Blondyn i blondyna - Kulus Magdalena

Blondyn i blondyna (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
21,49 zł
29,90 zł
Oszczędzasz:
8,41 zł (28%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Każdy człowiek ma swoje Himalaje. Czasem wyczynem godnym zdobycia Korony Ziemi staje się samodzielna wyprawa na uczelnię albo do Kościoła. Magda Kulus ma zanik mięśni, jeździ na wózku i codziennie zdobywa jakiś Mount Everest.

Nieznany obiekt

Ale tak jak Hillary miał towarzysza w Szerpie Tenzingu, tak ona ma swojego nieodłącznego Blondyna, Igora. Blondyn jest goldenem retrieverem i „zawodowym” asystentem. Jego zadaniem jest nieustanna pomoc Blondynie. Ich wspólne życie trwa już cztery lata i obfituje w mnóstwo przygód, zabawnych wydarzeń i dramatycznych zwrotów. Proszę się nie obawiać – opowieść Blondyny o Blondynie nie jest w najmniejszym stopniu cierpiętnicza. W końcu oboje mają niebagatelny wdzięk i poczucie humoru – to pozwala im cieszyć się życiem i korzystać z niego jak najpełniej – mimo pewnych, powiedzmy, niedogodności. Mówiąc prościej: oboje lubią się śmiać.

W życiu Magdy są, oczywiście, również i ludzie. A jednak coś w tym jest, że zaczęła pisać blog dopiero kiedy poznała Igora.

Dane szczegółowe

Tytuł: Blondyn i blondyna
Autor: Kulus Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sol
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 266
Numer wydania: I
Data premiery: 2011-08-11
Rok wydania: 2011
Forma: książka
Indeks: 60571106

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
4
4
0
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
07-08-2015 o godz 11:06 Agata dodał recenzję:
"Blondyn i Blondyna" brzmi trochę jak tytuł romansu, prawda? Jednak jest to romans specyficzny, tak jak specyficzna i wyjątkowa jest owa para. O kim mowa? O dziewczynie i jej...psie... Kochają się bardzo. Jasne, powiecie, przecież każdy właściciel kocha swego czworonoga. Owszem, ale Igor to jedyny w swoim rodzaju pies-pies asystujący.
Dzięki przedrukom z bloga, okraszonym gdzieniegdzie komentarzem, poznajemy na czym polega rola takiego psiego opiekuna, codzienność autorki.
Pod tym względem książka bardzo mi się podobała, ale... no właśnie... ale... Duże Ale...

Do tej beczki miodu, którą każdy stawia przed Autorką pragnę dodać własną łyżkę dziegciu...
Nie podobał mi się sposób, w jaki Pani Magda pisała o innych niepełnosprawnych.
Twierdziła Ona, że osoby sprawne inaczej, nie chcą psa asystenta, gdyż boją się zmian i tłumaczą brakiem warunków. A może faktycznie tych warunków nie mają? Wszak posiadanie psa(jakiegokolwiek)łączy się z opieką nad nim, a to często spada na osoby pomagające samym inwalidom(najczęściej rodzinę), a Oni mogą sobie nie życzyć kolejnego obowiązku(co często jest zrozumiałe).
Pies asystent nie nadaje się też do każdego rodzaju niepełnosprawności.
Przeczytałam również, że "osoby niepełnosprawne dużo narzekają, głównie na bariery". Owszem tak jest, bo często nie mają tak oddanej rodziny i armii innych osób do pomocy(wystarczy poczytać inne książki o niepełnosprawności). Pani Magda miała po prostu bardzo dużo szczęścia.
Dowiedziałam się też że życie z bardzo ograniczoną aktywnością(opisaną w Epilogu), jakie de facto prowadzi w Polsce 95% osób niesprawnych fizycznie, to życie emeryta. Nie,to nie życie emeryta, tylko rzeczywistość niepełnosprawnych w naszym kraju.
Odniosłam wrażenie, że autorka próbuje pokazać, że jest lepsza od innych chorych.
To oczywiście jest tylko moja subiektywna opinia...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2012 o godz 14:56 Fashionpart dodał recenzję:
Magdalena Kulus jest pełna optymizmu, mimo ciężkiej choroby która ją spotkała nie poddaję się, nie użala się nad sobą. Chcę czerpać jak najwięcej z życia, stara się żyć jak zdrowi ludzie. Ten optymizm widać po każdym wpisie, jest pełna siły i woli walki. Bariery na które bardzo często napotyka, nie są dla niej przeszkodą, zawsze szuka sposobu aby je przezwyciężyć a codzienna walka z przeciwnościami wzmocniła ją. Czytając książkę od razu można spostrzec, że autorka jest bardzo ciepłą, pełna miłości, sympatyczną dziewczyną. Może ona być przykładem, wiele można się od niej nauczyć m.in. pozytywnego nastawienia, nie poddawania się mimo przeciwności, radości życia. Nie mogę nie wspomnieć o Blondynie czyli psie asystencie. Odgrywa on olbrzymią rolę w życiu Magdaleny, jest jej przyjacielem i pomocnikiem. Nie tylko ułatwia jej codzienne funkcjonowanie ale także wnosi do jej życia radość i szczęście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2011 o godz 13:29 yunkanjini dodał recenzję:
Książka niezwykła. Bardzo poruszająca i pozwala na spojrzenie na życie z innej strony, ale jednocześnie zabawna. 5/5!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2011 o godz 21:54 kolmanka dodał recenzję:
Jestem pod tak ogromnym wrażeniem tej książki, że ciężko mi zebrać myśli i wyrazić to, co wywołała we mnie ta lektura. Magda, autorka i bohaterka książki boryka się z poważną chorobą. Cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Od lat porusza się na wózku i proste, codzienne czynności stanowią dla niej nie lada wyczyn. Jej życie napiera tempa dzięki Igorowi (Blondynowi), biszkoptowemu czworonogowi, który staje się dla niej psem asystującym. Dziewczyna od 2007 roku prowadzi swój blog internetowy, którzy doczekał się wydania papierowego (a właściwie fragmenty bloga).

Tyle słowem wstępu. Teraz czas na moją opinię. Bardzo polubiłam Magdę, jej siłę, optymizm, wiarę w ludzi (ja chyba już jej nie mam), humor, niespożytą energię i radość życia. Jest niesamowita. Wie jak żyć i wyciskać z tego to, co najlepsze, jak z cytryny. Ma oddanych przyjaciół, kochającą rodzinę, pisze doktorat, czynnie udziela się w życiu kulturalnym swojego miasta, a także działa na rzecz innych chorych w fundacji SMAk życia. Pisz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2011 o godz 22:42 Silvia_sb dodał recenzję:
. Każdy ma swoje Himalaje, mam je Ja, masz Ty drogi Czytelniku, ma i Magdalena Kulus, autorka i bohaterka „Blondyna i Blondyny” w jednej osobie. A Magdalena Kulus nie miała wyjścia. Urodziła się chora, cierpi na zanik mięśni i odkąd pamięta musiała liczyć na pomoc i wsparcie innych ludzi. Nie poddała się jednak, szukała, starała się i w końcu udało się jej, mimo słabych rąk, otrzymać psa przewodnika – tytułowego blondyna – Igora, którego pokochała od pierwszego wejrzenia. I to właśnie o tym specyficznym związku, chorej dziewczyny i psa przewodnika jest ta książka.

Powiem krótko, książka powinna znaleźć się na półce każdej osoby, która nazywa siebie Czytelnikiem. Bo pokazuje prawdziwą historię w bardzo przystępny i interesujący sposób, czyli tak, jak powinno się to robić. Mnie „Blondyn i Blondyna” bardzo się spodobała i polecam ją każdemu. Zdecydowanie warto ją przeczytać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2011 o godz 19:21 Katarzyna dodał recenzję:
Magda Kulus jeździ na wózku, ma zanik mięśni. Od dziecka zmaga się ze swoją niepełnosprawnością, wielokrotnie walczyła o swoje życie i zdrowie. Mimo, że nie jest rozpieszczana przez los, nie traci pogody ducha i wiary w drugiego człowieka. Nie zamyka się w domu i nie użala nad sobą, codziennie pokonuje przeszkody, które zniechęciłyby niejednego człowieka. Realizuje się zawodowo i społecznie, jest duszą towarzystwa i bez problemu zyskuje sympatię wszystkich dookoła. Nieodłącznym towarzyszem Blondyny w zmaganiach z codziennością jest Blondyn, Igor - pies asystujący. Igor towarzyszy Magdzie dosłownie wszędzie, nie odstępuje jej nawet na krok, jest mile widziany na uczelni, w bibliotece, nawet w kościele (choć uzyskanie pozwolenia nie było takie łatwe) i tak samo jak Blondyna jest duszą towarzystwa, rozchwytywany przez wszystkich przyjaciół i znajomych nigdy nie zostaje pozostawiony sam sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2011 o godz 18:58 gronia dodał recenzję:
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową dla blondynek ( szatynek, brunetek i rudych), których głównym problemem jest czy ten przystojny blondyn (szatyn, brunet lub rudy) spojrzał w ich stronę, czy nie? A jeżeli nie, czy to dlatego, że mają cellulit, czy że patrzył na ich przyjaciółkę Kaśkę.
To co najważniejsze mieści się w uczuciach, emocjach. A jak sobie zbudujemy relacje z innymi ludźmi w dużej mierze zależy od nas. Magda autorka bloga, który stał pretekstem do wydania książki "Blondyn i blondyna", jest w tej dziedzinie mistrzem świata. A przecież już na samym starcie w jej życiu pojawiły się kłopoty. I nie znikają.
Po przeczytaniu tej książki po raz kolejny uświadomiłam sobie jak żałosne bywają problemy moje i moich przyjaciół. Jak potrafimy nieustająco szukać dziury w całym, zamiast zobaczyć ogrom rzeczy dobrych. Magda swoją opowieścią sprawiła mi orzeźwiający prysznic. Zimny, ale jednak przyjemny. Magdo, bardzo ci za to dziękuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2011 o godz 19:47 saskia dodał recenzję:
Właściwie tytuł wskazuje głównych bohaterów - Blondynę i Blondyna, człowieka i psa, ale to tylko bardzo powierzchowne stwierdzenie. W rzeczywistości czytelnik ma okazję poznać niezwykłą przyjaźń, u podstaw której leży chęć niesienia pomocy - właśnie chęć, a nie coś przymusowego. Sympatia wzajemnych kontaktów jest widoczna w słowach opisujących Igora, bo to prawdziwe imię psa opiekuna Magdaleny Kulus, również nazywanego Królewiczem. Czasem mówimy, iż ktoś ma szczęście do ludzi, a może trzeba by powiedzieć, że to los dał szansę ludziom i na ich drodze życiowej postawił kogoś - w tym wypadku autorkę tej książki. Nie jest ona tylko stroną biorącą, ale przede wszystkim równie wiele, jak nie więcej, dająca innym z siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2011 o godz 15:17 Anna Jurczyk dodał recenzję:
kiedy jej organizm odmawia posłuszeństwa i choruje, a przyszłość zdaje się rysować w ciemnych barwach. To dobra odtrutka dla jęczących i niezadowolonych. Dla tych, którzy marzą, ale boją się spróbować. Podpowiedź dla tych, od których wiele zależy, ale bywa, że brak im odpowiedniej wiedzy. I świetna lektura dla tych, którzy tak jak autorka wierzą, że chcieć to móc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2011 o godz 15:09 Anna Jurczyk dodał recenzję:
Słoneczna, radosna okładka z wiosennym zdjęciem. A na nim tytułowi Blondyn, czyli pies-asystent Igor oraz Blondyna, czyli Magda, jego pani. Forma tej książki jest niezwykle prosta - to zapiski z bloga, które Magdalena Kulus zaczęła pisać po tym, jak w jej życiu pojawił się Igor. Przyjaciel, pomocnik, nocny ogrzewacz (czasem do spółki z kotem Łatkiem), radość życia porośnięta złocisto-biszkoptowym psim futrem. To pełna pogody ducha historia młodej kobiety, która żyje ze swoją niepełnosprawnością wywołaną przez zanik mięśni. Żyje, a nie używa jej jak tarczy do walki ze światem. Uczy się, pracuje, przemierza kilometry, żeby studiować, a potem pisać doktorat, żeby chodzić na koncerty, do teatru lub do ulubionej pizzerii. Budzi podziw i szacunek, bo jednocześnie ma zbyt mało siły, by podnieść odchyloną głowę czy sięgnąć po długopis, który upadł na podłogę.Tym, co dominuje w tej opowieści, jest siła charakteru Magdy i jej pasja życia. Nawet mimo tych ciężkich chwil (a zdarzają się niestety),
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2011 o godz 09:26 krexon dodał recenzję:
Wydaje mi się, że ostatnio nie robię nic innego, tylko dziękuję Wydawnictwu Sol i jego autorom, ale jest to jak najbardziej usprawiedliwione. Także w przypadku tej pozycji. Nie umiem jednoznacznie stwierdzić, czy ta ksiażka bardziej mnie wzruszyła, czy skłoniła po wielokroć do uśmiechu. Jedno jest pewne - po jej lekturze przepełniają mnie jak najbardziej pozytywne emocje. Bardzo się cieszę, że Blondyn i Blondyna dołączyli do grona moich znajomych, bo po przeczytaniu opowieści o ich losach z pewnością tak ich traktuję. Pani Magdalena, choć nie jest zawodową pisarką, słowem operuje naprawdę nieźle, co jest kolejną zaletą tej pozycji, podobnie jak niesamowite poczucie humoru autorki, widoczne w każdym niemal akapicie.
I mimo iż całość traktuje o codzienności, daleka jest od zwykłej szarości. Tutaj każdy dzień to celebracja życia, które, choć czasem daje w kość, to jednak przynosi wiele dobrego. Zwłaszcza gdy ma się u boku takiego przyjaciela jak Blondyn.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2011 o godz 22:32 shczooreczek dodał recenzję:


Ciężko pisać, gdy serce jeszcze drży po lekturze, a emocje nie opadły. Wiem na pewno, że książka Magdaleny Kulus zajmie honorowe miejsce w mojej biblioteczce i w taki też sposób będę ją traktować.
Co jest w niej takiego wyjątkowego?
Gdy otrzymałam ją do recenzji miałam bardzo mieszane uczucia, wynikające z obawy przed tym co czeka mnie przy lekturze. Teraz cieszę się radością dziecka, że otrzymałam wspaniały dar możliwości przeczytania jej i podzielenia się z Wami wrażeniami. Dlaczego? Poniekąd dlatego, że z autorką łączy mnie bardzo, bardzo wiele – jak wiele, zobaczycie sami, a poniekąd dlatego, że już dawno nie miałam tak wielkiej przyjemności podczas czytania czyjegoś świadectwa życia. Autorka, a jednocześnie bohaterka tej niezwykłej publikacji jaką jest książka-blog choruje na zanik mięśni. Jej niepełnosprawność przykuła ją do wózka inwalidzkiego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2011 o godz 11:49 Dorcia dodał recenzję:
Książkę przeczytałam jednym tchem. Wzruszyłam się do łez, czytając historie codziennego życie niezwykłej bohaterki – Blondyny i jej przyjaciela Blondyna. Jest w tej książce i pasja życia i radość i przygoda. Magda, autorka książki cierpi na zanik mięśni, a Igor, jest jej psem przewodnikiem. Codzienne wyzwania, jakie stawia życie przed bohaterką, jej hart ducha, dowcip, poczucie humoru, lekkość pióra to wszystko składa się na niezwykła książkę, która sprawia, że zaczynamy inaczej patrzeć na świat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Kulus Magdalena

Cykor Kulus Magdalena
okładka twarda
(0/5) 0 recenzji
21,99 zł
23,90 zł
Nie tylko o łajdakach Kulus Magdalena
okładka miękka
(4,7/5) 15 recenzji
20,99 zł
29,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rzeka zimna Kawka Magdalena
29,49 zł
32,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych