Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Biuro przesyłek niedoręczonych (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 31,99 zł audiobook MP3 34,49 zł
Ilość:
szt
Cena:
31,99 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (8%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Są listy, których nie można zostawić bez odpowiedzi.

Do Biura Przesyłek Niedoręczonych trafiają listy i paczki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Zuzanna zaczyna tam pracować, bo ją samą też prześladuje pewien niewysłany w porę list. Z czasem coraz bardziej intrygują ją tajemnice innych ludzi. Kiedy trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ma czas do Wigilii, potem będzie za późno…

Magiczna opowieść o zagmatwanych ludzkich losach, miłości jak z bajki i nieoczekiwanych konsekwencjach życzliwości.

"Mistrzostwo gatunku! Zimowa opowieść Nataszy skrzy się dowcipem i wzrusza do łez. A kiedy myślisz, że już wiesz, jak skończy się ta historia, czeka na ciebie naprawdę smakowita niespodzianka."
Lilliana Fabisińska, pisarka

"Natasza Socha pisze tak, że po przeczytaniu każdej jej nowej książki ma się ochotę na kolejną."
Damian Gajda, dziennikarz, "Gala"

Dane szczegółowe

Tytuł: Biuro przesyłek niedoręczonych
Autor: Socha Natasza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-09
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 32 x 132
Indeks: 20398514

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
32
4
14
3
7
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
08-08-2017 o godz 09:26 Julia dodał recenzję:
Super opowieść. Kończy się bardzo zaskakująco (przynajmniej dla mnie). Szybko się ją czyta, jest naprawdę EKSTRA.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 19:52 Agnieszka Ślipek dodał recenzję:
Piękna romantyczna historia o miłości. Lekka i przyjemna w czytaniu. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 11:19 Justyna Kolka dodał recenzję:
jak zawsze Pani Natasza napisała cudowną , ciepłą opowieść o nas wszystkich
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2017 o godz 19:19 Anonim dodał recenzję:
Kolejna lekka książka, którą można przeczytać "na raz", ale po co? Gdy przygotowania do świąt idą pełną parą, chwila wytchnienia z tą książka, to świetny relaks. Czytając ją, myślałam, że nie ma innej opcji, jak tylko to, że musi skończyć się dobrze, mimo, że kolejne kawałki układanki nie chciały ze sobą współgrać. Przeczytajcie koniecznie, bo śmiem napisać, że nawet trzyma trochę w napięciu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2017 o godz 11:57 KasiaCh dodał recenzję:
Jeśli ktoś szuka książki na prezent świąteczny - to będzie to trafny wybór, zwłaszcza dla pań, lubiących lekturę lekką, łatwą i przyjemną. Przy tym wszystkim książka jest niebanalna. Wokół unosi się atmosfera przygotowań do Bożego Narodzenia, można ją wręcz poczuć. Historia głównych bohaterów jest po prostu piękna, romantyczna, niezwykła, ale nie przesłodzona. No i to zakończenie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2017 o godz 11:57 Marta Matusiak dodał recenzję:
Czyta sie ja jednym tchem, wiele teoretycznie blachych historii, ktore , jak sie potem okazuje, maja decydujace znaczenie dla glownej fabuly. Wzruszajaca, ale przy tym nie ckliwa, bardzo fajnie napisana, swietne dialogi i ta ciagla ciekawosc co bedzie dalej? Ksiazka bardzo pozytywna zwlaszcza na swiateczny okres i zwalszcza dla kobiet :) choc koniec faktycznie jest nieco nieprzyziemny...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2017 o godz 22:03 Dorotaaa dodał recenzję:
Była to moja pierwsza powieść polskiej autorki,trochę się obawiałam. Jednak książka bardzo przyjemna, idealna na wolny wieczór, fabuła ciekawa,a czasami zabawna. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2017 o godz 12:46 anikpe dodał recenzję:
Bardzo przyjemna lektura, na świąteczny czas zdecydowanie. Plus odpowiednia dawka humoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2017 o godz 16:04 Nemezis dodał recenzję:
Po lekturze ostatniego thrillera musiałam zafundować sobie dla równowagi coś zupełnie innego. Książkę, po lekturze której nie będę się bała wyjść z domu. Wybór padł na "Biuro przesyłek niedoręczonych" i moje oczekiwania zostały w stu procentach spełnione. Już przy pierwszych stronach cały ten niepokój, jaki we mnie pozostał po "Czarnej samicy kruka", całkowicie się ulotnił. Dwudziestotrzyletnia Zuzanna przeprowadza się razem ze swoim zwierzakiem - lotopałanką karłowatą - do Miasteczka, gdzie podejmuje pracę w Biurze Przesyłek Niedoręczonych. Początkowo to miejsce napawa ją smutkiem. Jako osoba doceniająca magię tradycyjnej korespondencji, bardzo przejmuje się losem listów, które z różnych powodów nie dotarły do swoich adresatów. Wszystko się jednak zmienia, kiedy poznaje koleżankę z pracy, Milenę. Obie kobiety łączy przekonanie, że to nie są tylko jakieś słowa zapisane na kartce papieru, ale o wiele więcej. Niektóre listy mogą odmienić życie. Ich uwagę przykuwają niebieskie i lawendowe koperty, trafiające do Biura raz w roku, w grudniu, już od 38 lat. Teoretycznie mogą otwierać takie rzeczy tylko w wyjątkowych przypadkach, ale... Skąd mają wiedzieć, czy to właśnie nie jest jeden z nich? Mieszanka tajemnicy, niespełnionej miłości i tęsknoty, przyprawiona szczyptą humoru i odrobiną magii, to przepis na bardzo przyjemnie spędzony zimowy wieczór. Ciekawi bohaterowie tworzą wyjątkowy klimat tej ciepłej, skutecznie rozgrzewającej serce opowieści. Chociaż, w przeciwieństwie do Mileny i Zuzanny, pan Stanisław jest początkowo niezwykle zgryźliwy i odpychający, to jednak odgrywa w tej historii ważną rolę. Zresztą bez niego zrobiłoby się zbyt słodko, jego cynizm niezwykle się więc przydaje. Muszę przyznać, że potyczki słowne sąsiadów śledziłam ze szczególnym zaciekawieniem. I choć próbowałam kilka razy oderwać się od lektury, kompletnie poległam. Ciągle powtarzałam sobie, że jeszcze tylko ten jeden rozdział... aż dotarłam do końca książki. Dlatego jeśli szukacie czegoś lekkiego, wzruszającego, przesiąkniętego magią Świąt, możecie śmiało sięgnąć po "Biuro przesyłek niedoręczonych".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-01-2017 o godz 16:16 Jakub Głowala dodał recenzję:
super książka, szybko się czyta. tylko co się stało z panią Mileną?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2017 o godz 12:43 Joanna dodał recenzję:
Książkę czyta się jednym tchem. Lekka, miła i przyjemna - tak najkrócej można ją zrecenzować. Idealna na zimowe wieczory. Minus gwiazdka za bardzo infantylne zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2017 o godz 19:36 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
,,Trudno być szczęśliwym, kiedy człowiek przez cały czas grzebie we własnych wspomnieniach. Przeszłość, choćby nie wiem jak była piękna, jest jednak tylko przeszłością, a roztrząsanie jej, wracanie pamięcią do rzeczy, które już były i minęły, zabijają radość z teraźniejszości. Człowiek żyje tu i teraz. Nie wczoraj i nie miesiąc temu." Większość ludzi wysyła teraz swoje myśli, przeżycia, doznania za pomocą elektronicznej korespondencji. Wystarczy chwila, a dana wiadomość trafia do odbiorcy, lub większej liczby osób. Jednak te udogodnienia w rozmowie odebrały duszę jakie miały listy. Magia, piękno i niezmierne oczekiwania na listonosza. Gdzie te czasy, gdy z zapartym tchem obserwowało się świat w nadziei, że wiadomość w końcu do nas dotrze, gdzie te palpitacje serca, gdy rozrywało się kopertę, by zapoznać się z jej treścią? Wszystko zniknęło, gdy rozwinęła się technologia, lecz pojedyncze osoby wciąż przelewają słowa na czysty papier. ,,Miłość to jednak biologia i chemia. Dopamina wywołuje uczucie euforii, krew szybciej płynie w żyłach, przyśpiesza tętno. Fenyloetyloamina powoduje ściskanie w dołku, brak tchu. A spadek poziomu serotoniny jest odpowiedzialny za brak koncentracji, chaotyczne działania, problemy ze snem i obsesyjne myślenie o ukochanym. Tylko tyle. I naprawdę nie ma w tym nic pozaziemskiego.'' To moje trzecie spotkanie z twórczością Nataszy Sochy i na pewno nie ostatnie. Jestem wprost zachwycona jej piórem, pomysłowością na ciekawą fabułę, która wciąga w swoją historię. Jej powieści są lekkie, przyjemne, wesołe, mądre, opowiadające o prawdziwym życiu, często niełatwym, ale dające nadzieję na szczęśliwe zakończenie. ,,Są takie momenty w życiu, które nie trwają długo, a jednak zmieniają nas na zawsze.'' Sięgając po najnowszą lekturę autorki pierwsze co rzuciło mi się w oczy to przepiękna, magiczna i klimatyczna okładka. Podkusiła mnie, by zatracić się w jej treści, jaką w sobie skrywa. I powiem wam warto było się w niej zatracić. Naładowała mnie pozytywną energią, wzruszyła swoją historią, przelała do serca i duszy wiele miłości, otuliła ciepłą kołderką. Dała nadzieję na to, że wszystko jest możliwe, trzeba mieć tylko wiarę w jego zrealizowanie. A do tego pokazała prawdziwą magię świąt. ,,To niesłychane, jak jedno spotkanie może odmienić czyjeś życie. I dać stuprocentową pewność, że właśnie udało się odnaleźć brakujący kawałek siebie." Książka skłania do refleksji. Przedstawia siłę miłości jaka zrodziła się między dwojgiem ludzi i nie straciła ognia, nawet z biegiem lat, tylko na nowo rozgrzewała ich serca dając nadzieję na lepsze jutro. Pomimo, że los sobie z nich zakpił nie poddawali się ich przeciwnościom i wciąż podążali do przodu, by znaleźć w końcu upragnione szczęście. ,, Są godziny, które wloką się w nieskończoność, godziny nudne i bardzo do siebie podobne. Wypełniają poszczególne dni, miesiące i wreszcie lata. Ale są też godziny pełne emocji, poszarpane, gwałtowne, które nie wiedzieć czemu kończą się szybciej niż inne.'' Opowieść wzrusza, przepełnia duszę i serce niesamowitym ciepłem, pozytywnymi emocjami, tak że nie sposób oderwać się od fabuły aż do samego końca, a gdy w końcu do tego dojdzie, czytelnik na długo nie będzie chciał rozstawać się z jej bohaterami. Zagnieżdżają się w umyśle, tak by później powracać do nich myślą, pamięcią. Obserwować klatka po klatce sceny, które miały miejsce w powieści z szerokim uśmiechem na ustach. ,, Kiedy człowiek pozbędzie się wstępnych uprzedzeń, strachu oraz ogólnej niechęci, nagle okazuje się, że widzi znacznie więcej, niż mógłby tego oczekiwać. I jest to zazwyczaj całkiem przyjemny widok.'' To opowieść nie tylko na długie zimowe wieczory, ale także na upalne dni, gdzie marzy się o padającym śniegu i nadchodzących świętach. Przyjemnie umili czas, oderwie od codziennych obowiązków, sprawi, że czytelnik zatrzyma się na moment, zapomni o wciąż uciekających czasie i zastanowi się nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Przedstawi ciekawe porady, przepisy na miłość i szczęście, a do tego sprawi, że na nowo zaczniemy się uśmiechać i spoglądać na świat w lepszych barwach. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2017 o godz 18:46 Justyna Kowalczyk dodał recenzję:
Kiedy podczas Grudniowego urlopu, po Świętach Bożego Narodzenia odwiedziłam moją kuzynkę Asię, zaczęłyśmy wspominać nasze dzieciństwo i zabawy. Dorastałyśmy razem, widywałyśmy się w każde wolne od szkoły i każde święta. Takie bratnie dusze 🙂 W pewnym momencie Asia poszła do jednego z pokoi i po chwili wróciła z niewielką torebką i uśmiechem na twarzy. Zapytałam co to jest?, ale kiedy wyciągnęłam rzeczy z torebki, już wiedziałam. Nasze listy, które pisałyśmy do siebie, kiedy byłyśmy młodsze. Pierwszy list napisałam do niej, kiedy miałam 9 lat, byłam wtedy w trzeciej klasie podstawowej. Ostatni, który znalazłam w stosiku został napisany przeze mnie w wieku 15 lat. Nie mogłam się oprzeć i zaczęłam je czytać po kolei. Czytając pierwszy z nich, ten z 1996 roku miałam łzy w oczach. Nie pamiętam samej chwili pisania owego listu, ale pismo, data na kartce i tych parę słów przywołało wspomnienia, te dobre, te czyste i niepowtarzalne. Napisałam wtedy, że to jest mój pierwszy list do niej, ale nie ostatni. Pozdrowiłam ją szczerze i troszkę ponarzekałam na szkołę. Pod koniec listu napisałam, że czekam na szybką odpowiedź. Czy była szybka, tego nie wiem. Ja listy od Asi gdzieś zapodziałam, nie byłam aż tak dobra w chomikowaniu pamiątek jak ona. Czy jakiś list nie został dostarczony? Nie wiem, może. Ale jeśli tak, to zapewne trafił do takiego miejsca jak Biuro Przesyłek Niedoręczonych. Zuzanna, młoda dziewczyna wyprowadza się z rodzinnego miasteczka i zaczyna pracę w Biurze Przesyłek Niedoręczonych. Z początku nie wie czego się spodziewać, ale po pewnym czasie udaje się jej zadomowić i poznać zasady tego miejsca. Bo takowe też są. Aneta, przełożona Zuzanny twardo określiła co można a czego kategorycznie zabrania – otwierania korespondencji i czytania ich treści. W okresie świątecznym Biuro pęka w szwach. Pracy jest tyle, że nie wiadomo za co się zabrać najpierw. Sortowanie paczek, listów i specjalnych przesyłek to dzień powszedni, ale ilość tego wszystkiego przekracza normy. W pracy Zuza poznaje Milę, która już od dłuższego czasu pracuje w Biurze. Ta wprowadza ją w świat listów i paczek. Podczas jednego z pracowitych dni Zuzanna znajduje dwie koperty, które specjalnie zwracają jej uwagę – niebieska i seledynowa. W taki sposób poznaje historię Gaspara i Tekli – dwojga zakochanych w sobie ludzi, którzy w pewien słoneczny lipcowy dzień w 1976 roku przyrzekli sobie, że spotkają się 24 Grudnia w tym samym miejscu. Los jednak płata figla naszej parze, gdyż oboje mimo że wychodzą z domów i idą w umówione miejsce spotkać się nie mogą. I tak przez kolejne lata. Kiedy autorka w książce opisywała losy Tekli i Gaspara poprzez listy, automatycznie przenosiła nas w czasy kiedy byli młodzi i zakochani, kiedy tęsknili za sobą tak strasznie. Kilka razy posmutniałam wyobrażając sobie, co czuje człowiek który cierpi z powodu miłości i tego, jak los ułożył im życie. Przypomniała mi się historia Nicholasa Sparksa pt. „Ostatnia Podróż”, gdzie także bohater książki właśnie za pomocą listów przeniósł czytelnika w inny świat. Oprócz Tekli i Gaspara, Zuzanny i Mili, poznajemy jeszcze kilka osób wartych uwagi, które w świetny sposób dopełniły tę książkę. Nie będę opisywać szczegółów, bo wydaje mi się, że i tak zbyt dużo napisałam. Chcę gorąco zachęcić do sięgnięcia po „Biuro Przesyłek Niedoręczonych”. Uważam, że jest to naprawdę fajnie napisana książka, która rozgrzeje Wam serducho.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 12:53 Kate7002 dodał recenzję:
z przewidywalnym zakończeniem. Nawet w święta była zbyt "słodka".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2017 o godz 12:51 Kate7002 dodał recenzję:
i przewidywalnym zakończeniem. Nawet w święta była zbyt "polukrowana".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2017 o godz 22:15 ejotek dodał recenzję:
Cudowna opowieść o magii świąt oraz o ponadczasowej miłości, której zazdroszczę Tekli i Gasparowi. Święta to nie tylko pierniki, porządki czy "Last Christmas" Whamu (co jest zresztą dowodem na ich medialność), ale przede wszystkim dobre uczynki, którymi możemy sprawić komuś prawdziwą radość na ten czas. Doskonałym przykładem jest tutaj zarówno działalność Zuzanny w kwestii spotkania dwójki zakochanych, jak i bajka "Chłopiec i bursztynowa łza", którą pisarz stworzył specjalnie dla chorego Michasia. Jest przepiękna!

Przepełniona magią, humorem, radością i pięknymi uczuciami - taka jest powieść Nataszy Sochy "Biuro Przesyłek Niedoręczonych". Książka udowadnia, że dzieciństwo jest najlepszym okresem życia człowieka a prawdziwe uczucia, które do kogoś żywimy powinny zbliżać ludzi a nie oddalać. Doskonały styl, urzekająca fabuła i finał, który określiłabym podwójnie, ale dość sprzecznie - z jednej strony bowiem, był przewidywalny, z drugiej zaś (inny wątek) - zaskakujący. Jedno jest pewne - autorka pisze tak, jak ja uwielbiam czytać i zajmuje należne sobie miejsce w moim TOP ulubionych polskich pisarek.

Klimat Bożego Narodzenia wraz z dobrymi uczynkami i szczęściem bliźnich gwarantowany - zatem książka w dłoń! Polecam z całego serca :)

całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/12/natasza-socha-biuro-przesyek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2016 o godz 11:49 Monika Halman dodał recenzję:
"Biuro przesyłek niedoręczonych" to niezwykła powieść. Są w niej momenty zabawne, które malują na twarzy szeroki uśmiech. Są również takie, które skłaniają do refleksji. A najwięcej jest tych wzruszających, które zagnieżdżają się nie tylko w pamięci, ale i głęboko w sercu. To opowieść o uczuciu, które dobrze znamy, a jednak na każdym kroku nas zaskakuje. O miłości, która potrafi być tak silna, że nie złamie jej żadna próba. Ta historia uświadamia nam również, że pierwiastki dobra są wszędzie wokół nas. I w nas samych. Czasem wystarczy drobny gest, by czyjeś życie nabrało żywszych barw. Zuzanna, Mila, pan Stanisław i zwierzątko o imieniu Karolina dostarczą niezapomnianych wrażeń. Ich losy splotą się ze sobą, a czytelnik poczuje prawdziwie przytulną, zimową atmosferę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2016 o godz 15:17 Basia dodał recenzję:
Piękna historia w ten cudowny, przedświąteczny czas. Serce szybciej bije i na duszy robi się cieplej. Książka sprawia, że odzyskuje się wiarę w ludzi i bezinteresowność. Przeczytałam ją szybciutko i gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2016 o godz 19:32 Anonim dodał recenzję:
„Biuro przesyłek niedoręczonych” to kolejna lektura, tym razem od Wydawnictwo PASCAL, idealna na ten przedświąteczny czas.

Natasza Socha pisze książki jak dla mnie magiczne, mądre i pochłaniające czytelnika bez reszty. Przeczytałam jej autorstwa prawie wszystkie, ale każda kolejna ma w sobie nutę zaskoczenia i niespodzianki. Nic nie jest w nich oczywiste, czy też przewidywalne, autorka zaskakuje nas za każdym razem i właśnie za to uwielbiam ją coraz mocniej z każdą kolejną książką.

„Biuro przesyłek niedoręczonych” to przed świętami miejsce niezwykle zapracowane, trafiają do niego bowiem wszystkie źle zaadresowane paczki i listy. Jednak za sprawą jego pracowników, niektóre z nich znajdują szczęśliwie swoich adresatów. A jak potoczą się losy Tekli i Gaspara, których połączyła miłość od pierwszego wejrzenia, lecz los sprawił że ich drogi rozeszły się i jakoś nie mogą się ponownie spotkać? Czy za sprawą magii „Biura” ich znajomość ma szansę na powodzenie? Czy po tylu latach będą potrafili znaleźć tą nic porozumienia, która połączyła ich przed laty? Kim jest tajemniczy autor bajek dla dzieci, a przede wszystkim co łączy wszystkich bohaterów?

Natasza stworzyła niezwykle ciepłą i klimatyczną historię, historię pachnącą świętami a także przywracająca w wiarę w dobro drugiego człowieka. To także opowieść, która pokazuje nam jak ważne i miłe w dzisiejszym świecie pełnym nowinek technicznych i technologii są zwyczajne listy. Nic nie zastąpi bowiem zapachu i dotyku listu, listu na który nadawca poświęcił swój czas, napisał go specjalnie dla nas, bez powielania jak „wyślij do wielu”. Pomimo rozwoju techniki miło jest otrzymać tradycyjny list, choć nie jest to już tak częste i popularne jak kiedyś. Dodatkowo książki autorki zawierają uniwersalne i ponadczasowe mądrości, które warto zapamiętać i wcielić w życie.

W historii mamy bohaterów, z których każdy z nas zapada nam w pamięć, każdy jest niezwykle charakterystyczny. Ponadto przedstawieni są tak, że możemy odnieść wrażenie iż znamy ich z sąsiedztwa. Mnie szczególnie w pamięć zapadła Lotopałanka oraz Mila i jej szaliki.

Polecam, idealna książka, która wprowadzi Was w magię świąt, a także na prezent!!

„Związek dwojga ludzi to nie tylko patrzenie sobie w oczy, ale docieranie się przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Oswajanie własnych wad, pielęgnowanie zalet. Cierpliwość, tolerancja, wybaczanie i zgoda na kompromisy”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2016 o godz 00:00 Javinda dodał recenzję:
Lubię takie książki jak Biuro przesyłek niedoręczonych , piękne i magiczne aż do ostatniej strony, klimatyczne i wpisujące się w przedgwiazdkowy okres. Czytając historię napisaną przez Nataszę Sochę znakomicie się zrelaksowałam, poddałam tej wyjątkowej atmosferze jaka jest tam zawarta. Książka na pewno pozytywna i optymistyczna, przyjemnie się ją czyta. Poza tym polubiłam styl w jakim pisze Natasza Socha, umie zainteresować, zaintrygować czytającego, aż przy końcu ma się pewien niedosyt i chce się więcej. Doszło wręcz do tego, że Natasza Socha stała się jedną z moich ulubionych polskich autorek powieści obyczajowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-12-2016 o godz 10:06 rudarybka dodał recenzję:
Plan był taki, że będzie to pozycja do przeczytania podczas urlopu poświątecznego. A tymczasem zaczęłam czytać już tego dnia co dostałam przesyłkę i teraz mama czyta...a w kolejce czeka siostra.
Ciepła opowieść o dobru w ludziach, o serdeczności, uczuciach. Daje nadzieje na lepsze...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2016 o godz 00:05 Michelle dodał recenzję:
Zuzanna rozpoczyna pracę w Biurze Przesyłek Niedoręczonych, gdzie trafiają listy i paczki, które nie dotarły do adresatów. Zdecydowała się na tę pracę, ze względu na pewien niewysłany list… Z czasem zaczynają intrygować ją tajemnice ludzi, zawarte w listach… Któregoś dnia trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać… Postanawia pomóc im w spotkaniu, jednak czas ma tylko do Wigilii, później będzie za późno…



Po raz kolejny jestem zauroczona powieścią napisaną przez Nataszę Sochę. Biuro przesyłek niedoręczonych ma w sobie taką magię i moc przyciągania, że szkoda, iż są to zaledwie trzysta cztery strony.

Autorka ponownie przenosi czytelnika w zupełnie inny wymiar, a sposób, w jaki bawi się słowem, tworząc zabawne dialogi i sytuacje… no cóż… nie sposób się nie zakochać.



Ów książka to piękna, a zarazem zagmatwana historia miłości. Miłości nie tylko tej pomiędzy kobietą a mężczyzną, ale także miłości dziecka do rodzica i empatii względem świata.
Zabawna, wzruszająca, a przede wszystkim poruszająca… serca i umysły.
Świąteczny klimat dodaje jej mocy w przekazie, w końcu święta takie są. Są bądź powinny być. Opowieść o sile miłości i o jej odcieniach okraszona wigilijnym czarem. Historia o tym, że czasem szczęściu trzeba nieco pomóc, by cud mógł stać się cudem… ;)



Bohaterowie zachwycają! Postaci wykreowane przez autorkę, jak zwykle są zwykłymi, można by rzec zwyczajnymi ludźmi, takimi, których można spotkać gdzieś w swoim sąsiedztwie, a jednocześnie są postaciami niezwykłymi... drugich takich nie znajdziecie. Szczególnie pan Stanisław. Zdecydowanie najlepsza postać tej książki. Nie zapominając o Karolinie… też chciałabym takiego futrzaka!



Plątanina wątków w Biurze przesyłek niedoręczonych tworzy ciekawą o zaskakującą całość. Przyznam, że choć część zakończenia jest dość przewidywalna i oczywista, nie traci ani na magii, ani na uroku, co więcej zyskuje, bo któż nie lubi happy endów? Jednak ostatnie strony szczerze mnie zaskoczyły i to pozytywnie, pozostawiając mały niedosyt… Drobne niedomówienie, które pobudza wyobraźnie!



Podsumowując: Biuro przesyłek niedoręczonych to idealna lektura na święta! Ba! to idealna książka na prezent pod choinkę. Bawi, wzrusza i porusza ;)… Wystarczy tylko dać się porwać tej pięknej historii (a raczej historiom), w przerwach spoglądając na migoczącą choinkę, by dać się porwać magii, świątecznej magii, na tysiąc procent!
Musicie koniecznie przeczytać! ;)





Gorąco polecam!

Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
29-11-2016 o godz 08:23 Wojciech Ożga dodał recenzję:
Świetna lektura na okres przed świąteczny.
Wprowadza nas w magię świat i pozwala uwierzyć w dobro człowieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2016 o godz 09:17 Patrycja Łukasiak dodał recenzję:
Książka, wzruszająca jak i spora dawka dobrego humoru. Polecam szczególnie na długie, zimowe wieczory. :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2016 o godz 17:15 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Chyba do każdego z nas kiedyś nie dotarła oczekiwana przesyłka lub upragniony list… Może ze względu na błąd poczty, nieuwagę nadawcy bądź zwyczajny przypadek – kroplę deszczu zamazującą adres. Wszystkie te przesyłki, listy, koperty, paczki, które nie doszły do miejsca swojego przeznaczenia, trafiają w jedno miejsce – do Biura przesyłek niedoręczonych, gdzie (wbrew pozorom) nigdy nie zostają zapomniane…

Młodziutka Zuzanna zaczyna pracę w biurze pełnym przesyłek, które zgubiły się w drodze do adresata. Pozornie monotonna praca polegająca na katalogowaniu paczek i listów okazuje się jednak pełna tajemnic i magii. Poznana w pracy Mila pokazuje dziewczynie, że dzięki ich pracy przesyłki czasem jednak docierają do adresatów, a wszystkie paczki niosą ze sobą jakąś historię pełną emocji. Najważniejsze są tutaj jednak listy, które docierają do Biura co roku – pełne nadziei słowa skierowane do Świętego Mikołaja i tajemnicze, kolorowe koperty, które od razu wpadają w oko Zuzannie. Dlaczego to jest takie ważne? Tego już nie mogę powiedzieć, bo zepsułabym Wam zabawę! Wystarczy, że będziecie wiedzieć o tym, że ukryta jest w nich miłość i niemalże ślepa nadzieja dwojga ludzi, którzy przez lata nie mogą się odnaleźć.

Natasza Socha nie przestanie mnie zadziwiać... Tym razem wplotła w fabułę mnóstwo informacji na temat medycyny naturalnej, na którą składają się tajemnicze mikstury i zioła. Teraz już wiem, że nie wolno łączyć ziół z lekami, co oczywiście permanentnie czynię!
Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, ale nie to jest tutaj najważniejsze... Liczy się przede wszystkim klimat powieści, zapach świat, atmosfera niespełnionej miłości i przyjemny język. Chyba nadeszła pora na to, by przyznać się do tego, że Natasza Socha jest dla mnie jedną z ulubionych autorek i choć Biuro przesyłek niedoręczonych nie może się równać z Maminsynkiem czy Rosołem z kury domowej, to nadal jest cudowne, choć trochę zbyt przepełnione „zbiegami okoliczności”. Ale przecież w życiu tak bywa, prawda? Może faktycznie jakieś przeznaczenie nad nami czuwa? Będziecie mieli okazję się nad tym tutaj zastanowić.

Biuro przesyłek niedoręczonych to piękna i romantyczna, choć trochę przesłodzona, historia idealna na zimowy wieczór. Daję Wam gwarancję na to, że rozgrzeje Was od środka i pozostawi po sobie wiele pozytywnej energii. Szkoda tylko, że tak prędko się kończy, bo chętnie dowiedziałabym się więcej o każdym z bohaterów. Może autorka wyśni dla nas drugą część tej ciepłej książki? Mam nadzieję, że tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2016 o godz 13:53 Lena dodał recenzję:
Ta książka nie jest stworzona po to, by leżeć na półce. Jeśli ją posiadasz, przeczytaj prędko i natychmiast poleć następnej osobie, pożyć siostrze, sąsiadce czy koleżance... Niech to dobro się rozprzestrzenia :-) szczególnie w ten świąteczny czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2016 o godz 10:26 Agnieszka Wanat dodał recenzję:
Super książka na zimowe wieczory. Przeczytałam w jeden wieczór. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2016 o godz 18:47 Bujaczek dodał recenzję:
Na początku Biuro przesyłek niedoręczonych oczarowało mnie okładką - te świąteczne zawsze są takie śliczne - ale jak tylko zaczęłam czytać od razu wiedziałam, że treść dorówna szacie graficznej. Od pierwszych stron dałam się porwać wydarzeniom i wraz z Zuzą oraz Milą starałam się poznać prawidłowe adresy. Zżyłam się z postaciami i całą sobą przeżywałam to, co się działo. Socha sprawiła, że się śmiałam, uśmiechałam z nostalgią, a nawet wzruszyłam do łez. To nie jest typowy romans, nie ma tu dramatycznych wzlotów i upadków, wzdychania do drugiej osoby, tylko powieść, która urzeka swoją delikatnością, przekazem emocji oraz realnością.

https://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2016/11/niedoreczone-przesyki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-11-2016 o godz 21:34 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Chyba do każdego z nas kiedyś nie dotarła oczekiwana przesyłka lub upragniony list… Może ze względu na błąd poczty, nieuwagę nadawcy bądź zwyczajny przypadek – kroplę deszczu zamazującą adres. Wszystkie te przesyłki, listy, koperty, paczki, które nie doszły do miejsca swojego przeznaczenia, trafiają w jedno miejsce – do Biura przesyłek niedoręczonych, gdzie (wbrew pozorom) nigdy nie zostają zapomniane…
Młodziutka Zuzanna zaczyna pracę w biurze pełnym przesyłek, które zgubiły się w drodze do adresata. Pozornie monotonna praca polegająca na katalogowaniu paczek i listów okazuje się jednak pełna tajemnic i magii. Poznana w pracy Mila pokazuje dziewczynie, że dzięki ich pracy przesyłki czasem jednak docierają do adresatów, a wszystkie paczki niosą ze sobą jakąś historię pełną emocji. Najważniejsze są tutaj jednak listy, które docierają do Biura co roku – pełne nadziei słowa skierowane do Świętego Mikołaja i tajemnicze, kolorowe koperty, które od razu wpadają w oko Zuzannie. Dlaczego to jest takie ważne? Tego już nie mogę powiedzieć, bo zepsułabym Wam zabawę! Wystarczy, że będziecie wiedzieć o tym, że ukryta jest w nich miłość i niemalże ślepa nadzieja dwojga ludzi, którzy przez lata nie mogą się odnaleźć.
Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, ale nie to jest tutaj najważniejsze... Liczy się przede wszystkim klimat powieści, zapach świat, atmosfera niespełnionej miłości i przyjemny język. Chyba nadeszła pora na to, by przyznać się do tego, że Natasza Socha jest dla mnie jedną z ulubionych autorek i choć Biuro przesyłek niedoręczonych nie może się równać z Maminsynkiem czy Rosołem z kury domowej, to nadal jest cudowne, choć trochę zbyt przepełnione „zbiegami okoliczności”. Ale przecież w życiu tak bywa, prawda? Może faktycznie jakieś przeznaczenie nad nami czuwa? Będziecie mieli okazję się nad tym tutaj zastanowić.
Biuro przesyłek niedoręczonych to piękna i romantyczna, choć trochę przesłodzona, historia idealna na zimowy wieczór. Daję Wam gwarancję na to, że rozgrzeje Was od środka i pozostawi po sobie wiele pozytywnej energii. Szkoda tylko, że tak prędko się kończy, bo chętnie dowiedziałabym się więcej o każdym z bohaterów. Może autorka wyśni dla nas drugą część tej ciepłej książki? Mam nadzieję, że tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2016 o godz 11:25 Anna Piotrowska dodał recenzję:
Książka, w której jest magia. Książka, która oczaruje i wprowadzi w świąteczny nastrój. Książka, po której ma się mega kaca książkowego.
Cudna opowieść. Niesamowite postaci i charaktery. Książka, którą koniecznie trzeba przeczytać.
Ja jestem oczarowana. Na pewno nie raz do niej wrócę.
5 gwiazdek do oceny to zdecydowanie za mało! Takie moje zdanie. Polecam każdemu, zwłaszcza w okresie przedświątecznym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Natasza Socha

Natasza Socha jest polską dziennikarką, felietonistką oraz pisarką. Urodziła się w Poznaniu. Dziś czas dzieli między stolicą Wielkopolski, a niewielką niemiecką wsią, gdzie oddaje się twórczości literackiej. Jest miłośniczką zwierząt - ma psa. Jest mężatką i ma dwójkę dzieci. Jest autorką powieści takich, jak "Macocha", "Keczup", czy "Cicha 5", "Maminsynek" oraz "Zbuki". Zajmuje się również ilustrowaniem książek dla dzieci, a także malarstwem. Lubi jeździectwo.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Uwiedź mnie Glines Abbi
27,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lwów Tokarski Jacek
21,99 zł
26,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocal mnie Glines Abbi
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybierz mnie Glines Abbi
8,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakinthos Rusin Wiesława
23,99 zł
26,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zatrzymaj mnie Glines Abbi
33,99 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści