Archiwum Checquy. Tom 1. Wieża - O'Malley Daniel

Archiwum Checquy. Tom 1. Wieża (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 43,99 zł

Cena empik.com:
43,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
O'Malley Daniel Książki | okładka miękka
43,99 zł
asb nad tabami
Jaskulska Maria Książki | okładka miękka
25,99 zł
asb nad tabami
Harrison Kim Książki | okładka miękka
38,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Takiej książki jeszcze nie czytaliście! Połączenie mrocznego urban fantasy z thrillerem paranormalnym i komedią. Niespotykany dotąd koktajl gatunkowy, na punkcie którego oszaleli czytelnicy na całym świecie, a najczęściej stawianym przez recenzentów pytaniem jest: „Dlaczego nie poznałem "Wieży" wcześniej?!”.

Jeżeli wydaje Wam się, że w literaturze powiedziano już wszystko, widocznie nie znacie jeszcze imponującego debiutu Daniela O’Malleya. Ta pokręcona, trzymająca w napięciu i inteligentna opowieść zabierze Was do świata, jakiego nie jesteście sobie w stanie nawet wyobrazić. A kiedy już do niego wkroczycie – nie będziecie chcieli wracać.

Myfanwy Thomas budzi się w parku w Londynie otoczona martwymi ciałami. Niczego nie pamięta, więc jej jedyną nadzieją na przetrwanie jest zaufanie instrukcjom, które zostawiła w kieszeni jej poprzedniczka. Wkrótce dowiaduje się, że jest Wieżą – wysoko postawionym członkiem sekretnej organizacji, która chroni świat przez nadnaturalnymi zagrożeniami. Ale wewnątrz organizacji jest zdrajca, który pragnie jej śmierci. Walcząc o własne bezpieczeństwo, Myfanwy trafia na osobę z czterema ciałami, apodyktyczną kobietę, która może wejść w jej sny, sekretny ośrodek szkoleniowy, gdzie dzieci przekształca się w zabójczych wojowników i spisek większy, niż mogłaby sobie wyobrazić.
 
Zaskakująca i zabawna, "Wieża" jest szokująco pomysłowym debiutem, skierowanym do czytelników, którzy lubią powieści szpiegowskie z dawką fioletowego szlamu.

"Całkowicie przekonująca i absorbująca – w całości przemyślana i często zabawna. Pewny i dojrzały styl. Nawet ci podstarzali, znużeni i cierpiący na deficyt uwagi krytycy będą zachwyceni".
Time, Lev Grossman

"Tempo tej zabawnej, zajmującej powieści nigdy nie zwalnia… Niemal idealny nadnaturalny thriller. Niespodziewane rzeczy dzieją się prawie na każdej stronie. Nie zaczynaj tej książki, jeśli nie masz czasu, bo nie będziesz mógł jej odłożyć."
Library Journal, David Keymer

"Imponujące… Cięty dowcip, zaskakujące zwroty akcji i inteligentna, choć niecodzienna fabuła skazują tę książkę na sukces."
Publishers Weekly

Tytuł: Archiwum Checquy. Tom 1. Wieża
Seria: Archiwum Checquy
Autor: O'Malley Daniel
Tłumaczenie: Wiśniewska Iga
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-11-29
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 23010604
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,9
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
12-01-2018 o godz 19:36 Amanda dodał recenzję:
Cały tekst na blogu: https://amandaasays.blogspot.com/2018/01/wieza-daniel-omalley.html DLACZEGO O WIEŻY POWINNO BYĆ ZDECYDOWANIE GŁOŚNIEJ? 1. Dwie główne bohaterki, które tak właściwie są tą samą osobą! 2. Tak zwariowana akcja, że nawet nie ma czasu na tworzenie teorii spiskowych. 3. A jeśli już jakaś wpadnie Ci do głowy, to autor i tak potem zakręci wszystkim tak, że pewnie okaże się, że nie masz racji. 4. Ach tak, bo autor zadbał o wszystko. Pojawia się masa szczegółów, które w trakcie czytania mogą się nam wydać zupełnie niepotrzebne, a później składają się w jedną, wielką całość. 5. Humor, ironia, sarkazm w odpowiednich dozach! 6. Nietypowy pomysł na historię i kreację bohaterów. 7. Świetna struktura. 8. Hej, serio potrzebujesz jeszcze więcej punktów? ;-) PODSUMOWUJĄC Wieża, to genialne wprowadzenie do serii, której kontynuacji będę z niecierpliwością wyczekiwała. Niesamowity powiew świeżości, zarówno po stronie bohaterów, historii, a także sposobu jej poprowadzenia. Nie dziwię się, że zaczęto już prace nad ekranizacją, skoro podczas czytania obrazy tworzą się w głowie same. To idealny materiał na film i z wielką chęcią go obejrzę. Trudno mi napisać coś więcej o tej książce, by nie zaspoilerować, jednak zapewniam, że czegoś takiego jeszcze nie było. I to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jestem tą historią zachwycona i z całego serca polecam ją wszystkim tym, którzy lubują się w niekonwencjonalnych książkach - Wieża jak najbardziej powinna się Wam spodobać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2018 o godz 17:41 Marta daft dodał recenzję:
"Droga Ty, Twoje ciało należało niegdyś do mnie." Każdy z nas opiera swoje doświadczenie na wspomnieniach. Każdy błąd z przeszłości jest pomocny w omijaniu niebezpieczeństw, jakie ma dla nas los. A jeśli ktoś czyha na twoje życie i pozbawia wspomnień? Jak odkryć kto jest za to odpowiedzialny? Stoisz przed wyborem, tylko czy jest różnica między ucieczką a powrotem do własnego życia? Myfanwy Thomas, budzi się w londyńskim parku. Dookoła niej leżą ciała, każda postać ma na sobie lateksowe rękawiczki. Kobieta ma w ręku list napisany przez nią samą, a raczej właścicielkę ciała, w którym się przebudziła. Zdradza w nim, że grozi jej niebezpieczeństwo, równocześnie dając wskazówki obecnej Sobie. Myfanwy nie pamięta nic sprzed przebudzenia, czy zaufać listom i podążać za wskazówkami? A może podjąć się ucieczki? Tylko kto czyha na tamtą Thomas? Zaczyna się ciekawie, prawda? Później jest jeszcze lepiej. Gdy dziewczyna obiera jedną z dróg, okazuje się, że jest wysoko postawioną figurą w tajemniczej organizacji Checguy, której zakres prac sięga pola zdarzeń paranormalnych. To ona jako Wieża zajmuje się wyszukiwaniem istot o nadprzyrodzonych mocach, które mógłby wykorzystać brytyjski kontrwywiad. Jednak ktoś ze środka organizacji jest odpowiedzialny za jej amnezje, do której mogła się przygotować dzięki licznym przepowiedniom, jakie do niej docierały. Teraz kobieta w jej ciele musi pomóc jej odkryć zarówno dane zdrajcy pragnącego jej śmierci, jak i jej personalia. Czy ta konspiracja nie okaże się dla niej za trudna? Czy uda się odkryć mordercę? Co, jeśli przypuszczenia to za mało? Daniel O'Malley stworzył genialną powieść, która jest połączeniem moich ulubionych gatunków. Mrok fantastyki przeplata się w idealnej konfiguracji z sensacją a elementy komedii i thrillera tworzą świetne tło dla fabuły, która od samego początku sprawia, że będziecie czytać tę powieść z otwartymi ustami, co jakiś czas wypuszczając przyciężkie powietrze z płuc. Niecodzienna mieszanka stylów w połączeniu z lekkością stylu debiutującego autora sprawia, że lektura jest porywająca, zaskakuje i wciąż mami czytelnika, podsuwając mu małe elementy szerszej całości, której nijak się nie spodziewasz. Bohaterka trafia w środek świata, który ciężko ogarnąć umysłem, jednak gdy stajesz się jego częścią, nic nie jest w stanie przeszkodzić w odkryciu prawdy. "Mam nadzieję, że zostały ci jakieś wspomnienia ze szkolenia, bo lata zajęło mi dojście do obecnego poziomu. Teraz za pomocą dotyku mogę przejąć nad kimś fizyczną kontrolę. Mogę odebrać komuś wszystkie bądź niektóre zmysły, sparaliżować go, albo sprawić, że poczuje, cokolwiek zechcę." Bohaterowie są tak realni i świetnie skonstruowani, że nieraz przyjdzie się nam zastanawiać czy to tylko fikcja. Główna bohaterka jest silną kobiecą, która wie jak walczyć o siebie. Nie uświadczycie tu żadnych miłostek, co stanowi ogromny plus dla całości. Autorowi udało się stworzyć świeżą niesztampową i inteligentną fabułę, którą umiejętnie połączył z detalami, tworząc tym samym coś zaskakującego, pociągającego i wartego każdego napisanego słowa. To debiut na wysokim poziomie otwierający drzwi do innego, humorystycznego i mrocznego zarazem wymiaru, który stanie się waszym ulubionym. Ta powieść powinna znaleźć się w domu każdego. Miłośnicy fantastyki odkryją, że nie wszystko zostało powiedziane w ich gatunku. Lubujący się w sensacji i zagadkach rodem z kryminału będą zaciekle ćwiczyć szare komórki, by odkryć, co jest prawdą (Autor absolutnie nie ułatwia, genialnie mieszając nam w głowach), fascynaci dobrych thrillerów paranormalnych przeczeszą zjeżony włos. „Wieża” bierze każdego czytelnika w niezwykłą podróż, a czas z nią spędzony będzie świetnie ulokowaną lokatą, pełną humoru, ciar i niedowierzania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2017 o godz 23:19 millawia dodał recenzję:
W strugach deszczu, otoczona ciałami ludzi w rękawiczkach Myfanwy Thomas czyta list, który napisała do siebie samej, kiedy była jeszcze w pełni sił umysłowych. Pozbawiona wspomnień, zagubiona bohaterka podąża za pozostawionymi w liście instrukcjami, by na nowo uformować kształt odziedziczonego przez siebie życia. Kobieta, która przebudziła się w ciele Myfanwy udaje się do banku, gdzie czekają na nią dwie skrytki przygotowane przez poprzednią rezydentkę. W jednej znajdują się instrukcje tego, jak rozpocząć nowe życie. W drugiej złożone zostały informacje, dzięki którym trzydziestojednolatka może kontynuować życie swej poprzedniczki i spróbować dowiedzieć się, kto jest zdrajcą pragnącym ją wyeliminować. Nowa świadomość Thomas chce odciąć się od kłopotów poprzedniej mieszkanki ciała, dochodzi jednak do pewnych drastycznych wypadków, które każą jej zmienić swoje plany. Okazuje się, że Myfanwy Thomas nie była zwykłym człowiekiem – to Wieża, wysoko postawiona figura w super tajnej organizacji, kobieta posiadająca przerażające umiejętności. Obarczona amnezją bohaterka rozpoczyna pełną pułapek podróż, w której przewodnikiem będzie fioletowy segregator przygotowany przez jej przewidującą poprzedniczkę. Czy kobiecie uda się przekonująco wcielić w rolę Myfanwy i odkryć tożsamość mordercy nim będzie za późno? Tajemnicze organizacje broniące niczego nieświadomych obywateli przed paranormalnymi zjawiskami i istotami, spiski i bohaterowie obdarzeni wyjątkowo oryginalnymi, nadnaturalnymi zdolnościami tworzą w „Wieży” prawdziwą mieszankę wybuchową. Daniel O’Malley zdecydowanie zadebiutował z przytupem. Pisarz miał wyjątkowo ciekawy pomysł na kreację głównej bohaterki - kobiety, która straciła pamięć, a jej miejsce zajęła osoba w niczym do niej niepodobna. Dzięki utrzymanym w narracji pierwszoosobowej zapiskom we wspomnianym wcześniej fioletowym segregatorze oraz listom poznajemy Myfanwy sprzed wypadku, który pozbawił jej pamięci. Wątek amnezji jest w tej powieści wyjątkowo oryginalnie przedstawiony, gdyż bohaterka nie dąży do odzyskania wspomnień, budzi się w niej zupełnie inna osoba, która chce żyć swoim życiem. Rozbieżność między osobowością i zachowaniem bohaterki sprzed wypadku i po nim stanowią źródło obecnego w powieści komizmu sytuacyjnego i słownego. „Wieża”, pierwszy tom serii „Z archiwum Checquy”, okazała się pozytywnie zakręconym, dobrze napisanym urban fantasy – jeśli jesteście fanami gatunku, koniecznie musicie wpisać ten tytuł na listę swoich lektur.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2017 o godz 20:22 Klaudia Sosna dodał recenzję:
Historia zaczyna się od tego iż nasza główna bohaterka - Myfanwy Thomas budzi się w parku w Londynie otoczona martwymi ciałami. Niczego nie pamięta, więc jej jedyną nadzieją na przetrwanie jest zaufanie instrukcjom, które zostawiła w kieszeni jej poprzedniczka. Wkrótce dowiaduje się, że jest Wieżą – wysoko postawionym członkiem sekretnej organizacji, która chroni świat przez nadnaturalnymi zagrożeniami.Wtedy różniej dowiadujemy się, że ktoś czyha na jej życie. Zaś w kolejnym otrzymuje od swojej poprzedniczki dwa warianty wybrnięcia z sytuacji, w której się znalazła, a były to a) Wybrać skrytkę 1011 a i zacząć całkiem nowe i zwyczajne, jak tylko można w jej obecnej sytuacji życie lub... b) Wybrać skrytkę 1011 b i tak jakby kontynuować swoje dawne życie, dowiedzieć się kto próbował ją zlikwidować oraz poznać tajemnicę rządową tego świata. Nasza bohaterka oczywiście na początku pragnie wybrać tą pierwszą skrytkę (bo w sumie kto by jej nie wybrał), jednak z powodu okoliczności, jakie zachodzą w banku, postanawia, że dołoży wszelkich starań, aby udawać dawną siebie i demaskować osobę, będącą zdrajcą tajnej nadnaturalnej agencji rządowej w Checquy. Od dawna nie miałam przy czytaniu tak wielu etapów, jeśli chodzi o Wieżę. Na początku oczywiście przyswajałam się i utożsamiałam z bohaterką, co dla mnie nie było czym nudnym. Początek naprawdę był genialny, no dużo się dzieje, to jest oczywiście najważniejsze. Niestety potem musimy przebrnąć przez mieszankę odrobinę przytłaczających informacji, które na szczęście, nie były pisane jak podręczniki do biologi lub do innych przedmiotów w szkole. Autorka stworzyła coś jakby przewodnika dla niej - czyli dla swojej bohaterki, jak i dla nas czytelników, co jak dla mniej jest ogromnym plusem. Do tego co rozdział (chyba, nie jestem w 100% pewna ale chyba tak) jest przerywnik od całego natłoku, gdzie można poznać dawne życie naszej głównej bohaterki sprzed wydarzeń, jak dostaje całkowitej amnezji. Jak dla mnie te listy były naprawdę cudowne i czasami naprawdę można było dostać głupawki (jednak nie takiej jaką dostało w trakcie czytania drugiej połowy książki). No i jak przebrnęłam przez te 150 stron, zaczynają się dziać naprawdę emocjonujące, ciekawe i czasami nie dające spać wydarzenia, którą są chyba najważniejszymi chyba tak naprawdę. Wiecie spiski, spiski i jeszcze raz spiski do tego trochę walki, no i takie tam rzeczy. No i między czasie takie małe niespodzianki i białe króliczki (jak jak kocham króliczki). A jak już dotarłam do ostatnich stron (czyli zostały mi tak z 50 stron) to dopiero potem zauważyłam coś co powinnam się domyślić, przez co musiałam się odrobinę cofnąć, a no wiecie w wersji elektronicznej jest odrobinę ciężej niż w wersji papierowej, jednak udało mi się i po prostu opadła mi szczęka. No i do tego ta cała afera jeśli chodzi o Hodowców, (których nazwy własnej nie napiszę bo jest w języku niemieckim czy jakim tam i po prostu za chiny ludowe jej nie umiem zapamiętać), to po prostu majstersztyk. Ogólnie jak dla mnie Checquy to takie wymieszanie Osobliwego Domu Pani Peregrine z Marvelem, jednak naprawę świetnie autorce się udało wykreować bohaterów, jak i trzy organizacje. No i ten ostatni rozdział był po prostu mistrzowski, który jeśli by kogoś pokusiło i tak by zbytnio nic mu nie da, jednak proszę was nie czytajcie następnych rozdziałów, przed przeczytaniem obecnego. Zniszczycie sobie zabawę z czytania oraz odkrywania kto jest winny. W sumie to nie podejrzewałam osoby, o której jest późnej na końcu mowa, dlatego czekam z niecierpliwością na kolejne tomy, bo jak się okazuje to jest pierwszy tom serii pod tytułem Akademia Checquy (chyba tak by brzmiał polski tytuł owej serii). Na pewno historia spodoba się osobom, które kochają takie paranormalne kryminały (chyba można ją do nich zaliczyć), jak i dla osób, które kochają rozwiązywać zagadki oraz wątki z osobami, które panują nad dość osobliwymi mocami, które są naprawdę świetne. No i inne dosyć ciekawe magiczne stworki, które możemy poznać z baśń i legend, jednak w takiej innej, ale bardzo ciekawej odsłonie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2017 o godz 15:38 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Myfawny Thomas budzi się w londyńskim parku otoczona martwymi ciałami w lateksowych rękawiczkach, a jej głowę wypełnia pustka. W kieszeni swojego płaszcza znajduje listy, które pozostawiła dla niej poprzedniczka zajmująca wcześniej jej ciało. Myfawny dowiaduje się, że jest Wieżą - wysoko postawionym członkiem organizacji chroniącej świat przed nadnaturalnymi zjawiskami. Jeden z jej współpracowników jest zdrajcą, który odpowiada za utratę pamięci Myfawny. Wkrótce Wieża odkrywa, na czym polega jej praca - na spotkaniach z Trybunałem, do którego należą między innymi jedna dusza kontrolująca cztery ciała, kobieta zdolna do odwiedzania jej w snach oraz długowieczny wampir. Pod jej opieką pozostaje też wyjątkowy ośrodek szkoleniowy przekształcający dzieci w morderczych wojowników. Jak w tym wszystkim odnaleźć szpiega, który czai się na życie Myfawny? Przyznajcie - takich książek jest niewiele. Mówiąc "takich", mam na myśli powieści łączące w sobie kilka zwykle niespokrewnionych ze sobą gatunków, które razem tworzą niezwykłą mieszankę. Takie połączenie może okazać się zarówno czymś wybitnym, jak i całkowitą pomyłką - w tym przypadku bardzo łatwo przedobrzyć. Czy autorowi udało się stworzyć oryginalną książkę godną uwagi, czy może pogubił się w swoim innowacyjnym zamyśle? Od samego początku zostajemy rzuceni na głęboką wodę - Myfawny Thomas budzi się w kompletnie nieznajomym miejscu, otoczona trupami, nie wiedząc, kim jest, ani co się zdarzyło. Wkrótce odnajduje wskazówki pozostawione jej przez prawdziwą Myfawny Thomas, która zawczasu dowiedziała się o rychłej utracie pamięci, przez co mogła przygotować siebie i swoją następczynię do tego pamiętnego dnia. Kiedy Myfawny powoli przedziera się przez znalezione listy, poznajemy krok po kroku każdy aspekt jej życia, organizacji, której jest członkiem i świata, który ją otacza. Wyobraźnia autora książki zasługuje na oklaski na stojąco. To, w jaki sposób wykreował uniwersum Wieży, jest rzadko spotykane - wszystkie detale tworzące całość organizacji Checquy, dbałość o szczegóły przeszłości jej członków i tajemniczy, ponury klimat, jaki wypełnia każdą kartę powieści... Czapki z głów, panie O'Malley! Czytając Wieżę, czasem czułam się, jakbym przebywała jednocześnie w kilku rzeczywistościach książkowych, które już znam. A właściwie była to lepsza wersja wszystkich tych rzeczywistości - wątek utraty tożsamości i owianej tajemnicą wcześniejszej części życia kojarzyć się może z serią o Jasonie Bournie Roberta Ludluma, którą czytałam kilka lat temu, jednak w tamtym czasie, będąc zapewne zbyt młodą na tą książkę, nie mogłam się w niej odnaleźć. Nadzwyczajne umiejętności paranormalne członków Checquy oraz dzieci szkolonych w Majątku przypominały mi świat Osobliwego domu pani Peregrine Ransome'a Riggsa, a z kolei pojawienie się motywu alchemii sprawiło, że na myśl przychodził mi Mechaniczny Iana Tregillisa. Wyobraźcie sobie, że Wieża łączy w sobie to wszystko i wiele, wiele więcej! Jest to bowiem połączenie gatunków urban fantasy, thrillera paranormalnego i komedii. Wszystko do tej pory okazywało się zachwycające, jednak Wieża nie jest całkowicie bez skazy. Istnieją w zasadzie dwie wady: pierwszą jest to, że humor pojawiający się od czasu do czasu w książce, nie do końca wpasował się w mój gust. Nie jest to jednak dla mnie dużym zdziwieniem, ponieważ nieraz już zdarzało się, że książki uważane za śmieszne, kompletnie mnie nie bawiły - ot co, zwykła różnica humoru. Druga sprawa była jednak dużo poważniejsza. Otóż Wieżę czytało mi się niesamowicie opornie, ciężko i długo. Nie chcę od razu stwierdzać, że jest to wina samej historii, ponieważ mogły wpłynąć na to także inne czynniki, takie jak chociażby fakt, że czytałam książkę w formie elektronicznej (i z krzywdzącą dla oczu wielkością czcionki), co nie jest moim ulubionym sposobem czytania, lub to, że ostatnio bardzo szybko dopada mnie zmęczenie, a każde dłuższe posiedzenie z książką kończy się walką z zamykającymi się oczami. W efekcie niektóre fragmenty powieści bardzo mnie męczyły i sprawiały, że chciałam mieć ją jak najszybciej za sobą. Bez wątpienia Wieża jest jednak czymś nowym i innym od wszystkiego, co znałam do tej pory. Nie mogę powiedzieć, że bohaterowie nie przypadli mi do gustu, ponieważ każdy z nich był tak dobrze wykreowany, że bez trudu wzbudzał emocje czytelnika. Powieść O'Malleya jest pełna intrygujących wątków, które do tej pory nie zostały rozwiązane, a na ich kontynuację możemy mieć nadzieję dopiero w kolejnych tomach serii. Wieża jest unikalną powieścią łączącą w sobie wiele motywów i gatunków, które razem stworzyły coś niepowtarzalnego. Ta książka zasługuje na uwagę, ponieważ dzięki jej różnorodności każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Dla mnie okazała się ciekawą lekturą, której kolejne tomy w przyszłości mają szansę stać się naprawdę fantastyczne. Będę czekała na dalsze części przygód Myfawny Thomas. booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2017 o godz 10:28 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam opis tej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Już samo połączenie gatunków jest niezwykłe. Znajdziemy tu elementy Urban fantasy, ale również thrillera, jak i przezabawnej komedii. Bez wątpienia to lektura inna niż pozostałe, niesamowicie wyróżniająca się na rynku. Już pierwsze strony, owiane tajemniczością, niemiłosiernie wciągają i intrygują. Nasza bohaterka budzi się z amnezją wśród trupów i dowiaduje się, że ktoś na nią poluje. Nie wiemy dlaczego chcą ją zabić, ani czym zajmuje się tajna organizacja, jednak stopniowo dzięki listom od jej poprzedniczki zostają nam wyjaśnione zasady funkcjonowania Checquy, poznajemy jej poszczególnych członków, a przede wszystkim samą Myfanwy sprzed wypadku. Od samego początku fabuła po prostu pochłania czytelnika. Mamy do czynienia z oryginalnym pomysłem, genialną intrygą, otoczoną niesamowitym, magicznym światem. Jestem pod wrażeniem wyobraźni autora. Wykreowana przez niego rzeczywistość jest nieszablonowa, zadziwiająca i zapadająca w pamięć. Stworzył także znakomitych, niecodziennych bohaterów, którzy czynią tę powieść wyjątkową. Znajdziemy tu kobietę, która potrafi wchodzić do ludzkich snów, osobę posiadającą cztery ciała, wampira oraz wiele innych ciekawych postaci o nadprzyrodzonych zdolnościach. Metody walki również powalają swą oryginalnością, bo kto spodziewałby się, że można mordować pleśniową bombą. Na uwagę zasługuje także sama organizacja Checquy. Wszystko jest tu starannie dopracowane. Przedstawiona zostaje szczegółowo hierarchia oraz zasady funkcjonowania. Dzięki wspomnieniom w listach dowiadujemy się też, w jaki sposób werbują członków oraz jak wygląda pobyt nowo przybyłych, jak ich badają czy szkolą. Jeśli chodzi o samą intrygę, uważam ją po prostu za genialną i naprawdę nie przesadzam. Uwielbiam thrillery, ale często domyślam się, kto jest tym złym bohaterem. Tu nie udało mi się rozwikłać zagadki do końca. Autor umiejętnie zwodzi czytelnika, kolejne elementy są odkrywane stopniowo, co dodatkowo potęguje napięcie. Zachwyciło mnie również to, że gdy już zdawało mi się, że wszystko zostało wyjaśnione i nie wydarzy się nic wartego uwagi, nastąpił kolejny zwrot akcji, który dosłownie wbił mnie w fotel. Powieść obfituje w takie zaskakujące elementy, trzyma w niepokoju do ostatniej strony, a całość dopieszczona jest magicznym klimatem oraz fantastycznym, nietuzinkowym humorem i ciętym dowcipem. Styl autora jest lekki, przystępny ale nienaganny. Z fascynacją i zaciekawieniem płyniemy po kolejnych stronach. Od tej książki nie sposób się oderwać, przyciąga jak magnes. Chłonęłam ją z nieopisanym zapałem i delektowałam się każdym kolejnym rozdziałem, nie chcąc kończyć tej bajecznej przygody. Wyjątkowa, interesująca fabuła, wspaniała intryga, nadzwyczajna oraz oszałamiająca rzeczywistość i jeszcze bardziej fenomenalni bohaterowie tworzą nieszablonową, doskonalą całość, która totalnie wciąga i odrywa od rzeczywistości. Ta pozycja zabierze was w niezwykłą, a przede wszystkim niezapomnianą podróż do innego wymiaru, z której nie będziecie chcieli wrócić. Jeśli zaczytujecie się w fantastyce, będziecie usatysfakcjonowani, jeżeli lubujecie się w mrocznych kryminałach i thrillerach, powieść was bezgranicznie porwie, natomiast w wypadku, gdy kochacie wszystkie te gatunki, będziecie całkowicie oczarowani jak ja. To książka, którą po prostu trzeba przeczytać! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2017 o godz 16:19 Yelle dodał recenzję:
Wiedziałam że chcę przeczytać tę książkę, kiedy tylko zobaczyłam jej okładkę. Mam wrażenie, że urban fantasy jest gatunkiem bardzo niedocenianym w Polsce i stosunkowo niewiele takich książek się pojawia. A teraz nadchodzi Wieża i jest to pozycja naprawdę warta uwagi. Książka ta jest bardzo ciekawie zbudowana. Wszystko zaczyna się od zaniku pamięci Myfanwy Thomas. Niby jest to motyw bardzo popularny, ale w tym przypadku został zastosowany bardzo nieszablonowo. Myfanwy straciła pamięć. Budzi się w parku otoczona ciałami osób w rękawiczkach i ma pojęcia kim jest. Jednak w kieszeni płaszcza znajduje list. Jej poprzednia JA, sprzed amnezji, zostawiła dla niej listy, które są wielką pomocą w dostosowaniu się do nowej rzeczywistości i poznaniu tego kim była i jest. A bynajmniej nie jest ona byle kim. Myfanwy jest kimś niezwykłym i ważnym, ponieważ jest Wieżą, czyli jedną z szefów agencji Checquy, która zajmuje się wyciszaniem wszystkich nadnaturalnych wydarzeń na terenie Wielkiej Brytanii i nie tylko. Ona sama również posiada niezwykłe umiejętności. W ogóle cała ta agencja bardzo mi przypomina takie osobliwe Ministerstwo Magii. Oczywiście różni się strukturą, bo nazwy funkcji są zapożyczone z szachów, a w funkcjonowaniu polega na nowoczesnej technologii. Bardzo mi się spodobał pomysł na tą organizację i z wielkim zainteresowaniem zgłębiałam jej wszystkie zawiłości. Wyobraźcie sobie jak ciężko musi być komuś, kto nie wie nic o sobie, musi wejść do pracy i udawać, że wszystko jest okej. Muszę w tym momencie zwrócić uwagę na humor powieści, bo jest super i co chwila chichotałam pod nosem, kiedy Myfanwy zaliczała jakieś wpadki lub zachowywała się jak nie ona. Listy od samej siebie były pomocne, ale nie wszystko dało się przewidzieć. Ktoś chciał zaatakować Wieżę, ktoś z jej bliskiego otoczenia, a ona musi się z tym zmierzyć. Naprawdę super było czytać o czających się za każdym rogiem niezwykłych osobach i osobliwych zdarzeniach. Telepaci, ludzie ze stali, strzelający płomieniami czy wydzielający truciznę z ciał stali się dla Myfanwy codziennością. Dodajmy do tego przewodzenie tajną organizacją, szpiegów, międzynarodowych dyplomatów i zagadkę, której rozwiązanie może kosztować życie. Wychodzi z tego naprawdę świetna książka. I wiecie co? To jest debiut. Zupełnie tego nie widać. Nieco się obawiałam, czy przez te listy z przeszłości nie będzie za dużo zamieszania, ale wszystko jest spójne i logiczne, nawet te najbardziej skomplikowane magiczne elementy. Naprawdę polecam tę książkę, zaskakiwała mnie na każdym kroku i bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Latające książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Real Evans Katy
34,49 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mine Evans Katy
37,49 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Remy Evans Katy
34,49 zł
38,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Hybryda. Tom 1 Rach Jo.E.
22,94 zł
27,00 zł
strona produktu - rekomendacje Żar mrozu Briggs Patricia
26,76 zł
31,92 zł
strona produktu - rekomendacje Czarownica Chołota Sylwia
23,79 zł
28,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę