Cena:
32,49 zł
34,90 zł
W magazynie
Wysyłamy w 24h
Autor:
Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Okładka: miękka
Data premiery: 2012-05-30
  • Opis
  • do góry

    Opis

    Powieść obyczajowa "Alibi na szczęście" Anny Ficer-Ogonowskiej to porywająca opowieść o miłości, przed którą nie da się uciec.

    Życie Hani zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Straciła wszystko. Przestała marzyć i planować cokolwiek. Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, boi się zaangażować w związek. Na szczęście to on walczy o ich miłość, a pomaga mu w tym jej energiczna i dowcipna przyjaciółka Dominika. Swój udział ma też pani Irenka, która jest prawdziwą skarbnicą ciepła i mądrości życiowych. To właśnie w jej domu nad morzem, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a w kuchni unosi się cudowny zapach świeżo upieczonej szarlotki i soku malinowego, Hania znajduje spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie szansę do bycia szczęśliwą.

    Pełna nadziei opowieść o szukaniu własnej drogi do szczęścia, o tym, że szansa na nowe życie jest zawsze i tylko od nas zależy, czy zechcemy ją wykorzystać. Dlatego warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co jest dla nas w życiu najważniejsze. 
    do góry

    Recenzje

    Napisz recenzję Przeczytaj wszystkie 55
  • Recenzje Napisz recenzję
  • Alibi Na Szczęcieś
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    kikson 11 kwietnia 2014
    Piękna książka o przyjażni i miłości , odnalezieniu samej siebie. Książkę przeczytałam przez dwa wieczory z wielką przyjemnością.
    Doskonała na złe dni i handrę. Czytając czułam zapach morza, ciasta i konfitur. Polecam !!!
    Alibi Na Szczęście
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    kikson 11 kwietnia 2014
    Piękna książka o przyjażni i miłości , odnalezieniu samej siebie. Książkę przeczytałam przez dwa wieczory z wielką przyjemnością.
    Doskonała na złe dni i handrę. Czytając czułam zapach morza, ciasta i konfitur. Polecam !!!
    Alibi na szczęście
    • 1
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Grażyna Zietek 28 marca 2014
    Kupiłam te książkę zwiedziona recenzjami, zaczęłam czytać i nie byłam w stanie dotrzeć do końca, książka żenująco źle napisana, niesamowite dłużyzny, beznadziejna fabuła, nieudolnie konstruowane postaci bohaterów, nieżyciowa bzdura, szkoda papieru. Jestem dłużna podziękowania panu w księgarni , który zasugerował mi aby nie kupować od razu 2 tomów.
    Cierpienie drogą do szczęścia
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    polanegri 26 marca 2014
    Cudowna książka dająca nadzieje na lepsze jutro... opowieść o cudownej przyjaźni, o ludziach na których zawsze można liczyć
    bez wzgledu na czas i okoliczności
    I o miłości, która "wszystko cierpliwie znosi" :)
    A to wszystko otulone zapachami kuchni i przepysznych potraw.
    Żadne cierpienie nie jest przeszkodą do szczęścia - ale jest drogą do szczęścia ;)
    Niezłykła i kojaca zmysły lektura
    • 1
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Marta Walęciak 11 marca 2014
    Przepiękna książka. Przeczytałam wszystkie cztery książki autorki i jestem zachwycona. Na pewno wrócę do tych książek. Niezwykle pięknie i ciekawie napisana historia młodej dziewczyny dla której życie nie zawsze było łaskawe. Ale po deszczu przychodzi słonce i tak tez było w życiu bohaterki. Czekam na kolejne dzieła autorki.
    Ekspert empiku poleca
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Ekspert Empiku 19 lutego 2014
    Rewelacyjna:)) z żalem patrzyłam, jak szybko ubywa mi kartek. To nic, że obiadu nie było, to nic, że pranie i sprzątanie odłożone na później, liczyły się tylko losy Hanki i Mikołaja. Książka napisana jest pięknym językiem, pełna wspaniałych historii, ponadczasowych prawd, ludzi z szerokim wachlarzem emocji i życiowych doświadczeń. Lecz przede wszystkim jest to książka niesamowicie prawdziwa i mądra. A cała mądrość przekazana jest czytelnikowi bez zbędnego patosu i nudy. Czytałam z wielką przyjemnością.
    Katarzyna Jurczenia, empik Białystok
    Cudowna.
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    DK75 28 stycznia 2014
    Znalazłam tę książkę przypadkiem. Co się okazało? To, że ta zwykła z ogółu książka wprowadziła mnie w świat dotychczas mi nie znany. Hania (główna bohaterka) i pani Irenka stały się dla mnie źródłem doświadczenia życiowego. Uwierzyłam, że nigdy nie należy tracić nadziei, i że nie warto myśleć o tym co było. Ważne jest to co jest teraz. Idealna na zimowe wieczory. Pełna emocji, wzruszająca, a także magiczna historia. Polecam także kolejne części, które są równie fascynujące. :)
    Okropnie nudna
    • 2
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    zoozia25 20 stycznia 2014
    Nigdy żadna książka tak mi się nie dłużyła. W większości składa się z dialogów zupełnie o niczym, które zapewne sprawiały, że większości recenzentom pode mną tę książkę tak się szybko czytało. Ja momentami traciłam cierpliwość. Nie tylko ze względu na ślamazarne tempo fabuły, ale też przez bohaterów, którzy co prawda byli charakterystyczni i konsekwentnie kierowani, ale nie zdobyli mojej sympatii. Nie potrafiłam utożsamić się z główną bohaterką, przez co była mi obojętna. A szkoda, bo chciałabym jej kibicować i przeżywać wszystko wraz z nią. Hanka potwornie mnie irytowała swoim pesymizmem, użalaniem się nad sobą, chorowitością i ogólną niemocą w obliczu większości zwyczajnych, codziennych sytuacji w jakich się znajdowała. Jej przyjaciółka, Dominika była męcząca, wiecznie się wszystkim narzucała i dyrygowała. Natomiast Mikołaj zachowywał się jak... nastolatka. To była najbardziej nierealna postać. Idealna ciepła klucha, pozbawiona testosteronu. Styl autorki jest infantylny. Nie polecam.
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Aleksanra Burzyńska 09 grudnia 2013
    Najpiękniejsza książka jaką w życiu czytałam. Po przeczytaniu jej człowiek zaczyna rozumieć jak wielkim szczęściem w życiu jest bliskość osób, które kochamy. Jak nieprzewidywalne bywają nasze losy. W jednej chwili możemy stracić wszystko co kochamy. Dlatego polecam wszystkim tym, którzy nie doceniają tego co mają. Tym, którzy zapominają mówić swoim bliskim, że ich kochają. Cieszmy się życiem bo nigdy nie wiadomo co przyniesie dzień......
    Ta recenzja przydała się 3 razy
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    aleksandra 28 listopada 2013
    Przypadkowo w księgarni wpadła mi w rękę książka Anny Ficner - Ogonowskiej "Alibi na szczęście". Sam tytuł zachęcił, aby się nią zainteresować. Zakupu nie żałuję, ponieważ jest to pełna ciepła i miłości opowieść o Hance, jej perypetiach rodzinnych - podobnych do naszych - tragediach - strata męża, które również i nas nie omijają. To samo życie. Kiedy wydaje się, że życie to pasmo nieszczęść bez widoku na lepsze jutro, przypadkowe spotkania z ludźmi, pełnymi mądrości życiowych i rad - pani Irenka - niosą zaskakujące zmiany w życiu Hanki. Książka niesie przesłanie, że dobro potrafi nas zaskoczyć w niespodziewanym zakręcie życia, trzeba tylko je dostrzec i nie przegapić. Polecam tę pełną dobra, życiowych wskazówek książkę, ponieważ czytając ją samemu robi się lepiej na duszy a świat wydaje się nie taki zły. Szczęście bohaterki nam się udziela. Chcesz zarazić się tym szczęściem - to sięgnij po jej lekturę! Szczęście zawarte w tytule w niej na pewno odnajdziemy.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Natalia Bednarek 87 06 listopada 2013
    "Alibi na szczęście" to wyjątkowa powieść, którą po prostu czyta się jednym tchem. Ma ponad sześćset stron, a ja ani przez chwilę nie czułam się znużona opowieścią. Świat Hani, Mikołaja i ich przyjaciół wciągnął mnie bez reszty! To nie tylko historia o powoli rodzącym się uczuciu, ale opowieść o życiu pełna uniwersalnych prawd! Polecam
    Polecam
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Katarzyna 1988 Król 02 listopada 2013
    Z doświadczenia polecam kupienie od razu kolejnych tomów, bo lektura szybko uzależnia. Wkroczyłam do świata Hani z niepewnością, a teraz najchętniej zostałabym w nim na zawsze! Autorce udało się wykreować barwnych bohaterów, z którymi szybko i mocno się zżyłam! Szkoda, że takich mężczyzn jak Mikołaj już raczej nie ma! Super ksiażka!
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Ku pokrzepieniu serc!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Śnieżka 30 października 2013
    Muszę przyznać, że "Alibi na szczęście" ma w sobie coś magicznego i ciepłego. Bohaterów nie sposób nie lubić i nie sposób oderwać się od ich losów. Głównym wątek Hani i Mikołaja jest szalenie intrygujący, ale mnie fascynowali też bohaterowie drugiego planu, jak Dominika i Pani Irenka. Annie Ficner-Ogonowskiej udało się świetnie zarysować bohaterów i stworzyć wzruszającą i pokrzepiającą historię o prawdziwej przyjaźni i sile miłości! Warto przeczytać!
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Życiowo i romantycznie!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Śnieżka 28 października 2013
    Jestem okropną romantyczką i uwielbiam powieści o miłości. O Hani, Mikołaju, Pani Irence i innych mogłabym czytać i czytać, bo Pani Ania potrafi pięknie i ciepło, a przede wszystkim tak życiowo pisać. Po pierwszym tomie, czyli "Alibi" od razu zamówiłam następne, a teraz czekam z niecierpliwością aż przyjdzie najnowsza książka!
    Jednym słowem – rewelacja!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    kasia fiszer 25 października 2013
    Cykl powieści Anny Ficner-Ogonowskiej to pełna ciepła i optymizmu historia, która wzrusza do łez oraz skłania czytelnika do refleksji: „Czy jestem w stanie wyobrazić sobie swoje życie po tragedii podobnej do tej, która spotkała Hanię?”. Wątek cierpienia, przez które przeszła główna bohaterka wyjaśnia się dopiero po sporym czasie, wówczas autorka stawia czytelnika w osłupienie oraz daje nadzieję i wiarę w siłę człowieka. Co takiego spotkało Hankę, co sprawia, że odkładasz na chwilę książkę i nie możesz uwierzyć w to co czytasz? Odpowiedzi na te pytanie udziela „Alibi na Szczęście”. Uprzedzam - po przeczytaniu pierwszej części, trudno oprzeć się kolejnym: „Zgoda na Szczęście” i „Krok do Szczęścia”. Wszystkie trzy wraz z najnowszą książką autorki „Szczęście w cichą noc” to świetny pomysł na chłodne jesienne wieczory spędzone z kubkiem gorącej herbaty oraz na świąteczny prezent dla najbliższej osoby. Polecam z ręką na sercu! :)
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Agnieszka Pietrasik 21 października 2013
    Jest to pierwsza część opowieści o Hance, Dominice .....Książka wprowadza nas w niezwykły klimat codziennych spraw. Pozwala na odnalezienie siebie w jednym z bohaterów.Umożliwia nam spojżenie na swoje życie i problemy z pewnej perspektywy.To pozycja dla córki,mamy i babci.
    Alibi na jesienny wieczór
    • 4
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Shetani 16 października 2013
    Alibi na szczęście to pierwsza część z całej serii o życiu Hani. Ciepła i mądra opowieść o nieprostych ludzkich losach, trudnościach, kłopotach i przyjaciołach, którzy wspierają nas w najcięższych chwilach. Na święta poprosiłam już o kolejne części sagi i zamierzam razem z Hanią i jej bliskimi spędzić przerwę świąteczną :)
    alibi na szczęście :)
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Tosia Trojanek 10 października 2013
    Rewelacyjna, ciepła i optymistyczna historia! Uwielbiam takie książki, do których uśmiechasz się w trakcie czytania. Może i jest to literatura lekka i łatwa, ale życie wystarczająco często daje nam w kość i czasami trzeba przeczytać taką książkę. Historia Hani jest wzruszająca i zabawna - polecam!
    Alibi na miłość
    • 4
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Agusia 08 października 2013
    Pierwsza część opowieści o losach Hani. Muszę przyznać, że przeczytałam już wszystkie części, ale ta jest dla mnie najbardziej wzruszająca i ciepła. Bohaterowie 'Alibi...' są barwni i tacy prawdziwi. Lubię powieści o ludziach, którzy niczego nie udają a ich największym marzeniem jest miłość i szczęście
    Alibi na szczęście… Polecam
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Mokka 04 października 2013
    Historia Hani jest jedną z najbardziej optymistycznych jakie miałam okazje przeczytać w ostatnim czasie. Bohatera po przeżyciach traci chęć na wszystko. Życie straciło smak i wydaje się, że nic już jej go nie przywróci. Jednak swój udział w postawieniu Hani na nogi ma jej przyjaciółka Dominika i pani Irenka. A katalizatorem tego ma być Michał, który zaczyna darzyć Hanię uczuciem. „Alibi na szczęście” to bardzo przyjemna lektura, która potrafi dodać zastrzyk optymizmu. Tym bardziej teraz gdy aura za oknem staje się coraz mniej przyjemna. Każda z Was na pewno zaprzyjaźni się z Hanią tak samo jak ja. Polecam!
    ciepla opowiesc napawajaca nadzieja
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    ASeda 28 września 2013
    Jak dla mnie niesamowicie ciepła opowieść o tym, że nigdy nie wiadomo, co przyniesie los i że trzeba sobie dać szanse na bycie szczęśliwym. Dawno nie śmiałam się tak nad książką, jak czytając dialogi Hani i Dominiki. Współczesna. Może chwilami trochę przesłodzona ale przecież codzienne życie jest wystarczająco szare. Historią napisaną przez panią Annę można się otulić jak kocem w jesienną słotę.
    wg mnie średnia
    • 1
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    adyba 24 września 2013
    Przeczytałam te książę do końca ale bez żadnych emocjonujących momentów. To rzecz gustu czy się podoba czy nie. Ja akurat mam zdanie wyśrodkowane na jej temat - nie zaszkodzi przeczytać, chociaż po kolejną część już nie sięgnę gdyż jak dla mnie ta książka nie jest jakąś powalająca na kolana powieścią. Fabuła fajna ale jej przekaz już w mniejszym stopniu. I ten maminsynkowaty Mikołaj to lekka przesada-a może o to właśnie chodzi.
    Niezwykła książka!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Arielka 22 września 2013
    Hania na początku mnie strasznie denerwowała, a Mikołaj był zbyt idealny, wyrozumiały i cierpliwy. Świat bohaterów wydał mi się mało realny, zbyt bajkowy, mimo że naznaczony tragedią. I co z tego, skoro i tak nie mogłam odłożyć tej książki nawet na chwilę! Autorka w magiczny sposób mnie zaczarowała do tego stopnia, że zamierzam przeczytać kolejną część! Polecam niepoprawnym romantyczkom!
    POLECAM
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Anna Walęga 16 września 2013
    Ciepła, urocza, zabawna... Polecam!!!
    Piękna historia o miłości i przyjaźni
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Dżasmina 31 sierpnia 2013
    Młoda nauczycielka Hania żyje z dnia na dzień do czasu aż poznaje przystojnego architekta. I choć wyraźnie między nimi iskrzy, to Hania uparcie broni się przed uczuciem! Dlaczego tak się opiera i czy Mikołajowi wystarczy cierpliwości, by ją zdobyć, tego nie mogę zdradzić, ale mogę gorąco zachęcić do przeczytania tej powieści! Choć na pozór to babskie czytadło, to zapewniam, że niesie ze sobą dużo więcej niż dobrą rozrywkę!
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    bbc9 22 sierpnia 2013
    Uwielbiam "lekkie ksiązki dla kobiet" - tak nazywa je mój mąż. Sięnęłam po książkę ponieważ leżała na półce TOP10 i bardzo się cieszę, że to zrobiłam. Po raz pierwszy spotkałam się z tak pięknym opisem czystej, niewinnej miłości... o dziwo jest to miłośc mążczyzny do kobiety, a nie odwrotnie. Dwoje ludzi, którzy stale się mijają i zawsze jest jakieś ale. Książka napisana jest zarówno w narracji mążczyzny, jak i kobiety. Autorka potrafi wycisnąć z czytelnika łzy, jednak są one wywoływane zarówno wzruszeniem, jak i śmiechem. Naprawde warto przeczytać książkę, która została napisana przez życie i opowiada o tym jak będąc juz na dnie, przy odrobinie wysiłku i pomocy kochających osób kroczek po kroczku można jeszcze zobaczyć słońce...
    obowiązkowo
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    donka 10 sierpnia 2013
    Nie mogłam się oderwać od tej książki, mimo sporej ilości stron 3 dni i 3 noce wystarczyły... Po prostu nie chce się iść spać bo już chce się wiedzieć co się wydarzy. Każdemu polecam tę książkę a ja biegnę po następną część.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Polecam
    • 4
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Monika 08 sierpnia 2013
    Świetna książka ! żałuję że leżała na półce i czekała.. tak późno zabrałam się za jej przeczytanie. Książką jest "dość" gruba przez co mogłoby się wydawać, że usiana zbyt długimi nudnymi opisami rzeczy nieistotnych... Nic bardziej mylnego wszystko co jest w niej zawarte czyta się z wielką ciekawością. Mikołaj ujął mnie za serce, Dominika to żywioł, energia, a Hania...Hania ma szczęście że ma Mikołaja... :)
    Polecam.
    Agnieszka
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Agnieszka Fusek 07 sierpnia 2013
    "Alibi na szczęście"- czytałam ją jednym tchem, nie mogłam się od niej oderwać. Z każdą stroną wciągała coraz bardziej. Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam dalszą historię Hani i Mikołaja. Gorąco polecam :)
    romansik
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Eliza Wieczorek 23 lipca 2013
    Polecam, jeśli ktoś lubi lekkie i przyjemne romanse. Do Harlequinów na szczęście daleka droga, ale czytając tę książkę nie mogłam pozbyć się wrażenia, ze to serial z cyklu "ona chciałaby, ale się boi, a on cierpliwie wszystko znosi i nie ustaje w boju" :). Co nie zmienia faktu, że bardzo przyjemnie się czyta, bo autorka ma lekkie pióro i barwnie pisze. Polecam miłośniczkom gatunku.
    Replay
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    pola 14 czerwca 2013
    Według mnie ta książka jest jak dobra piosenka, przy której włącza się zapętlenie odtwarzania. Po przeczytaniu ostatniej strony chciałoby się wrócić do początku. Każdemu życzyłabym żeby miał w swoim życiu taką Dominikę i panią Irenkę, a nawet Mikołaja ; ) Spodziewałam się książki o cukierkowej, przesłodzonej miłości i tradycyjnym scenariuszu romansu, a tu miłe zaskoczenie. Serdecznie polecam !
    Ta recenzja przydała się 4 razy
    Rewelacja.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    dorota 20 maja 2013
    Bardzo udany debiut. Dostrzegam ogrom pracy, jaki autorka włożyła w powstanie tej powieści. Stworzyła obszerną, ale – w porównaniu z zalewającą nas tzw. literaturą kobiecą granicząca z grafomaństwem - wreszcie niebanalną fabułę. Włożyła dużo trudu w budowanie charakterystyki każdego z bohaterów. Książka obfituje w tzw. dłużyzny, jeśli ktoś liczy na szybkie jej przekartkowanie z powodu nadmiaru dialogów, to się pomyli. Ale jest to jej olbrzymia zaleta. Dzięki temu czytelnik dokładnie wie, co się dzieje w duszy głównej bohaterki, jak trudny jest dla powrót do uczuciowej stabilizacji. Zachwyciłam się delikatnością, z jaką autorka opisuje rodzącą miłość i walkę i o jej przetrwanie. Jest w niej dużo ciepła i optymizmu i do tego cały zastęp fantastycznych bohaterów, o których się myśli „ o chciałabym mieć taką panią Irenkę czy Aldonkę”. Gratuluję autorce.
    Nie tylko o miłości
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Bella 18 kwietnia 2013
    Debiut Anny Ficner- Ogonowskiej to jedna z najfajniejszych książek, jaką kiedykolwiek przeczytałam. Obawiałam się przesłodzonej historyjki i papierowych bohaterów, tymczasem fabuła książki okazała się bardzo wyważona i interesująca. To głównie powieść o miłości, ale również o sile przyjaźni, przezwyciężaniu własnych lęków i o tym, że warto sobie i innym dawać drugą szansę.
    Magiczna!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Tiana 02 lutego 2013
    Kilka wieczorów, które spędziłam z tą książką, to był fantastyczny czas! Bardzo lubię książki o miłości, ale ta jest niezwykła. Historia miłości Hanki i Mikołaja jest taka poruszająca i niebanalna! Autorka opisuje wszystko w tak ciekawy sposób, że nie potrafiłam odłożyć książki na bok! Z przyjemnością zabieram się za kolejny tom!
    Polecam jak najbardziej!!!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Clea777 19 stycznia 2013
    Polecam książkę wszystkim tym, którzy nie są wybujałymi intelektualistami a zwykłymi ludźmi, którzy żyjąc szarą codziennością chcą przeczytać świetną historię o zwykłych ludziach walczących z samymi sobą lub z przeciwnościami losu. Doskonała powieść na długie zimowe wieczory i nie tylko. Czytam ją z zapartym tchem i za każdym razem odkładając ją, jestem ciekawa co będzie dalej. Prosty przyjemny język.
    Ps. Nie nadaje się dla twardo stąpających ludzi po ziemi, nadętych bufonów ani dla tych, którzy patrzą na świat chłodno bez uczuć ;-)
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    edi 03 stycznia 2013
    Warto przeczytać :) Historia z życia wzięta, bliska memu sercu :) POLECAM!
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Kinga Janowska 08 grudnia 2012
    Ta książka to obowiązkowa lektura tej jesieni
    :)
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Ewelin30n 21 listopada 2012
    Bardzo dużo i bardzo dobre opinie posiada ta książka. Pewnie i ja skusze się na zakup wydającej się ciekawej i poruszającej książki. :))
    Polecam!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Aleksandra Piechota 16 listopada 2012
    "Alibi na szczęście" - książka pochłonęła mnie do reszty.. Główna bohaterka jest w moim wieku. Zycie bardzo mocno ją doświadczyło... nie potrafi poradzić sobie ze swoimi emocjami oraz otaczającym ją światem...
    Pewnego dnia pojawia się ON... Okazuje się, że już się kiedyś widzieli.. Tzn. on ją widział zamyśloną na plaży... Ona wtedy na nikogo nie zwracała uwagi.. Jedynie przypadek sprawił, że się poznają... Od tego momentu już nic nie będzie takie jak kiedyś....

    Piękna, urocza i wciągająca historia.. Cudowne oderwanie od szarej rzeczywistości.. Codziennie przenoszę się w świat głównych bohaterów i troszkę mi smutno, że takie rzeczy już są za mną.. Poznawanie się, spoglądanie ukradkiem, muskanie dłoni, niby niechcący, drugiej osoby..

    Rzadko czytam książki dwa razy, ale ta tak bardzo mnie pochłonęła że na pewno spędzę nad nią cudowne chwile po raz drugi.. Polecam każdemu, kto zapomniał jak piękna potrafi być miłość...
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Alibi na szczęście
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    madzia935 07 listopada 2012
    Bardzo polecam osobą, które lubią wciągające ksiązki, od tej historii nie można się oderwać , na szczęście czytałam ją jak juz w sprzedaży była druga książka, uwaga nie czytać żadnych streszczeń, bo ciekawie jest tylko wtedy jak nie znamy tajemnicy Hanki
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    czyta się świetnie ale...
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    game125 05 listopada 2012
    Książkę czyta się świetnie. Po skończeniu pobiegłam do księgarni i kupiłam drugi tom. Ja także, jak inna czytelniczka (recenzje) miałam wrażenie, że to historia nie z tej ziemi. Główna bohaterka odziedziczyła po rodzicach majątek, m.in. luksusowy dom i samochód. Zatrudnia gosposię, ogrodnika, leczyć przychodzi Hanię zaprzyjaźniony doktor Jacek, czyli nie ma wątpliwej przyjemności przebywania w przychodniach, choć non-stop jest słaba, chora i często bez sił, zmęczona. Ale trzeba przyznać, że książkę czyta się świetnie. Po skończeniu pobiegłam do księgarni i kupiłam drugi tom. Zastanawiałam się, czy równie dobrze czytałoby się o nauczycielce mieszkającej w bloku i zarabiającej grosze, jeżdżącej komunikacją miejską, a okresami rowerem, by zaoszczędzić na biletach. Zamiast białego futerka ciuch z 2nd handu i do tego to pouczanie innych, osobowość nie do zniesienia - w każdym razie nie na całe życie. Współczuć takiemu Mikołajowi, życie trudne z kimś takim, nie ma co!!!
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Mniej znaczyłoby lepiej....
    • 3
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    bety7 03 listopada 2012
    Przeczytałam wnikliwie wszystkie recenzje zastanawiając się dlaczego książka budzi tak skrajne emocje? Uważam,iż nie zasługuje na miażdżącą krytykę,ale...Według mnie treść i przesłanie z powodzeniem autorka mogła przekazać w książce zmniejszonej objętościowo o połowę. Dialogi są zbyt rozwlekłe i gdyby nie dynamiczne postaci Dominiki i Mateusza to....ja też poddałabym się na początku. Myślę,że książkę możemy porównać do 3-piętrowego tortu z niedobrą różową masą,którego zjedzenie może wywołać mdłości.A byłoby lepiej gdyby przypominała kawałek "skromnej"pysznej szarlotki posypanej cynamonem....
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    wciągająca
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    renata 17 października 2012
    Książka lekka ale bardzo wciągająca, nie mogłam się od niej oderwać. Polecam
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    Grafomania
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    kaka 16 października 2012
    Książkę kupiłam , bo zachęciła mnie ładna okładka i recenzje znanych i lubianych przeze mnie aktorów. Wydaje mi się, że oni jednak tej książki nie czytali. Na pewno nie w całości. Styl pisania nie przeszedłby na maturze z polskiego. Historia jakby nie z tej ziemi. Głowna bohaterka po śmierci rodziców odziedziczyła luksusową willę, pełne konto w banku i Lexusa . Nie ma żadnych przyziemnych trosk. Przez większość książki pije herbatę z cytryną i "otulona" kocem spoczywa na sofie. Chyba, że akurat jest chora, słaba lub mdleje. Do pomocy w zyciu ma gosposię i ogrodnika. Bardzo słaba powieść dla dziewiętnastowiecznych panienek.
    Literacko - gniot.
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    Fatalna
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    buba 12 października 2012
    Pomysł może i ciekawy, ale książka napisana fatalnym językiem. Zdania "na siłę" wielokrotnie złożone zupełnie się tu nie sprawdzają, bo autorce brakuje umiejętności pisarskich, porównania literackie wydumane i nie adekwatne. Odnosiłam wrażenie, że autorka koniecznie chciała "skomplikować" proste zdania - to się często sprawdza, ale tylko gdy ktoś to robić potrafi. Książkę czytało się ciężko właśnie przez to, że pisana była "niezbyt płynną " polszczyzną", czasem zdania były wręcz mało logiczne. Z ciekawości przeczytałam tez drugą część w nadziei, że tam jest lepiej - w końcu człowiek uczy się na błędach a trening czyni mistrza. Rozczarowałam się niestety. Podsumowując - pomysł ciekawy, historia nawet fajna - inna niż wszystkie, ale styl pisania zabił wszystko.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Nuda!
    • 1
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Agata  04 września 2012
    Nie rozumiem achów i ochów pod adresem tej książki. Są lepsze :)
    Ja się bardzo wynudziłam czytając i szczerze przyznam, po 100 stronach rzuciłam w kąt, bo miałam dosyć. Akcji zero, nic się nie działo, wszystko ciągnęło się jak flaki z olejem... Styl pisania kompletnie też mi nie odpowiada. Zdecydowanie nie polecam, mimo że opis na okładce zachęca do czytania.
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    niesamowita :-)))
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    fabisiski 18 sierpnia 2012
    kupujesz, czytasz prawie nieprzerwanie - działa jak narkotyk a jak skończysz to masz uczucie wielkiej pustki że to już koniec....
    Ta recenzja przydała się 4 razy
    Przepiekna i wzruszajaca,i niezwykle wciagajaca powiesc.
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Monika Olejniczak 13 sierpnia 2012
    Dawno zadna ksiazka nie pochlonela mnie tak bardzo. Szkoda tylko, ze taka krotka.
    Czytalam jednym tchem,z niecierpliwoscia czekam dnia wydania nastepnej czesci.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Kto umie czekać, wszystkiego doczeka
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Agata M. 11 sierpnia 2012
    Tak, opowieść o czekaniu. O poranionym sercu. O rycerskiej walce o wybrankę swego serca. A gdzieś w tle kilka niezwykle wartościowych, pobocznych historii, z których każda ma swój morał. Jak w bajce. Czytałam całą noc, aż skończyłam, nad ranem - więcej rekomendacji nie będzie.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Grafomania w najczystszej postaci...
    • 1
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    tymianek 03 sierpnia 2012
    Ponad 600 stron ziania nudą i patosem. Szkoda oczu, szkoda życia.
    Ta recenzja przydała się 3 razy
    Zachwycenie
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    moralfibre 27 lipca 2012
    Gorąco polecam wakacyjne chwile z tą właśnie lekturą. Idealna dawka humoru i miłosnego akcentu. Rozweselająca każdą chwilę Dominika, niezastąpiona Aldonka i cierpliwy Mikołaj, a Hanka - dziewczyna po przejściach potrzebująca zastrzyku odwagi. Niecierpliwie oczekuję kontynuacji ich losów!
    zaskoczenie
    • 4
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    kk 24 lipca 2012
    Niezwykle wciągająca powieść... i choć nie jest to gatunek literatury, który jest mi bliski, to nie mogłam przestać czytać póki nie skończyłam.. A po przeczytaniu miałam niedosty, chciałam jeszcze... Trochę przesłodzone są męskie dialogi, bo szalona Dominika jest bardziej bezpośrednia i dosadnia niż mężczyźni a w dodatku przyjaciele, lecz nie ujmuje to książce uroku. Polecam, bo fajnie zatopić się w miłości i przyjaźni idealnej... Czekam do września na drugą część.
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    Dobre alibi
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Zuzka 28 czerwca 2012
    Porywająca, wciągająca opowieść o uczuciach i życiowych perypetiach, z których niezależnie jak byłyby one okrutne potrafimy się wyzwolić. Oczywiście jednak wszystko ma swoją cenę i bohaterki oraz bohaterzy muszą nieźle się napracować, żeby doznać szczęścia i momentami wydaje się, że jest ono nieosiągalne, ale warto wierzyć, że wszystko jest możliwe. Wspaniale dawkowane informacje podkręcają atmosferę.
    Ta recenzja przydała się 2 razy
    balsam dla duszy
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    szyszka 17 czerwca 2012
    Książka książce nierówna: czasem 600 stron czytamy przez 2 miesiące i nudzimy się śmiertelnie, a czasem przemykamy przez nie jak przez krótkie opowiadanie. Z „Alibi na szczęście” zdarzyło się tak, że po prostu nie mogłam się oderwać i zarywałam noce oraz olewałam obowiązki, byle tylko dowiedzieć się, jak skończy się ta historia. Książka naprawdę wciąga, a jej bohaterowie wydają się bliscy. No, może sytuacja finansowa głównej bohaterki jest trochę zbyt wyidealizowana, ale to nie przeszkadza, bo nie pieniądze są tematem tej powieści, a miłość, wielka, prawdziwa i wcale nie wyidealizowana.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    opowieść drugiej szansy
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Jona 07 czerwca 2012
    Opowieść o drugiej szansy. Historia mówiąca o tym, że gdy wszystko wydaje się skończone nagle otwierają się drugie drzwi. Hania straciła najbliższych: rodziców i ukochanego, sądzi, że życie nie przyniesie jej już miłości. Wsparcie otrzymuje od przyjaciółki – Dominiki. A tu nagle pojawia się w jej życiu Mikołaj, który długo walczy o jej uczucie. Nie zraża się pomimo bardzo dziwnych, niezrozumiałych zachowań bohaterki. Ich historia zdaje się potwierdzać wiarę w to, że życie zawsze daje drugą szansę. Główni bohaterowie nie są przesłodzeni, są ludźmi z krwi i kości, takimi jacy żyją koło nas. Powieść ma głębsze przesłanie, a zarazem czyta się ją bardzo dobrze.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    zwiń
    Zamknij
    Dziękujemy za dodanie recenzji
    Zamknij
    Napisz recenzję i oceń produkt
    Oceń produkt:
    Tytuł: * pole wymagane
     
    Recenzja: ** minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane
    ** minimum 50 znaków
    Napisz recenzję i wygraj 100 zł na zakupy w empik.com! Szczegóły konkursu, regulamin oraz zwycięzców z poprzedniego miesiąca znajdziesz TUTAJ.
  • Dane szczegółowe
  • do góry

    Dane szczegółowe

    Tytuł: Alibi na szczęście
    Autor:
    Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
    Numer wydania: I
    Data premiery: 2012-05-30
    Język wydania: polski
    Język oryginału: polski
    Ilość stron: 656
    Rok wydania: 2012
    Forma: książka
    Wymiary: 210 x 45 x 145
    Indeks: 11340980