wuja - zapalony ornitolog. Jak widzicie to bardzo różnorodna grupa, ale na szczęście mimo sprzeczek zazwyczaj potrafią wypracować kompromis.

Na hasło "Ameryka za 8 dolarów" większość osób stwierdzi "niemożliwe", I te osoby będą mieć po części rację. Bohaterom tej książki podróżniczej rzeczywiście udaje się zwiedzić Amerykę za 8 dolarów dziennie, jednak jest to możliwe jedynie ze względu na życzliwość, którą okazują im ludzie. Czy to przez ich bloga, czy przez kontakty z poprzednich podróży czy też przez ich dosyć ekstrawagancki środek transportu. Widzicie... ważny jest fakt, żeby nie podchodzić do tej książki z zamiarem: O! Dowiem się jak wydawać podczas podróży po Ameryce maksymalnie 8 dolarów dziennie. Z takim podejściem nie wyniesiecie z tej książki nic dobrego... no może poza małym bonusikiem, ale o tym na końcu.

Uczestnicy tej podróży spotykają się z niezwykłą serdecznością ludzi, poznają wielu ciekawych ludzi na każdym kroku spotykają się z tym jak ludzie potrafią być pomocni. W swojej podróży nie są sami. Cały czas wiele, naprawdę wiele ludzi trzyma kciuki za powodzenie ich podróży, chociaż nie wszyscy wierzą, że uda im się dokonać tego co sobie założyli. Co więcej idea ich wypraw staje się coraz bliższa nam wszystkim. Kto wie? Może za kilka lat ktoś z Was pojedzie na wyprawę Busem przez świat. Blog projektu cały czas działa... i czeka na ochotników na wyprawy, nawet na te które odbędą się za kilka lat. Myślę, że biorąc pod uwagę dystanse szczególnie mechanicy zawsze mile widziani ;)

Ale wróćmy do tematu głównego... czyli książki. Karol Lewandowski opisuje przygotowania i samą wyprawę po Ameryce. Jak zwykle - dużo się działo! Czasami są to opowieści krótkie i zwięzłe, bowiem nie jest to dziennik podróży, a raczej taki pamiętnik. Stąd też mamy możliwość poznać przede wszystkim te wydarzenia, które mogą nas najbardziej zainteresować. Żeby to jednak była książka rzetelna autor umieszcza w niej także mapy, porady dla podróżników, spisy tego co biorą w podróż, jakie dokumenty muszą załatwić (warto jednak pamiętać, że w tym zachodzą delikatne zmiany!) no i oczywiście w książce pojawiają się zdjęcia, co jest niesamowicie przyjemnym dodatkiem.

Tak. Uczestnicy podróży przez Amerykę to bez wątpienia po prostu pozytywni zapaleńcy. A Karol Lewandowski to postać, która potrafi w dodatku dobrze pisać o tym co wciela w życie. "Busem przez świat" to naprawdę dobra książka zachęcająca do podróżowania. Na całe szczęście nie jest to tylko obraz rozmów, tego co zobaczyli, ale także jest to obraz paru faktów, w tym wypadku uwarunkowań pojawiających się w Ameryce. Ale, ale... największym atutem tej publikacji jest fakt, że pokazuje jak wiele można zyskać będąc uśmiechniętym, serdecznym i otwartym! Uczestnicy wyprawy przez Amerykę mają w sobie niezwykły entuzjazm i zapał (a to najważniejsze) - pokazują, że nawet te najbardziej nierealne marzenia trzeba starać się wcielać w życie... uśmiech w tym pomaga. Wiecie... w końcu dla chcącego nic trudnego! ;)

PS. Zapewniam Was, że podczas lektury tej książki uśmiechniecie się niejednokrotnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2015 o godz 08:21 Anna Pietruszka dodał recenzję:
książka świetna...chociaż część pierwsza dużo lepsza....ciekawa dla podróżujących i siedzących w domu...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2015 o godz 20:30 Paulina dodał recenzję:
"Wbrew wszystkim i wszystkiemu udało się, podróż po USA rozpocznie się lada moment.
A wszystko zaczęło się jak zwykle - od pomysłu.
Pomysłu, w który nie wierzył prawie nikt."

Grupka studentów, stary, wysłużony bus i... marzenia o zwiedzeniu całego świata. Czy coś takiego może się udać? Wydawałoby się, że takie marzenia są nierealne, że podróżować mogą tylko bogaci - nieprawda. Jedyne czego potrzebujesz do podróżowania to zapał, determinacja i wiara, że ci się uda.
To właśnie próbują nam udowodnić bohaterowie książki: Alex, Karol, Wuja, Wojtek, Paziu i Kuba - ludzie, którzy wyruszyli na przygodę swojego życia.
Czy można w trzy miesiące objechać i zwiedzić całą Amerykę Północną za jedyne 8 dolarów dziennie? Jak najbardziej. Nie ma rzeczy niemożliwych. :)


Bohaterowie
W książkach podróżniczych jest pewna magia, bo historie, które tam znajdujemy są jednocześnie osobistymi wspomnieniami autorów. Dzięki temu przy czytaniu towarzyszy ci uczucie jakbyś rozmawiał ze starym przyjacielem.
Jacy są bohaterowie "Busa..."? Sympatyczni, pełni zapału i energii, a na dodatek z poczuciem humoru. ;)
Nie będę ukrywać, że chętnie wybrałabym się w podróż razem z nimi.

"Podróże pozwalają zdystansować się do codzienności, spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy."

Książka
Styl pana Karola jest bardzo przyjemny, a przygody, które spotkały naszych studentów są chwilami niewiarygodne. Dzięki temu książkę pochłania się w zawrotnym tempie. ;)
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć czegoś ciekawego o Ameryce będzie w pełni usatysfakcjonowany, lecz najważniejsza rzecz, którą możemy z tej książki wynieść to motywacja.

Jest niewiele książek, które dają nam "kopa" i sprawiają, że chce nam się wstać z kanapy i zrobić coś ze swoim życiem, a "Busem przez świat" niewątpliwie należy do tego elitarnego grona. I właśnie za to tę książkę pokochałam.

Inne fajne rzeczy :)
W książce jest mnóstwo zdjęć. Są obecne na prawie każdej stronie i stanowią świetne dopełnienie tekstu. Spodobały mi się również dodatki, czyli np. poradnik taniego podróżowania oraz różne dodatkowe informacje o uczestnikach wyprawy.

Dlaczego warto przeczytać?
Genialna książka o spełnianiu marzeń i magii podróżowania. Jeśli ktoś zdecyduje się przeczytać na pewno tego nie pożałuje.
Nie będę dużo mówić - polecam z całego serca! :)
http://regalnapoddaszu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2015 o godz 15:57 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Nie ma rzeczy niemożliwych. Nie istnieją przeszkody nie do pokonania. Wystarczy chcieć. Kto to udowadnia? Kto pokazuje, że można i warto? Komu zawdzięczamy swoje szalone pomysły?
Odpowiem na te jakże trudne i czasochłonne pytania. Odpowiedź brzmi: ekipie Busem przez świat!
Pragniecie zwiedzać. Poznawać świat. Co powinniście zrobić? W swoim umyśle wykalkulować, które państwo będzie zwiedzić najtrudniej i... pojechać tam! Zdobądźcie wizy, wywińcie się kontroli granicznej i zdobywajcie!
Oni to zrobili. Przewieźli swojego busa - nieodłącznego towarzysza - i spełnili swoje marzenie. Można powiedzieć, że zmieniają ludzi, sposób myślenia i w proch rozbijają sztywne ściany stereotypów. Ludziom, którzy negują ich pomysły i sny pokazują środkowy palec(a przynajmniej mam nadzieję, że tak robią).
Przetrwali w świecie hamburgerów, gangów, jadowitych insektów i demokracji.
Ola, Karol, Wojtek, Paziu, Zysiek i Wuja przemierzyli USA wzdłuż i wrzesz. Odwiedzili Amerykańską Częstochowę, ujęli za serca tysiące Polaków i Amerykanów, a także uciekali przed zbrodniarzami ze spluwami. Awarie w busie naprawiali za pomocą plastikowych opasek, puszek po coli i drutu. Pokazali, że nic nie jest ich w stanie zatrzymać!
Zapoznali się z Matką Dróg, miastem widmo, duchem striptizerki, homarami, rekinami, hipisami i indianinem, który szanował Polaków. Ukradli moje serce i przypięli do tego busa. Zakochałam się w tych opowieściach. Zakochałam się w ich pasji i niezłomności.
W duszy każdego z nas codziennie powstają marzenia. Niektóre dotyczą pieniędzy, inne miłości, ale czasami myślami płyniemy w kierunku wypraw i podróży. Kto nie pragnąłby zostać podróżnikiem? Ci studenci powiedzieli, że chcą, mogą i zostaną. Kupili busa, pielęgnowali swoją pasję, a potem pokazali tyłki niedowiarkom, którzy sądzili, że NIE, NIE MOŻNA.
Właśnie, że można! A co! I tak, tak, wiem. Za dużo dziś odniesień do różnych części ciała :)
Podziwiam ich. To już wiecie. Te moje wypociny kilka linijek wyżej odnoszą się w całości do książki, żeby nie było :). Ponownie, cudownie napisana pozycja. Po prostu cudownie. Lekkim, przystępnym i przyjemnym stylem. Nic, tylko czytać!
Książka, która wciągnie każdego! Podejrzewam, że nawet moja babcia by się skusiła. A to już coś znaczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-06-2015 o godz 16:50 Marta Jac dodał recenzję:
Skończyłam pierwszą część z dziwnym uczuciem. Zdałam sobie sprawę, że mogę dużo zrobić mimo, że nie mam na to środków, ale ważne, że chcę. Szybko sięgnęłam po kolejną część, bo przygody Karola i reszty jego przyjaciół bardzo mnie zainteresowały. Nie przeliczyłam się i druga książka okazała się równie świetna jak pierwsza.
Zacznę od tego, że trochę zmieniła się ekipa, ale to mi nie przeszkadzało. Mogłam poznać kolejnych ludzi i dowiedzieć się jak oni to wszystko odbierali. Zauważyłam, że w większej grupie i jeszcze bardziej niż poprzednio zróżnicowanej mogą zdarzać się zgrzyty i każdy ma swoje odmienne zdanie, ale zawsze jakoś im się udawało przez wszystko przetrwać, za co ich podziwiam.
Odbieram te książki jako specyficzny rodzaj motywatorów, które są niby tylko opisem przygód kilku przyjaciół, le tak na prawdę ukazują głębszy przekaz i motywują czytelnika do działania. Zauważyłam, że w obu książkach bardzo nakreślona jest wiara w siebie, a innym tytułem dla tych dzieł mogłoby być "Nigdy się nie poddawaj". Wiele przeszkód, które chłopaki i Ola przetrwali napawają dumą i podziwem.
Jestem optymistą, ale po przeczytaniu, szczególnie drugiej książki, zdałam sobie sprawę, ze mam małą wiarę w ludzi. W tej sprawie byłam pesymistą i chyba zaczęłam przestawać wierzyć w to, że są jeszcze ludzie na świecie gotowi na bezinteresowną pomoc. A jednak "Ameryka za 8 dolarów" pokazała mi, ze to wcale nie jest prawda i są ludzi skłonni okazać pomoc i przyjąć do siebie w najtrudniejszych sytuacjach.
Karol Lewandowski sam w sobie także został moim motywatorem. Pokazał mi, że nie trzeba uczyć się, załamywać noce i trudzić się nad dziełem, aby napisać naprawdę dobrą książką. Jest to typ autora, który nie chciał nim zostać, nie chciał dostać za to pieniędzy - on po prostu chciał podzielić się swoimi przygodami i tchnąć w ludzi trochę wiary w siebie. To, że jego styl pisania, opisy i wszystkie niesamowite dialogi, duża dawka humoru są u niego podstawą wiecie już z mojej poprzedniej recenzji książki tego autora. Ale musiałam o tym wspomnieć, bo jest co coś niesamowitego. To jest właśnie taka książka, jaką sama chciałabym napisać.
Podsumowując "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" to idealna, lekka książka na kilka dni. Świetnie sprawuje się w podróży i w letnie dni. Charakteryzuje się humorem i bardzo dobrym stylem pisania. Zdecydowanie chcę więcej takich książek! Mam nadzieję, że Karol spisze przygody z kolejnych swoich podróży, a ja na pewno po nie sięgnę. Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2015 o godz 14:02 Monika Jędrzejewska dodał recenzję:

Sześcioro przyjaciół, dla których nie ma rzeczy niemożliwych (ogranicza ich jedynie budżet) wybiera się w (z teorii) niemożliwą do pokonania trasę. Ponad dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów, często po bezdrożach, w starym busie, trzy miesiące i osiem dolarów dziennie. Niemożliwe? Moi drodzy poznajcie Karola, Alex, Wojtka, Pazia, Zyśka i Wuję, w których słowniku to słowo zwyczajnie nie istnieje.

Jest to podróż na zasadzie must see, więc lokacje zmieniają się często i szybko. Nie ma żadnej analizy, rozkminki gdzie, co i dlaczego, nie ma kontemplacji nad zwyczajami i zjawiskami. Fakt zostaje zaobserwowany, po czym ruszamy dalej. Na jednej stronie kąpiemy się w oceanie w Los Angeles, żeby na kolejnej smażyć się w białym słońcu Death Valley. Spędzamy noc w kasynie w Vegas, a następnego dnia pędzimy po prerii w towarzystwie prawdziwych kowbojów. Siedzimy przy ognisku, a stary Indianin snuje opowieści, po czym przenosimy się do krainy sięgających nieba sekwoi.
Nawet nie wiedziałam kiedy minęła mi połowa książki, ledwie mrugnęłam a przerzucałam już ostatnią stronę.

Takie samo tempo czują pasażerowie osławionego busa. Kiedy tylko mogą odpocząć delektują się relaksem i ładują akumulatory. Ale niezbyt długo, bo Droga wzywa. Z każdej strony, każdej wypowiedzi widać, słychać i czuć, że uwielbiają to co robią, kochają ciasnotę busa i możliwości, jakie przed nimi otwiera. Nie straszny im upał ani zimno. Wszystko sprowadza się do poczucia wolności. Zew przygody wzywa, a wolność wypełnia żagle. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek coś ich powstrzymało.

Za każdym razem, kiedy sięgam po literaturę podróżniczą po pewnej chwili muszę się upominać, że nie jest to fikcja. Że historia snuta na przerzucanych kartach nie jest wytworem wyobraźni, a czymś, co autor przeżył naprawdę. Spotkanie z dzikimi zwierzętami, dzikimi plemionami i dzikimi, nieprzebytymi szlakami jest mi tak obca, jak kolonizacja Marsa, więc w zasadzie nic dziwnego, że tak szybko odpływam do krainy fikcji.
Tutaj sytuacja uległa niespodziewanej zmianie. Mimo nieprawdopodobnych przygód, katastrof, których ekipa Busem Przez Świat cudem unikała, ludzi grożących im bronią i strzelaninach w centrum miasta, nie miałam ani chwili mylnego wrażenia, że to jedna z kolejnych bajek. Karol Lewandowski nie jest takim gawędziarzem jak W.C., nie ma takiej wiedzy i nie potrafi objaśnić wszystkiego co widzi, ale pisze tak prostym (w jak najlepszym znaczeniu) językiem, że czułam jakby mi kolega opowiadał o swoich wakacjach. Narracja Lewandowskiego jest bardzo bezpośrednia, nieprzybrana zbyt wieloma ozdobnikami i przez to niezwykle realna.
Z drugiej strony patrząc, literatura podróżnicza z jaką do tej pory miałam styczność, opierała się na historii snutej z danego miejsca. Siedząc w nie tyle jednym miejscu, co w określonym regionie świata można się na jego temat rozpisywać do woli. Tutaj w niewiele ponad trzystu stronach mamy zawarte dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów trasy. Mamy Kanadę, Stany Zjednoczone i Meksyk. Mamy największy atrakcje i masę ciekawostek.

Reasumując, lektura wywołała jedną z niewielu chwil, kiedy byłam dumna z naszych krajan. Ich wytrwałość, zdrowy upór i pasja porwały mnie do wspaniałej przygody i były godne podziwu. Jeśli ktoś nie jest tak jak ja zafascynowany US, ani podróżowaniem, to własnie dla tego bogactwa charakterów warto sięgnąć po książkę. Ich wiara w siłę marzeń jest zaraźliwa. Da się. Wszystko się da, trzeba tylko bardzo chcieć i trochę się postarać.
Rozmach wielkich aglomeracji, nieprzebyta przestrzeń bezdroży, wspaniałe krajobrazy oceanów, pustyń, gór i lasów, i dowód na to, że na świecie nadal żyje masa życzliwych, z natury dobrych i bezinteresownych ludzi.
To wszystko w zapewniającej jazdę bez trzymanki książce Karola Lewandowskiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2015 o godz 19:41 Agnieszka dodał recenzję:
Busem przez świat, to inicjatywa świdnickiej ekipy młodych, przedsiębiorczych osób. Zgrana, świetnie zorganizowana paczka przyjaciół, którą połączyła fascynacja oraz ciekawość świata. Ekipa podróżników już ma na koncie podróż zdezelowanym, odnowionym, podreparowanym busem. Wówczas młodzi studenci udali się z ojczyzny aż na Gibraltar. Wówczas podróżnicy doświadczyli wielu przygód ,a w kłopotach zawsze mogli liczyć na życzliwość i pomoc przyjaznych im osób. Karol Lewandowski niepisany lider całej grupki przyjaciół spisał relacje z ich pierwszej wyprawy. Ten "pamiętnik" nosił tytuł:"Busem przez świat. Wyprawa pierwsza". Książka zrobiła (kolokwialnie pisząc) wielką furorę. Losy bohaterów nagle zaczęło śledzić na facebooku tysiące osób, z całego świata. Każdy był ciekaw, ale i pełen podziwu, że za niewielkie pieniądze, bez pomocy sponsorów, dzięki tylko swojemu zaangażowaniu, zamiłowaniu do poznania nieznanego czy wybicia się z ciasnych ram kierunków podrózy można zdziałać tak wiele. A można. Przyjaciele po ochłonięciu, wyciszeniu emocji po poprzedniej wyprawie postanowili zwiedzić odległy, z polskiego punktu widzenia kontynent, czyli Amerykę Północną. Jak wszyscy wiemy, na tym kontynencie znajduję się tylko Kanada oraz Stany Zjednoczone. Haczyk tkwi w tym , że po pierwsze Europę a Stany Zjednoczone dzieli Ocean Atlantycki, po drugie koszty wyprawy, które zdecydowanie przekraczały możliwości finansowe podróżników, po trzecie bus musiał jakoś dotrzeć na miejsce, a po czwarte i najwazniejsza kwestia, to te "przeklęte" wizy, które w mniemaniu Polaków są bardzo trudne do zdobycia. Ale skoro pomysł jest, chęci są, to trzeba zrobić wszystko, by wyprawa doszła do skutku. I w tym momencie zaczyna się przygoda nie tylko przyjaciół, ale i czytelnika "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów". Autor, Karol Lewandowski rozpoczyna relacje od tematyki przygotowań oraz zdobycia amerykańskich wiz. Najbardziej potrzebne są pieniądze. Z poprzedniej szóstki z przyczyn uczuciowo-rodzinno-zawodowych wykruszyło się dwóch uczestników i na ich miejsce pozostała czwórka wyłoniła dwójkę odważnych. Każdy ze szóstki wspaniałych dostał pakiet zadań, które trzeba zrealizować, by wycieczka mogła dojść do skutku. Głównym działaniem było zdobycie funduszy udało się to dzięki sponsorom, których loga dumnie ozdabiały kolorowego, trochę w hipisowskim stylu busa. Młodzi bardzo skrupulatnie określili czas, kierunki, najwazniejsze punkty podróży. Jak się okazało w trakcie przemierzania USA plany musiały ulec częstym modyfikacjom. Czytelnik dowie się dlaczego. A to kłopoty z celnikami po przylocie, z odprawą busa, a to popsuta skrzynia biegów itp. Podróż niezwykła, bo taki przydomek należy jej nadać. Przygód bez liku. Podróżnicy zaliczą nawet spotkanie z młodym gangiem i strzałami z broni palnej w ich kierunku. Ale co najważniejsze dowiedzą się dużo, i nie tylko o kraju, owianym już legendą, który ponoć jest krajem spełnionych marzeń. Ale przede wszystkim o sobie, kulturze, obyczajach , ludziach tak różnorodnych, że aż frapujących itp. "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" to nie książka podróżnicza. To pozycja pisana prosto z serca. To słowa, które docierają we wnętrze czytelnika i są w stanie natchnąć nadzieją, że jeśli się bardzo mocno chcę, to marzenia się spełniają. To książka o życiu. Być może trochę nietypowym, nie tak szarym i nudnym jak przeciętnego Polaka, ale , za to, takim, które pozostanie częscią życiorysu tej szóstki, która porzuciła studia tuż przed obroną tytułu, prace, by się spełnić. By nie żałować. Pełen podziw dla ekipy. Naprawdę. "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" to także obraz amerykańskiej Polonii. Polacy na obczyźnie okażą się nieocenionym dobrem podróżników. Pomogą im wielokrotnie. Bez ich pomocnej dłoni podróż, by się szybciej zakończyła niż się zaczęła. To pokrzepienie dla serca, że gdziekolwiek nie jesteśmy, to Polak -Polakowi bratem. Amerykański sen się spełnił. A wam polecam serdecznie tę pozycję. Ją trzeba przeczytać i choć przez chwilę poczuć smak WIELKIEGO ŚWIATA. A odpowiedź na pytanie czemu Ameyka za 8 dolarów znajdziecie w treści książki. Polecam. A ekipie życzę kolejnych fascynujących podróży. Niech Karol Lewandowski pisze nadal, bo robi to przekonująco, swojsko oraz wciągająco.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2015 o godz 17:22 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
„A ja mam swoją gitarę, spodni wytarte i buty stare. Wiatry niosą mnie!” – te słowa starej harcerskiej piosenki same przychodzą mi do głowy na myśl o przygodzie uczestników akcji „Busem przez świat”. Czuję do nich ogromny szacunek, dumę i podziw za odwagę, by przy minimalnych kosztach, z rozklekotanym gruchotem i paczką znajomych wyruszyć na wycieczkę…i to nie byle jaką! W końcu była to wyprawa do Ameryki! W głębi serca bardzo im zazdroszczę. Kto choć raz w życiu nie miał ochoty rzucić wszystkiego i gdzieś wyjechać? Tak właśnie zrobili bohaterowie – porzucili pracę, a jeden z nich nawet ze względu na wyprawę nie przystąpił do obrony tytułu magistra. Karol jest pomysłodawcą i organizatorem przedsięwzięcia. Jest również autorem obu książek opisujących przygody jego paczki. Inżynier Automatyki i Robotyki oraz magister zaawansowanej Informatyki i Sterowania. Ola – jedyna dziewczyna w grupie, jest absolwentką Politologii. Uśmiechnięta optymistka, gotowa podnieść na duchu każdego komu tego potrzeba. Wojtek L – brat Karola. Student Dziennikarstwa. Członek portalu Nasza Świdnica. Paziu – absolwent Inżynierii Środowiska. Obdarzony poczuciem humoru zapalony myśliwy. Zysiek – student Dziennikarstwa, autor bloga o piwie. Wuja – absolwent Turystyki i Rekreacji. Zagorzały ornitolog, który wykonywał już w swoim życiu wiele różnych zawodów.

Książka napisana jest łatwym, przystępnym językiem. Nie ma zbędnych przydługich opowieści, jest tylko to co najważniejsze, dzięki czemu nie jest nudna. Można w niej znaleźć masę ciekawostek, historii o których do tej poty nie miałam pojęcia i opisy przygód jakie napotkały uczestników na drodze. Całość ozdabiają piękne zdjęcia z najciekawszych miejsc Ameryki. Żałuję tylko, że przeznaczono im tak mało miejsca. Można było poświęcić im całe strony, wyglądałyby wtedy o wiele estetyczniej.

"Lepiej słabo jechać, niż dobrze iść"

Chicago, Nowy York, Filadelfia, Boston, Meksyk – to tylko niektóre z miejsc, jakie dane było im zwiedzić. Zazdroszczę im widoku drapaczy chmur, pustyni, słynnego Times Squre, Manhattanu nocą czy Niagary lecz najbardziej chciałaby móc przełamać swój lęk i stanąć na szklanym balkonie na sto ósmym piętrze by podziwiać z góry Chicago. Na swej drodze szóstka bohaterów spotkała masę niesamowitych i charakterystycznych ludzi, którzy na pewno na zawsze zapadną w ich pamięci: Szalony Michael – samozwany przewodnik, Ojciec Obart mający znajomych we wszystkich stanach, tajemniczy Indianin snujący ciekawe opowieści, Hardkorowy Koks, który okazał się zupełnie innym człowiekiem niż jest przed kamerą i wiele, wiele innych osób. Jestem w ogromnym szoku, że napotkali ze strony ludzi tyle serdeczności i empatii. Nie do wiary, że taka ilość zbiegów okoliczności i cudów spotkała jedną grupę ludzi. Zawsze znalazł się ktoś chętny do pomocy, gotowy stanąć na głowie by wyprawa mogła odbywać się dalej.

„Czasem te najprostsze rzeczy są najbardziej magiczne i to właśnie je pamięta się najmocniej"


Przyznam szczerze, że poprzednia część dotycząca wyprawy po Europie podobała mi się bardziej. W „Ameryce ze 8 dolarów” irytowało mnie to, że Supertramp co chwilę się psuł i momentami miałam wrażenie, że wyprawa opiera się na ciągłej jego naprawie, wizytach u mechaników oraz zastanawianiu się co będzie dalej i czy to już koniec. Zmieniła się również ekipa oraz wyprawa nie była już tak bardzo spontaniczna jak poprzednim razem. Mimo wszystko bardzo mi się podobała i czytało mi się ją przyjemnie. Rozpiera mnie duma, że ta niezwykła banda młodych ludzi pochodzi z Polski. Oczekuję kolejnej książki i życzę im powodzenia. Kto wie, może i ja kiedyś wezmę gitarę i w starych butach pójdę przed siebie?

Serdecznie polecam nie tylko miłośnikom geografii, zwiedzania i książek podróżniczych. To książka dla każdego bez względu na wiek czy płeć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2015 o godz 13:06 srfrbum dodał recenzję:
Świetna książka opisująca podróż po USA. Wskazówki, przeżycia, zdjęcia – w niskiej cenie, jak na tak wiele informacji. Dobrze się czyta (zaczęłam i oderwałam się dopiero po 100 stronach), łatwo sobie wyobrazić, że samemu się jest w Busie z załogą i przemierza Amerykę wzdłuż i wszerz. Plus za opisy napraw samochodowych, dają pełen obraz sytuacji i za małą mapkę na początku rozdziału z wytyczoną trasą. Już planuję sama taką podróż! Jeśli zastanawiasz się, czy kupić książkę - zdecydowanie kupić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2015 o godz 11:46 natalia dodał recenzję:
Ubóstwiam Stany Zjednoczone, a blog "Busem przez świat" kocham miłością platoniczą, dlatego książka "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" była moją pozycją must have!

Druga książka Karola Lewandowskiego - podróżnika, pasjonaty, który wraz z grupką przyjaciół przemierza Amerykę swoim busem. Opisuję w niej swoją podróż poczynając od przygotowań, poprzez całą drogę przez Stany, kończąc na tym jak to wyglądało w praktyce oraz odpowiadając na najczęściej zadawane pytania.

Nie będę opisywała treści książki. Opowiada ona po prostu o pełnej przygód podróży po Stanach Zjednoczonych. Pokazuję nie tylko obywateli Stanów Zjednoczonych, ale także naszych rodaków, którzy pomagali bohaterom na każdym kroku! Bohaterowie przemierzyli dosłownie całe Stany, także każdy znajdzie coś dla siebie. Od wielkich miast, poprzez pustynie, kaniony oraz Oceany.

Od siebie na koniec dodam, że kilka razy miałam ochotę odłożyć książkę i krzyknąć "ja już nie czytam!", z tego względu iż książka jest napisana w tak łatwy, zabawny i realistyczny sposób, iż chciałam być częścią załogi a nie jedynie czytelnikiem.

Polecam z całą odpowiedzialnością!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2015 o godz 12:39 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:
Kolejna książka Karola Lewandowskiego o pierwszej jego książce pisałam TUTAJ . Druga jego książka bardzo mi się podobała nawet bardziej od pierwszej.

W sumie jest lepiej wydana moim zdaniem. Ale też lepiej napisana. Książka opowiada o grupie znajomych którzy wyruszają w podróż przez całą Amerykę. Mają przy tym nie lada trudności ale dzięki życzliwości nieznajomych ludzi dają sobie ze wszystkim radę.

Naprawdę fajna wesoła książka , przepełniona humorem i naprawdę fajnymi sytuacjami.
Jeśli czytaliście pierwszą książkę naprawdę polecam też tą. Jeśli nie to zapraszam do zapoznania się z obiema książkami ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2015 o godz 11:24 Absurdalna dodał recenzję:
Niespełna po dwóch miesiącach od premiery, trzymam w dłoniach relację z wyprawy do Ameryki i jestem z tego powodu bardzo dumna. Podoba mi się okładka, podoba mi się mnóstwo zdjęć i podoba mi się relacja Karola Lewandowskiego, która utrzymana jest w tym samym stylu co poprzednia książka, ale zacznijmy od początku... (...)

Na podstawie tej książki wyciągnęłam jeden ważny wniosek, a mianowicie taki, że najbardziej motywują nas ci, którzy w nas nie wierzą, bo to właśnie im chcemy udowodnić swoją siłę. Po raz kolejny Ekipa musiała stawić czoła osobom, które straszyły i odradzały realizację planu. Ważniejsze okazały się jednak jednostki, które motywowały, wierzyły i pomagały. Dzięki nim ten plan się powiódł.

Wyprawa do Ameryki z pewnością kosztowała ekipę nie tyle więcej wysiłków, co funduszy i czasu. Załatwianie wiz, szukanie tanich biletów lotniczych, transport busa na obcy kontynent. Nie są to z pewnością sprawy do załatwienia w jeden dzień, a co najmniej w miesiąc lub dwa. Czego się jednak nie robi, aby spełnić marzenia?

„Ameryka za 8 dolarów” to cudowna relacja na żywo, ze spełniania własnych marzeń, planów i zamierzeń, a także lekcja pomocy międzyludzkiej. Na obcym kontynencie Ekipa z Busa doświadczyła więcej pomocy od obcych ludzi niż na ojczystym lądzie, w głównej mierze z powodu większego nagłośnienia całej i akcji. Supertramp, bo tak został ochrzczony bus stał się po prostu rozpoznawalny, nie tylko przez amerykańską Polonię, ale również przez rdzennych mieszkańców USA, czy Kanady. Czytając książkę, miałam wrażenie, że codziennie ktoś do nich zadzwoni, wyśle maila, czy w inny sposób skontaktuje się z nimi oferując nocleg czy posiłek. Oczywiście nie obyło się bez trudnych momentów, kiedy bus po raz kolejny odmówił posłuszeństwa. Jednak kto z nas nie chciałby na trzy miesiące wyruszyć do innego świata znanego z Blockbusterów i pocztówek?

Karol z ekipą wyruszył z Nowego Jorku wschodnim wybrzeżem, przez Boston, aż do Kanady, której obrazy przypomniały mi film „Into the Wild” - kto nie oglądał, niech żałuje. Następnie SuperTramp przeprawił się na zachodnie wybrzeże po uprzednim sprawdzeniu, czy wodospad Niagara, Chicago, Góra Rushmore, a w końcu Park Yellowstone czy San Francisco wyglądają tak, jak głoszą legendy. Czym byłoby zwiedzenie USA bez wizyty w Las Vegas, czy Mieście Aniołów? Choć wiele ludzi odradzało, grzechem byłoby nie zahaczyć o Nowy Meksyk w drodze na Florydę. Ostatecznie podróż zakończyła się w punkcie wyjścia, zostawiając nas z głową pękającą od przygód i nutą, ale jakże wielką nutą zazdrości, że NAS tam jeszcze nie było.

„Ameryka za 8 dolarów” to inspirująca bomba, którą pochłonęłam w jeden dzień i nareszcie znalazłam tu tyle zdjęć ile chciałam, czyli praktycznie na każdej stronie coś, co pomogło mi wyobrazić sobie całą wyprawę. To wydanie z pewnością zasługuje na większą uwagę niż relacja z pierwszej wyprawy, gdzie zdjęcia umieszczone były tylko na kilkustronicowej wkładce wewnątrz.

Cieszę się, że Karol Lewandowski utwierdza czytelników żądnych przygód z nadzieją, że powstaną kolejne relacje Ekipy z Busa. Nie mogę się doczekać, aż powstanie książka o Australii, czy o innych zakątkach świata, pisana z taką samą energią.
„Amerykę za 8 dolarów”polecam wszystkim, przede wszystkim tym, którzy nie wierzą, że w życiu można dokonać wielkich rzeczy, mając w kieszeni kilka dolarów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2015 o godz 16:15 Magda Futyma dodał recenzję:
Tym razem celem podróży ekipy Busa, nazwanego pięknie Supertrampem, stały się Stany Zjednoczone. Skąd ta „Ameryka za 8 dolarów” w tytule? Otóż po licznych trudnościach związanych z wizami, ubezpieczeniem pojazdu, jego generalnym remontem, a na końcu transportem do USA, Karol z przyjaciółmi zgodnie stwierdzili, że jeśli chodzi o pieniądze na przeżycie trzech miesięcy za granicą, to nie mają za bardzo czym szastać. Po wstępnych obliczeniach uzgodnili, że dzienny budżet, na który mogą sobie pozwolić i w który muszą wliczyć koszty jedzenia, atrakcji i ewentualnych wejść do muzeów wynosi dokładnie 8 (słownie: osiem) dolarów dziennie. Daje to niecałe 30 zł na dzień. Niemożliwe? Nie dla nich.
Podczas trzech miesięcy Piątka, a w porywach Szóstka Wspaniałych odwiedziła miejsca, o których – dam sobie rękę uciąć! – filozofom na pewno się nie śniło. Chociaż busa z całkiem sporą częstotliwością spotykały awarie, zawsze w odpowiedniej chwili z nieba spadała osoba, która była w stanie im pomóc. Dosłownie z nieba! Bo kto wpadłby na to, że nagle na końcu świata przy prawie pustej drodze, obok Supertrampa stojącego na światłach awaryjnych może zmaterializować się mechanik, który przypadkiem ma części potrzebne do naprawy? Z każdą podobną przygodą opisaną przez Karola nabierałam podejrzeń, że naprawdę podpisał cyrograf z tak zwanym Fartem.
Należy przyznać, że Karol odrobinę się poprawił jeśli chodzi o grubość lektury (kierując się oczywiście zasadą, że im więcej stron tym lepiej). Co więcej, w przeciwieństwie do poprzedniej książki (którą opisałam tu), zdjęcia nie są umieszczone zbiorczo w środku lektury, a wplecione w tekst odpowiednio do treści. I to jakie zdjęcia! Co kolejne wzbudzało we mnie większą zazdrość.

Jeśli mam być całkowicie szczera, „Ameryka za 8 dolarów” bardzo pozytywnie mnie rozczarowała i oczarowała zarazem. Chciałam ją przeczytać, ale nie spodziewałam się, że zrobi na mnie aż takie wrażenie. Ponownie potwierdzę, że Karol ma świetny styl i język, bardzo dobrze się go czyta, ale odważę się zaryzykować stwierdzenie, że od czasu swojego książkowego debiutu jeszcze bardziej się wyrobił. Po prostu kilkaset stron świetnej zabawy i wielkiej przyjemności z czytania.
Mam nadzieję, że tendencja pozostanie wzrostowa i że pojawią się książki z innych wypraw. Choćby ich wydanie miało być najmniej opłacalnym interesem na świecie (choć jestem w stu procentach pewna, że tak nie będzie!), jedna czytelniczka jest murowana :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2015 o godz 16:17 Tomi dodał recenzję:
Dawno tak dobrze nie czytało mi się książki! Czytając czułem się jakbym podróżował razem z ekipą przez Amerykę, razem z nimi galopował konno po dzikim zachodzie, wygrywał pieniądze w las vegas, uciekał przed gangiem, rozmawiał z indianami i podziwiał przepiękne parki. Po tej książce dostałem niesamowitego kopa, żeby zacząć podróżować i już planuje swój wyjazd do USA. Ta książka to wspaniały MOTYWATOR dla każdego kto chce zacząć spełniać swoje marzenia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-01-2015 o godz 00:00 LeonBorn2be dodał recenzję:
Uwielbiam podróżować i sam niejedną wyprawę przeżyłem, więc mniej-więcej wiem "z czym to się je". Książa jest świetnie napisana - momentami czułem się tak, jakbym był tam z Ekipą. I żałuję, że nie byłem, bo to była fantastyczna przygoda. Książka jest ciekawa, inspirująca i budująca - możesz wszystko osiągnąć, jeśli tylko bardzo tego chcesz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Lewandowski Karol

Busem przez świat. Australia za 8 dolarów Lewandowski Karol
okładka miękka
(4,9/5) 19 recenzji
33,99 zł
36,90 zł
Busem przez świat. Wyprawa pierwsza Lewandowski Karol
okładka miękka
(0/5) 2 recenzje
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
29,52 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warkot Rybski Jarosław
30,49 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ameryka Baudrillard Jean
30,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Southwest USA. Mapa 1:1 350 000  
25,29 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści