Bliźnięta z lodu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2015 31,49 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
31,49 zł
Cena:
34,99 zł
Oszczędzasz:
3,50 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość – i że w rzeczywistości jest Lydią – koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuje się odizolowana, a Kirstie (a może to Lydia) staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina od świata Sarę i jej córeczkę, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.

Od wydawcy:

"Mrożący krew w żyłach thriller. Akcja rozgrywa się na przerażającej wysepce. Napięcie nieustannie narasta aż do przyprawiającego o dreszcze zakończenia."

The Sunday Mirror

Dane szczegółowe

Tytuł: Bliźnięta z lodu
Autor: Tremayne S.K.
Tłumaczenie: Kędzierski Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-08-26
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 212 x 137
Indeks: 17441957

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
10
4
11
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
08-09-2017 o godz 13:00 aga2116 dodał recenzję:
Dawno nie czytałam książki, która podobała mi się tak w 100%, od początku do końca, dialogi, opisy, fabuła, bohaterowie, zagadka, napięcie…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 08:49 justyna28 dodał recenzję:
Bardzo wciągająca, ciężko się od niej oderwać. Zakończenie nie jest banalne, raczej zaskakujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 21:54 Anonim dodał recenzję:
Wciągająca. Choć momentami można się zgubić w fabule.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2017 o godz 06:55 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Czasem wszystko jest zupełnie inne, niż sobie wyobrażamy, a czasem to, co uważaliśmy za rzeczywistość, w ogóle nie istnieje." Thriller przykuwający do fotela na kilka wspaniałych godzin zaczytania, wprost nie można się od książki oderwać, całkowicie pochłania nas wyspiarski klimat owiany zajmującymi psychologicznymi wątkami. Nie jest to propozycja czytelnicza dla kogoś, kto oczekuje spektakularnych akcji, relaksu w lekkiej formie podszytej dreszczykiem, tu trzeba mocno zagłębić się w intrygującą fabułę, pozwolić zaprosić się do wciągającej, choć mrocznej gry, bazującej głównie na empatii, umiejętności wczuwania się w sytuację poszczególnych członków rodziny dotkniętej tragedią. Wiele interesujących perspektyw nakłada się na siebie, wzajemnie oddziałuje, ale też zmusza do dryfowania od jednego przekonania do drugiego, jakże rozbieżnych w wydźwięku i kolorystyce. Doskonale prowadzone aspekty związane z istotą tożsamości, czynnikami ją określającymi, pomieszaniem własnego ja, łatwością podmiany osobowości, jednak obciążoną potężnymi kosztami. Ogromne poczucie straty, skrywana wściekłość, jednoznaczne osądzenia, silne wyrzuty sumienia, których nie da się niczym przytłumić, czasowo oswoić czy choćby na chwilę zamknąć w zakamarkach niepamięci w poszukiwaniu ulgi i wyciszenia. Głos bólu i cierpienia przebija się ponad szum pieśni wiatru smagającego ostre skały odizolowanej wyspy, echo niewyraźnych głosów z przeszłości pobrzmiewa na mokradłach i wrzosowiskach, mętne cienie utraconych nadziei odbijają się w rytmicznie pulsującym świetle latarni, zaś ponure i złowrogie przeczucia przebijają się przez gęstą mgłę i ciemne chmury. Nastrój wywołujący ostre dreszcze niepokoju, trzymający w niepewności, ocierający się o granice szaleństwa, misternie podsycający ogień narastającego napięcia, milczącej groźby i nieuchwytnego niebezpieczeństwa. Autor rewelacyjnie odmalowuje portret matki, która rok temu, w dramatycznych okolicznościach, traci jedną z córek bliźniaczek. To czasowe zawieszenie w realnym świecie, próby nadania codzienności normalnych rytmów, trwania w pozornym obrazie połączonej silnymi więzami rodziny, a przy tym pielęgnowania w pamięci chwil szczęścia z czasów sprzed tragedii. Z uwagą przyglądamy się staraniom Sarah odnalezienia równowagi, porozumienia z mężem i okazywania głębokiego uczucia córce, która wymaga teraz szczególnej troski i uwagi. Decyzja o wyprowadzce do zrujnowanej posiadłości na szkockiej wyspie Torran, zachwycającej pięknymi krajobrazami i zapewniającej pożądane odosobnienie, wydaje się radykalnym posunięciem w życiu rodziny, jednak może właśnie tam rany po stracie dziecka zaczną się zabliźniać, wątpliwości rozpływać wyparte przez logiczne wytłumaczenia, dezorientacja zmieniać w pewność, a dźwięki żałoby i tęsknoty powoli wytracać intensywny rytm. Czy uda się ocalić rodzinę przed rozpadem? A może wyspa okaże się pułapką, z której nie da się już uciec? Także postawa Andiego, jako ojca i męża, budzi w czytelniku wiele emocji, wywołuje skrajne interpretacje, jego czyny momentami wydają się dziwne i niewłaściwe. Często zastanawiamy się, dlaczego mamy wrażenie, że jego działaniami nie kierują logiczne wytyczne, jakby nie do końca identyfikował się z następującymi po sobie zdarzeniami, przybierał pozy niezgodne z tym, czym kieruje się jego serce i podpowiada mu rozum. Ale właśnie o to chodziło, o dodanie do historii surrealistycznego kluczowego elementu, bolesnej, przytłaczającej, wymykającej się rozsądnym wyjaśnieniom rzeczywistości. Finałowa odsłona udowadnia, że jest to błyskotliwie przemyślana powieść, w której każde słowo ma istotne znaczenie, nadaje sprawie określony kierunek doszukiwania się winnych, przywiązuje odbiorcę do wysuwanej koncepcji scenariusza zdarzeń, aby w miarę odsłaniania kolejnych szczegółów sporo zakwestionować, zaskoczyć formą i istotą prawdy, a przy tym pozostawić szczyptę niedopowiedzenia, skrawki domniemań do wyjaśnienia przez czytelnika, uwierzenia lub nie w podsuwane rozwiązanie, dla mnie w pełni przekonujące. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-01-2017 o godz 10:33 ejotek dodał recenzję:
Ależ to pokręcona historia. Zanim dotarłam do jej końca miałam jakieś siedem rozwiązań i trzy zakończenia. Co okazało się być prawdą, co kłamstwem a co ułudą? Jaką rolę w tragedii rodziny odegrały lustra? Kto był winny tragedii w Devon? Która bliźniaczka tak naprawdę przeżyła? Czy Moorcroft'owie będą w stanie dociec prawdy? I czy droga do niej nie będzie przypadkiem ścieżką zrozpaczonych ludzi ku kolejnej tragedii?

Śmierć zawsze jest traumatycznym wydarzeniem. Przynosi smutek, rozpacz, rozgoryczenie. Czasem jest przyczyną obwiniania bliskich i rozpadu rodziny. Innym razem wzmacnia więzi jej żyjących członków. Jak będzie w przypadku rodziny Moorcroft? Czy wyjazd na samotną wyspę w Szkocji przywróci im radość życia? Autorka doskonale pokazała wpływ tragicznej śmierci bliźniaczki na jej mamę, tatę i siostrę. Co czują, myślą, ukrywają i o czym starają się zapomnieć...

"Bliźnięta z lodu" to thriller psychologiczny, który zwodzi, prowadzi w ślepe zaułki, podsuwa mnóstwo rozwiązań... To nieprawdopodobnie zaplątana opowieść. Niesie ogrom bólu, cierpienia i poczucia winy a nawet kłamstw. Pełno tu niedomówień, oskarżeń i złych myśli.

Byłam ogromnie ciekawa jaki będzie finał - jak brzmią odpowiedzi na fundamentalne pytania. Choć to jedna z tych "cięższych" książek - czytałam ją aż tydzień. A to dla mnie naprawdę bardzo długo. Nie przemówiła do mnie narracja Sary - męczył mnie styl, zdania chwilami oderwane od siebie i prowadzonego wątku. Ale mimo to, uważam że to ciekawa pozycja w obrębie gatunku i jeszcze długo fabuła będzie o sobie przypominać z "szufladek pamięci". Choćby z uwagi na to, że jestem matką...

całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/12/s-k-tremayne-bliznieta-z-lodu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2016 o godz 12:28 Honorata Michalik dodał recenzję:
Książka gorąco polecana i w związku z tym liczyłam na znacznie więcej. Srogo się rozczarowałam. Fakt, szybko ją przeczytałam, ale raczej dlatego, żeby więcej do niej nie wracać. Powieść napisana w stylu wypracowania, bardzo "wodolejska", fabuła z gatunku tych niemożliwych (bo kto tak po prostu, po wielkiej tragedii, rzuca wszystko i wyjeżdża z Londynu na szkocka wyspę zapomnianą przez Boga i ludzi). Bohaterka wpada ze skrajności w skrajność: piękny dom w Londynie, udana kariera męża, dzieci. I w związku ze śmiercią jednej z córek postanawiają uciec na wyspę, mimo, że minęło już 13 miesięcy. Dość szybko zaczęłam podejrzewać jakieś zaburzenia psychiczne u głównej bohaterki. Męcząca postać. ZDECYDOWANIE ODRADZAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2016 o godz 07:00 Aneta Kamińska dodał recenzję:
Książka jak dla mnie kobieca, na jedno popołudnie. Bardzo wciągająca. Dość ponura historia, ale mozliwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-01-2016 o godz 15:17 Recenzje Kiti dodał recenzję:
S.K. Tremayne to pseudonim brytyjskiego pisarza i dziennikarza Seana Thomasa. ,,Bliźnięta z lodu" to książka, którą bardzo chciałam przeczytać od dnia premiery, jednak moje oczekiwania okazały się chyba zbyt duże...

13 miesięcy temu zdarzyła się straszna tragedia. Jedna z bliźniaczek, 6-letnia wówczas Lydia, wypadła z balkonu. Miała pecha, zmarła w szpitalu. Od tamtego czasu z drugą siostrą zaczyna się dziać coś dziwnego, a w końcu wyznaje, że tak naprawdę zginęła Kristie, a to ona jest Lydią. Jaka jest prawda? Jakie tajemnice skrywa rodzina Moorcroft?

Jak już wspomniałam, po wielu zachwytach miałam chyba za duże oczekiwania względem tej książki i niestety srogo się zawiodłam. Owszem, przeczytałam ją w ciągu jednego popołudnia, ale raczej z tego powodu, że wiedziałam, że gdy ją odłożę to ciężko będzie mi do niej wrócić. Moim zdaniem, powieść jest nieco przegadana i pomimo tego, że ma 330 stron to jej fabułę można z powodzeniem streścić w kilku zdaniach.

Na korzyść publikacji z pewnością przemawia prosty styl pisarza oraz dość ciekawie skonstruowana fabuła. Czegoś podobnego na pewno nie czytałam, jednak z biegiem czasu zaczęło mnie to nużyć. Zresztą, nieco za połową możemy domyślać się, co wydarzyło się feralnego dnia. Owszem, później wychodzą na jaw nowe okoliczności, jednak przez pół książki wiemy, co się zdarzyło, a to zdecydowanie nie jest cechą charakterystyczną thrillerów.

Sama mam siostrę bliźniaczkę, więc chciałam poznać tę historię, lepiej wczuć się w uczucia 7-letniej Kristie/Lydii, jednak niestety mi się to nie udało i czuję się zawiedziona. Przyznaję, moja siostra żyje i ma się dobrze, jednak obraz wykreowany w ,,Bliźniętach z lodu" jest mocno naciągany.

,,Bliźnięta z lodu" to kryminał psychologiczny, który niestety nie zostanie mi na zbyt długi czas w pamięci. Przeczytałam i niemal że od razu zapomniałam. Nie czuję, by była to lektura, którą po latach będę wspominać z zapartym tchem i mrożącym wspomnieniem tej historii.

Moja ocena: 3/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2016 o godz 10:19 czarno_biała em dodał recenzję:
Buszując pośród półek uginających się od kryminałów oraz mrocznych thrillerów musiałam akurat wybrać Bliźnięta z lodu sama nie wiem co mnie podkusiło. Nie nie żebym była zła sama na siebie, ale po przeczytaniu czuję niedosyt i jestem rozczarowana czym ?? a tym, że sugerowałam się opisem z tyłu książki i samą okładką która nawet krzyczy : "musisz mnie przeczytać" .
Kupiłam przeczytałam a teraz może Was zachęcę albo i nie...

Sarah i Angus Moorcorft to na pozór fajne i zgrane małżeństwo z Camden On jest architektem dobrze zarabiającym, ona pisze dla lokalnych gazet. Los sprawił im szczęście w postaci dwóch jednojajowych bliźniaczek: Kristie i Lydia . Jak to bywa los daje i los odbiera. Podczas spędzania wakacji u dziadków ginie jedna z bliźniaczek. Po śmierci Lydii rodzina całkowicie się rozpada. Matka bliźniaczek popada z depresję ojciec zaczyna pić, a Kristie obwinia się za śmierć siostry. Przez zrządzenie losu Angus odziedziczył po babci wyspę Torran, rodzina postanawia się przeprowadzić na wyspę wyremontować dom i zacząć wszystko od nowa. Tak jednak się nie staje całe piekło związane ze śmiercią córki powraca, kiedy na jaw wychodzą nowe okoliczności związane z wypadkiem.

"Bo ich życie stało się melodramatem. Albo czymś w rodzaju teatru masek. Wszyscy troje udawali kogoś innego"

Własnie tak wszyscy udawali kogoś innego - Kristie twierdzi, że jest Lydią. Sarah nie jest taka niewinna na jaką wygląda zdradza męża i przechodzi traumę po śmierci ukochanej córki, a Angus pije ponieważ nie może poradzić sobie ze stratą córki i problemami na stopniu małżeńskim.

Teraz krótko o moich spostrzeżeniach i rozmyśleniach: Autor od samego początku przedstawia matkę bliźniaczek w stanie depresyjnym, ciągle myśli wraca i wraca do dnia wypadku bardzo mnie męczyła sama postać bohaterki porównuje dzieci i tu od razu intuicja podpowiada, że Lydia była faworytka matki a Kristie pozostała pod skrzydłami ojca. Książka porusza ważne tematy takie jak silna więź między bliźniętami, depresja po starcie dziecka oraz ciężki temat pedofilii, rywalizacji pomiędzy bliźniakami (która doprowadza do tragicznego wypadku). Ale ciągle czegoś mi brak po przeczytaniu oczywiście są wątki odpowiadające lekkiemu thrillerowi z podtekstem psychologicznym ale nie mrozi to krwi w żyłach. Akcja rozkręca się w drugiej połowie książki. Zakończenie a tak zakończenie nie jest słodką watą cukrową nie znajdziemy trójki kochających się ludzi. Autor do samego końca do ostatnich kartek nie zdradza kto przeżyje tak zakręconą akcje. Według mojej oceny : kupiona - przeczytana ale nie koniecznie zapamiętana a szkoda bo myślałam że będzie będzie moją faworytką choć na krótki czas...

I tu uwaga w druku jest błąd w moim egzemplarzu brakuje aż 17 stron a mianowicie jesteśmy na stronie 32 i od razu jesteśmy na stronie 49. Moja wina mogłam sprawdzić zanim kupiłam (chociaż w naturze nie mam zwyczaju sprawdzać czy są wszystkie strony). Więc jeżeli ktoś ma zamiar kupić to proszę Was upewnijcie się czy macie wszystkie strony :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2015 o godz 14:36 Kasiankaw dodał recenzję:
Świetna, bardzo wciągająca oraz poruszająca książka, nie mogłam się od niej oderwać.
Dawno nic mnie tak nie wciągneło, a czytam bardzo wiele.
Fabuła nie jest banalna, jest się nad czym zastanawiać i co rozwiązywać.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
14-10-2015 o godz 00:00 melladia dodał recenzję:
Ksiażka robi wrażenie nie tylko jako doskonały kryminał, trzymający w napięciu od początku do końca, ale też sam pomysł więzi, która została zerwana, a jednak wciąż trwa. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam książki z tak zapartym tchem jak tej. Zdecydowanie godna polecenia i przeczytania. Na pewno wrócę do tego autora
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2015 o godz 00:00 Iga Owczarek dodał recenzję:
Bliźnięta z lodu to niesamowicie poruszająca historia. Więź między bliźniakami potrafi być niemal metafizyczna i tak odebrałam tę opowieść. To taka książka która trafia czytelnika w samo serce i jeszcze jakiś czas po przeczytaniu nie daje o sobie zapomnieć. Na pewno nie można przejść obok Bliźniąt z lodu obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-10-2015 o godz 12:15 markietanka dodał recenzję:
„Bliźnięta z lodu” wyrwały mi część duszy, skłoniły do myślenia, zszokowały, wzruszyły i poruszyły. Powieść jest po prostu niesamowita! Zrobiła na mnie mega wrażenie. Doskonale napisana, bardzo oryginalna i niezwykle klimatyczna. Kreacja bohaterów – znakomita, szczególnie, jeśli chodzi o dziewczynki. Klimat powieści jest wręcz wiktoriański, mroczny, ciemny, przeszywająco zimny, co jeszcze mocniej podkreśla klimat i pogoda na wyspie. Dreszcze chodzą po plecach podczas lektury powieści, finał zaskakuje i szokuje. Polecam serdecznie tę niepowtarzalną powieść – to po prostu trzeba przeczytać!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/10/bliznieta-z-lodu-sk-tremayne.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2015 o godz 00:00 Michalina Kozłowska dodał recenzję:
Kiedy zobaczyłam zapowiedź tego thrillera, miałam przeczucie, że na pewno mi się spodoba. Bardzo lubię podobne klimaty pełne tajemnicy, cała książka jest fascynująca i niesamowicie wciąga. Atmosferę tego thrillera tworzy także sceneria, mroczna i przywołująca na myśl niepokój. Co jest bardzo charakterystyczne dla Bliźniąt z lodu, to nieoczekiwane zwroty akcji, dlatego więc książkę tę czyta się w napięciu i z dreszczem emocji praktycznie od początku do końca. Odcięta od świata wysepka wydaje się być idealną scenerią dla rozgrywających się zagadkowych i mrocznych wydarzeń. Całą historią rządzi tajemnica i ten nastrój niezwykle udzielił mi się podczas czytania, chyba dawno już nie czytałam książki, która wywarłaby na mnie równie mocne piętno, a jednocześnie poruszyła do głębi co Bliźnięta z lodu. Dlatego też wszystkim amatorom mrocznych i niepokojących klimatów oraz zaskakujących zagadek gorąco polecam tę lekturę, dla mnie to prawdziwy literacki majstersztyk, intrygujący bardziej z każdą stroną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2015 o godz 22:14 Miqa dodał recenzję:
Naprawdę nie wiem od czego zacząć tę recenzję, jednocześnie chciałabym Was zachęcić do lektury tej książki i wykrzyczeć, że koniecznie, niezwłocznie musicie ją przeczytać, bo jest naprawdę wyśmienita! Dawno nie czytałam książki, która podobała mi się tak w 100%, od początku do końca, dialogi, opisy, fabuła, bohaterowie, zagadka, napięcie… no po prostu wszystko. Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić, to opis na okładce książki, czy też jej streszcie fabuły, które możecie przeczytać w internecie – NIE RÓBCIE TEGO. Dla własnego dobra, po prostu stracicie kolejny smaczek jaki autor przygotował dla czytelników swojej książki, a pojawia się on już na pierwszych stronach powieści (17 s.) :)
Autor stworzył książkę, która od początku do końca zaskakuje. Czasami nie wiedziałam czego się spodziewać, czy będzie to thriller psychologiczny z wątkami metafizycznymi? Bohaterowie są postaciami bardzo realistycznymi, świetnie wykreowanymi i prawdziwymi w ten sposób, że wierzymy w każde ich słowo, a tym samym dajemy się zapędzić w ślepy zaułek. Wzloty i upadki, radości i smutki oraz tajemnice, a przy tym stale towarzyszące lekturze szybsze bicie serca i dreszcz emocji. Fabuła jest niezwykle złożona, dlatego, że jest to historia o życiu ludzi, którzy przez swoje decyzje muszą zmagać się z tragicznymi konsekwencjami przez resztę życia, a prawda niekoniecznie wyzwala.
miqaisonfire.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2015 o godz 00:00 nitris dodał recenzję:
Bardzo dobry kryminał, którego napięcie budowane jest ze strony na stronę. Trochę w stylu Hitchckocka - zacząć od trzęsienia ziemi, a potem zwiększać napięcie :). Moim zdaniem znakomita książka. Czyta się ją świetnie i trudno się oderwać. Chętnie siegnę po jakąś jeszcze książkę autora. książka zdecydowanie godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2015 o godz 21:53 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Sarah i Angus Moorcroft razem ze swoimi bliźniaczkami Kristie i Lydią mieszkają w pięknym domku w Londynie. Nigdy nie mogli napatrzeć się na swoje dwie śliczne i identyczne siedmioletnie córeczki, które od początku były ich oczkiem w głowie. Rodzinne szczęście burzy jedna tragiczna noc podczas której ginie jedna z bliźniaczek - Lydia. Rok po wypadku rodzina przeprowadza się na małą szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Mają nadzieję, że z dala od Londynu zdołają podnieść się z traumy, by rozpocząć nowe życie. Jednak, gdy ich żyjąca córka zaczyna twierdzić, że popełniono potworną pomyłkę i to Kristie umarła, a ona jest Lydią, koszmar sprzed ponad roku powraca. Jeszcze większy niepokój wzbudza fakt, że dziewczynka próbuje przekonać rodziców, że jej zmarła siostra ją odwiedza. Kto przeżył? Co tak naprawdę wydarzyło się tej tragicznej nocy?

„Bliźnięta z lodu” to dokładnie tak jak głosi okładka thriller psychologiczny. Już dawno nie czytałam książki z tego gatunku, gdyż rzadko sięgam po thrillery, jednak ten zwrócił moją uwagę piękną i przyciągającą uwagę okładką, a interesujący opis skutecznie zachęcił mnie do zapoznania się twórczością brytyjskiego pisarza, dziennikarza i blogera, gdyż pod pseudonimem S. K. Tremayne kryje się nazwisko Sean Thomas. Autor do tej pory pisywał pod prawdziwym nazwiskiem, bądź swoim drugim pseudonimem, a „Bliźnięta z lodu” to jego pierwsza książka wydana pod przydomkiem S. K. Tremayne.

Mała szkocka wyspa położona na odludziu to idealna sceneria do budowania napięcia i autor idealnie to wykorzystuje. Skrywane przez całą rodzinę sekrety i nadchodząca zima tylko dodają grozy całej historii. Tremayne łączy ze sobą horror i thriller oraz jak wielokrotnie można zauważyć sięga po dobrze znane w literaturze motywy. Nie znaczy to jednak, że wszystko mamy podane na tacy, co to, to nie, ponieważ S. K. Tremayne należy to tych autorów, którzy czerpiąc inspirację z innych dzieł oraz dobrze znanych schematów potrafią wybić się i wyeksponować swoją własną historię. Nie zżyłam się niestety z bohaterami, co uważam za minus, ponieważ nie mogłam przez to bardziej przejmować się ich losem i cała historia aż tak bardzo mną nie wstrząsnęła. Cała powieść kierowała się w bardzo dobrym kierunku i pomimo że zakończenie jest wstrząsające, to jednocześnie rozczarowuje, jak gdyby autor zrezygnował z powalenia czytelnika na kolana, co jak mogło wydawać się w trakcie czytania miał zamiar zrobić.

„Bliźnięta z lodu” to bardzo dobry thriller, który trzyma w napięciu od początku do końca. Chociaż przez całą powieść miałam wrażenie, że gdzieś to już czytałam, gdyż autor uparcie powiela utarte schematy, to mimo to udało mu się wywieść mnie kilka razy w pole. Książka ukazuje historię o starcie dziecka i ból z tym związany, który wpływa na całą rodzinę i relacje pomiędzy jej członkami. To śmiała opowieść o szaleństwie, przygnębieniu i przerażających tajemnicach, które prędzej, czy później ujrzą światło dzienne.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/09/wszelka-miosc-jest-forma-samobojstwa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2015 o godz 13:27 Ada dodał recenzję:
świetna pozycja. jest bardzo wciągająca . Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2015 o godz 22:04 addictedtobooks dodał recenzję:
Sarah i Angus Moorcroft wraz ze swoimi ślicznymi bliźniaczkami Kirstie oraz Lydią mieszkają w uroczym domku w Londynie. Nigdy nie mogli przestać podziwiać swoim dwóch identycznych siedmioletnich córeczek, które od zawsze były ich oczkiem w głowie. Kirstie oraz Lydia często bawiły się w zamianę ról, a ich rodzice nigdy nie potrafili ich rozróżnić po samym wyglądzie. Ich rodzinna sielanka nie trwała jednak długo. Rok temu miała miejsce ogromna tragedia, która wstrząsnęła całą rodziną. Jedno wydarzenie, które już na zawsze naznaczyło zarówno Angusa jak i Sarę. Lydia spadła z balkonu z dość dużej wysokości i zginęła. Czy to był wypadek? A może po prostu niefortunne zdarzenie?

Małżeństwo Angusa i Sary przetrwało już niejedną trudną sytuację, jednak teraz w obliczu żałoby po córce sprawy z każdym dniem wydają się pogarszać. Każdy przedmiot w ich domu przypomina im nieżyjącą córkę i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Dlatego kiedy Angus otrzymuje w spadku od babki małą wyspę z latarnią morską w Szkocji, to nie zastanawia się ani chwili i od razu wraz z rodziną postanawia się tam przeprowadzić. Kiedy pewnego dnia Kistie oznajmia, że rodzice pomylili jej tożsamość i tak naprawdę jest Lydią, to cały koszmar tego wypadku powraca w dosłownie jednej chwili. Czy to możliwe, żeby popełnili tak tragiczny błąd?

„- Dlaczego ciągle nazywasz mnie Kirstie, mamusiu? Kirstie nie żyje. To K i r s t i e umarła. Ja jestem Lydia.”

Dom na wyspie jest w opłakanym stanie i wymaga dużego remontu. Sama atmosfera na wyspie wydaje się całej rodzinie co najmniej dziwna, a fakt, że są odcięci na niej od reszty świata wcale nie poprawia sytuacji. Miejscowi twierdzą, że to miejsce jest nawiedzane przez duchy, jednak Sarah i Angus nie traktują tych opowieści poważnie. Jednak wkrótce sami się przekonują, że to miejsce jest zupełnie niepodobne do jakiegokolwiek innego. W dodatku ich córka zachowuje się bardzo niepokojąco i nadal twierdzi, że popełnili błąd. Która z córek tak naprawdę zginęła? Czy to możliwe, że Sarah i Angus wyprawili pogrzeb nie temu dziecku, co trzeba było? Pewnej nocy potężny sztorm zmusza Sarę oraz jej córkę do stawienia czoła temu, co tak naprawdę wydarzyło się tamtego tragicznego dnia …

„Czasem wszystko jest zupełnie inne, niż sobie wyobrażamy, a czasem to, co uważaliśmy za rzeczywistość, w ogóle nie istnieje.”

Sam opis tej książki był dla mnie bardzo intrygujący i zdecydowanie zachęcił mnie do lektury tej książki. Szczerze mówiąc raczej rzadko sięgam po thrillery, ale teraz doszłam do wniosku, że to był mój ogromny błąd. Dużą zaletą tej książki jest fascynująca atmosfera jaka panuje na wyspie, na którą przeprowadziła się rodzina. Sama zagadka wydała mi się niezwykle oryginalna i z całą pewnością bardzo dobrze przedstawiona. Akcja biegnie dość szybko i czytelnik nie ma chwili wytchnienia od coraz to nowszych i bardziej intrygujących wydarzeń. Wszystkie zdarzenia poznajemy zarówno z punktu widzenia Angusa, jak i Sary, co było bardzo ciekawym zabiegiem.

Zakończenie wprawiło mnie w ogromne osłupienie i muszę przyznać, że zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Prawda spada na czytelnika jak bomba i potrzeba kilku minut, aby ochłonąć po wszystkich tych wydarzeniach. Jedynym minusem tej książki jest fakt, że nie potrafiłam za bardzo zżyć się z głównymi bohaterami, a ich wzajemne relacje naszpikowane są wzajemną nienawiścią i wrogością. Nie jest to optymistyczna książka, dzięki której na Waszej twarzy zagości uśmiech. Jest to jednak bardzo dobry thriller, który nie pozwala tak szybko o sobie zapomnieć. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2015 o godz 12:44 luna dodał recenzję:
fabuła książki ciekawa, lecz sposób jej opisania mnie nie poruszył , był wręcz nudny , za dużo nie ciekawych opisów za mało emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Tremayne S.K.

Dziecko ognia Tremayne S.K.
okładka miękka
(4,8/5) 6 recenzji
32,99 zł
36,99 zł
Bliźnięta z lodu Tremayne S.K.
ebook
(4,5/5) 0 recenzji
24,29 zł
29,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Droga do ciebie Monninger JP
31,49 zł
34,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dziecko ognia Tremayne S.K.
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Córeczka Croft Kathryn
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Idealne życie Kent Minka
31,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Siostry Douglas Claire
32,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Siostra Jensen Louise
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prezent Jensen Louise
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obserwator Thorne David
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Widzę Cię Mackintosh Clare
32,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trzecia Stachula Magda
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Laleczka Overton Hollie
29,49 zł
32,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści