Koniec z depresją! Czas na zmiany w krainie pana Molko!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Placebo, zespół o dziwo dobrze znany w naszym kraju, przygotował nam pewną niespodziankę. Po latach genialnej ,choć nieco depresyjnej muzyki ("Black market music" czy nawet poprzednie "Meds") prezentuje nam inne dźwięki. O ile wejściowe "Kitty Litter" ma typowy dla nich charaker, to słuchając "Ashtray Heart" czy "Bright lights" doznałam szoku. Takich rytmow Brian nam jeszcze nie serwował! Singlowe "For what's worth" czy "Never ending why"tylko potwierdzją wysoką formę Molko i spółki. Mnie urzekły także utrzymany w starym stylu "Devil in the Details" i balansujące wokół modnych lat 80-tych "Breathe underwater". Do tego jeszcze romans z elektroniką w "Julien" i mamy genialny krążek! nie dziwi mnie, że wybrano ich Alternatywnym Zespołem Roku.Charyzma wokalisty, nieprzeciętne melodie, trafne teksty i nawet nieszablonowe teledyski czynią ich zespołem komplentym. Jak dobrze, że Polska jest ich koncertowym drugim domem. "Battle for sun"to dla mnie jeden z najlepszych krążków tego roku! 10/10
AH
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Słyszałam ,,Ashtray Heart"...
Powiem tylko tyle, że podobało mi się. :)
Powrót?
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Jeden z tych zespołów które darzę niezwykłą sympatią. Po nieudanym "Meds" wrócili z nowym materiałem i nowym perkusistą. Do pęczka zmian w zespole dołączmy jeszcze nowa wytwórnię. Czy zespołowi udało się dzięki tym zmianom nabrać wystarczająco sił by nagrać po prostu dobry album? Z przyjemnością stwierdzam że tak. Przebojowe, żywe utwory pokroju "Ashtray Heart" czy "For What It’s Worth" przeplatają się z klimatycznymi; niekiedy utwory wypadają nierównomiernie, jakby muzycy nie mogli się zdecydować na styl grania. Wszelkie watpliwości milkną gdy dochodzimy do końca płyty. "Kings Of Medicine" jest prawdziwą perełką, zwieńczeniem dzieła. I to niesamowitym. Powolne bujanie na początku ewoluuje w pulsujące życiem granie by w końcu wyciszyć się i zakończyć płytę. Można śmiało powiedzieć że najlepsze czeka nas na samym końcu. Dla mnie to tytułowe słońce - muzyczne. Placebo powrócili w wielkim stylu i chwała im za to.
Powrót w wielkim stylu
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Słucham Placebo od wielu lat i na tą płytę czekałam jak na szpilkach. Wrażenia? Ogromne i absolutnie pozytywne. Już od pierwszej piosenki (Kitty Litter) wiedziałam, że nie zawiedli moich oczekiwań. Panowie ciągle mają pomysły na lepsze piosenki, nie stoją w miejscu, rozwijają się, czym mogą tylko fana usatysfakcjonować. Piosenki różnią się od poprzednich dokonań naszej Trójcy Świętej, są świeżę, oryginalne, lecz ciągle czuć, że to Placebo. Dla mnie Placebo to uczucia, nastawienie do życia, kontrasty, walka przeciwstawnych sobie emocji - i to właśnie otrzymałam na "Battle for the sun".
Najlepsze dla mnie to Kitty Litter, Ashtray Heart, Julien (perełka, szczególnie nieco elektroniczny początek), The Never Ending Why, Kings of Medicine i Breathe Underwater. Przypuszczam, że gdyby 21-letni Brian z czasów "Nancy Boy" spotkałby swoje 37-letnie wcielenie, z pewnością uścisnąłby sam sobie rękę.
Ta recenzja przydała się 2 razy
fascynująca opowieść w 13 rozdziałach
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Niesamowicie ciężko jest opisać, co się czuje słuchając tej płyty. Jest prawdziwa, przemyślana, dopieszczona. Przebija z niej dojrzałość Molko, który pisze teksty proste,dosadne, ale z którymi człowiek może się teraz z łatwością identyfikować. Najsilniejszym atutem płyty jest jego niesamowity, silny głos, przypominający momentami manierę z pierwszych albumów, który w połączeniu z mocnym brzmieniem gitar, perkusji (zmianę perkusisty słychać na krążku), instrumentów dętych i smyczków, tworzą razem mieszankę, która zaskakuje świeżością, energią i oryginalnością brzmienia. Nowa płyta niesie ze sobą mnóstwo pytań, życiowych dylematów i emocjonalnych przeżyć. Najlepsze na płycie to Happy you're gone, Kings of Medicine, Ashtray heart, Come Undone, Devil in the Details, Speak in Tongues. Polecam gorąco!!!
Ta recenzja przydała się 4 razy
zwiń