Aplikacja - Miller Lauren

Aplikacja (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Co się stanie, gdy życie ludzi zostanie zdominowane przez elektroniczne urządzenia osobiste? Gdy ich spersonalizowane telefony będą im podpowiadać, co powinni zjeść, w co się ubrać, gdzie pójść i z kim zaprzyjaźnić? Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis, następca firm Apple i Google, wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację na telefon Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. A potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. Wkrótce bohaterka zaczyna postępować wbrew rekomendacjom aplikacji – zaczyna słuchać głosu intuicji, którą nauczono ją ignorować. Ten wybór poprowadzi ją do odkrycia prawdy, której ani ona, ani nikt inny nie mógł się spodziewać.

Dane szczegółowe

Tytuł: Aplikacja
Tytuł oryginalny: Free to Fall
Autor: Miller Lauren
Tłumaczenie: Irzykowski Jarosław
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 456
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-07
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 144 x 30 x 203
Indeks: 16068285

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
24
4
13
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
01-05-2017 o godz 19:11 Hope Cry dodał recenzję:
W ksiażce Lauren Miller "Aplikacja" bardzo mile zaskoczyła mnie fabuła, która się nie dłużyła i była bardzo ciekawa. Jest to moja ulubiona książka. Polecam wszystkim którzy lubią dobre książki z dużą ilością zagadek, tajemnic i nie spodziewanych zwrotów akcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2016 o godz 00:32 sara_booklover_ dodał recenzję:
Przyszłość. Wielkie koncerny Google i Apple zostały zastąpione jeszcze większym koncernem Gnosis. Laptopy i komputery (prawie) zniknęły z rynku. Zastąpiły je G-tablety. Iphony i inne smartphony zostały natomiast handeldami gemini. Służą im m.i. jako klucze do drzwi, szkoły mają własne aplikacje, przez które informują uczniów o wszystkim na bieżąco, nawet o przydziale do klas i akademików. No, a nasza tytułowa aplikacja Lux stała się używką dla większości populacji świata. Dzięki niej, ludzie nie muszą podejmować decyzji. Ona robi to za nich. Podpowiada im co zjeść, z kim się związać,co ubrać, planuje dzień itd. Gdy główna bohaterka - Rory - wyjeżdża do prestiżowej szkoły Theden poznaje buntownika Northa, który nie korzysta z Luxa. Korzysta za to z Iphona i laptopów. Ma swój sekret,dzięki któremu wie na czym polega Lux. Szczegółów i reszty historii dowiecie się podczas czytania tej świetnej lektury.

Przez pierwsze sto stron, książka do mnie nie przemawiała. Denerwował mnie styl pisania autorki. Wcześniej pokładałam w książce duże nadzieje, a po tych stu stronach myślałam, że się przeliczyłam. Książka natomiast bardzo mnie zaskoczyła. Po przekroczeniu połowy tak się w niej zatraciłam, że gdy się skończyła prawie się popłakałam.

Według mnie cała książka to jedna, wielka metafora tego , co elektronika robi z ludźmi w obecnych czasach. Próbują zagłuszyć naszą wewnętrzną intuicję. Skomputeryzować wszystko. A nam jest dzięki temu wygodniej. Cieszę się chociaż z tego, że książki nadal wydawane są w papierowej wersji. Niestety już nie wszystkie. Tak, do Ciebie mówię "Szukając Kopciuszka"!

Ostatni element recenzji to okładka. Jest różowa, a to mój ulubiony kolor, więc dla mnie super. Na początku nie bardzo podobał mi się pomysł z pękniętym ekranem, ale po przeczytaniu nabrał dla mnie sensu. Ale nic Wam nie zdradzę. Sami do tego dojdziecie :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2016 o godz 09:52 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Niedaleka przyszłość. Ludzkość wpadła w sidła aplikacji Lux zaprojektowanej przez koncern Gnosis, następcę Apple i Google, która podejmuje decyzje za swojego użytkownika. Ten innowacyjny i rewolucyjny wynalazek ma uczynić twoje życie łatwym i szczęśliwym, pozbawionym zmartwień i zagrożeń. Jeśli nie wiesz, w co się ubrać, co zjeść na śniadanie, jak dużo czasu zajmie Ci dojście do szkoły, albo czy twój posiłek nie zawiera składników, przez które dostaniesz reakcji alergicznej, to nie masz się czym martwić, bo Lux zawsze Ci pomoże.

Szesnastoletnia Rory korzysta z Luxa, jednak bardziej od niechcenia, niż konieczności. Podczas gdy większość ludzi nie potrafi się bez niego obejść, Rory po prostu nie chce zrezygnować z ułatwienia, jakim jest powierzenie prostych, jednak wymagających uwagi decyzji aplikacji. Kiedy rozpoczyna naukę w prestiżowej Akademii Theden i poznaje buntownika Northa, który nie korzysta z Luxa, zaczyna dostrzegać wady aplikacji, na które wcześniej nie zwracała uwagi. Do tego nagle i nieoczekiwanie do Rory powraca głos Zwątpienia, który potęguje jej niepokój i rodzące się wątpliwości. Dziewczyna zaczyna postępować wbrew aplikacji, a ten wybór pcha ją w kierunku prawdy, której nikt nie mógł się spodziewać.

Sięgając po „Aplikację”, miałam nadzieję na lekką i niewymagającą młodzieżówkę. Nie oczekiwałam po niej wiele, chciałam po prostu spędzić miło czas z książką i dobrze się przy tym bawić. Nie spodziewałam się jednak, że powieść Lauren Miller okaże się tak interesującą lekturą, ze świetnie wykreowanymi bohaterami, poplątaną, ale intrygującą i porywającą fabułą, która zaskoczy mnie na wielu płaszczyznach.

Od początku polubiłam główną bohaterkę, ponieważ Rory nie jest kolejną głupią i nieogarniętą nastolatką, która od razu zakochuje się w chłopaku i nic już nie ma dla niej znaczenia. Dziewczyna jest bardzo inteligentna, a dzięki determinacji i ciężkiej pracy udało jej się dostać do wymarzonej szkoły, co nie było wcale takie łatwe. Na miejscu okazuje się, że rok szkolny nie zapowiada się różowo, a Rory stanie przed wieloma wyzwaniami, które podważą wszystko, w co do tej pory wierzyła. Dziewczyna jednak nie ma zamiaru się poddać, chociaż przechodzi chwile załamania, co tylko czyni jej postać bardziej ludzką i realistyczną. Po przyjeździe do szkoły Rory poznaje również Northa. Chłopak jest bardzo skryty, ma swoje tajemnice, których nie sprzeda tanio. Od początku jednak widać, że coś go ciągnie do Rory, którą zaczyna się interesować. Polubiłam Northa, jednak nie darzę go żadnymi cieplejszymi uczuciami, ponieważ niczym mi nie zaimponował, ani nie zaskoczył. Oprócz głównej pary bohaterów przez książkę przewija się również masa drugoplanowych postaci, w tym uczniów Theden, z których tylko nieliczni odegrają większą rolę w tej historii. Wśród nich znalazła się również Hershey, czyli współlokatorka Rory, której nie polubiłam, ponieważ strasznie irytowała mnie jej głupota i to, jak postąpiła w zakończeniu powieści, kiedy wszystkie tajemnice wyszły już na jaw.

Lauren Miller operuje lekkim i przyjemnym piórem oraz plastycznymi opisami, które sprawiają, że przez „Aplikację” po prostu się płynie. Kiedy już zaczęłam czytać tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać, przewracałam stronę za stroną, pragnąc jak najszybciej poznać odpowiedzi na nieustannie mnożące się pytania. Autorka zręcznie buduje napięcie, które trzyma czytelnika w garści niemal przez całą powieść, prowadząc do finału, który może i mnie nie zaskoczył, ale na pewno okazał się ciekawym rozwiązaniem. Lauren Miller posługuje się również nowym, stworzonym na potrzeby książki słownictwem, które oczywiście wyjaśnia za każdym razem, dlatego nie sprawia to żadnych problemów podczas czytania. W książce pojawiają się także liczne odwołania do „Raju Utraconego” Johna Miltona, a poszczególne aspekty fabuły są ściśle związane z poematem, co według mnie czyni tę książkę jeszcze bardziej interesującą.

„Aplikacja” to wciągająca i zajmująca historia z realną wizją przyszłości, która pokazuje, jak kiedyś może wyglądać nasz świat. Nie spodziewałam się, że książka Lauren Miller okaże się tak ciekawą opowieścią, ze wciągającą i spójnie skonstruowaną fabułą, która wykluczy mnie z życia na kilka godzin. Jeżeli szukacie ekscytującej i pasjonującej powieści pełnej tajemnic, spisków i zwrotów akcji, to nie wahajcie się i czym prędzej sięgajcie po „Aplikację”, aby poznać historię Rory i Northa.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/03/swiat-w-sidach-aplikacji.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2016 o godz 18:54 Sophie dodał recenzję:
Oto czasy, w których wielki koncern Gnosis, następca firm Apple i Google, wprowadził na rynek najbardziej rewolucyjne narzędzie wszech czasów: aplikację Lux. Ten innowacyjny program optymalizuje podejmowanie decyzji przez użytkownika, biorąc pod uwagę jego dobro i preferencje osobiste, co ma dać najlepsze możliwe rezultaty. 16-letnia Rory uważa za oczywiste to, że aplikacja Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Kiedy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden, wydaje się, że rysuje się przed nią przyszłość doskonała. Ale w tej idealnej, wymarzonej szkole pod gładką powierzchnią czai się coś złego. Potem Rory poznaje Northa, przystojniaka z miasta, który prowadzi życie outsidera i – o zgrozo! – nie korzysta z Luxa, co fascynuje dziewczynę. Wkrótce bohaterka zaczyna postępować wbrew rekomendacjom aplikacji – zaczyna słuchać głosu intuicji, którą nauczono ją ignorować. Ten wybór poprowadzi ją do odkrycia prawdy, której ani ona, ani nikt inny nie mógł się spodziewać.

Aplikacja już od początku wydawała się powieścią, w której będzie działo się coś oryginalnego. Kiedy zaczynałam ją czytać, miałam wrażenie, że to początek kolejnej trylogii/serii. Jednak po dowiedzeniu się, że to pojedyncza powieść, wciągnęłam się jeszcze bardziej. Zdaję sobie sprawę z tego, że brzmi to dość dziwnie . Ale okazuje się, że podczas poznawania z jednotomową książką, Czytelnik zwraca uwagę na każdy szczegół, nawet ten najmniejszy. Podczas czytania Aplikacji, zauważyłam zmianę w swoim zachowaniu i postrzeganiu tego, co wcześniej wydawało mi się całkiem normalne. Gdzie się nie obejrzałam, tam widziałam ludzi wpatrzonych w ekrany telefonów lub tabletów, nawet na przejściu dla pieszych, nie zwracających uwagi na świat wokół nich. Odbyłam także z moim tatą długą rozmowę na temat tego, jak będzie wyglądać przyszłość i doszliśmy do wniosku, że to co dzieje się w Aplikacji, prawdopodobnie ziści się już niedługo.

Temat aplikacji kierującej życiem nie jest zwykłym tematem. Większość czytelników uzna tą książkę za fajną młodzieżówkę. Jednak zapewne nie wiele osób zda sobie sprawę, że to jest wizja przyszłości. Jeśli nic się nie zmieni, to na pewno pojawi się taka aplikacja, a społeczność do końca uzależni się od telefonów i Internetu. Okazuje się więc, że Aplikacja jest książką zmuszającą do zatrzymania się na chwilę i przemyślenia tego. Zauważyłam to, że wcześniej w prawie każdej wolnej chwili sięgałam po telefon, żeby sprawdzić co się dzieje na świecie. Odkąd jednak skończyłam czytać tę powieść, robię (a przynajmniej się staram) robić to o wiele rzadziej. Lauren Miller pisze przyjemnym językiem, a Aplikacja jest okryta delikatną warstwą tajemnicy, dzięki czemu zagłębianie się w te wszystkie spiski staje się ciekawą przygodą. Nie zabraknie także niespodzianek – miłych, a także odrobinę przerażających.

Główną bohaterką jest 16-letnia Rory, która nie wyobraża sobie życia bez Luxa. Pyta go o wszystko – w ile minut dojdzie do szkoły, czy może się z kimś spotkać, co zjeść i czego się napić. Jest to odrobinę przerażające zachowanie, chociaż sama postać bardzo przypadła mi do gustu. Nawet czułam z nią jakąś więź. Beck jest jej najlepszym przyjacielem, którego również polubiłam. Następnie mamy egocentryczną Hershey, która od momentu naszego spotkania bardzo mnie denerwowała i nie dostrzegała nic poza nią samą. Oprócz tego czytelnik ma możliwość poznania kilkunastu innych osób. Każdy z nich jest inny, czymś się wyróżniający, nawet jeśli jest to mały szczegół. Łatwo dostrzec zmianę jaka zachodzi w głównych postaciach i zobaczyć, jak bardzo jeden, na pozór nie istotny szczegół, odmienia ich życie.

Aplikacja jest powieścią, która nie grzeszy piękną okładką, ale ma za to piękną treść, która chwyta za serce i zmienia człowieka. Jest tu wątek miłosny, który jednak nie jest głównym elementem, ale stanowi miłą odmianę od tych wszystkich zagadek i tajemnic. Lektura, która zmusza do zastanowienia się nad własnym postępowaniem, w niezbyt delikatny sposób sugerująca, co się stanie, jeśli się nie zmienimy. Dzieje się tu tyle rzeczy, tyle niesamowitych przygód, że aż nie sposób tego opisać. Napisałam tu tyle informacji, że to zdecydowanie powinno Was zachęcić. A teraz wyłączcie komputer i idźcie porozmawiać z rodzeństwem, rodzicami czy przyjaciółmi. Odłóżcie telefon i wybierzcie się na spacer, poczytajcie książkę, obejrzyjcie film. Odpocznijcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-02-2016 o godz 19:31 Klaudia Mucha dodał recenzję:
Na książkę trafiłam przypadkiem. Gdy kupowałam inną książkę znalazłam w środku fragment tej oto wspaniałej książki, zaintrygowała mnie jej fabuła i wciągnęła bez opamiętania. Uwielbiam jej wątek, bohaterów i świetnie przemyślaną fabułę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2015 o godz 15:05 Aleksandra Jerzyk dodał recenzję:
(http://ksiazkowniaa.blogspot.com/2015/09/przedpremierowo-aplikacja-lauren-miller.html)

Już zanim zaczęłam tą powieść byłam zaintrygowana samym faktem, że jakaś aplikacja może sterować życiem. Nie możesz się zdecydować, co zamówić w restauracji? Włóż swój handheld (telefon) do specjalnie wyznaczonego miejsca, a Lux sam wybierze dania, które przypadną ci do gustu! Z jednej strony wydaje się być to intrygujące - w końcu taka apka, która zawsze wskaże nam odpowiednie wybory, na pewno byłaby przydatna. Jednak z drugiej strony, czy życie bez podejmowania własnych decyzji miałoby jakiś sens?

,,Mnie natomiast gemini służyło do wszystkiego. Mój kalendarz, moje plany, mój profil na Forum, playlisty, książki – wszystko to pragnęłam mieć pod ręką, zawsze. Potrzebny był mi też, oczywiście, Lux, dzięki któremu moje życie szło gładko. Radziłam się tej apki co najmniej tysiąc razy na dzień. W co powinnam się ubrać? Gdzie usiąść? Kogo zaprosić na połowinki? Wszystkie decyzje, które wydawały się ważne, i pewnie całe mnóstwo nieistotnych."

Jednakże ludzi żyjących w 2032 roku to nie obchodzi. Dla nich liczy się tylko i wyłącznie wygoda - studia, praca, rodzina, umowne szczęście. I tyle. Żadnych niespodzianek, zachodów słońca czy innych rzeczy, które mogą stanowić zagrożenie.

Cały ten świat wykreowany przez Lauren Miller był doprawdy niesamowity. Choć w tej chwili trudno jest mi to sobie wyobrazić, jest wysoce prawdopodobne, że w przyszłości laptopy i płyty DVD będą antykami, a książki niezwykle drogą rzadkością. Ludzie już teraz nie mogą rozstać się ze swoimi telefonami, a w Aplikacji jest to nieodłączna część życia ich wszystkich.

Styl pisania oraz kreacja bohaterów były bez zarzutów. Przyjemnie się czytało, opisy nie były za długie. Bohaterowie różnorodni jak paleta barw, a jednocześnie podobni - te same odcienie, o innej intensywności koloru. Polubiłam ich i trzymałam za nich kciuki, choć na kilku zdarzyło mi się zawieść. Jednak w tej historii nic, nawet bohaterowie, nie było stabilne, a strona za stroną przynosiła coraz więcej zaskoczeń. Wątek za wątkiem wiły się jak węże, akcja przyspieszała, kartki przelatywały między palcami, aż w końcu wzrokiem natrafiłam na ten jednocześnie piękny i okropny napis "Podziękowania".

,,Czułam się jak jedna z tych unoszących się na głębokiej wodzie jasnopomarańczowych boi w oceanie. Tyle tylko, że tamte przytrzymywała linia. Ja byłam zdana na siebie."

Tak bardzo chciałabym podzielić się z wami wszystkimi moimi przemyśleniami, ale nie mogę, bo odebrałabym wam radość z lektury (zakładam oczywiście, że tak genialną powieść przeczytacie!). W Aplikacji nie zabraknie hakerów, morderstw, tajnych organizacji i głęboko zakorzenionych, mrocznych spraw sprzed lat. Bohaterowie staną przed wieloma wyzwaniami, a ich mózgi pracować będą musiały na najwyższych obrotach. Tylu świetnych łamigłówek już dawno nie widziałam w żadnej książce. Podczas czytania bawiłam się w Sherlocka i próbowałam rozwiązywać poszczególne zagadki oraz przewidzieć, co stanie się stronę dalej. Kilka razy mi się udało, ale i tak licznik zaskoczeń przewyższył licznik przewidzeń, i to o sporo.
Jeśli i wy uwielbiacie, kiedy w jakiejś powieści występują liczne nawiązana do innej książki, to i pod tym względem na Aplikacji się nie zawiedziecie, ponieważ jest ona wręcz przepełniona cytatami z kultowego poematu o tytule Raj utracony, pełniącego w tej historii niezwykle ważną rolę. Uważam, że takie wykorzystanie jakiegoś sławnego dzieła jest niesamowite, a w tym przypadku wprowadziło do lektury jeszcze więcej tajemniczości i momentów grozy.

Książka ta dotyka wielu trudnych tematów, takich jak chociażby sam sens życia. Bohaterowie, ci źli i ci dobrzy, niejednokrotnie wspominają o Biblii, Adamie i Ewie oraz stworzeniu świata. Zastanawiają się nad funkcjonowaniem rzeczywistości oraz tym, w jakim kierunku dąży. A wszystko to pod stałą obecnością ducha Johna Miltona, który przypomina...

,,Bom ich wolnymi stworzył i wolni zostaną,
Mimo niewolę grzechu przez siebie obraną,
Inaczej musiałbym ich zmienić w przyrodzie."

Aplikacja była po prostu genialną lekturą. Opis może wydawać się wam ciekawy - i tyle, ale zaufajcie mi, że jest to o wiele więcej niż wciągająca dystopijka. To pełna creepy momentów, zagadek oraz zwrotów akcji powieść o dwójce nastolatków próbujących zrozumieć swoją historię i uratować leżący już w gruzach świat, z lekkim romansem w tle, który jest jednak na tyle subtelny, by nie zepsuć całej historii, o wolnej woli i sile intuicji, która nie raz może uratować nas z opresji. Aplikacja ze schematycznością nie ma nic wspólnego, jest inna, oryginalna i wyróżnia się na tle tych wszystkich dystopii i antyutopii. Jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2015 o godz 10:11 książko miłości moja dodał recenzję:
Aplikacja to książka nieszablonowa, pędząca własnym rytmem i wciągająca w swój własny świat. Pod płaszczykiem fantastyki- dystopii - zostało, świetnie ukryte ważne przesłanie. Mówiące o tym, abyśmy na moment się zatrzymali, odłożyli telefony, tablety i spojrzeli na to, jaki piękny jest świat.
Więcej na->
http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2015/12/aplikacja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2015 o godz 18:44 Bujaczek dodał recenzję:
Jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości Lauren Miller i tego, że nie pogubiła się w tych wszystkich zawirowaniach. Pląta, utrudnia, zaskakuje, zachęca do tego by wraz z bohaterką łamać sobie głowę nad łamigłówkami, poszukiwaniem odpowiedzi i poznaniem prawdy. Po średnim wstępie akcja nabiera prędkości i powoduje liczne komentarze Co? Ale jak to? Bo to, co wydawało się, że wiem było na pokaz lub fikcją.

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2015/11/lux-powie-ci-co-masz-robic.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2015 o godz 10:06 markietanka dodał recenzję:

Aplikacja to świetnie napisana powieść dla młodzieży, bardzo ciekawa i pełna tajemnic z przeszłości. Autorka stworzyła niesamowite miejsce, jakim jest Theden. Pełne nowoczesnych sprzętów i nowoczesnej wiedzy, jednak i ono ma swe ciemne strony. Jak sie okazuje, zawsze znajdą się czarne charaktery, które potrafią wykorzystać osiągnięcia nauki do niecnych celów. Rory będzie chciała ich zdemaskować i pokazać prawdę na światło dzienne. Czy jej się to uda?
W Aplikacji akcja mknie jak burza, nie sposób przewidzieć dalszych wydarzeń, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem - Rory musi być bardzo ostrożna i ufać tylko sobie.Stawką jest jej życie....
Pochłonęłam książkę z wielką przyjemnością i zaciekawiniem. Autorce udało się mnie zaintrygować. Jej powieść okazała się oryginalna i bardzo świeża - polecam serdecznie!



http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/11/aplikacja-lauren-miller.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2015 o godz 13:44 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Czy chcielibyście, aby ktoś albo coś podejmowało za Was wszystkie decyzje? Każdy, nawet najmniejszy dylemat znalazłby swoje rozwiązanie w zasadzie bez waszego wysiłku. Jednak czy rzeczywiście jesteście gotowi na to, aby oddać swoje losy w ręce kogoś innego? Wbrew pozorom bycie całkowicie biernym jest chyba jeszcze gorsze od niezdecydowania. W dzisiejszych czasach, kiedy na rynku pojawia się coraz więcej przeróżnych aplikacji, jesteśmy w pewnym stopniu od nich uzależnieni. Począwszy od różnego typu programów, które wyliczają za nas kalorie i pomagają utrzymać dietę, a skończywszy na serwisach, które oferują nam swoją pomoc w znalezieniu odpowiedniej drogi do celu. Czy w pewien sposób te wszystkie aplikacje nas nie ograniczają? Ufamy całkowicie temu co znajdziemy w telefonie, a przecież to właśnie my jesteśmy tymi istotami, które dostały możliwość logicznego myślenia. "Aplikacja" to powieść, która jeszcze przed swoją polską premierą zyskała ogromny rozgłos. Z tego powodu również ja byłam pewna, że prędzej czy później sięgnę po twórczość Lauren Miller. Jakie wrażenie zrobiła na mnie autorka? Zapraszam na dalszą część recenzji.

Dalsza część recenzji na: http://ksiazki-milki.blogspot.com/2015/11/aplikacja-lauren-miller.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 21:04 Gavran dodał recenzję:
Jak często zdarza Ci się spóźnić na jakieś spotkanie? Albo zapomnieć o jakiejś ważnej pracy lub rzeczy? A może trudno jest Ci ogarnąć całe te skomplikowane życie lub podjąć jakąś decyzję?
Nie ma najmniejszego problemu! Właśnie dla Ciebie powstał Lux, specjalna aplikacja, dzięki której nie będziesz miał problemów z wyborami. Lux, Twój najlepszy asystent, zrobi to za Ciebie!
A także sprawi, że nie musisz myśleć. Nad niczym.
Powie Ci, co zjeść.
Gdzie pójść.
Co ubrać, co oglądnąć w telewizji lub jaką książkę przeczytać.
Przerażające, prawda? Aż dziwne, że tyle ludzi zachwyciło się tą aplikacją. Chodzą jak martwi po ulicach, wgapiając oczy w ekrany. Nie zwracają uwagi na to, co się wokół nich dzieje. Są jak marionetki, którymi porusza Lux. A mimo to są zadowoleni z czegoś takiego. Cóż… łatwo jest nam żyć, gdy handheld robi za nas praktycznie wszystko. Jak w roku 2035, czasach technologii i tępych spojrzeń żyją ludzie?
Aurora, dalej nazywana Rory, to z pozoru zwykła dziewczyna. Ma znajomych, ojca i macochę. Nie ma nic przeciwko takiemu życiu, bo jest szczęśliwa. Lux decyduje za nią, ona po prostu musi wykonywać polecenia. Czego chcieć więcej?
Nowego handheldu?
Pudło.
Chłopaka?
Nieeee.
To może wyjazdu do elitarnej Akademii Theden?
Strzał w dziesiątkę!
Nasza kochana Aurora ma to szczęście, że została przyjęta. Niesamowite, prawda? Jednak co, jeśli pobyt w tej szkole zmieni wszystko? Rory dowie się wielu przerażających rzeczy. Jakich? Dowiedzcie się sami, bo naprawdę warto.
Bardzo podobało mi się tutaj, jak autorka przeprowadziła rozwój postaci. Bohaterowie wydawali się realni i prawdziwi, chociaż nieco mi zabrakło większej ilości przemyśleń Aurory. A wątek z Gnosis? Rewelacyjny! Cała tajemnica jest tak skomplikowana, że trudno samemu do niej dojść, ale pod koniec wszystko łączy się w spójną całość. Irytował mnie jednak wątek z Northem i Rory, bo ten sam schemat widziałam już w tylu książkach… Bardzo przewidywalny. Jednocześnie jednak jest dokładnie tym, co spodoba się zwykłej nastolatce.
Podsumowując moją recenzję, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Nie zawiedziecie się! Autorka ma lekkie pióro, przyjemnie się czyta historię i łatwo jest się wczuć w ten klimat. Jednocześnie „Aplikacja” zmusza nas do pewnej refleksji… Czy nasze społeczeństwo nie dąży do takiego świata, jaki został tu przedstawiony?
https://gavranblog.wordpress.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 04:34 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Książka Lauren Miller była bardzo przyjemną lekturą, którą przeczytałam dość szybko. W mojej ocenie była dobrze napisana i fajna w odbiorze. Autorka zaznajomiła nas z tajnikami nowoczesnej technologii, dzięki czemu możemy domyślać się co może czekać nas za 30-40 lat. Czy będzie to dobre czy złe zależy tylko od człowieka. To On decyduje w jaką stronę zmierzy technologia.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2015 o godz 13:52 lala111 dodał recenzję:
fajna książka i na czasie pokazuje do czego może doprowadzić nadmierne uzależnienie od komórki , fajny kolaż kryminału i romansu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2015 o godz 20:38 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Ta książka rozkręca się i wciąga z każdą stroną. Z opowiastki o nastolatce robi się z niej prawdziwe science fiction. I to takie, od którego naprawdę trudno się oderwać, bo...bardzo realne. Autorka opisuje to, co może wydarzyć się w naszym świecie na piętnaście lat. Książka bazuje na odkrywaniu kolejnych faktów, które od początku są czytelnikowi znane, na początku jednak, niewiele znaczą. Matematyka i racjonalne myślenie pełni tu bardzo ważną funkcję. Ostatecznie jednak, fabuła zmierza do bardzo pouczającego morału. I bardzo ciekawego rozwiązania akcji.
Jestem absolutnie oczarowana "Aplikacją". Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wciągnęła po ostatnią stronę i zaangażowała chyba wszystkie moje szare komórki do intensywnego myślenia...dalsza część recenzji na www.today-ornever.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2015 o godz 14:18 Nevermore dodał recenzję:
Dzisiaj wszyscy chodzimy z głową opuszczoną w dół. Nie to jednak nic wspólnego ze smutkiem - każdy po prostu patrzy w swój telefon. Sprawdzamy na nim pogodę i wiadomości. Zamiast spotkać się ze znajomymi dowiadujemy się, co u nich słychać z Facebooka. Coraz więcej z nas każdy moment swojego życia dokumentuje zdjęciem wrzuconym na Instagram. Muszę przyznać, że i mnie nie ominęło smartfonowe szaleństwo - jadąc autobusem przeglądam Facebooka i czytam Creepy Pasty. Książkowymi nabytkami chwalę się na Instagramie i niemal codziennie sprawdzam zapowiedzi. W telefonie mam wszystko - aplikacje mediów społecznościowych, maile, gry, kalendarze, przypomnienia, kupony rabatowe, aplikacje do zakupów online i całe mnóstwo innych (momentami wydaje mi się, że niezbędnych) rzeczy. I szczerze nie cierpię, gdy kto grzebie mi w telefonie...

Czasami zastanawiam się, co będzie następne. W czasach, kiedy zdawać by się mogło, że wszystko już było, twórcy oprogramowania zaskakują nas raz po raz coraz to nowymi aplikacjami. Lauren Miller przedstawia nam własną dość ponurą teorię na pt. "Co będzie dalej?"

Poznajcie Gnosis. To coś więcej niż wirtualny pomocnik, który pomoże Wam znaleźć najlepszą restaurację w okolicy, choć i taką opcję tu znajdziemy. Lux, bo tak nazywa się ta aplikacja zbiera dane o użytkowniku i pomaga mu podjąć decyzje niemal, że w każdej sytuacji. Nie wiesz, którą szkołę wybrać po maturze? Nie ma problemu, Lux zna odpowiedź! Chcesz dobrać najbardziej odpowiednią dietę, lepiej rozporządzać czasem? Lux zrobi to za Ciebie! Główna bohaterka, Rory, jest jedną z fanek Luxa. Nasz historię rozpoczynamy kiedy dziewczyna dostaje się do elitarnej Akademii Theden. Plan jest prosty - dawać z siebie sto procent na zajęciach i być jedną z najlepszych studentek. Z czasem staje się to jednak coraz trudniejsze - poznaje Northa, nietuzinkowego baristę, który nie cierpi Luxa i sprawia, że Rory zaczyna zadawać sobie pytania, które nigdy wcześniej niż przyszłyby jej do głowy.

Czytając "Aplikację" nieustannie tłukło mi się po głowie to samo pytanie - dlaczego nikt nie wpadł na to wcześniej? Dystopii jest na rynku całe mnóstwo. Autorzy inspirują się wszystkim - olimpiadami, wojnami, czy reality shows, ale nikt nie wpadł na coś tak bliskiego każdemu z nas, jak smartfony. W końcu każdy z nas w pewien sposób się im zwierza, wprowadzając (niekiedy bardzo poufne) informacje. Wykorzystanie ich jest tak proste... Mogło wpaść tandetnie, owszem, ale Lauren Miller udało się w pełni wykorzystać potencjał swojego pomysłu i stworzyć do bólu realistyczną historię.

Oprócz świetnego pomysłu mamy tutaj wszystko, czego potrzeba, aby stworzyć udaną powieść. Co chyba najważniejsze - zero wtórności i powtarzalnych schematów. Nie czytałam jeszcze żadnej książki, w której rolę zapalnika pełniłby rozwój technologicznych, a uwierzcie mi, dystopii czytam sporo. Jest i wątek miłosny, ale autorka oszczędziła nam nudnych jak odgrzewany kotlet trójkątów - wszytko dzieje się stopniowo, logicznie i ciekawie. Całości dopełniają liczne zagadki i zwroty akcji oraz niezwalniająca fabuła. Koniec końców lektury nie da się odłożyć, dopóki nie poznamy odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania.

"Aplikacja" naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po niej aż tak wiele. Obok "Plagi samobójców" i "Klejnotu" to zdecydowanie jedna z najciekawszych premier tej jesieni!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2015 o godz 14:33 recenzent.com.pl dodał recenzję:
2032 rok. Technologia wkroczyła w każdą sferę życia człowieka. Google i Apple to już tylko historia – teraz rządzi koncern Gnosis, który stworzył aplikację Lux i towarzyszące jej urządzenia. Czemu ona ma służyć? Zna życiorys swojego użytkownika na wskroś i pomaga mu w podjęciu każdej decyzji. Ludzie już nie postanawiają sami, co zjedzą, w co się ubiorą, z kim się zaprzyjaźnią – aplikacja ich w tym wyręcza. Za sprawą LUX-a wszystko stało się praktyczne, racjonalne, a nawet powstały nowe schematy ratowania czyjegoś zdrowia. W tym świecie żyje 16-letnia Rory, która dostosowuje się do tego systemu i również uważa, że Lux zapewnia jej dobre i szczęśliwe życie. Nastolatka znajduje się w przełomowym momencie swojego życia – jako jedna z dwóch osób ze swojej dotychczasowej szkoły dostaje się do elitarnej Akademii Theden. Poznaje tam Northa, który jest buntownikiem – nie korzysta z najnowszych technologii. Ta znajomość staje się pierwszym krokiem do przejrzenia przez Rory na oczy. Dziewczyna zaczyna dostrzegać, że system, w którym żyje wcale nie jest tak nieskazitelny. Wręcz przeciwnie. Jakie tajemnice skrywa Akademia Theden? Czy to właśnie tu Rory odnajdzie odpowiedzi dotyczące śmierci własnej matki? Czy nastolatka zmieni swoje dotychczasowe życie, gdy dowie się, jak naprawdę działa Lux?

„Aplikacja” wiele zyskuje także dzięki głównej bohaterce i jej osobowości. Nie należy ona do tych irytujących, egoistycznych dziewcząt, z którymi tak często można się spotkać w powieściach New Adult. Sympatyczna, choć uparta, Rory to postać, z którą łatwo jest się utożsamić, tym bardziej, że na naszych oczach przechodzi niejako przemianę – a przynajmniej dochodzi do przewartościowania jej całego życia.

http://recenzent.com.pl/ksiazki/recenzja-ksiazki-aplikacja-lauren-miller-dystopia-ktora-zaczyna-sie-teraz/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 23:01 Inna dodał recenzję:
"Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic."

Rory to 16-letnia dziewczyna, która nie może obejść się bez swojego telefonów i aplikacji Lux. Dzięki apce wręcz nie musi myśleć, podpowiada jej ona w każdej sprawię, co ma zjeść, za ile wyjść, w co się ubrać itp. Rory to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, uważa ona Luxa za niezbędną część swojego życia. Jednak kiedy dziewczyna trafia do elitarnej Akademii Theden jej życie diametralnie się zmienia. Nie chodzi tu tylko o to, że ma ona dużo więcej lekcji, Aurora zaczyna dostrzegać to czego wcześniej nie widziała.

"Aplikacja" to świetna książka, która daję do myślenia i porusza bardzo ważny temat. Czy myślicie czasem jak będzie wyglądać nasze życie za 15-20 lat? Ja przyznam szczerze, że czasem myślę,a po przeczytaniu powieści Lauren Miller zaczęła postrzegać to wszystko zupełnie inaczej.

Gnosis to następca Google i Appla. Firma ta wypuściła na rynek Luxa, aplikacje bez, której miliony ludzi nie może żyć. Dopóki Rory nie poznała Northa nie widziała żadnej skazy na apce, on jednak pokazał jej, że system ma więcej rys niż mogłoby się wydawać. Co odkryje dziewczyna? Co kryje się za murami Akademii? Co przyniesie słuchanie intuicji zamiast aplikacji? Wszystkiego dowiecie się czytając książkę!

Lauren Miller stworzyła świat, który pochłonie wszystkich miłośników przyszłości! Dobrze wykreowani bohaterzy, ciekawa fabuła i mnóstwo zagadek.

Całość recenzji >>> http://happy1forever.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 14:54 veroniqusia waters dodał recenzję:
Długo zastanawiałam się, od czego zacząć recenzję tej książki, od jakiej strony ją Wam przedstawić. Najnowszy tytuł wydawnictwa Feeria Young na zimny i melancholijny październik (nawiasem mówiąc, ta jesień należy do tego wydawnictwa. Świetna Plaga samobójców, jeszcze lepsza Aplikacja... ) bowiem trudno jest opisać w zaledwie kilku słowach. To powieść, która na początku, choć nudna i nieciekawa, pod koniec jest już lekturą przy której będziecie nie wytrzymywać nerwowo. Dawno nie czytałam już książki o tak wspaniale misternie utkanej fabule, historii, gdzie na każdej karcie kryją się spiski, intrygi i zagadki, mało tego, znajdzie się tu i miejsce na elegancki wątek miłosny, a wszystko to w jednej, pojedynczej powieści zostanie przekonująco rozwiązane i doprowadzone do końca. Pojedyncza powieść! Trudne do uwierzenia, prawda? Nie żadna trylogia ani kolejny tasiemiec o piętnastu częściach, ale po prostu jedna książka - choć na pewno niezwyczajna. Aplikacja zmrozi Wam krew w żyłach, przekona swoją porażającą realnością, całkowicie zawładnie Waszą wyobraźnią, skłoni do przemyśleń i sprawi, że spojrzycie na swój telefon czy tablet z dalszej perspektywy.

Całość na: http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2015/10/159-aplikacja-lauren-miller.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 11:03 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Śmiało mogę stwierdzić, że jest to swoista książka przeznaczona dla młodzieży z wątkiem nieco politycznym. Po prostu nie potrafię tego inaczej opisać, ponieważ kroczymy za główną bohaterką, by dowieść prawdy. Nie zabraknie również tutaj wątku romantycznego, który jest tak lekko poprowadzony, że naprawdę bardzo przyjemnie czyta się każde kolejne zdanie.

Nie sposób również wspomnieć o czekających na nas, jak i na główną bohaterkę łamigłówkach. Nawet jedną udało mi się samej rozwiązać, ale to tylko dlatego, że gdzieś wcześniej już ją poznałam. I pomimo tego, że jest to literatura niby przeznaczona dla nastolatków, to osoby, które chętnie dowiadują się o wymysłach na temat naszej przyszłości, będą odczuwać niemałą satysfakcję podczas czytania Aplikacji.

Może się również wydawać, że zwykłego laika mogą przestraszyć niektóre stwierdzenia dotyczące technologii, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Ponieważ wszystko wydaje się logiczne i nietuzinkowe. Odkrywanie tajemnic technologicznych i tych fabularnych wydaje się ciekawą zabawą, ale jednak sądzę, że pomimo lekkości tej fabuły, ma ona nas czegoś nauczyć: nie wierzcie aplikacjom bezwarunkowo, bo może was to zgubić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 18:25 Natalia Patorska dodał recenzję:
Niedawno pisałam o pewnej powieści Jamesa Dashnera, która ukazywała prawdopodobną wizję przyszłości, w której jesteśmy całkowicie zatraceni w wirtualnej rzeczywistości. Za parędziesiąt lat ta wizja bardzo możliwe, że się spełni - że dzięki technologii całym sobą będziemy mogli wejść do sieci.

Jednak zanim to nastąpi minie sporo czasu. Trochę inną, choć podobną ścieżkę obrała Lauren Miller w Aplikacji. Biorąc pod uwagę mnóstwo ludzi nieustannie patrzących w swoje smartfony, to równie prawdopodobna wizja. I bliższa niż się wydaje.

Rynek aplikacji na telefon się rozwija. Mamy Facebooka, Instagrama, Snapchata - dokumentujemy swoje życie, pokazujemy, gdzie jesteśmy i co robimy, nie kryjemy się z tym. Tytułową aplikacją w powieści Miller jest Lux, telefoniczna wersja takiej śmiesznej kuli, którą się pyta o dowolną rzecz, a ona losowo odpowiada, co zrobić. Lux jednak to skomplikowany algorytm przetwarzający mnóstwo danych i tak odpowiadający na zadane pytania, by człowiek stał się jak najbardziej przydatnym dla społeczeństwa. Lux powie ci, kiedy wyjść i jaką trasą pójść, by się nie spóźnić. Co zjeść, by utrzymać wagę w normie. Zawładnie całym życiem - w końcu to tylko zwykła aplikacja, ale jak przydatna!

Rory używa Luxa. Lubi powierzać aplikacji swoje wybory, tak jest łatwiej i nie trzeba się zastanawiać. Rory rozpoczyna naukę w prestiżowej elitarnej Akademii Theden i tam zaczyna się zmiana jej punktu widzenia. Od zajęć z Praktyk Platońskich, przez tajemnicze, niebezpieczne stowarzyszenie i prawdę o swojej matce, po Northa, buntownika nie używającego Luxa ani wszechobecnych handheldów (smartfonów na dłoń). To wszystko sprawia, że Rory nie dość, że zaczyna dostrzegać rysy na wcześniej idealnym spokojnym świecie, to odkrywa przerażające plany, którym musi za wszelką cenę zapobiec.

Aplikacja zachwyciła mnie przede wszystkim niesamowitym połączeniem przeszłości i przyszłości, niczym z renesansu - Akademia Theden do powrót do korzeni, do starożytnej Grecji i Rzymu. Pojawia się Dom Ateński, lekcje zwane Praktykami Platońskimi i greka. Zaskoczyło mnie, jak świetnie komponowało się to z nowoczesnymi technologiami, jak handheldy na przykład. To niezwykłe połączenie sprawiło, że Aplikację odbiera się jako coś oryginalnego, innego. Powieść ta nie jest typową historią w literaturze młodzieżowe. Chociaż rozwiązywanie spisku przez nastolatków może wydawać się nieco nierealne (choć nie bardziej niż inne scenariusze), to Aplikacja dopięta jest na ostatni guzik, a fabuła jest precyzyjnie dopracowana.

Pisząc tego typu powieść i za temat biorąc sobie technologię, nie można zabrać się do tego bez wcześniejszego przygotowania. Mimo że narratorką jest Rory, nie znająca się na terminologii komputerowej, nie znaczy to, że research można pominąć. Jednak Lauren Miller przygotowała się doskonale. A tematów do przygotowania miała nie mało. Od antycznej kultury, która na dobre zagościła w Akademii Theden i nie tylko (bo chyba dobrze rozumuję, że ichniejszy Facebook, czyli Forum, to nawiązanie do Forum Romanum), przez hakerstwo i nowoczesne raczkujące dopiero technologie, po zagadki logiczne.

Właśnie: zagadki. Kolejna ciekawa sprawa, bowiem jednym z wątków jest tajemne stowarzyszenie. Jednak by się do niego dostać, Rory musi pokazać, że jest godna tego i rozwiązać parę zagadek. To ciekawe zagadki, które starałam się rozwiązać przed Rory, nie zawsze z pozytywnym skutkiem. Taki wątek świetnie urozmaicił powieść, wyczekiwałam kolejnych zagadek. Jedna z nich przykuła moją uwagę i tutaj muszę pogratulować Jarosławowi Irzykowskiemu tłumaczenia, gdyż jest absolutnie fenomenalne. Zagadka ta bazuje na słowach, a przetłumaczenie takowej na polski z zachowaniem sensu jest twardym orzechem do zgryzienia. Wyszło jednak fenomenalnie.


Aplikacja trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony. Rory do odkrycia miała niejedną tajemnicę - spisek Gnosis, genezę dziwacznego tajnego stowarzyszenia, prawdę o swojej matce i o... sobie. Zaliczana do literatury młodzieżowej, Aplikacja obyć się nie mogła bez wątku miłosnego, oczywiście. Lauren Miller stworzyła go jednak tak naturalnego i subtelnego, że nie sposób czuć przesytu. Aplikacja to nie powieść o miłości, tylko o nauce podejmowania własnych wyborów, o ujawnianiu niewygodnej prawdy i o tym, że technologia nie powinna odbierać nam wolnej woli. Dla mnie to odkrycie tej jesieni i nie mogę doczekać się kolejnych powieści autorki, bo Aplikacja mnie całkowicie zachwyciła.

http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/2015/10/aplikacja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 15:24 Dominika Szałomska dodał recenzję:
"Co ubrać, co zjeść, gdzie pójść, to już nie są nasze decyzje. To już technologia, która opanowała świat – co zrobić, kiedy nie liczy się to co czujemy, a to co mówi nam Aplikacja? Książka o przyszłości i bardzo realnej prawdzie.
Kolejna nowość Wydawnictwa Feeria trafiła w moje skromne dłonie. Informacje o niej pojawiały się na długo przed jej premierą i chęć jej przeczytania rosła z każdą chwilą. Przedpremierowe recenzje, konkursy, zachwyty skradały czytelnikom serca, mnie także. Czekałam z wielką niecierpliwością, tak mocno jej wyczekiwałam, że pomyliłam datę premiery prawię o miesiąc! Ale kiedy w końcu doczekałam się premiery, dostałam swój egzemplarz, przeczytałam, a potem przyszedł czas na recenzje. Zabieram się za nią już drugi dzień, gdyż nie mogę znaleźć pasujących mi słów, by opisać to co czuję. A co czuję?"
Zapraszam na recenzję http://dominika-szalomska.blogspot.com/2015/10/67-recenzja-ksiazki-aplikacja-lauren.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 14:41 Ines Lavender dodał recenzję:
Rok 2034, społeczeństwo ślepo zapatrzone jest w idealną aplikację Lux, która dokonuje za ludzi wszystkich wyborów. Podobnie jest z Rory. Dziewczyna nie wyobraża sobie życia bez handhelda i apki, która włada całym jej życiem. To zmienia się, kiedy udaje jej się dostać do prestiżowej szkoły Theden, w której uczyła się jej matka. Poznaje tam Northa - zupełnie przeciwnego Luxowi chłopaka z dziesiątkami tatuaży i irokezem na głowie. Rory powoli przekonuje się, że aplikacja, której wszyscy bezgranicznie ufają, tak naprawdę niegodna jest zaufania, a Zwątpienie niekoniecznie jest złe. Razem z Northem odkrywają spisek na skalę globalną, ale czy można go powstrzymać? Czy kontakty międzyludzkie stały się tak małowartościowe, że lepiej zastąpić je portalami społecznościowymi?

Zanim dane mi było przeczytać "Aplikację" nasłuchałam się dosyć dużo pozytywnych opinii o tej książce. Miałam więc co do niej dosyć duże wymagania. Skoro wszyscy chwalą, nie może być zła, prawda? Czy prędzej zabrałam się więc do czytania i... nie chciałam kończyć.

Ciężko jest mi określić gatunek tej powieści. Nie jest to dystopia - Rory nie walczy z całym państwem, tak naprawdę nie walczy z nikim. Rozwiązuje tylko swoje rodzinne tajemnice, przy okazji natrafiając na ślad wielkiego spisku, który postanawia zdemaskować. Nie jest to też science fiction, bo zdecydowanie brakuje tutaj niesamowitych wymysłów techniki. Jest to po prostu opowieść o tym, jak jedna aplikacja może zmienić całe społeczeństwo i że może lepiej jednak nie ufać za bardzo nawet naszym najbardziej osobistym urządzeniom. "Aplikacja" podkreśla wagę relacji międzyludzkich w bardzo przystępnej dla młodzieży formie. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki Lauren Miller i sądzę, że Wy też powinniście!

http://zaczytane-zwariowane.blogspot.com/2015/10/226-aplikacja-lauren-miller.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 00:52 addictedtobooks dodał recenzję:
Jest rok 2032. Technologia poszła znacznie do przodu, a na rynek weszły rewolucyjne urządzenia, w których dostępna jest aplikacja Lux, najnowszy wynalazek potężnego koncernu Gnosis, który już dawno prześcignął firmy takie jak Apple oraz Google. Za pomocą tej aplikacji mieszkańcy podejmują codziennie milion różnych decyzji: W co się ubrać? Co zjeść na kolacje? Z kim nawiązać bliższą relację? Z pozoru mogłoby się wydawać, że ma ona za zadanie ułatwić życie człowiekowi oraz zaoszczędzić jego czas, jednak czy tak jest naprawdę? Co kryje się za całą tą aplikacją oraz jaki wpływ ma ona na wszystkich mieszkańców?

„Głos szeptał, żebym się nie martwiła, chociaż rozsądek mówił, że powinnam. Namawiał mnie, żeby zwolnić, kiedy akurat się spieszyłam; żebym była miła, gdy pałałam złością; żeby słuchać, gdy rozpaczliwie chciałam, by to mnie słuchano.”

Szesnastoletnia Rory właśnie dostała się do elitarnej Akademii Theden, do której jak się okazało chodziła kiedyś jej mama, która zmarła przy porodzie. Dziewczyna pełna nadziei pojawia się w nowej szkole, jednak dość szybko przekonuje się, że to miejsce znacznie się różni od jej wyobrażeń. Aurora jest poddawana codziennie wyjątkowo trudnym oraz bezwzględnym Symulacjom, które sprawdzają nie tylko jej umiejętności logicznego myślenia, ale także lojalność wobec całego systemu. Jedno małe potknięcie może kosztować ją całkiem sporo, a mimo to dziewczyna coraz bardziej zaczyna się zagłębiać w historię tej Akademii oraz całego koncernu Gnosis. To co odkrywa zmienia wszystko w co dotąd wierzyła…

Resztę recenzji znajdziecie na moim blogu: http://addictedtobooks.blog.pl/2015/10/10/1731/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2015 o godz 22:40 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Aplikacje mobilne rządzące naszym życiem?

Taka sytuacja, którą obrazuje „Aplikacja” wcale nie jest bardzo futurystyczną wizją. Już w naszych czasach mamy różne aplikacje, od których jesteśmy uzależnieni, które skutecznie nas ograniczają i takie, bez których nie możemy żyć. Czy taka sytuacja jest smutna czy jest to nieunikniony postęp technologiczny, którego nic nie zatrzyma, a wszelkie takie próby spełzną na niczym? Weźmy choćby GPS, który bardzo przydaje się w codziennym życiu – niewątpliwie są jego plusy, ale mało kto zauważa też minusy. Nagle bez GPS nigdzie nie umiemy trafić, a ulice wydają się podobne jak dwie krople wody. Dodajmy do tego całą masę gier mobilnych, które kradną nam czas i nie dają w zamian nic oprócz nieustannego żądania realizacji coraz to nowych magicznych questów. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że dystrybuowane z umiarem. Ale bądźmy szczerzy – jak wielu z nas jest w stanie się oprzeć takim pokusom? Kto woli wyciągnąć papierową mapę niż sprawdzić dojazd w Internecie? Żyjemy w pośpiechu i na skróty, a aplikacje mobilne to jeden z nich.

Więcej na martazagrajek.wix.com/mzagrajek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2015 o godz 18:33 paulinka25042 dodał recenzję:
Całą recenzję znajdziesz tutaj: http://recenzjemystic.blogspot.com/

„Aplikacja” od samego początku szokuje. Najbardziej absurdalnym stwierdzeniem, przynajmniej dla mnie, jest „Zwątpienie”. Nie powiem, przy wyjaśnieniu tej definicji, na mojej twarzy pojawił się głupi uśmieszek niedowierzania. Musiałam szybko otrząsnąć się z pierwszego wrażenia i swój rozum sprowadzić z powrotem na ziemie. Przecież to tylko książka i wyobraźnia autora. Oprócz tego, pojawiła się nowa terminologia, z którą trzeba było się oswoić. Choć trzeba przyznać autorka, bardzo przystępnie wszystko przedstawiła. Nie miałam najmniejszych zastrzeżeń, co do wytłumaczenia nowości, przez nią opisanych. A i tak zgubiły mnie cytaty z „Raju utraconego”. No cóż, nie codziennie posługujemy się starą polszczyzną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2015 o godz 17:44 Julia Alaska dodał recenzję:
Jest rok 2032. Ludzie oszaleli na punkcie aplikacji Lux. Program ten doradza użytkownikom co zjeść na śniadanie, powiadamia o rzeczach zagrażających naszemu życiu. Ma on ogromy wpływ na wszystko co ludzie robią, a nawet myślą. Rory także korzysta z Luxa i uwielbia.Pewnego dnia dostaje się do wymarzonej, prestiżowej Akademii Theden. I kiedy poznaje Northa zaczyna wierzyć, że poradzi sobie bez aplikacji. Jednak dziewczyna dowiaduje się szokujących faktów o swojej matce i próbuje dociec co skrywa największa firma współczesnego świata, a co ważniejsze, jakie sekrety ma Theden.

Reszta recenzji tu: http://moje-buki.blogspot.com/2015/10/129-aplikacja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2015 o godz 21:15 Heather dodał recenzję:

Książka Miller łączy w sobie wiele gatunków - dystopie, thriller, nutę przygody i odrobinę sensacji w połączeniu z powieścią młodzieżową. Dzięki temu tempo akcji okazało się zabójcze. W tej powieści dzieje się naprawdę wiele - szpiegowanie, pościgi, liczne zagadki i niewiele rozwiązań. Na samym początku historia nie wydaje się intrygująca, a pierwszy rzut oka na wstęp może okazać się zwodniczy - młodziutka bohaterka i powierzchowny temat. Ale im dalej w fabułę, im szybciej rozkręcała się akcja a bohaterka kształtowała swój charakter, opowieść nabierała koloru. Liczne intrygi mieszają się z niedopowiedzeniami, a kiedy już byłam o krok od wyjaśnienia tajemnicy ta robiła sprytny unik. To ciekawa pożywka dla naszego umysłu, która zaprasza do labiryntu tajemnic i szokuje rozwojem sytuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2015 o godz 16:39 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Lauren Miller jest autorką powieści młodzieżowej Aplikacja. W Polsce książka ukazała się w 2015 roku dzięki wydawnictwu Feeria Young.
Rory ma szesnaście lat i właśnie dostała się do wymarzonej szkoły. Dzięki niej będzie miała szansę na dobrą pracę w przyszłości. Jednak nim przeniesie się do szkoły, otrzymuje od ojca niespodziewany prezent. To dar od jej zmarłej matki. Dziewczyna nie wie, czemu dostała go akurat teraz i skąd mama wiedziała, że Rory dostanie się do tej właśnie szkoły. Tajemniczy list i naszyjnik sprawiają, że dziewczyna nie może przestać myśleć o mamie. Pierwsze dni w szkole są dla niej trudne, głównie ze względu na zajęcia, które ją zaskakują. Rory musi dokonywać wyborów, które jej zdaniem pozostawiają wiele do życzenia. Na szczęście ma Luxa – aplikację na telefon, która pomaga jej w podejmowaniu decyzji. To dzięki niej dziewczyna wie, co powinna jeść i jak dotrzeć do konkretnego miejsca. W kontrze do Luxa jest jej intuicja i głos nazywany Zwątpieniem, którego Rory nie słyszała od lat.
Rory jest narratorką, która zaskakuje. Nie jest zbyt skupiona na sobie, chociaż oczywiście opisuje to, co czuje. Opowiada o swoich troskach, problemach, niepewnościach. Jednak głównie relacjonuje to, z czym na do czynienia, co się dzieje wokół niej. Jest dobrym obserwatorem.
Rory to ciekawa bohaterka. Nie jest naiwna ani superodważna. Boi się, waha, ale jest w tym bardzo prawdziwa. To dziewczyna, której nie da się nie lubić. Autorka postarała się, by jej główna bohaterka była... normalna. Dlatego Rory nie denerwuje podczas lektury (co często zdarza się w powieściach młodzieżowych z pierwszoosobową narracją), jest naprawdę interesującą postacią, której losy przejmują czytelników.
W Aplikacji znajdziemy kilka wątków. Przede wszystkim motyw zawierzenia technologii. Lux decyduje o całym życiu swojego właściciela, a ludzie przyjmują jego wybory bezkrytycznie. Radzą się go w każdej kwestii – od ubioru po związki. W ten sposób łatwiej nimi manipulować. Ta wizja jest naprawdę przerażająca. Drugim ważnym motywem może być poszukiwanie siebie. Rory ciągle staje przed wyborami, które wpływają na jej życie i które uświadamiają ją, kim jest. Odkrywa także tajemnice z przeszłości, które całkowicie zmieniają jej sposób patrzenia na siebie i bliskich. Do tego jeszcze wątek romantyczny, zniknięcie, tajemnice, nieprzychylny nauczyciel i cały szereg pechowych zdarzeń, które mają miejsce zaraz po tym, gdy Rory dotknie się czegoś ważnego.
W powieści nie brakuje akcji. Ciągle coś się dzieje. Nie spodziewajcie się jednak pościgów i spektakularnych bójek, to nie ten typ książki. Tu wiele się mówi, ale z tego mówienia wynika naprawdę sporo rzeczy, które zaskakują, otwierają nowe drzwi, zamykają kolejne rozdziały.
Aplikacja to powieść przede wszystkim dla młodzieży. Jest jednak naprawdę dobrze napisana, przemyślana i dopracowana. Nie znajdziemy w niej przesłodzonych scen, wydumanej filozofii i cudów. Znajdziemy za to technologię, która zawładnęła ludzkością, chęć manipulacji ludźmi, zaskakujące zwroty akcji i wiele tajemnic, które należy rozwiązać. Czyta się z przyjemnością.
Polecam głównie młodszym czytelnikom. To miła odmiana po wielu średniej jakości powieściach dla młodzieży. Jeśli lubicie, gdy autor kreuje całkiem nowy świat, w którym dzieje się coś złego i należy z tym walczyć, to powieść dla was. Dobrze napisana historia, ciekawa bohaterka, zaskakujące rozwiązania i przyjemny język. Czego chcieć więcej?

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2015 o godz 21:32 Ksiazkomania dodał recenzję:
„Aplikacja” to książka, która jest nowoczesna, i ze względu na treść, i ze względu na fabułę, która bez wątpienia oparta jest na innowacyjności. Pomysł na książkę jest bardzo dobry, inny więc każdy z pewnością sięgnie po nią, choćby z czystej ciekawości. Autorka stworzyła oryginalną fabułę, która przepełniona jest tajemnicą i zagadkami. Od początku czujemy, że coś się nie zgadza, coś nam umyka. Idealnie wpasowuje się tutaj cytat: „Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic.” Tak właśnie jest i z tą książką. Ile razy już myślimy, że mamy rozwiązanie, że to jest ta prawda, wtedy okazuje się, że nie mamy nic. Autorka umiejętnie wplata wątki, które mieszają czytelnikowi w głowie.

„Aplikacja” to książka idealna na jesienne wieczory. Odkrywając tajemnice możemy zapomnieć o otaczającym nas świecie, czy choćby deszczu padającym za oknem. Lauren Miller stworzyła powieść inną niż do tej pory, stworzyła powieść, która niesie za sobą prawdę o świecie technologii, który zbliża się do nas wielkimi krokami. Polecam wszystkim czytelnikom tę książkę, która wyprzedza jeszcze nasza technologię o bardzo długi krok.

Całość na http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2015 o godz 21:28 Ksiazkomania dodał recenzję:
„Aplikacja” to książka, która jest nowoczesna, i ze względu na treść, i ze względu na fabułę, która bez wątpienia oparta jest na innowacyjności. Pomysł na książkę jest bardzo dobry, inny więc każdy z pewnością sięgnie po nią, choćby z czystej ciekawości. Autorka stworzyła oryginalną fabułę, która przepełniona jest tajemnicą i zagadkami. Od początku czujemy, że coś się nie zgadza, coś nam umyka. Idealnie wpasowuje się tutaj cytat: „Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic.” Tak właśnie jest i z tą książką. Ile razy już myślimy, że mamy rozwiązanie, że to jest ta prawda, wtedy okazuje się, że nie mamy nic. Autorka umiejętnie wplata wątki, które mieszają czytelnikowi w głowie.

„Aplikacja” to książka idealna na jesienne wieczory. Odkrywając tajemnice możemy zapomnieć o otaczającym nas świecie, czy choćby deszczu padającym za oknem. Lauren Miller stworzyła powieść inną niż do tej pory, stworzyła powieść, która niesie za sobą prawdę o świecie technologii, który zbliża się do nas wielkimi krokami. Polecam wszystkim czytelnikom tę książkę, która wyprzedza jeszcze nasza technologię o bardzo długi krok.

Całość na http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2015 o godz 16:33 hasacz93 dodał recenzję:
Aplikacja to książka, która jest równie niebezpieczna jak sama aplikacja Lux. Dlaczego? Ano dlatego, że jak wspomniałam na początku, wciąga tak, że trudno się oderwać. Co można zatem powiedzieć o książce Lauren Miller?

Całość: https://bigdwarf.wordpress.com/2015/10/06/przedpremierowo-swiat-opanowany-przez-elektornike-i-tworcow-tejze-elektroniki-czyli-aplikacja-lauren-miller/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2015 o godz 20:19 G.P. Vega dodał recenzję:
Mamy rok 2015 i już ciężko nam sobie wyobrazić życie pozbawione komórek, komputerów, ogólnie tej rozwiniętej technologii. Nieraz zdarzyło mi się już pomyśleć, że to przywiązanie do rzeczy jest przerażające i do niczego dobrego nie prowadzi. Lauren Miller, autorka "Aplikacji", nie poprzestała tylko na chwilowym zamyśleniu nad tym tematem. Stworzyła powieść tak samo przerażającą, jak i, niestety, w wielu aspektach przypuszczalnie proroczą.

Z początku wszystko idzie bardzo wolno, ale wierzcie mi, kiedy w końcu przyśpiesza, ciężko złapać oddech. Jedna intryga przechodzi w drugą, a kiedy już nam się wydaje, że wszystko wiemy, wszystko rozgryźliśmy i myślimy sobie, że jesteśmy tacy inteligentni, sprytni i przewidujący, akcja znowu gubi obrany wcześniej bieg. 

Podsumowując; "Aplikacja" Lauren Miller, to swoista mieszanka przerażającej wizji przyszłości zdominowanej przez technologie, jaką dzisiaj uważamy za niewinną, wręcz pomocną, z młodzieżowym thrillerem. Zagadki, intrygi, pędząca akcja oraz szczypta romansu na dokładkę. To z całą pewnością nie jest ten typ powieści, którą można czytać bez całkowitego skupienia – akcja na to zwyczajnie nie pozwala. 

Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2015 o godz 22:28 Lenalee dodał recenzję:
„Aplikacja” jest idealną powieścią dla osób, którzy lubią, kiedy książka czegoś od nich wymaga. Nie jest ona może wybitnie ambitna - wszak to tylko dystopia dla młodzieży, jednak ja podczas jej czytania czułam się maksymalnie zaangażowana w tę historię. Jest w niej bowiem bardzo dużo zagadek logicznych wymagających skupienia i myślenia, których rozwiązywanie sprawiało mi niesamowicie dużo radości. Tempo akcji nie jest wybitnie szybkie, jest ono stosunkowo powolne, pozwalające nasycić się wydarzeniami i dające możliwość cieszenia się z czytanej lektury. Czy spodziewałam się, że „Aplikacja” tak bardzo przypadnie mi do gustu? A w życiu! Czy przypadła? Owszem, i to jeszcze jak! Lauren Miller poruszyła w swojej powieści bardzo ciekawy temat. Temat, który - nie ukrywajmy - jest obecnie zdecydowanie na czasie. W dobie, kiedy już osoby o połowę młodsze ode mnie posiadają telefony czy inne gadżety, o jakich ja nawet nie śnię, myślę, że jest to książka, którą trzeba wręcz przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2015 o godz 00:14 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Nowe technologie i innowacyjne rozwiązania niewątpliwie ułatwiają człowiekowi życie. Otwierają nowe możliwości i pozwalają przekraczać granice, o których nasze babcie czy prababcie nawet nie śniły. Dziś nikt nie wyobraża sobie funkcjonowania bez internetu, telefonii komórkowej czy aplikacji społecznościowych. A pomyśleć, że od momentu, w którym Polacy po raz pierwszy mogli obejrzeć program telewizyjny minęły zaledwie 63 lata. Świat idzie do przodu, a my coraz chętniej płyniemy na fali postępu. I choć żyje się nam lepiej, wygodniej i mamy więcej perspektyw, to trudno oprzeć się wrażeniu, że popadamy w pewien rodzaj uzależnienia. Ale czy zastanawialiście się kiedyś nad zagrożeniami związanymi z postępem technologicznym?


W powieści „Aplikacja” Lauren Miller zabiera czytelnika w lata trzydzieste XXI wieku. Do przyszłości, w której następca firm Apple i Google - koncern Gnosis, wprowadził na rynek aplikację mobilną o nazwie Lux. Oprogramowanie pomagające optymalizować użytkownikom podejmowanie decyzji. Dla 16-letniej Rory Lux stanowi klucz do zdrowego i szczęśliwego życia. Gdy zostaje przyjęta do elitarnej Akademii Theden mającej zapewnić jej świetlaną przyszłość, zaczyna słyszeć w głowie „Zwątpienie” - wewnętrzny głos mogący świadczyć o poważnym zaburzeniu psychicznym określanym jako AZP. Jednak z czasem okazuje się, że to nie wszystkie niespodzianki, jakie los przygotował dla nastolatki

Za murami szkoły kryje się wiele tajemnic, a niektóre nauki budzą w dziewczynie skrajne odczucia. Rory szybko wpada w wir wydarzeń, które prowadzą ją do przeszłości i zmuszają do trudnych wyborów w teraźniejszości. Musi podjąć ryzyko i zaufać, ale kiedy prawda nie jest czarno – biała, trudno podjąć właściwe decyzje i odróżnić wroga od przyjaciela. Okazuje się, że temu nowoczesnemu i wygodnemu światu daleko do ideału i tylko nieliczni mają wiedzę o rzeczywistości.

„Aplikacja” to dystopiczna wizja przyszłości, w której większość ludzkości za bezgraniczne zaufanie nowym technologiom płaci bardzo wysoką cenę. Okazuje się, że nie trzeba wiele, aby posunąć się bardzo daleko. Wystarczy kilka przemyślanych posunięć, odpowiednia strategia i można rządzić światem nie dzierżąc oficjalnie władzy. Wystarczy wiedzieć, gdzie umieścić szczebelki klatki, by osiągnąć zamierzone cele, jednocześnie dając ludziom pozory wolności i niezależności.

Fabuła powieści została oparta na ciekawym pomyśle, a autorka zadbała by na każdym etapie lektury nie zabrakło czytelnikowi wrażeń i emocji. Dzieje się dużo, a z każdą kolejną stroną napięcie i liczba pytań bez odpowiedzi rośnie. Lauren Miller stworzyła równanie wielu zmiennych i nasyciła je niewiadomymi sprawiając, że wynik mógł mieć więcej niż jedno rozwiązanie. Do tego wykreowała ciekawych bohaterów i obdarzyła ich charakterem, bagażem doświadczeń, przeszłością i zmusiła do określonych zachowań, jednak nie wszystkim pozwoliła od razu wyłożyć przysłowiowe karty na stół. A dzięki temu szybko wciągnęła odbiorcę w swoją grę, mamiła pozorami, by na koniec zaskoczyć i zmotywować do refleksji i przemyśleń.

Okazuje się, że książki dla młodzieży nie muszą być przesycone słodyczą i naiwnością, a mogą podejmować zagadnienia trudne, zwracające uwagę na zagrożenia i pułapki, które trudno dostrzec gołym okiem. Autorka podjęła temat bardzo aktualny i nakreśliła go w niezwykle plastyczny i obrazowy sposób, który niewątpliwie trafi do każdego młodego człowieka. W tej książce jest wszystko, co niezbędne do przeżycia fascynującej i pouczającej literackiej przygody – interesująca historia z sekretami i tajemnicami w tle, bohaterowie, którzy dobrze sprawdzili się w swoich rolach oraz ważne przesłanie. To jedna z tych książek, przez którą zarywa się noce, gdyż trudno się z nią rozstać zanim wszystkie elementy układanki trafią na właściwe miejsce. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2015 o godz 11:15 Rosemarie dodał recenzję:
(...)
To, co czytelnik zauważa wraz z postępem lektury to fakt, iż "Aplikacja" to bardzo trafna analogia do naszej współczesności. Choć akcja rozgrywa się kilkanaście lat po obecnych czasach, w roku 2032, to i tak tamtejszy postęp technologiczny zbudził we mnie ogromny podziw, ale też strach. Nie da się nie zauważyć, że nie tylko dzisiejsza młodzież, ale też i starsi ludzie są wręcz uzależnieni od korzystania ze swojej komórki. Zamiast polegać na swojej intuicji, szukamy rad i opinii w Internecie. Nie jest to wszechobecne, jak w "Aplikacji", ale śmiem twierdzić, że jeśli nadal będziemy szli w tym kierunku, to jest jedynie kwestią czasu. Kto wie, może i niedługo w naszym społeczeństwie pojawi się aplikacja, która będzie za nas robiła dosłownie wszystko.

Jedną z większych zalet tej lektury jest niezwykła lekkość czytania, co czyni ją wręcz idealną książką na długie jesienne wieczory. Warsztat pisarski Lauren Miller kusi czytelnika swoim stylem, który jest pełen opisów pobudzających wyobraźnię. To, co zauważyłam po wielu przeczytanych powieściach skierowanych do młodzieży to fakt, iż pisarki często piszą po prostu zbyt prosto, bez żadnej pasji i ciekawości. Nie umieją zaintrygować czytelnika, sprawić, że się wciągnie w lekturę i będzie czytał z nieustającym napięciem. Lauren Miller jednak udało się wyrwać z okrutnych szpon sztampowości, dlatego "Aplikacja" może też przypaść do gustu znacznie starszym czytelnikom.
(...)

Reszta recenzji do przeczytania na blogu: http://mojeksiazkoweniebo.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2015 o godz 18:05 Beata dodał recenzję:
Z każdym dniem, coraz bardziej telefony są unowocześniane. Nadszedł czas kiedy firma Gnosis wprowadza nową aplikację Lux. Jest ona po to, żeby pomagać osobom, dlatego podejmuje za nich wszystkie decyzje. Wszystko analizuje, przez co wybiera jak najlepsze rezultaty. Z tej aplikacji korzysta również Rory. Jest to szesnastoletnia dziewczyna, która ma najlepszego przyjaciela Becka oraz właśnie dostała się do Theden. Theden to akademia, do której są przyjmowani tylko wyjątkowi uczniowie. Rory jest mocno szczęśliwa z tego że ją wybrali, jeden powód z nich to ten, że kiedyś chodziła tu jej mama, a dziewczyna bardzo chce iść w jej ślady. Po przyjeździe poznaje pewnego przystojniaka Northa, który jak nieliczni, nie korzysta z aplikacji. Jednak i tutaj są tajemnice, które dziewczyna postanawia odkryć.
O książce słyszałam już trochę, podczas oglądania zagranicznego booktube'a. Zainteresowała mnie swoim opisem który był bardzo ciekawy oraz opinią innych. Dlatego również mocno ucieszyłam się na wieść że miałam mieć okazję jej przeczytania. Ostatnio czytam dużo młodzieżówek, mimo że z wiekiem jestem już bliska dorosłości. Mają coś w sobie, przez co praktycznie większość czytanych przeze mnie to YA. "Aplikacja" już od pierwszej strony mnie wciągnęła, gdyby nie brak czasu to pewnie oderwałabym się od świata rzeczywistego na dłużej a pozostała w tym fikcyjnym.

Bohaterowie, jak dla mnie są idealni. Z wszystkimi mocno się zżyłam. Główna bohaterka, mimo tragedii w życiu, nie ma syndromu że jest najbiedniejsza bo źle jej w życiu. To silna dziewczyna, która umie poradzić sobie z drobnostkami ale też z większymi sprawami. Także Hershey, która z początku mi podpadała, tak w końcu ją polubiłam. Świat w którym głównie odbywa się akcja, jest bardzo dobrze wykreowany. Styl pisania autorki również trzyma dobry poziom. Myślę że jest on przystosowany dla nastolatków jak i dla osób dorosłych.

Resztę recenzji możecie przeczytać na blogu:
http://ksiazka-wprowadza-w-swiat-wyobrazni.blogspot.com/2015/09/przedpremierowo-aplikacja.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci Edenu Graceffa Joey
29,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
33,99 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę