Bad Mommy. Zła mama (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jak daleko się posuniesz, aby zawładnąć czyimś życiem?

Wciągający, pełen intryg i obsesyjnej miłości thriller psychologiczny.

Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą i rodzicami kilkuletniej Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się powierniczką Jolene. Z czasem zachowanie Fig zaczyna być coraz bardziej niepokojące – kobieta gromadzi w domu rzeczy identyczne jak u przyjaciółki, kupuje takie same ubrania, a na Instagramie publikuje zdjęcia Dariusa. Czy prawdziwym obiektem jej zainteresowania jest Jolene, jej przystojny mąż, czy mała Mercy? A może chciałaby mieć ich wszystkich?

Tarryn Fisher nakreśliła niezwykle intrygujące portrety psychologiczne bohaterów. W jakim stopniu ich motywacje są szczere? A może wszystko, co pokazują otoczeniu, to perfekcyjnie wyreżyserowany spektakl?

Najnowsza książka autorki bestsellerowych powieści „Margo”, „Never never” i „Mimo moich win”.


„Bad Mommy to studium ludzkich namiętności, nakreślone odważnie i z pomysłem. Duszna atmosfera narasta i prowadzi do kulminacji, której nikt się nie spodziewał.”
Hanna Rydlewska, Chillizet

„To jej dziecko. To jej mąż. To jej dom. Ty jesteś tutaj tylko na chwilę, tylko przypadkiem. A przynajmniej tak jej się wydaje… Tarryn Fisher ma niepokojący dar przemawiania głosem psychopatów i ten głos pozostaje z nami na długo, zbyt długo. Przerażająca lektura!”
Olga Kowalska, WielkiBuk.com

„W dobie Facebooka i Instagrama łatwo uznać, że wszyscy poza nami wiodą ciekawe życie. Że mają idealną rodzinę, wspaniałą pracę, wiernych przyjaciół i są dokładnie tacy, jacy my chcielibyśmy być. Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu. Tarryn Fisher pokazuje, jak bardzo się mylimy, myśląc w ten sposób…”
Anna Misztak, Lubimy Czytać 

„Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie. Każdy drobiazg będzie wykorzystany, by cię oczernić lub zranić. Nie istnieje żadna skuteczna strategia radzenia sobie z psychopatą oprócz jednej – ucieczki. Powieść Tarryn Fisher przeraża bardziej niż niejeden horror. Jeśli przeczytasz ją uważnie, uczuli cię na pozornie mało znaczące sygnały…”
Sylwia Skorstad, Republika Kobiet

„Jeśli wydaje wam się, że wiecie, do czego zdolna jest w swoich powieściach Tarryn Fisher, to jesteście w błędzie. »Bad Mommy« to thriller psychologiczny, jakiego dotąd nie było. Nie możecie przejść obojętnie!”
Zuzanna Burkowska, Kulturalna Szafa 

ksiazka
Tytuł: Bad Mommy. Zła mama
Autor: Fisher Tarryn
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 140 x 30
Indeks: 21356131
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
47
4
27
3
9
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
80 recenzji
24-02-2018 o godz 22:13 Anna dodał recenzję:
Jedna z tych pozycji książkowych, którą po zapowiedziach koniecznie chciałam mieć w domowej bibliotece.... i ostatecznie po przeczytaniu czuję spore rozczarowanie, chociaż nie mogę też jednoznacznie stwierdzić, że jest to książka zasługująca na miano totalnej klapy. Wszystko dzieje się przewidywalnie, bohaterowie szybko pokazują na co ich stać. Liczyłam na konkretny, intrygujący thriller, skończyło się lekką historią ze średnim finałem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 07:47 Agusia dodał recenzję:
Trochę męczyłam tą pozycję... niestety żadnego zaskakującego finału nie było... Książka momentami nudna...Ale to tylko moja skromna opinia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2018 o godz 09:19 Marza89 dodał recenzję:
"Chciałam być chciana. To pragnienie nie osłabło, wręcz przeciwnie - z czasem stało się silniejsze..." Książka zdecydowanie budząca niepokój. Głównymi bohaterami są Jolene i Darius, małżeństwo wychowujące córeczkę Mercy, oraz Fig, kobieta, która popadła w poważne urojenia... Książka składa się z trzech części a raczej jest napisana z trzech punktów widzenia. Zacznijmy od Fig, kobieta, która poroniła i tak bardzo pragnęła szczęścia, że stała się stalkerem Jolene, wmawiając sobie, że jest Ona zła mamą (naszą tytułową złą mamą). Gdy kupuje dom w sąsiedztwie Averyh wszystko się rozkręca. Tak na prawdę, książka udowadnia, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda, często na pozór idealny dom czy małżeństwo, kryje w sobie zazdrość, kłamstwa czy zdradę. Książka nie jest może typowym thrillerem, psychologicznym owszem, ale zaciekawiła mnie i zaintrygowała. Jak widać, człowiek jest w stanie wiele zrobić by osiągnąć to czego pragnie, nie ważne jaką drogą i nie ważne jakim kosztem. Ludzkie pragnienia wpływają na nasze zachowanie, to od nas zależy czy poddamy się naszym zapędom. Tarryn Fisher świetnie kryje postacie, trochę nawet niepokojąco. Książkę czyta się szybko a historia wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2018 o godz 21:19 Malinooka dodał recenzję:
Świetna. Naprawdę świetna książka! Połknęłam w 2 dni! Czyta się super! Wciągający, pełen intryg i obsesyjnej miłości triller psychologiczny. Warto, warto sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2018 o godz 21:29 Agnesja dodał recenzję:
W przypadku Tarryn Fisher należy uczynić wyjątek i nie wspominać absolutnie nic na temat treści jej książek. Dlaczego? Ponieważ odbieramy innym możliwość pełnego doświadczenia niezwykle niepokojącej historii, która wymaga powolnego, stopniowego wgłębiania się w fabułę. Kilkoma zdaniami możemy zepsuć to, co autorka budowała przez kilkadziesiąt stron. Skupmy się raczej na wrażeniach i emocjach towarzyszącym czytelnikowi przy lekturze „Bad mommy”. Niniejsza powieść to thriller psychologiczny zakorzeniający się głęboko w naszej psychice. Szczegółowo, umiejętnie wykreowane charaktery idealnie odwzorowują rzeczywistość umysłową ludzi chorych i targanych dziwnymi żądzami. Działania i myśli bohaterów są dla nas często niezrozumiałe, a upiorny klimat niepewności przelewa się na nasze myśli. Udziela nam się psychodeliczny wyraz tej opowieści, aż momentami włos się jeży na głowie. Na dodatek czujemy mieszankę zachwytu i obrzydzenia, bo jak zwyrodnialstwo psychiczne może budzić w nas przyjemność? I to jest najgorsze. I to uwiera. Fisher pokazuje na nas palcem i w pewnym momencie zdaje się krzyczeć: „Widzisz, ty też taki jesteś!”. „Bad mommy” to opowieść przerażająca. Nie znajdziemy w niej paranormalnych stworzeń, duchów ani krwiożerczych klaunów, a mimo to jest to jedna z najbardziej niepokojących powieści, które przeczytałam swoim życiu. Fisher nie cacka się z nami, a przedmiotem obaw, rozmyślań i strachu jest sam człowiek i jego wyobrażenia. To, jak potrafi on przekształcić rzeczywistość, siłą umysłu stawiając siebie na pierwszym miejscu, tłumaczy wiele mechanizmów chorób psychicznych. Gdzie jest różnica między chorobą a zachwianiem morałów? Czy wychowanie ma na to jakiś wpływ? Czy każdy z nas jest wolny od szaleństwa? Jak potrafimy uważać się za szczerych, karmiąc otoczenie ułudą fantastycznego życia? „Bad mommy” jest dobrze napisaną i umiejętnie skonstruowaną opowieścią o zawiści, która prowadzi do szaleństwa. To opowieść o fałszywych pragnieniach, okłamywaniu samego siebie, o determinacji, która zwodzi nas na złą stronę. Tacy są ludzie – psychopaci. Tacy jesteśmy my.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2018 o godz 23:30 Inula87 dodał recenzję:
"Bad Mommy" to książka, która zdecydowanie jest zaskoczeniem, ale i jednocześnie małym rozczarowaniem. Twórczość Tarynn Fihser kojarzyła mi się do tej pory bardzo pozytywnie, głównie ze względu na 'Never Never". Tym razem jednak nie przypadłyśmy sobie do gustu. Książka 'Bad Mommy" podzielona jest na trzy części. Każda część poświęcona jest innemu bohaterowi, a akurat bohaterów mamy tutaj bardzo ciekawych. Fig, Darius i Jolene czyli psychopatka, socjopata i ofiara. Z pozoru przeciętni, jednak każde z tej trójki ma własne tajemnice, dziwactwa i urojenia. Duży plus dla autorki za to jak wykreowała główne postacie. Świetnie przedstawione zostały ich portrety psychologiczne. Co ciekawe, w każdej z nich możemy odnaleźć część siebie. Choć zapewne nie będziemy chcieli się do tego przyznać na głos ;) I tak bohaterowie to chyba jedyny mocny punkt tej książki. Z całą pewnością nie zaliczyłabym "Bad Mommy" do thrillerów. Jak dla mnie to jest to bardziej połączenie romansu i powieści obyczajowej. Początek jeszcze trzyma poziom, jest mały dreszczyk emocji. Za to później robi się już coraz bardziej przewidywalnie. Mamy tu miłość, przyjaźć, zdrady i problemy psychiczne - samo życie. To czego mi też w tej książce zabrakło to punkt kulminacyjny. Zabrakło jakiegoś zwrotu akcji, elementu zaskoczenia. Czegoś co odmieniło by zakończenie w książce na bardziej wyraziste. Podsumowując - książkę czyta się szybko i dość przyjemnie,ale wielkiego wow się nie spodziewajcie. Nie ma w niej nic co mogłoby sprawić, że zostanie Wam w pamięci na dłużej. Jednak pomimo tego, że "Bad Mommy" mnie rozczarowała to Tarynn Fisher dam na pewno drugą szansę. /http://www.inulec-reads.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2018 o godz 15:26 Carmen dodał recenzję:
Ludzkie pragnienia bywają tak silne, że ciężko nad nimi zapanować. Ludzie każdego dnia pragną czegoś, co nie należy do nich – drogiego samochodu, statusu społecznego, kariery na światowym poziomie. Ale co się dzieje, gdy pragnienie przeradza się w obsesję? Poznajcie Fig; główną bohaterkę "Bad mommy" Tarryn Fisher. Fig Coxbury to postać szczególna, która jest przysłowiowym trybikiem, który pozornie współpracuje, ale to oczywiście jedynie pozory. Fig pragnie wieść szczęśliwe życie. Chciałaby mieć przystojnego męża, dziecko i duży dom. Pewnego dnia dostrzega swój raj na ziemi. Poznaje kilkuletnią Mercy oraz jej rodziców – Jolene i Dariusa. Jakaż jest szczęśliwa, gdy udaje się jej kupić dom sąsiadujący z tym, w którym żyje rodzina, którą sobie upatrzyła. I wtedy się zaczyna. Fig sukcesywnie wkrada się w łaski swoich sąsiadów, zmieniając się w zależności od osoby, z którą przebywa. Zmienia maski jak rękawiczki i pomału dąży do celu. Czy ta obsesja zniszczy wszystkich? A może nikt się nie dowie? "Bad mommy" to książka, po której spodziewałam się naprawdę wiele. Sam opis obiecał mi ogromną adrenalinę, nieprzespane noce i dreszcze. Co otrzymałam? Lekkie znużenie, mieszające się z zawodem. Autorce niestety nie udało się sprawić, bym drżała na widok sąsiadów. Nie udało jej się również wzbudzić we mnie niepokoju. A szkoda! Przecież obsesja, a tym bardziej tak daleko posunięta, to coś, co dla mnie byłoby naprawdę ciężkim orzechem do zgryzienia. Bałabym się wychodzić z domu, a zaufanie do nowo poznanych byłoby w zasadzie jedynie pobożnym życzeniem. Dlatego jestem ogromnie zawiedziona lekturą. Bohaterowie wydawali się jakoś mało przejęci samą sytuacją. A gdy zaczęło docierać do nich, że coś jest nie tak, również nie zachowali się tak, jakby się można było spodziewać. Jak więc miałam poczuć grozę i powagę sytuacji? Nie można jednak odmówić autorce sukcesu na płaszczyźnie emocjonalnej. Zachowanie bohaterów to jedno, ale uczucia to drugie. Zwłaszcza relacja Fig-Jolene. Ta druga zaufała i warto na jej historii wyciągnąć wnioski. Często ufamy bezgranicznie, staramy się pomóc, ale czy zawsze intencje osoby potrzebującej są szczere? Czy naprawdę jest nam wdzięczna za pomoc? Czy naprawdę jej potrzebuje? A może to czysta manipulacja? Historia Jolene uczy, że warto mieć się na baczności. Byłam pod wrażeniem zdolności manipulacyjnych Fig, choć może powinnam być załamana naiwnością Jolene. Ciężko się zdecydować. Warto wspomnieć, iż całość napisana jest z trzech perspektyw – Dariusa, Jolene oraz Fig. Czytelnik poznaje punkt widzenia każdego z nich. I w tym miejscu aż się prosi, by napisać o Dariusu – jedyny mężczyzna w całej układance, który w dodatku jest psychologiem! Czy zauważył pokręconą osobowość Fig? Jaką rolę odegrał? Na te pytania nie odpowiem, ale był jedyną postacią, której nie potrafiłam ścierpieć. Jest specyficzny i to w tym negatywnym słowa znaczeniu. Nie, nie i jeszcze raz nie! "Bad mommy" to nieco nużąca historia, która mimo tematyki, nie wciąga tak, jak powinna. Brak w niej akcji, ale przede wszystkim tego czegoś, co wywoła w czytelniku strach. Zabrakło tego czegoś, co nie pozwoli spać spokojnie, ani swobodnie rozmawiać z sąsiadami. Przynajmniej przez jakiś czas po lekturze. Wielka szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2017 o godz 03:03 Anna dodał recenzję:
Historia ciekawa, niestety z dość dziwnym zakończeniem. Książka wciąga i czytelnik ma nadzieję na jakiś zwalający z nóg finał, niestety wszystko staje się tak przewidywalne, że po przeczytaniu ostatniej strony zostaje tylko rozczarowanie. Jest to jedna z tych pozycji, po którą można sięgnąć, ale nie jest obowiązkową z listy hitów roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2017 o godz 14:55 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Jolene i Darius Avery są szczęśliwym małżeństwem i razem wychowują córkę Mercy. Kiedy do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig, ich życie zaczyna się zmieniać. Początkowo kobieta zaprzyjaźnia się z Jolene i staje się stałym gościem w domu Averych, jednak z czasem jej zachowanie staje się coraz bardziej niepokojące. Fig kupuje rzeczy identyczne jak te, które widzi u Jolene, farbuje włosy na taki sam kolor, kupuje takie same ubrania. Stopniowo staje się klonem swojej sąsiadki. Czy prawdziwym obiektem jej zainteresowania jest piękna Jolene, przystojny Darius, czy może mała Mercy? Thrillery psychologiczne są jednymi z moich ulubionych książek. Czasem jednak potrzebują one dłuższej chwili, aby wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń i zaskarbić sobie jego uwagę na dłuższy czas. Bad Mommy była inna - od samego początku przejęła kontrolę nad moim umysłem i sercem, nie pozwalając przestać o sobie myśleć. Zdaje się, że chcielibyśmy, aby każda książka miała tak zadziwiające umiejętności, racja? Ale zacznijmy od początku... Normalną rzeczą jest, że każdy z nas próbuje bardziej lub mniej chronić swoją prywatność. Z reguły nie wpuszczamy do własnego domu człowieka, którego widzimy pierwszy raz w życiu, ponieważ nasz umysł stwarza sobie przeróżne przerażające scenariusze, które mogłyby się spełnić, gdybyśmy zbyt szybko zaufali nieznajomemu i ukazali mu kawałek swojego życia osobistego. Nasza bohaterka Fig najwidoczniej nie wzbudzała jednak żadnych podejrzeń, ponieważ jej nowa sąsiadka Jolene bez wahania zaprosiła ją do swojego domu. Historia rodziny Averych z biegiem czasu staje się coraz bardziej niepokojąca - wokół nich kręci się kobieta, która zaczyna naśladować każdy ich ruch. Kiedy Jolene zamawia nową farbę, aby odświeżyć wygląd mieszkania, Fig natychmiast kupuje identyczną. Elementy wystroju wnętrza domu Averych raz za razem pojawiają się w mieszkaniu Fig. Ulubiony sklep spożywczy Jolene natychmiast staje się miejscem odwiedzanym przez sąsiadkę, a produkty, które wkłada do koszyka po chwili lądują także w lodówce Fig! Potraficie wyobrazić sobie taką sytuację, gdy wasza przyjaciółka nieustannie śledzi każdy wasz krok, starając się być taka, jak wy? Ta wizja, przynajmniej mnie, napawa ogromnym niepokojem.Ogromną zaletą powieści Tarryn Fisher jest to, że autorka z chirurgiczną precyzją kształtuje rys psychologiczny bohaterów. Poznajemy ich z biegiem czasu tak dobrze, że żadna ich decyzja nie może wydać nam się niezrozumiała. Zaglądamy do wnętrza ich umysłu tak często, że znamy ich na wylot. Psychika bohaterów zawsze niezwykle mnie interesuje, a tutaj mamy okazję poznać każdy motyw, każde wspomnienie i każdy powód, dla którego podejmują oni akurat taką, a nie inną decyzję. Na swoim koncie czytelniczym mam już pewną liczbę przeczytanych thrillerów psychologicznych, więc moje małe doświadczenie sprawiło, że na każdym kroku zastanawiałam się, czy to, co czytam, nie okaże się przypadkiem jedną wielką bujdą. Wiecie, bywało już tak, że teoria, co do której byłam stuprocentowo pewna, upadała w czasie jednej sekundy - tak autorzy potrafią zamotać czytelnikiem. Przeczuwałam, że Tarryn Fisher przygotuje dla mnie ogromny plot twist, który zmieni bieg wydarzeń w książce o sto osiemdziesiąt stopni. I faktycznie, im dalej brnęłam w powieść, tym większe towarzyszyło mi napięcie. Okazało się, że każdy z bohaterów ma swoje głęboko skrywane tajemnice, które prędzej czy później wychodzą na jaw. Nawet osoba, która wydaje się najbardziej godna zaufania, może bardzo niemiło nas zaskoczyć. W Bad Mommy nikomu nie wolno ufać! Wiecie, jaki jest największy problem powieści Tarryn Fisher? Jeśli raz ją otworzycie, nie będziecie w stanie jej zamknąć. Ostatnio nieczęsto zdarza mi się trafiać na książki, które pochłaniają mnie całkowicie, tak że mogłabym przeczytać je za jednym zamachem. Bad Mommy była właśnie taka - cholernie wciągająca! To idealny thriller psychologiczny, który gra na emocjach i szydzi z czytelnika, żeby na sam koniec zostawić go z mętlikiem w głowie. Na początku tego roku czytałam inną książkę Fisher - Margo. Nie potrafiłam wtedy jednoznacznie stwierdzić, czy powieść ta mi się podobała, czy też nie, ale niezaprzeczalnie była ona oryginalna. Tym razem jednak autorka pobiła samą siebie. Wydaje mi się, że każda kolejna książka Tarryn Fisher jest lepsza od poprzedniej. Aż strach pomyśleć, co szykuje się w przyszłości ;) Nie jestem w stanie wymienić choćby jednej wady książki Fisher. Jest to jedna z takich powieści, jakie chciałabym czytać zawsze. Mam wrażenie, że teraz, po lekturze, przez jakiś czas wszędzie będę widziała psychopatów! Jeśli kiedykolwiek mieliście wątpliwości, czy sięgnąć po twórczość Tarryn Fisher, nie wahajcie się ani chwili! Chociaż Margo była dobra, Bad Mommy bije ją na głowę. booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-12-2017 o godz 18:20 degustatorkaksiazek dodał recenzję:
www.degustujaca.blogspot.com Bad Mommy. Zła mama Tarryn Fisher Wydawnictwo: Sine Qua Non "Gdy byłam dzieckiem, od szóstego do szesnastego roku życia motywowało mnie wiele rzeczy. Największą motywacją było pragnienie posiadania przyjaciół. Pewnie, że możesz ze mną usiąść. I wszyscy siadali, bo nikt nie chce zostawać sam. Nie minęło wiele czasu i ludzie zaczęli siadać na mnie. A to już spora waga. Zwłaszcza kiedy zdali sobie sprawę, że jestem gotowa nosić ich ciężar" Dlaczego? Uwielbiam Tarryn Fisher, każdą jej książkę (wydaną u nas) przeczytałam i jestem pod wielkim wrażeniem. Nie tylko stylem pisania, ale i to jak wydobywa te brzydkie, straszne osobowości. Autorka w bardzo mocny sposób ukazuje nam ciemną stronę człowieka. To jest pociągające i niepokojące w tym wszystkim. Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą, mają kilkuletnią córeczkę Mercy. W pewnym momencie do ich dzielnicy wprowadza się sympatyczna Fig. Kobiety zaprzyjaźniają się ze sobą i wspólnie spędzają dnie. Z czasem Fig czuje się jak u siebie i wpada w obsesję… Zaczyna się dość niewinnie, te same ciuchy, perfumy, fryzury, mowa i wszystko. Byłoby dobrze, gdyby nie fakt chęci przejęcia życia Jolene. Fig chce wszystkiego, co ma jej przyjaciółka, nawet męża oraz ich córkę. Fig nie jest zadowolona tylko z przyjaźni, nie chce żyć w cieniu kogoś innego. I tak zaczyna się przerażający plan… Czy Fig chce stać się klonem Jolene, czy nią samą? Czyjego życia tak naprawdę chce? Czy chodzi tylko o chęć rywalizacji? Czy jedynie ciepłego, rodzinnego szczęścia? Właśnie zakończyłam „Bad Mommy nadal próbuję dojść do siebie po tym, co udało mi się przeczytać. To książka, po której zostajesz z pytaniem WTF, dosłownie moja pierwsza myśl przy zakończeniu. "Zwariowałaś-oznajmił (...) Nie nazywaj mnie wariatką. Jeśli będziesz to robił, odetnę ci w nocy jaja i wtedy się przekonasz, co to prawdziwe szaleństwo" 3 części, trzech bohaterów, inne poglądy, emocje i uczucia, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. A moje zdanie na temat bohaterów zmieniało się również szybko. To, co kłębiło się w głowie Fig było jak rollercoaster. Jej tok myślenia i dążenie do celu było bardzo niepokojące.Cieszę się również z różnych perspektyw podczas czytania. Okazuje się, że poznając inną wersję również zmieniamy o nich zdanie. Sam Darius był dla mnie zaskoczeniem, on również po troszku był szalony jak Fig. Jego podwójna twarz była totalnym szokiem! Jedyną taką normalną w tym wszystkim była Jolene, nieświadoma niczego kobieta. Bardzo sympatyczna, ciepła osoba, ale czy na pewno? CYTAT TYLKO DLA DOROSŁYCH!!! "Mężczyźni patrzą nawet wtedy, kiedy temu zaprzeczają. Rządzi nami popęd. Patrzymy na długie nogi, zarys sutków pod koszulką, zaokrąglone pośladki w opiętych dżinsach. Na ich widok nam staje. Takimi stworzyła nas natura. Niektórzy hipokryci, świętoszkowate sukinsyny, twierdzą, że nie patrzą. Mówią, że unikają widoku zła, czyli kobiet, które ich podniecają" Fig jest wyjątkowo bardzo rozbudowaną postacią, z pozoru prosta, ale z dalszym czytaniem jest bardzo skomplikowana. Jak sama sobie wmawia różne rzeczy, próbuje siebie usprawiedliwić, zastanawia się nad tym co robi. "Jesteśmy sumą naszych wczesnych doświadczeń, naśladujemy sposób, w jaki nauczono nas kochać, uprawiać seks i nawiązywać kontakty z ludźmi. Niektórzy z nas zrywają z przeszłością, innym nigdy się to nie udaje" Portret psychologiczny ukazany mistrzowsko, jestem pod wrażeniem szczegółów. To, w jaki sposób zostali oni wykreowani, czym się kierują w życiu i do czego każdy z nich dąży. Czuję do tej pory ciarki na plecach, myśląc, że miałabym taką przyjaciółkę. Postacie doskonałe na swój sposób! Akcja może nie jest dość szybka, ale w tej książce nie o to chodzi. Skupiamy się na łączących relacjach między bohaterami. Na przemyśleniach, dążeniu do celu, ale i na usprawiedliwianiu samej siebie. Zrozumieniu czym się kieruje i jaki jest prawdziwy cel (Fig) jej obsesji. Fig zdaje sobie sprawę z tego, że źle robi, ale za chwile sama szuka usprawiedliwienia dla swego zachowania i robi to dalej. Zaprzecza, przekonuje samą siebie i sama sobie kibicuje. Nic, co robi nie jest złe, sprzeczne z panującymi zasadami. Przecież to normalne, iż przyjaciółki ubierają się tak samo, noszą fryzury i mają takie same wnętrza w domu. Prawda? Reszta na blogu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2017 o godz 13:59 wrotka dodał recenzję:
......wrotkaczyta.blogspot.com..... "Obserwowałam ludzi, a potem chciałam tego, czego oni chcieli. Czy to ma sens? Chciałam wszystkiego ..." Sięgając po kolejną książkę Tarryn Fisher spodziewałam się schematycznego thrillera psychologicznego z typowym stalkerem w roli głównej. Okazało się, że nie wszystko było takie schematyczne jak myślałam, i że pozornie normalni ludzie wcale takimi być nie muszą. Jak to w powieściach Fisher bywa bohaterów jest niewielu. Mamy tutaj szczęśliwą, kochającą się rodzinę z małym dzieckiem i sąsiadkę Fig, nową właścicielkę domu obok. Ale to nie przypadek, że Fig spotkała na swojej drodze Jolene, Dariusa i małą Mercy, ona ich wybrała. Wybrała dlatego, aby zmienić swoje nudne, nieudane życie w pełną radości i miłości przygodę. A jak tego dokonać? To przecież takie proste .... wystarczy być jak Jolene, mysleć i wyglądać jak ona, słowem mieć wszystko to co ma Jolene. W dobie portali społecznościowych, kiedy to ludzie pokazują ze szczegółami całe swoje życie światu, stworzenie nowej tożsamości nie jest trudne. Chowamy się za maskami, pokazujemy innym tylko tą starannie wybraną część siebie. Zdarza się, że nie znają nas nawet nasi najbliżsi. Książka składa się z trzech części, z których każda podzielona jest na krótkie rozdziały. Pierwsza część opowiedziana jest z perspektywy Fig, druga z Dariusa, trzecią opowiada Jolene. Zdarzenia prawie nie nakładają się na siebie, ale sprawiają wrażenie przekazywania pałeczki następnemu narratorowi. Z czasem odkrywamy sekrety nie tylko Fig, ale także Dariusa i samej Jolene. Zanurzamy się w świat brudnych relacji i skrywanych tajemnic. Czytając książkę czułam niepokój, zastanawiając się jak wielu ludzi mnie otaczających to zakamuflowani psychopaci czy socjopaci. Żyjąc w złudnym cyber świecie zapominamy o rzeczywistości, która jak się okazuje nie zawsze bywa różowa. Książkę czyta się szybko i mimo tematyki całkiem przyjemnie. Lektura jednak wymaga ze strony czytelnika nieco koncentracji, gdyż autorka nierównomiernie rozkłada akcję w czasie. Czasami opisuje dzień po dniu życie swoich bohaterów, by następnie przeskoczyć o kilka miesięcy naprzód. "Bad mommy. Zła mama" to książka, która pozostanie w mojej pamięci na dłużej, polecam ją nie tylko fanom twórczości Tarryn Fisher, ale wszystkim tym, którzy lubią powieści z uczuciem niepokoju w tle. "Fig rozdawała plastikowe kwiaty - tak doskonale imitujące żywe, że prawie dawaliśmy się nabrać. Jednocześnie zabierała różne drobne rzeczy, tak małe, że prawie się tego nie zauważało"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2017 o godz 15:26 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
Darius i Jolene Avery razem ze swoją córeczką Mercy mieszkają w domku, obok którego wprowadza się Fig. Kobieta bardzo szybko zostaje dobrą przyjaciółką małżeństwa, lecz od tamtej pory życie tych dwojga zaczyna się komplikować. Powoli na światło dzienne wychodzi obsesja Fig, która kopiuje wszystko, co wiąże się z jej sąsiadką. ,,Bad Mommy'' podzielona jest na trzy części: Psychopatkę, Socjopatę i Pisarkę. Każda z nich została przyporządkowana trzem głównym bohaterom opowiadającym o rozgrywanych wydarzeniach, czyli Fig oraz Dariusowi i Jolene. Z twórczości Tarryn Fisher czytałam wcześniej ,,Margo'', która absolutnie zaskoczyła mnie swoją treścią, językiem, dokładnym obrazem psychologicznym postaci, a przede wszystkim przesłaniem. Z tego względu miałam bardzo wysokie wymagania w stosunku do powyższej książki i niestety muszę przyznać, że takie nastawienie było sporym błędem. Tarryn Fisher ma to do siebie, że niemal profesjonalnie wczuwa się w rolę wszystkich kreowanych przez siebie postaci. Wnika w ich psychikę, przedstawiając nam często ich stan emocjonalny, ukryte pragnienia lub myśli, które czasami dręczą również nas samych. Różnica w tym, że my boimy się mówić o nich głośno, a autorka mając szerokie pole do popisu, zapisuje wszystko na kartach swojej powieści. Dlatego też w aspekcie psychologicznym, ,,Bad Mommy'' jest napisana naprawdę świetnie, do czego absolutnie nie można się przyczepić. Jednak osobiście nastawiłam się na zupełnie innego rodzaju historię, która rozpoczynając się intrygująco, gdzieś po drodze skręciła na boczne tory. Podział książki na części oraz zmiana narratora wpłynęła pozytywnie na jej odbiór. Nie ukrywam, że po około 100 stronach obserwowania wydarzeń z perspektywy jednej osoby, stawała się dość męcząca, zwłaszcza że bohaterami tej powieści nie są ludzie stabilni emocjonalnie. Ten fakt sam w sobie może być małym spoilerem, ale cała fabuła staje się po pewnym czasie przewidywalna, więc raczej spokojnie mogę o tym mówić. Mimo to, gdy doszłam do ostatniej części należącej do Jolene, zdałam sobie sprawę, że mój mózg przetworzył właśnie zbyt wiele ciężkich w odbiorze informacji. Bo taka właśnie jest ta książka - trudna, przykra i w pewien sposób niszcząca psychicznie czytelnika, ponieważ po jej przeczytaniu można dojść do wniosku, że każdy nosi w sobie cząstkę psychopaty. Nikt nie jest tym, za kogo się podaje, a ludzi normalnych nie można już spotkać. Dlatego wydaję mi się, że pomimo małej objętości, dobrze jest czytać ją z przerwami, by przyswoić sobie pewne rzeczy. W gruncie rzeczy nie wymieniłam do tej pory konkretnych wad książki, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednej sprawy: oczekiwałam czegoś o wiele bardziej zaskakującego. Tak bogaty warsztat pisarski Fisher powinien zostać otoczony równie intrygującą fabułą, czego niestety tutaj zabrakło. Pomysł był dobry, jego rozwinięcie dużo gorsze, lecz sposób zapisu wydarzeń oraz wspominana już przeze mnie wnikliwość w dusze bohaterów nie pozwala na przyznanie powieści złej oceny. Czy polecam? Dla fanów Fisher oczywiście tak, jednak osobom, które dopiero zaczynają przygodę z tą autorką, doradzałabym zacząć od ,,Margo'', która była według mnie dużo lepsza. I podkreślając jeszcze raz: ,,Bad Mommy'' również zalicza się do książek, które uważam za bardzo dobre, lecz nie wykorzystujących w całości swojego potencjału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2017 o godz 19:03 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Gdy do domu w sąsiedztwie wprowadza się Fig, życie Dariusa i Jolene zmienia się na zawsze. Początkowa sympatia szybko zmienia się w obsesję. Nie wiadomo jednak, kto jest obiektem westchnień i zazdrości Fig… Kilka miesięcy temu przeczytałam „Margo”. Jej historia okazała się na tyle intrygująca, że zapragnęłam poznać inne tytuły, które wyszły spod pióra autorki. Kolejnym punktem na mojej liście była „Bad mommy”. Zapowiadała się wspaniale- mrocznie i klimatycznie. Tylko czy rzeczywiście tę powieść można podsumować w ten sposób? Tym, co zawsze zwraca moją uwagę w powieści i zawsze zasługuje u mnie na wielki plus, niezależnie od pozostałych elementów, jest pierwszoosobowa narracja. Bardzo się cieszę, że Fisher zdecydowała się opowiedzieć nam o złej mamie w taki sposób, pozwalając nam lepiej zrozumieć postępowanie i motywy głównej bohaterki. Tym, co ucieszyło mnie jeszcze bardziej, jest zaangażowanie w opowieść pozostałych postaci. Szybko bowiem okazuje się, że nie tylko Fig ma cos do powiedzenia i nie tylko jej sylwetka zasługuje na uwagę. Fisher stworzyła interesujących, wielowymiarowych bohaterów. Mrocznych, doświadczonych, na życiowych zakrętach. Każdemu z nich przypisała zestaw intrygujących, często przeciwstawnych cech. Podobnie jak w „Margo”, tak i w tym przypadku nic nie jest czarne lub białe, natomiast szarości łatwo doszukiwać się w każdym zakamarku i na każdej płaszczyźnie. Powieściowych bohaterów ciężko bowiem jednoznacznie ocenić, szczególnie, gdy przekonujemy się, jak wiele asów chowają w rękawie i jak dużo ułomności skrzętnie maskują. Te wywrotowe charaktery wiele razy mnie zaskoczyły, szczególnie na późniejszym etapie. Autorka stworzyła przyjemnie mroczną i urokliwie klimatyczną atmosferę, na którą składają się zwroty akcji i zmienne decyzje bohaterów. Szczerze powiem, że na początku nie mogłam wczuć się w tę opowieść i choć czytało mi się bardzo dobrze, zastanawiałam się, co niby powinno wywołać u mnie rumieńce i emocje. Cierpliwie jednak czekałam, aż dotarłam do drugiej części, w mojej opinii znacznie lepszej, mocniejszej i zaskakującej, stanowiącej główny zwrot w tej historii i zmieniającej nasze spojrzenie na całą opowieść. Fisher zbudowała swoja historię umiejętnie łącząc elementy thrillera i powieści obyczajowej. Dylematy jej bohaterów nie są szczególnie wymyślne, ale sposób ich przedstawienia sprawia, że nie trącą ono banałem. Podczas lektury wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że książkowe postacie na każdym kroku zmagają się z przeszłością, a błędne decyzje, przeszkody losu, niesprawiedliwie porażki wywołują w nich najgorsze instynkty i sprawiają, że na powierzchnię wypełza złość, ból, chęć zemsty. „Bad mommy” została napisana lekkim stylem i prostym językiem. Kolejne strony pochłania się w błyskawicznym tempie, a przeskoki od jednego rozdziału do drugiego następują niemal niezauważalnie. Czyta się bardzo dobrze, z wielkim oczekiwaniem na kolejne niespodzianki od autorki. W moim odczuciu powieści tej dość daleko jest do bestsellera, a jednak ciekawie pokazuje, w jaki sposób bohaterzy się zmieniają, stanowi dobrą rozrywkę i skłania do myślenia. Nie mogę powiedzieć, by poświęcony jej czas był stracony, choć „Margo” to nie jest…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2017 o godz 12:34 annrecenzuje dodał recenzję:
W dzisiejszych czasach praktycznie każdy z nas ma coś z podglądacza. Ilość kont na portalach społecznościowych typu Facebook czy Instragram są tego idelanym przykładem. Pomyśl - ile razy dziennie odwiedzasz je, by zobaczyć, co udostępnili Twoi znajomi, przyjaciele, idole. Ile razy zainspirowałeś/aś się pomysłem innej osoby, patrząc jedynie na dodane przez nią zdjęcie. Czy istnieje jeszcze granica między zwykłą ludzką ciekawością, a chorobliwym stalkowaniem? "Obserwowałam ludzi, a potem chciałam tego, czego oni chcieli." Tarryn Fisher i bohaterka jej nowej książki Bad Mommy - Fig, potrafi zmusić czytelnika do takich refleksji. Fig jest nieszczęśliwa i chorobliwie zazdrosna. Zazdrości innym ich życia. Wszystkiego... Pod wpływem chwili kupuje dom, który sąsiaduje z domem małżeństwa Averych. Jolene i Darius Avery wraz ze swoją uroczą córeczką Mercy Moon zaprzyjaźniają się z nową sąsiadką. Nie wiedzą jednak czy kobieta, którą wpuścili za próg swojego domu i życia jest przyjacielem, czy też wrogiem... "Byliśmy pokoleniem ludzi, którzy pragną wszystkiego, co widzą." Troje bohaterów. Trzy perspektywy. Co jest dobrze wykreowaną fikcją? Co jest prawdą? Jak daleko można się posunąć, by zdobyć coś, co należy do innych? Podobało mi się to, w jaki sposób autorka przedstawiła odczucia głównych bohaterów oraz ich wzajemnych relacji. Uwielbiam thrillery psychologiczne, a Bad Mommy bez wątpienia jest jednym z lepszych, które do tej pory przeczytałam. Margo było rewelacyjne, a Bad Mommy tylko potwierdziło jak dobry warsztat pisarski posiada Tarryn Fisher.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2017 o godz 22:28 Anonim dodał recenzję:
Super książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2017 o godz 17:18 AgaZaczytana dodał recenzję:
Tarryn Fisher jest autorką, która mnie intryguje. Przeczytałam 'Margo', planuję 'Ciemną stronę', a dziś kilka słów o 'Bad Mommy' - książce, którą już od dłuższego czasu chciałam przeczytać ze względu na jej opis i opinie, na które się natknęłam. 'Kupujesz ten dom, żeby być blisko dziewczynki, w której twoim zdaniem znajduje się dusza waszego nienarodzonego dziecka.' Trzydziestoletnia Fig kupuje dom obok młodego małżeństwa - Jolene i Dariusa, którzy wspólnie wychowują małą Mercy. Kobieta od pierwszych dni próbuje zaprzyjaźnić się z sąsiedzką rodziną. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze Fig kupiła dom ze względu na Mercy, ponieważ uważa, że mała jest jej córką... 'Chyba znowu zdecyduję się na raka, pomyślałam, przechodząc przez tylne drzwi. Zyskiwałam nim idealną dawkę współczucia.' Z czasem Fig zaczyna naśladować Jolene. Robi to wręcz do przesady. Kobieta chce wyglądać tak samo, mieć takie same meble i dodatki w domu, tego samego męża... Chce BYĆ swoją sąsiadką. Jej zachowanie jest wręcz psychopatyczne. Ponadto manipuluje emocjami wszystkich wokół udając, że jest chora lub chce popełnić samobójstwo. Co więcej, nikt z zainteresowanych nie wie, że Fig jest stalkerką, a jej zachowanie i przyjaźń wcale nie są normalne... 'Życie to jedna wielka gra. Ciekawsza, gdy się jest aktywnym graczem.' Autorka przedstawiła wydarzenia z perspektywy trójki głównych bohaterów. Dzięki temu poznajemy ich uczucia i bogato zobrazowany portret psychologiczny. Wiemy, jakie przemyślenia siedzą im w głowach i co tak naprawdę kieruje ich decyzjami. Książka mnie pochłonęła. Sam opis mnie zaintrygował, a treść tylko pogłębiła moje zainteresowanie. Utwierdziłam się tym samym w przekonaniu, że autorka pisze w sposób, który mnie interesuje i chcę poznać więcej jej książek, zdecydowanie! 'Potrzebowałam przestrzeni. Nie da się żyć, gdy ktoś nieustannie cię obserwuje, czy to zza żaluzji w oknach, czy zza roku ulicy.' Szczerze polecam. Książka pełna jest emocji i zaskakujących wydarzeń. Pokazana jest postać psychopatycznej sąsiadki, która w gruncie rzeczy mogłaby być sąsiadką każdego z nas. Coraz częściej mamy do czynienia z wydarzeniami, które spowodowane są działaniami osób z zaburzeniami psychicznymi. Samo zakończenie z kolei niesamowicie mnie zaskoczyło. Kompletnie się go nie spodziewałam i jestem pewna, że was również wgniecie w fotel! 'Zaczynałam się zastanawiać, kto miał kontrolę nad naszym życiem. Nie czułam, byśmy byli to my.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-11-2017 o godz 15:53 Nerd Książkowy dodał recenzję:
"ŻYCIE JEST DZIWNE, A LUDZIE TO WARIACI. TRZEBA STARAĆ SIĘ WYCIĄGNĄĆ Z NIEGO JAK NAJWIĘCEJ, A POTEM UMRZEĆ." ~ BAD MOMMY. ZŁA MAMA - TARRYN FISCHER Dziś przygotowałam dla was książkę moim zdaniem idealną na te ponure listopadowe wieczory. "Bad mommy. Zła mama" to historia trzymająca w napięciu, przerażająco realistyczna. Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, to myślę, że warto zainteresować się tą pozycją. Ciekawych tego co dokładnie sądzę o tej powieści, zachęcam do dalszego czytania mojej recenzji ;) http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2017/11/zycie-jest-dziwne-ludzie-to-wariaci.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2017 o godz 13:58 Anonim dodał recenzję:
Związek Jolene i Dariusa, wydaje się być niemal perfekcyjny. Młode małżeństwo wspólnie wychowuje kilkuletnią córkę i stwarza pozory idealnej rodziny. To właśnie to, sielankowe życie wzbudza zazdrość innych. Jedną z takich osób jest Fig Coxbury. Kobieta marzy o tym wszystkim, co posiadają Jolene i Darius. Sama nie jest szczęśliwa w swoim związku i bardzo cierpi po poronieniu. Obsesyjnie stara się zbliżyć do pary i wkraść w ich codzienność, żeby później im ją odebrać. Fig staje się zaufaną przyjaciółką rodziny, a nawet opiekunką małej Mercy, która ma tyle lat, ile miałoby jej zmarłe dziecko. W końcu para zaczyna dostrzegać zagrożenie, które stwarza psychopatyczna natura Fig. Tarryn Fisher stworzyła emocjonującą i trzymającą w napięciu historię. Narracja jest podzielona między trójką bohaterów, dzięki temu mamy szerszy podgląd na wydarzenia i możliwość poznania każdej z postaci od środka. Zostali oni naprawdę dobrze wyrysowani, ich cechy i charaktery, były naprawdę wyraziste. Dodatkowo niesamowicie intrygowali. Nikt nie był tym, za kogo uchodził. Myśli niezrównoważonej Fig dosłownie wywoływały ciarki na plecach. Fascynujące było przypatrywanie się jej, gdy stawała się wierną kopią Jolene. Te problemy i tajemnice, na których opierała się fabuła, nie pozwalały oderwać się od lektury. Prosty i przystępny język oraz ciekawa treść, nadawały płynności i dynamizmu całej akcji. Koniec końców, ta książka pozostawiła mnie z totalną sieczką w głowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2017 o godz 22:27 Karolina001 dodał recenzję:
Fig Coxbury to kobieta borykająca się z wieloma problemami. Od dawna starała się o dziecko, a kiedy w końcu zaszła w ciążę, niestety poroniła, co przyczyniło się do znacznego pogorszenia jej stanu psychicznego. Kiedy pewnego dnia zauważa na ulicy kobietę z małą dziewczynką, w wieku w którym byłaby teraz jej nienarodzona córka, Fig odnajduje nowy życiowy cel. Postanawia zbliżyć się do rodziny Avery'ch i stać się częścią ich życia. Uważa, że Jolene, czyli tytułowa Zła Mama nie zasługuje na tak wspaniałego męża - Dariusa oraz przede wszystkim - małą Mercy. Kobieta szybko zyskuje ich sympatię i zaprzyjaźnia się z Jolene, przez co jest stałym gościem w ich domu. Wszystko dobrze się układa, do czasu gdy nagle sytuacja wymyka się spod kontroli i Fig nie tylko zazdrości życia Jolene, ale wręcz próbuje je przejąć. Kupuje te same ubrania, dodatki do domu, publikuje na Instagramie te same zdjęcia, włącznie z fotografiami Dariusa. Nasuwa się więc pytanie: Jak daleko jest w stanie posunąć się Fig aby przejąć życie Złej Mamy? Gdybym miała określić tę książkę jednym słowem, zdecydowanie byłoby to: FANTASTYCZNA. Naprawdę. Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba bo nie jest to raczej mój ulubiony gatunek, ale wiele osób ją polecało więc postanowiłam w końcu po nią sięgnąć. Zaczęłam czytać i nawet nie zorientowałam się, kiedy przeczytałam większą jej część. Skończyłam po paru godzinach i przez następne kilka dni nie byłam w stanie przeczytać niczego innego bo wciąż byłam pod wrażeniem "Bad Mommy". Jest to książka, która skłania do myślenia, każe nam się zagłębić w tajemnice każdego z trzech głównych bohaterów i nie daje o sobie zapomnieć. Jest to tak dobra książka, że teraz już zdecydowanie będę musiała sięgnąć po resztę powieści Tarryn Fisher. Narracja w książce jest pierwszoosobowa, ale treść została podzielona na 3 części i każda z nich przedstawiona jest z perspektywy innej osoby - Fig, Dariusa i Jolene. Coś, co naprawdę mi się spodobało, to to że tak naprawdę w każdej części odkrywamy nowe tajemnice. Osoby, które na pierwszy rzut oka wydają się wspaniałe i niewinne, nagle ukazują nam swoje inne oblicze i poznajemy je od zupełnie innej strony. Tak naprawdę każdy z bohaterów ma kilka różnych wizerunków i każdy z nich ujawnia przy innej osobie, nie ma tu postaci, która jest dokładnie taka jak nam się wydaje. Tak samo również nie ma tu żadnego elementu, który nie jest w stu procentach przemyślany i zaplanowany. Każda wypowiedź bohaterów oraz każda sytuacja ma znaczenie i wpływa na akcję. "Bad Mommy" pokochałam również za to, że nie jest to zwykła książka. Jest to książka, która w niczym nie przypomina innych i właśnie za jej wyjątkowość tak bardzo ją cenię. Czyta się ją naprawdę szybko, ale jednocześnie akcja toczy się w odpowiednim tempie, a pomimo stosunkowo mrocznej otoczki, autorka pisze bardzo lekko, używa prostego języka, co sprawia, że książka jest naprawdę przyjemna w odbiorze. Spodobał mi się bardzo element psychologiczny i możliwość wgłębienia się w zagadki ludzkiego umysłu, więc zdecydowanie muszę częściej sięgać po książki z tego gatunku. Zdecydowanie polecam "Bad Mommy" każdemu. Nawet tym, którzy tak jak ja zazwyczaj nie gustują w tego typu psychologicznych opowieściach. Zapewniam, że pochłonie Was od pierwszych stron i nie będziecie mogli jej odłożyć aż do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2017 o godz 19:59 Anonim dodał recenzję:
Tarryn Fisher poznałam poprzez przeczytanie "Margo", którą byłam zachwycona, ale jednocześnie to co się tam wydarzyło wzbudzało we mnie strach. Mimo wszystko, po skończeniu pierwszej powieści, postanowiłam wziąć się za drugą tej samej autorki. Muszę przyznać, iż byłam do niej pozytywnie nastawiona. Już od pierwszych stron troszkę się bałam, lecz postanowiłam czytać dalej i zdecydowanie było to doskonałe rozwiązanie. Postacie, które stworzyła kobieta wzbudzały we mnie wiele emocji, przede wszystkim tych złych. Niejednokrotnie przechodził mnie dreszczyk emocji. "Bad Mommy" to obyczajówka z wątkiem kryminalnym - kłamstwa, problemy psychiczne i intrygi. Nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. Jest to głownie książka z przesłaniem, ale bardzo dobra, dla osób, które przez chwile chcą się choć przez chwilę oderwać od rzeczywistości. Nie jest to coś wspaniałego o czym będziemy przez najbliższe kilka dni rozmyślać, jednak uważam, iż warto wziąć lekturę w swoje rączki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Załaduj więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pasażerka Bracken Alexandra
25,83 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę