Skuszę się
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Po przesłuchaniu widac ,że Lena ma bardzo ciekawy głos i piosenki Chętnie zakupię tą płytę!
Objawienie roku
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
(...) Całe to ‘lanowe’ szaleństwo wybuchło za sprawą utworu „Video Games”, więc nie będzie chyba zaskoczenia, że właśnie od niego zacznę. Kiedy pierwszy raz usłyszałam ten numer, nie mogłam się od niego uwolnić. Teraz jest tak samo. Uwielbiam. Piosenka ma wspaniałą melodię no i klimat. Melancholia, smutek. Lana cudnie uwodzi i hipnotyzuje słuchacza swoim głosem. Nie gorsze jest tytułowe „Born to Die”. Świetna retro pop produkcja. Jeszcze lepiej przedstawia się „Off to the Races”. O ile zapowiadające krążek utwory („Born to Die” oraz „Video Games”) były utrzymane w stylistyce lat 60. i odznaczały się nieco refleksyjnym klimatem, tak ta jest zupełnie inna. Lana sięgnęła po inspiracje muzyką r&b. Dodała do tego odrobinę hip hopu oraz dyskotekowy bit i wyszła energetyczna mieszanka wybuchowa.(...)
Cudowna
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
płyta jest genialna:) i bardzo daleka od tego czym zalewa nas rynek i wszystkie gwiazdy i gwiazdki. Polecam- dla mnie brzmi jak wspomnienie najcudowniejszych wakacji:)
GENIALNA
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Krótko mówiąc płyta jest GENIALNA ! Przerosła moje oczekiwania.
Lana Del Rey - coś pięknego
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
O Lanie Del Rey można powiedzieć różne rzeczy, mianowicie, że nie umie śpiewać na żywo (z czym się nie zgadzam), że powiększyła sobie usta (kogo to obchodzi?), że jest komercyjnym produktem. O muzyce Lany można powiedzieć tylko jedno - jest piękna. Te piosenki są zupełnie cudowne. Każda piosenka na Born To Die jest inna i nie można powiedzieć, że piosenki są monotonne jak mówią niektórzy.Tytułowe Born To Die, jest melancholijne, z pięknym tekstem, smutne ,depresyjne, ale piękne. Blue Jeans na swój sposób jest czarujące, kocham ten kawałek kiedy Lana śpiewa ''Będę Cię kochać aż do końca świata. Mogę czekać milion lat...''. Moją ulubioną piosenką jest zdecydowanie Summertime Sadness. Ta piosenka ma mega tekst, Lana w tej piosence śpiewa tak czarująco ,że nie można sie zakochać. To jest niesamowite, że jedna dziewczyna śpiewa takie teksty i tak piękne utwory, że zapiera dech w piersiach i jakby znała Twoje całe życie. To jest piękne.... niesamowite. 10/10.
Doskonała przed snem, na wysciszenie duszy ;D
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Lana może nie ma jakiegoś 5-oktawowego głosu ani kopary, jaką ma Adele, czy GaGa, ale płyta myślę,. że jest godna polecenia dojrzałym fanom muzyki. Nie znajdziecie tu takich skocznych utworów jakie są w radiach / clubach. Generalnie utwory o gatunkach: indie pop, barocque pop, chamber pop... Inspiracje czuć w latach 20/30... Na wyciszenie się przed snem płyta jest odpowiednia, podczas pierwszego słuchania po jakoś tak w drugiej połowie pojawił mi się komunikat, iż płyta jest ciut.... monotonna, ale... po refleksjach nad nią uświadomiłem sobie, że jej głoś jest tak hipnotyzujący, a muzyka tak wyróżniająca, że nie da się powiedzieć złych słów o niej... Obiektywnie - najbardziej wyróżniającym się utworem jest video games, a reszta... zależy od gustu słuchacza ^^ W każdym razie... polecam wszystkim ^^
:(
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Na płycie ok, niestety na żywo okazuje się, co studio zrobiło z nagraniami. Lana nie potrafi śpiewać, wszystko na ten temat.
Hmm...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Nie wiem co o tym myśleć. Głos całkiem fajny ale słyszałam ją na żywo i miałam ochotę żeby ktoś mnie zakopał żywcem byle tego nie słyszeć. Piosenki miłe do słuchania lecz żadna niestety nie napisana przez nią. Ogólnie płytę polecam kupić bo piosenki są fajne i nie słychać na nich tragicznego głosu lany jak na żywo...:) obawiam się,że niedługo będzie o niej głośno nie z powodu muzyki al skandali jakie dzieją się wokół niej... 4/5
FANTASTYCZNA!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Mam tą płytę od paru dni a przesłuchałem ją setki razy! jest genialna! są wolne piosenki i szybkie też są :))
super super super
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Genialna płyta !! !! !!
G E N I A L N A
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Ta płyta jest niesamowita! Cudowny, magnetyczny głos Lany jest idealny na wieczory przy kominku z kieliszkiem dobrego wina. Każda kolejna piosenka jest lepsza od poprzedniej. Nawet jeżeli złośliwi twierdzą, że Lana jest "gotowym komercyjnym produktem" to jest to niewątpliwie "produkt" idealny.Żałuję tylko że nie wybrałam wersji deluxe, bo zdecydowanie ten krążek jest wart swojej ceny i nie oddałabym go za nic.
cool
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Kiedy pierwszy raz usłyszałam Lanę w Trójce, wiedziałam, że muszę mieć tę płytę. Dziś do mnie dotarła, słucham właśnie drugi raz. Mam "małe odloty" świadomości, delektuję się nią, wpadam w nastrój "od niechcenia" - tak jak śpiewa Lana - jakby miała wszystko w nosie. Świetna.
szum
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
A moim zdaniem 2 klipy które są tu zaprezentowane nie oddają gatunku muzycznego jaki nagrywa Lana , liczyłam na coś w tym klimacie z resztą płyty bo ma zadatki na muzykę indie rock coś w stylu Florence and the Machine niestety jakoś się przejechałam. w niektórych momentach mi przypomina tani kiczowaty głos Britney Spears czy też innej popowej gwiazdy z domieszką jakiejś rymowanki... ma zadatki na gwiazdę ale idąc tą drogą nic dobrego to nie wróży a szkoda...
Born to Die - DRL
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Zaskakująca, hipnotyzująca, wciągająca, uzależniająca... FANTASTYCZNA! Ten album to połączenia doskonałych brzmień instrumentów ze wspaniałym wokalem. Nonszalancja, sexappeal, kobiecość i zmysłowość w głosie wokalistki to mieszanka, która nie pozwala szybko zapomnieć o tej płycie i powoduje, że ma się ochotę do niej wracać w kółko... a właściwie najlepiej wrzucić 'repeat all' i zapomnieć się :)
Ta recenzja przydała się 2 razy
Born To Die
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Genialna płyta! Lana ma niesamowity głos, który po prostu hipnotyzuje, i który słyszy się w głowie jeszcze długo po przesłuchaniu wszystkich piosenek. Mnie najbardziej urzekł Born to die, otwierający album, oczywiście Video games oraz Off to the races. Płyta naprawdę godna polecenia!
Ta recenzja przydała się 2 razy
niesamowita
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Na Lanę Del Rey trafiłem zupełnie przypadkiem, znudzony oglądając klipy na youtube. Jej pseudonim artystyczny kilka razy mignął mi przed oczami w statusach na facebooku, ale nigdy nie oglądam polecanych teledysków. I tak właśnie, pogrążony w nudzie trafiłem na klip 'Born To Die'... Przez następne kilka minut zbierałem szczękę i zęby z podłogi. Cała produkcja, głos i sam teledysk zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Później obejrzałem klip do Video Games i zakochałem się po uszy. Dopiero po jakimś czasie zauważyłem, że tę wokalistkę otula atmosfera skandalu, domniemanego oszustwa itp. Co jest prawdą, to mnie nie obchodzi. Ważne jest to, że gdy jej słucham mam wrażenie, że cała skóra pokryta jest ciarkami wielkości ziaren grochu. Cała płyta jest genialna: od pompatycznego 'Born tp Die', przez cudowne 'Blue Jeans', okraszone hiphopowymi bitami 'Diet Mountain Dew' i 'National nthem' po słoneczny , a zarazem smutny ' Summertime Sadness'. Coś pięknego. Gorąco polecam.
Ta recenzja przydała się 4 razy
Lana Del Rey - Born To Die
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
na piosenki Lany trafiłam zupełnie przypadkiem, gdy odwiedziłam serwis youtube - wystarczyło posłuchać ''Born To Die'' by zostać oczarowanym jej pięknym głosem. Potem posłuchałam innych piosenek, tej niezwykłej artystki o wyjątkowo pięknym głosie i przekonałam się, że jak na nowicjuszkę piosenki są naprawdę piękne. Szczególnie ''Blue Jeans'' czy ''Wideo Games''. Myślę, że kupując tą płytę nie zawiodę się resztą, podoba mi się styl jej piosenek. Trochę przypomina mi Amy Winehouse, trochę Selah Sue.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Głos świetny....
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Piosenka "Video Games" jest naprawdę super i jestem zauroczona głosem tej piosenkarki. Nareszcie fajna muzyka i ciekawy głos, a nie wszystko taki same i mdłe. Chętnie bym kupiła płytę, ale ceny krążków to przesada - babka nagrała jedna fajną piosenkę i od razu w ciemno mam zapłacić tyle kasy? Dlatego kupuję i słucham tylko polskich wykonawców - mamy swoje perełki na rynku muzycznym i ceny za ich płyty nie są tak odstraszające, np. płyta Moniki Borzym - rewelacja, a 20 zeta taniej. Wiem, że nie powinno się oszczędzać na rozwoju kulturalnym, ale kogo stać na pełen rozwój (muzyka, filmy, teatr, itp...), dlatego wole już wspierać polskich twórców. (Nie wiązać tej wypowiedzi z jakimiś politycznymi poglądami :)) )
aa
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Dobry głos naprawdę, ale z szokowała mnie trochę ostatnio informacja o niej na onet ;)
Może czytaliście ;)
zwiń