Fragment
Czytaj
Andumenia. Przebudzenie - Glibowska Monika

Andumenia. Przebudzenie (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 36,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
36,99 zł
39,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (7%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy   w  24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Legenda Andumênii głosi, że Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie…

Kraj jest na skraju kolejnej wojny i bankructwa. Władczyni Andumênii decyduje się wybudzić po 120 latach skrzydlatych Generałów armii, uśpionych po wielkiej bitwie z Zineanem mocą niezwykłego zaklęcia.

Dwór wrze od plotek, wewnętrznych zdrad oraz walk o władzę. May Verteri, najpotężniejsza z przebudzonych i ulubienica poprzedniej przywódczyni, oskarżana jest o śmierć zwierzchniczki. Piękna i charyzmatyczna „Krwawa” Generał nie pamięta wydarzeń z ostatniej wojny. May knuje własną intrygę, potajemnie gromadząc księgi ze starożytną magią i rozwijając moc. Losy Andumênii spoczywają w niepewnych rękach, a zagrożenie może przyjść z najmniej spodziewanej strony…

Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” została doceniona przez Jury za rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów.

Dane szczegółowe

Tytuł: Andumenia. Przebudzenie
Autor: Glibowska Monika
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 708
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-09
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 53 x 127
Indeks: 19875118

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 2
5
2
4
3
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
05-03-2017 o godz 02:37 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzje:
Monika Glibowska to laureatka I edycji konkursu Czwarta Strona Fantastyki, organizowanego przez wydawnictwo Czwarta Strona. Jak napisano na okładce, jury doceniło rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów. Czy faktycznie książka jest tak dobra, a może to tylko czcze gadanie? Po 120 latach generałowie Andumenii zostają wybudzeni ze snu, w który zostali wprowadzeni po ostatniej zwycięskiej bitwie. Teraz, gdy kraj znów znajduje się w niebezpieczeństwie, społeczeństwo zwraca się o pomoc do doświadczonych wojowników. Ci, którzy powinni stanowić zgrany zespół i walczyć w obronie kraju, toczą swoje własne spory na dworze. Nie wiadomo, z której strony może nadejść zagrożenie… Skrzydlatym generałom Andumenii daleko do aniołów, nie należy ich mylić. Stanowią barwną mieszankę bohaterów, którzy są zaskakująco przyziemni. Konkurują ze sobą, knują, czują zazdrość i zmęczenie, strach i ból, flirtują, pożądają, żartują i upijają się. Każdy z nich ma swoje własne zainteresowania, każdy z nich jest inny, chociaż wiele ich również łączy. W takim towarzystwie nie może być nudno. Zwłaszcza gdy dwoje generałów chce sprawować władzę, a jedno z nich zostaje oskarżone o zdradę stanu. Czytając książkę zdarzało mi się zapominać, iż jest to debiut pisarki. Owszem, wcześniej publikowała swoje opowiadania, jednak to jej pierwsza wydana powieść. Jury zachwyciło się stylem Glibowskiej, a ja muszę przyznać, że stoi on na naprawdę dobrym poziomie. Czytałam z prawdziwą przyjemnością, dając się wciągnąć w przedstawioną historię. To nie była naiwna, banalnie napisana opowiastka, tylko kawałek dobrej fantastyki, dający spore nadzieje na przyszłość. Często zdarza mi się czuć lekkie zagubienie, gdy rozpoczynam nową lekturę, gdzie od razu wprowadzonych zostaje dużo bohaterów. Tak miałam przy Andumenii, jednak szybko udało mi się odnaleźć w nowym świecie i przyzwyczaić do postaci. Spodobał mi się pomysł autorki na usypianie generałów po bitwach, gdy przestają być potrzebni. Ich zadaniem jest walka i pomoc w kryzysowej sytuacji, nie zaś stałe sprawowanie rządów. Główna bohaterka, May Verteri, to dynamiczna i potężna kobieta, prowokowała wiele sytuacji, przez co nie mogłam się nudzić. Świat stworzony przez Glibowską również przypadł mi do gustu. Miejsca, tradycje, postaci (nawet te poboczne), wszystko było dopracowane i przemyślane. Powieść jest naprawdę obszerna. Jest to grubaśna książka, w której autorka umieściła wiele wątków, postaci i intryg. Glibowska z pisania opowiadań przerzuciła się na bogatą i długą historię, która w żaden sposób nie jest przydługawa czy nużąca. Czasem te opasłe tytuły mogłyby być skrócone, jednak podczas lektury Andumenii. Przebudzenia nie odniosłam wrażenia nadmiernych opisów czy zbyt dużej treści. Ba, kończąc powieść czułam pewien niedosyt, a wszystko to przez otwarte zakończenie. Mam nadzieję, iż w planach jest wydanie kolejnego tomu, inaczej będę rozczarowana. Nie wiem jaką konkurencję miała Monika Glibowska w konkursie, ale uważam, że słusznie otrzymała wyróżnienie od wydawnictwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2016 o godz 10:55 KobieceRecenzje365 dodał recenzje:
Dzisiaj przedstawię Wam książkę laureatki I edycji konkursu "Czwarta Strona Fantastyki", poznajcie powieść Andumênia.

Co mnie skłoniło do przeczytania tej powieści? Ciekawy opis i intrygująca okładka. Przez okładkę podejrzewałam, że książka będzie o aniołach, jednak troszkę rozminęłam się z tematem. Ale o tym przeczytacie w mojej recenzji.

OPIS:
"Legenda Andumênii głosi, że Generałowie powstaną, gdy ojczyzna będzie w potrzebie…

Kraj jest na skraju kolejnej wojny i bankructwa. Władczyni Andumênii decyduje się wybudzić po 120 latach skrzydlatych generałów armii, uśpionych po wielkiej bitwie z Zineanem mocą niezwykłego zaklęcia.

Dwór wrze od plotek, wewnętrznych zdrad oraz walk o władzę. May Verteri, najpotężniejsza z przebudzonych i ulubienica poprzedniej przywódczyni, oskarżana jest o śmierć zwierzchniczki. Piękna i charyzmatyczna „Krwawa” generał nie pamięta wydarzeń z ostatniej wojny. May knuje własną intrygę, potajemnie gromadząc księgi ze starożytną magią i rozwijając moc. Losy Andumênii spoczywają w niepewnych rękach, a zagrożenie może przyjść z najmniej spodziewanej strony…"


Monika Glibowska stworzyła bardzo ciekawy, dobrze rozwinięty "świat" i jego lokacje. Opisy miejsc były bardzo klimatyczne i cały czas czuło się niezwykłość Andumêni, jakby samemu się tam było. Ja osobiście uwielbiam takie opisy, które przenoszą mnie we wspaniały świat czytanej powieści i razem z bohaterami przeżywam ich perypetie.

Dialogi były lekkie i niewymuszone, a potyczki słowne pomiędzy postaciami były niezwykle zabawne i dzięki temu książkę po prostu czytało się bardzo szybko.
Intrygi, to coś na co liczyłam bardzo. Czy mnie zawiodły? Zdecydowanie nie! Były zrobione na 101% i niczym w świetnym kryminale, musiałam razem z bohaterami rozwiązywać zagadkę zdrady.

W bohaterach po prostu się zakochałam. Byli precyzyjnie dopracowani i zdecydowanie różnorodni. Każdy znajdzie w tej książce swojego ulubieńca. Ja, osobiście najbardziej polubiłam May Verteri, która jednak czasami doprowadzała mnie na skraj białej gorączki. (Nie wiem dlaczego zawsze się przyczepię do głównych bohaterów :D). Była ona bardzo żywiołowa i wybuchowa, a przy takich cechach, wór kłopotów zwala się zawsze komuś na głowę. Podczas czytania miałam o niej różne zdanie, nie zawsze podobały mi się jej wybory, a czasem ich nie rozumiałam. Dopiero pod sam koniec, wszystko zyskało sens i na pewno tę bohaterkę zapamiętam na długi czas.

Jeżeli chodzi o okładkę, to zauważyłam, że dużo osób na nią narzeka. Jednak dla mnie, zdecydowanie pasuje ona do książki i cały czas przyciąga moje oko stojąc na półce :) (Ale to tylko takie moje przemyślenia :) )


Kończąc mój wywód, polecam Wam książkę z ręką na sercu. Jest to zdecydowanie powieść, która przypadnie do gustu fanom intryg i fantastyki :)

Dziękuję za przeczytanie Wydawnictwu Czwarta Strona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-12-2016 o godz 11:26 Elenkaa dodał recenzje:
Bardzo dawno nie czytałam fantastyki i aż mi wstyd z tego powodu! Uwielbiam ten gatunek i nie mam pojęcia, dlaczego tak go zaniedbałam. Ale w moje ręce wpadła debiutancka powieść polskiej autorki, Moniki Glibowskiej i aż mi się oczy rozszerzyły z radości, jak przeczytałam opis. Magia, skrzydlate istoty, intrygi...

Andumênia to jedna z krain zamieszkująca przez magiczne istoty wyposażone w skrzydła, ale również przez niemagiczne postacie. Niestety po wyniszczających wojnach Andumênia chyli się ku upadkowi - posiada niewystarczającą armię i zasób finansów, który można by przeznaczyć na jej budowanie. Najważniejsza władczyni w państwie, sabana Chineal postanawia po 120 latach wybudzić ze snu, wywołanego przez silne zaklęcie magiczne, kilkunastu generałów, którzy mogliby znacząco wspomóc kraj na skraju wojny. Nie uśmiecha jej się jednak wybudzać wszystkich, co do niektórych ma pewne zastrzeżenia. Jednak jeden z generałów, Albin, w tajemnicy przed wszystkimi przywraca jedną z najpotężniejszych z nich - May Verteri, o której od poprzedniej wojny sprzed 120 lat krążą legendy, a prawdę zna jedynie "Krwawa", którą nie chce się z nikim podzielić...

Kiedy minie lekki szok i konsternacja po zapoznaniu się z mniej więcej dwoma rozdziałami, można zacząć rozkoszować się historią. Niestety wcześniej jest to prawie niemożliwe, bo mamy do przyswojenia mnóstwo nowych słów, postaci, musimy poznać ich uszeregowanie w hierarchii ważności oraz z grubsza poznać historię Andumênii. Dużo tego jak na początek, dlatego warto całkowicie skoncentrować się na tych pierwszych rozdziałach. Później idzie już łatwiej i razem z fabułą mkniemy śladem intryg na sabańskim dworze, w które wplątani są generałowie, czyli dowódcy wojsk. Poznajemy szeroką gamę bohaterów i głównie są to właśnie skrzydlaci dowódcy. Z tych najważniejszych wymienić można Albina, May, Olafa, Tirela, Anagara, Fargo. Bohaterowie są bardzo barwni i nietuzinkowi: arystokrata, zabójczyni, kobieciarz, miłośnik muzyki. W takim gronie po prostu muszą wybuchać spory, ale również pomiędzy niektórymi panuje wielka przyjaźń. Największą sympatię wzbudził we mnie generał Olaf, bo nie jestem jeszcze pewna moich odczuć co do głównej bohaterki. Za to Olaf to zabawna i "normalna" postać w gronie żołnierzy. I jego wątek związany ze służką May - Meg również śledziłam z zaciekawieniem. No cóż... trochę miłości w fantastyce nie zaszkodzi! Są również Mędrcy, członkowie rady, służba, doradcy i wiele wiele innych. Pierwszy tom to przede wszystkim walka polityczna pomiędzy generałami, a sabaną i jej doradcami. Wygląda na to, że przebudzenie nie tylko pomogło w budowaniu armii, która ma wspomóc zbliżającą się wojnę, ale sporo namieszało wewnątrz kraju. Nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem... A co najważniejsze - którym bohaterom należałoby kibicować! Każdy ma jakieś tajemnice odkrywane powoli przez czytelnika, a nie koniecznie przez innych bohaterów. Jest mnóstwo niedomówień dotyczących poprzedniej wojny, przez co ciągle wybuchają konflikty, a intryga goni intrygę. Książka jest naprawdę ciekawa i ambitna, a świat wykreowany przez autorkę jest ogromny i ma wielki potencjał. Jednak największym jej plusem jest magia! Starożytne manuskrypty odkrywane przez May, rzucanie zaklęć na każdym kroku to cudowny smaczek nadający całej historii kolorytu.

Debiutancka powieść Moniki Glibowskiej, laureatki konkursu "Czwarta Strona Fantastyki" daje duże nadzieje polskiej fantastyce i następnym tomom serii o Andumênii. Końcówka jest mocna i sprawia, że mamy ochotę na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2016 o godz 11:37 nan1989 dodał recenzje:
"Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” została doceniona przez jury za rewelacyjną kompozycję, świetnie przemyślane intrygi i język godny światowych bestsellerów."

Monika Glibowska czytelnikom może być znana dzięki opowiadaniu „Spotkanie w Barcelonie” opublikowanym w almanachu „Światłocienie” oraz dzięki opowiadaniu „Śmierć zielonego jokera”, które ukazało się w pierwszym zbiorze „Fantazji Zielonogórskich”. Jej opowiadania kryminalne i fantasy zwyciężyły w konkursach literackich m.in. wydawnictwa Verbum Nobile i portalu Efantastyka. Jej powieść „Andumenia” została wybrana w I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki” organizowanego przez wydawnictwo Czwarta Strona spośród kilkuset nadesłanych tekstów i objęta oficjalnym patronatem portalu Lubimy czytać.

Ta pozycja to rewelacyjny debiut zarówno pod względem formy, jak i treści. Od razu rzuca się w oczy, że autorka ma konkretny pomysł i umiejętnie (aczkolwiek powoli) go realizuje. Ani razu nie odniosłam wrażenia, że jakaś scena jest zbędna, czy też pisana ze względu na objętość albo zakończona w nieodpowiednim momencie. Każda wnosi coś do fabuły lub służy do zarysowania charakteru postaci, a przy tym jest okraszona w ociekające humorem wstawki. Książka obfituje w zabawne fragmenty i teksty, które na szczęście nie są zanadto wulgarne, co uważam za niemałą rzadkość we współczesnej literaturze. Akcja skupia się wokół kilku bohaterów, dzięki czemu nie miałam czasu znudzić się jakąś postacią, a wszechwiedzący narrator wcale nie jest taki denerwujący jak to zwykle ma w zwyczaju.

Bohaterowie są niezwykle barwni i nieschematyczni. Na generalskie grono składa się istny gabinet osobliwych osobowości. Jest zimny i wyrachowany arystokrata, budzący respekt nawet wśród równych sobie stopniem, jest bawidamek o wyglądzie greckiego herosa, jest niespełniony artysta o reputacji dandysa z prawdziwie romantyczną duszą, jest tetryk mający bzika na punkcie regulaminu i bezpieczeństwa… No i jest oczywiście May Verteri – niepoprawna skandalista i prawdziwe wybijokno, wokół której tak naprawdę obracają się opisane w tej książce wydarzenia. Zapomniałam jeszcze o Leinie, która, choć martwa, pokazuje się na kartach powieści równie często jak reszta niewymienionych przeze mnie dowódców. Ich wzajemne relacje można śmiało nazwać intensywnymi. Ma miejsce sporo kłótni i nieporozumień (nie tylko na gruncie zawodowym), są niedokończone sprawy i wzajemne podejrzenia, a także proste różnice zdań, ale mimo wszystko łączy ich wieloletnia więź, którą w większości przypadków można nazwać przyjaźnią.

Ale „Andumenia” charakteryzuje się nie tylko nietuzinkowymi postaciami i świetnie skonstruowaną fabułą, ale także umiejętnie wykreowanym światem. Nie chodzi tu o topografię ani o mieszkańców (choć muszę przyznać, że skrzydlaci wojownicy bardziej kojarzą mi się z mitycznymi harpiami niż z aniołami), ale raczej o panujące zwyczaje, politykę oraz strukturę państwa i armii. Możni stojący na czele tytułowej krainy są doskonałym dowodem na to, że nie wszyscy ludzie zajmują odpowiadające ich kompetencjom stanowiska - tyczy się to także niektórych generałów. Słowem: ludzie zupełnie nieodpowiedzialni zajmują bardzo poważne stanowiska i odwrotnie. Niestety nawet na kartach powieści mało kto znajduje się na właściwym sobie miejscu.

Debiutancka powieść Moniki Glibowskiej wywarła na mnie bardzo, bardzo pozytywne wrażenie i szturmem wdarła się do mojej TOP10 książek fantastyki. Mam ogromną nadzieję, że prace nad kontynuacja idą pełną parą, bo umieram z ciekawości jak potoczą się dalsze losy generałów i pozostałych Andumenów.


http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/8093/andumenia-kraina-ludzi-ze-skrzydlami
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2016 o godz 12:54 erka dodał recenzje:
Powieść laureatki I edycji konkursu „Czwarta Strona Fantastyki”, trafiła do moich rąk przypadkiem. Usłyszałem o tym konkursie i postanowiłem się zaznajomić, jakież to dzieło wygrało jedną z pierwszych edycji. Fantastyka to niezwykle obszerna dziedzina literatury, dla tego z tym większą ciekawością przystąpiłem do lektury.

Andumenia, to piękny niegdyś kraj, który stoi na granicy zagłady, nie tylko z powodu przedłużającej się pożogi wojennej, ale i przez wszech obecny głód. Kraj stoi nad przepaścią. Istnieje jednak coś, co może odwrócić losy wojny i być może uratuje królestwo od całkowitego unicestwienia.

To tajemniczy, skrzydlaci generałowie, którzy po wygranej wojnie, wieki temu zostali uśpieni potężnym zaklęciem. Aby ratować swój kraj, królowa postanawia ich wybudzić z zaklętego snu i prosić ich o pomoc. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Skrzydlaci mają własne plany co do losów krainy, a ich działania, kto wie czy nie przyniosą większej szkody niż obecna sytuacja. Co dalej? Zachęcam do lektury.

Po pierwsze, słowem podsumowania, można się pozachwycać pięknem krainy stworzonej przez autorkę. Jej bohaterowie, zwykli ludzie, ci bardziej potężni. Magia i niezwykłe zaklęcia. Sama intryga również sprawia satysfakcję, jednak po jakimś czasie zacząłem się domyślać, jak to wszystko się rozwinie. I nie myliłem się zbytnio. Być może to rezultat mojej fascynacji fantastyką, nie wiem. Polecam jednak, książka jest wciągająca, a bohaterom da się kibicować w ich poczynaniach, mimo że możemy się z nimi nie zgadzać, w niektórych aspektach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Syn Philipp Meyer
40,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Geniusz Berg Scott A.
40,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepiękna Sheehan Madeline
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ważka Rogala Małgorzata
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepokorna Sheehan Madeline
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Karuzela Lis Agnieszka
29,52 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Niewolnica Chaudiere A.M.
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czarownica Chołota Sylwia
30,49 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Biała Olbrych Dominika
29,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Żądza dusz Potysz Klaudia
32,49 zł
35,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum wsparcia <br/>Klienta Centrum wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie