Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Nikita. Tom 2. Akuszer Bogów (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,52 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,52 zł
36,90 zł
Oszczędzasz:
7,38 zł (20%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło.

Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł.

"Tajemnice przeszłości, polowanie na berserka i surowe skandynawskie klimaty – Jadowska po raz kolejny kreuje drapieżny świat pełen mrocznych zaułków, w którym każda odpowiedź ma swoją krwawą cenę. Gwałtowniejsza, bardziej niebezpieczna i tajemnicza niż Dora – z Nikitą nie ma żartów!"
Gavran

"Druga część serii o Nikicie jest jak norweskie naleśniki z jagodami i bekonem – witasz tę przedziwną kombinację smaków ze zdumieniem, lecz już wkrótce prosisz o dokładkę. Zanim się spostrzeżesz, to jedno z twoich ulubionych dań."
Republika Kobiet

Dane szczegółowe

Tytuł: Nikita. Tom 2. Akuszer Bogów
Seria: Nikita
Autor: Jadowska Aneta
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 38 x 139
Indeks: 20853679

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
38
4
9
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
01-07-2017 o godz 19:25 Sylwka dodał recenzję:
Dziewczyna z dzielnicy cudów Anety Jadowskiej przypadła mi do gustu. Dlatego też tuż po pojawianiu się się drugiej części Cyklu o Nikicie pod tytułem Akuszer Bogów postanowiłam nie odkładać książki na później, a nieco przemodelować moje plany czytelnicze i być z tym cyklem na bieżąco. Nikita chce poznać prawdę o sobie. W tym celu musi udać się do wciąż pełnej magii Norwegii, gdyż tam przebywa Akuszer Bogów, który powinien znać odpowiedzi na wszystkie jej pytania. Oczywiście cała wycieczka, a raczej jej cel musi pozostać w tajemnicy przed jej despotyczną matką. Nikita obmyśla więc dość szczegółowy plan, który ma zapewnić jej alibi, a w całym przedsięwzięciu ma pomóc jej nowy partner Robin. Jednak od początku podróży Nikita czuje się obserwowana, a tuż po przekroczeniu granicy ataki na jej osobę się nasilają. Czy jej matka odkryła prawdziwy powód wyprawy do Norwegii? Czy tak bardzo obawia się prawdy, którą może odkryć jej córka? A może te ataki wcale nie mają nic wspólnego z rozpoczętymi poszukiwaniami, a są tylko zemstą za jakąś akcję z przeszłości? Akuszer Bogów wciąga już od pierwszej strony. Akcja pędzi, wraz z główną bohaterką i jej partnerem nie mamy czasu na chwilę oddechu. Do tego cały czas pod skórą odczuwa się to delikatne napięcie, które podpowiada, iż już za chwilę coś się wydarzy. A dzieje się to wszystko w naszpikowanej magią Norwegii wśród panteonu nordyckich bogów takich jak Odyn, Thor czy chociażby Frigg. Jeżeli myślicie, że Ci bogowie są tacy „klasyczni” – książkowi, to bardzo się mylicie. Gdyż autorka podeszła do tego tematu bardzo nieszablonowo i to niesamowicie przypadło mi do gustu. Książką jestem niesamowicie ukontentowana i z niecierpliwością czekam na dalsze lody Nikity i Robina. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2017 o godz 20:04 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Kontynuacja „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów” ponownie zachwyca czytelników z kategorii – literatura młodzieżowa. Tym razem dowiemy się kim tak naprawdę jest Nikita, poznamy jej historię począwszy od narodzenia, co jest bardzo kluczowe aby dobrze zrozumieć późniejsze wydarzenia. Akuszerem zazwyczaj jest kobieta, która jako pierwsza widzi dzieci, które przychodzą na świat i otwierają oczka. Niestety w przypadku Nikity nie jest to ani kobieta, ani zwykły człowiek. Od razu na początku wyjawiam, że główną rolę w fabule ma Nikita, a natomiast Robin jest pobocznym wątkiem. Po zabiciu swojego biologicznego barta i jednocześnie jedynego, pewnego źródła informacji Nikita ma wyrzuty sumienia. Dlaczego? Ponieważ powyżej wspomniany ukazuje jej się we snach i nie jest już krwiożerczy i nie chce ją zabić. Odmiennie we własnych snach, które sam kreuje okazuje się bardzo opiekuńczym i dobrym bratem, który martwi się o siostrę. W świecie rzeczywistym po sobie zostawił tylko skrawek papieru, na którym napisane jest parę niejasnych wskazówek. Kiedy tylko Nikita postanawia odszukać istotne osoby i dowiedzieć się od nich paru informacji o sobie, wydarza się kilka rzeczy na raz. Po pierwsze Robin powoli w głowie widzi migawki wspomnień, Nikita podczas swojej przemiany czuje, że jej wewnętrzna bestia zmienia się z upływem czasu, w końcu zaczyna się krwawe polowanie na życie samej zmiennokształtnej. Moje pierwsze wrażenie dotyczące książki, to przede wszystkim zdziwienie, szczerze nie spodziewałam się tak odmiennego stylu niż był on w pierwszej części. Dla mnie to bardzo pozytywna zmiana i drugi tom czytałam z wielką przyjemnością. Ku mojej uciesze w książce pojawiły się także rysunki jeszcze piękniejsze niż poprzednio. Według mnie fabuła połączona z rysunkami, a w przypadku tej książki szkice, to bardzo twórczy i kreatywny pomysł. Dla nas książka wtedy jest bardziej ciekawa i interesująca. Z niecierpliwością czekam na następną część, która na pewno się ukaże niedługo. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2017 o godz 22:45 Wioleta dodał recenzję:
Nikita już wie, że wszystko w co kiedyś wierzyła jest kłamstwem, którym karmiono ją przez całe życie. Już wiele razy zmieniała swoją tożsamość, ale teraz jedyne czego pragnie to poznać kim tak naprawdę jest. Postanawia, że mimo wszystko musi odkryć prawdę i rusza do magicznej Norwegii, aby poznać odpowiedzi na nurtujące ją pytania nawet, jeżeli miałyby być bolesne i niewygodne. Tam dziewczyna ścigana jest przez niezliczone zastępy wrogów i płatnych zabójców, którzy za wszelką cenę chcą ją dopaść. Wie, że została zdradzona przez najbliższych i nie może już nikomu zaufać. Przerażona i zmęczona musi ukrywać się przed żądnymi krwi ludożerczymi trollami oraz boskimi pszczołami. A tajemniczy Akuszer Bogów przez cały czas nie spuszcza ją z oka... Jest to już moje drugie spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej, ponieważ pierwszą jej książką jaką miałam okazję przeczytać była "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów". Jak tylko usłyszałam, że ukazał się kolejny tom byłam bardzo ciekawa co autorka wymyśliła tym razem, więc postanowiłam, że muszę go przeczytać. Chociaż początkowo myślałam, że "Akuszer bogów" będzie dużo gorszy od poprzedniej części, to jednak szybko zrozumiałam, że bardzo się myliłam, gdyż kontynuacja przygód Nikity nie jest ani trochę gorsza, a wręcz przeciwnie nawet mogę powiedzieć, że odrobinę lepsza. O ile nie do końca na początku mogłam wczuć się w pierwszy tom, to tutaj poszło jak z płatka. Autorka doskonale zadbała o to, żeby czytelnik ani przez chwilę się nie nudził, gdyż już na samym początku główna bohaterka zostaje wplątana w bardzo dziwne wydarzenia, które kończą się zamachem na jej życie. Potem tempo nadal nie zwalnia, gdyż poznajemy coraz to nowe fakty i z niepokojem śledzimy losy Nikity, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko i (co najważniejsze) bardzo przyjemnie. Uważam, że dużym plusem jest także zmiana miejsca akcji. Dziewczyna i jej partner wyruszają do tajemniczej Norwegii, gdzie naprawdę dużo się dzieje. Mamy tutaj wiele zwrotów akcji, ale najbardziej podoba mi się to, że autorka postanowiła posłużyć się na swój sposób mitologią nordycką, dzięki czemu książka stała się bardziej oryginalna. Oczywiście tak jak w pierwszym tomie nie mogło zabraknąć wspaniałych ilustracji Magdaleny Babińskiej, które cieszyły oko podczas czytania i pomagały wyobrazić sobie przedstawione wydarzenia. Mimo, że zarówno pierwszy jak i drugi tom z serii o Nikicie są świetne, to jednak uważam, że druga część jest odrobinę lepsza. Mam wrażenie, że bohaterowie tutaj są bardziej dopracowani, a sama Nikita, którą polubiłam jeszcze jak czytałam "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" sprawiła, że po przeczytaniu "Akuszera bogów" uważam ją za jedną z najlepszych postaci, jakie miałam okazję poznać. Podsumowując "Akuszer bogów" to kolejny, dopracowany tom o Nikicie, w którym nie brakuje zwrotów akcji, nowych bohaterów i poczucia humoru. Autorka w tej części postanowiła na swój własny sposób posłużyć się mitologią nordycką, a świat przez nią wykreowany przez cały czas nie przestaje zachwycać i równocześnie szokować, więc jeśli szukacie dobrze napisanej pozycji fantastycznej to zachęcam zacząć przygodę z Nikitą, gdyż uważam, że czas spędzony przy tej książce nie będzie czasem zmarnowanym. Serdecznie polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non. http://zapoczytalna.blogspot.com/2017/05/akuszer-bogow-aneta-jadowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2017 o godz 17:50 Triskel dodał recenzję:
"Akuszer Bogów" jest drugim tomem z cyklu "Cykl o Nikicie", opowiadającym o walecznej i przebojowej bohaterce. Powrócimy do niebezpiecznego i zaskakującego świata, aby po raz kolejny dać się porwać niesztampowym wątkom fabularnym. Podczas lektury zaobserwujemy przemianę głównej bohaterki, która łamie narzucane jej zasady i wyjaśnia skrywane od dawna tajemnice. Szybka akcja i bohaterowie z krwi i kości na pewno nie pozwolą wam się nudzić podczas lektury tej zdumiewającej historii. Nikita jest ścigana przez niezliczone zastępy wrogów, którzy za wszelką cenę chcą ją dopaść. Zastraszona i zmęczona musi się ukrywać, przed płatnymi zabójcami, żądnymi krwi ludożerczymi trollami oraz boskimi pszczołami. Dziewczynę zdradzili nawet najbliżsi, co sprawiło, że teraz nie może ufać nikomu. Nikita za wszelką cenę musi dowiedzieć się prawdy nawet, jeżeli miałaby być bolesna i niewygodna. A tajemniczy Akuszer Bogów ma ją cały czas na oku... Książka potrafi zaciekawić już od pierwszych stron i sprawić, że od lektury nie będziemy mogli się oderwać. Aneta Jadowska po raz kolejny zabiera nas na niebezpieczną wyprawę, gdzie Nikita będzie musiała stanąć w szranki z całym panteonem bogów nordyckich. Przeczytamy, chociażby o Frigg, Odynie czy Thorze, bogach posiadających potężne i niszczycielskie moce. Autorka podeszła do tematu mitologii nordyckiej na swój własny sposób, co mi osobiście przypadło do gustu. Akcja prowadzona jest szybko, wątki fabularne potrafią zaskoczyć, a losy głównej bohaterki potrafią zaciekawić. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy spod pióra Anety Jadowskiej, gdyż jest to lektura jak najbardziej godna uwagi. Majestatyczne kruki nie spuszczają ze swych ślepiów poczynań Nikity, a wszechpotężny Akuszer Bogów trzyma pieczę nad mającymi miejsce wydarzeniami. Malownicza Norwegia została wiarygodnie ukazana, aż miejscami mamy wrażenie jakbyśmy naprawdę tam byli. Jest to idealna pozycja dla wszystkich miłośników fantasy oraz mitologii, gdzie znajdziemy potężne trolle i wiele innych magicznych stworzeń. Serdecznie polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2017/04/akuszer-bogow-aneta-jadowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2017 o godz 19:16 ewelina.kania dodał recenzję:
„Człowiek odkrywa samego siebie, kiedy zmierzy się z przeszkodami”- Antoine de Saint-Exupery Z twórczością Anety Jadowskiej spotkałam się pierwszy raz podczas czytania „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów”. Początkowo bardzo ciężko było mi się „wgryźć” w klimat tego rodzaju fantastyki. Tom I zostawił u mnie pewien niedosyt, który chciałam zwalczyć. Po tylu pochlebnych opiniach na temat Jadowskiej, zdecydowałam się dać jej drugą szansę. Dzięki wydawnictwu SQN sięgnęłam po „Akuszera Bogów” z pewną wątpliwością, ale i nadzieją. Już pierwszy rozdział wciąga nasz w świat Warsa, miasta alternatywnego Warszawy w którym żyje i mieszka Nikita, pracująca dla Zakonu Cieni jako płatna morderczyni. Ktoś czyha na jej życie. Nie to żeby w swoim zawodzie czuła się bezpieczna. Co to, to nie. Jednak teraz ewidentnie zalazła komuś za skórę. Pierwsza część zostawia mnóstwo niedopowiedzeń, ale druga to już kompletnie jedna wielka zagadka, którą Nikita pragnie rozwiązać. Stawka jest wysoka. Pragnie poznać swoją przeszłość, bo ta którą otrzymała od swoje Matki, nijak ma się do wiadomość docierających do niej od osób mocno z nią związanych o których istnieniu nie miała pojęcia. Ze strzępkiem mglistych informacji wyrusza wraz ze swoim partnerem Robinem do Skandynawii, siedziby swoich przodków, swojej ojczyzny. Spotyka tutaj mnóstwo magii z jaką nie miała nigdy do czynienia. Autorka ubarwia akcję postaciami nordyckich bogów, mitycznych stworów takich jak, krwiożercze trolle, olbrzymy, czy magiczne pszczoły. Szczegółowość opisów oraz punkty charakterystyczne dla tamtejszej kultury idealnie pozwalają nam wczuć się w klimat, tak odmienny od gwarnego Warsa. Akcja nie zwalnia tempa i z każdym kilometrem, który pokuje Nikita w Norwegii pojawiają się kolejne przygody. Spotykamy wielu nowych bohaterów, którzy nadają smak całej historii, jednak i oni są zagadkami do rozwiązania. Potrafią sporo namieszać, ale przecież nasza główna bohaterka lubi wyzwania. W całej historii nic nie jest przypadkowe, a każdy element jest dokładnie przemyślany i dopracowany. To, co na początku powodowało u mnie niechęć, to styl Jadowskiej. Po przeczytaniu „Akuszera Bogów” moje zdanie zmieniło się diametralnie. Jej indywidualność stała się jej wielkim autem, a czytanie było czystą przyjemnością. Cieszę się ogromnie, że nie zrezygnowałam po pierwszym spotkaniu z Panią Anetą i Nikitą. Druga część zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Wszystko wydaję się bardziej dopieszczone i spójne. Główna bohaterka pokazuję swoją drugą, bardziej ludzką twarz i da się lubić. Zachęcam wszystkich do lektury, szczególnie tych, którzy podobnie jak ja, po „Dziewczynie z Dzielnicy Cudów” mieli mieszane uczucia. Autorzy jak Aneta Jadowska są nadzieją dla polskiej literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2017 o godz 10:01 Dominika Pyza dodał recenzję:
Nikita powraca! I to w wielkim stylu! Czy ktoś jest jeszcze podekscytowany, oprócz mnie? Pierwsza część mnie zauroczyła. Aneta Jadowska sprawiła, że dla Nikity, nieistniejącej realnie osoby, mogłabym zmienić orientację. Czy to się utrzymało? Aneta Jadowska kończąc "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" otworzyła sobie sporo furtek. W "Akuszerze bogów" wykorzystała tylko kilka z nich. Inne, zaś są jeszcze wolne i sprawdzą się przy kolejnych tomach. Tym razem Nikita wyrusza na poszukiwanie swojej przeszłości. UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z CZĘŚCI PIERWSZEJ! Życie Nikity w dużym stopniu składało się z kłamstw. Są one jednak bardziej rozległe niż sądziła. Jest zagubiona. Wszystkie odpowiedzi na potrzebne pytania są w Skandynawii. Takie wskazówki, zostawił jej zmarły brat. Wyjazd do Norwegii, urlop od Zakonu i od Matki przełożonej może jej dobrze zrobić. Nie będą to jednak sielskie wakacje, kiedy polują na ciebie nordyckie bóstwa. W dodatku ktoś ją prześladuje. Po raz pierwszy ktoś nie chce jej zabić. On chce ją żywą. Norwegia to miejsce, w którym magia jest potężniejsza niż w Warsie. Tutaj nie są potrzebne alternatywne miasta. Magia miesza się z normalnością. Nikomu nie przeszkadza, że sąsiad z następnego domu jest czarownikiem. Berserk, który jest częścią Nikity czuje się tam spokojniejszy. Jakie tajemnicy skrywa przeszłość Nikity? Nie da się ukryć, że część druga przygód Nikity jest doskonalszą wersją "Dziewczyny z dzielnicy cudów". Aneta Jadowska zdecydowanie dała otworzyć się głównej bohaterce. Możemy zobaczyć, nie tylko bezwzględną maszynę do zabijania, ale również kobietę, która ma uczucia. Postać Robina jest troszeczkę zepchnięta na dalszy plan. Pierwsze skrzypce zdecydowanie gra nasza zabójczyni. Uczulam Was na to, że w całej serii znajdziemy nawiązania do poprzednich książek Jadowskiej. Pojawia się postać Dory Wilk. Nie jest to coś, czego kompletnie nie da się zrozumieć. Autorka bardzo sprawnie poprowadziła akcję. I to jest coś, za kocham Anetę Jadowską. Jej styl pisania. W mistrzowskim stylu pisze o teraźniejszości i przeszłości, dodając do tego alternatywne światy. Robi to tak, że nie można się w tym zgubić. Do tego charakterystyczny humor, który jest bardziej sarkazmem. Po prostu ideał, nie autorka! Według moich danych, specjalnie skonsultowanych, autorka planuje sześć części. Czuję, że w kolejnych książkach szerzej poznamy postać Robina. Ta część była o tyle ciekawsza, że mieliśmy wprowadzoną mitologię skandynawską, której się nie docenia. Mitologia grecka czy rzymska w książkach to już niemal normalne, ale skandynawska? Okazuje się, że pasuje idealnie. Jest to pierwsze urban fantasy, które tak mi się spodobało. Oczywiście stali czytelnicy Jadowskiej będą zachwceni "Akuszerem bogów". Ja też jestem zachwycona. Ja już chcę kolejną część! A jeśli autorka będzie na WTK może być pewna, że będę na nią polować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2017 o godz 12:51 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Opis fabuły Nikita pragnie prawdy. Po ostatnich wydarzeniach i zdobyciu nowych informacji, jest zdecydowana, by poznać swoją przeszłość. Nie wie już, komu może zaufać, a w dodatku zaczyna lubić Robina. Albo przynajmniej go tolerować. Nagle siedzący w niej berserk zaczyna zachowywać się co najmniej dziwnie, jak na krwiożerczą bestię z nieustanną chęcią zabijania. Ture zaczyna odwiedzać ją w snach, a Kosma odkrywa coś ciekawego w jej magicznym skanie. Co wspólnego ma z tym wszystkim Irena? Czy gdy poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące Nikitę pytania, zawiedzie ją aż do Norwegii, ojczyzny bogów Asgardu, będzie w stanie stawić czoła najokrutniejszej prawdzie i temu, w co dotychczas wierzyła? Halo, w końcu to Nikita! Opinia Tęskniliście za Nikitą? Jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie brakowało mi mojej ulubionej płatnej zabójczyni. Na szczęście Nikita wraca z jeszcze większą dawką przygód i swojego ciętego języka. Tak jak w poprzedniej części, całą historię poznajemy z perspektywy Nikity. Ma ona swój własny styl opowiadania, który przynajmniej mi wydaje się przyjemny. Występują pojęcia znane nam już w poprzednich części, takie jak czkawka czy berserk. Książka jest przepełniona magią i tajemniczymi zjawiskami, które przyprawiają czytelnika o gęsią skórkę i pozwalają mu zatracić się bez reszty w świecie Nikity. Wraz z główną bohaterką wracają znane i lubiane postacie drugoplanowe. Coraz lepiej poznajemy Robina oraz jego magię, mimo że nawet on nic o niej nie wie. Ponownie spotykamy też Kosmę czy Karmę, którzy odgrywają znaczące role zarówno w historii, jak i w życiu bohaterki. Pojawia się też wiele nowych osób, ze względu na przeniesienie akcji do Norwegii. Poznajemy też dokładniej strukturę Zakonu oraz przeszłość Nikity - zabójczyni wyrusza do Skandynawii w poszukiwaniu prawdy, spotyka wiele osób ze swojej przeszłości oraz odkrywa ją razem z nami. Obawiam się, że niektórzy mogą się pogubić w opisach i imionach Niedźwiedzi, ale muszę przyznać, że kreacja ich charakterów jest bezbłędna. Bardzo dużą sympatią obdarzyłam też Larsa i jego rodzinę. Tym razem akcja nie toczy się tylko w Warsie i Sawie. Większość przygód Nikita przeżywa w Norwegii, ale aby się tam dostać musi podróżować przez miasta normalne i alternatywne. Dzięki temu lepiej poznajemy strukturę świata, który wykreowała Aneta Jadowska. W tej części losów Modliszki pojawia się o wiele więcej magii i związanych z nią rzeczy oraz zjawisk. Bardzo zaciekawił mnie skan magiczny oraz losy Karmy, o których razem z Nikitą dowiadujemy się pod koniec powieści. Podejrzewam, że ten wątek oraz istota magii Robina zostaną poruszone w kolejnym tomie, którego już nie mogę się doczekać. Musimy pamiętać też o tym, że w świecie Nikity nie ma czasu na błahostki. Jest przemoc, szybkość, magia i coraz więcej tajemnic oraz powoli ujawniające się emocje. To właśnie one czynią Nikitę bardziej ludzką i umożliwiają nam jeszcze większe zagłębienie się w jej psychikę. Jak już wcześniej wspomniałam, Nikita ma swój własny styl opowiadania. Wiąże się to z odpowiednim dla płatnej zabójczyni językiem. Wulgaryzmy są na porządku dziennym, ale to odzwierciedla charakter głównej bohaterki. Często wypowiedzi są bardzo mocno nacechowane emocjonalnie. Zdania natomiast są średniej długości, ale jak najbardziej zrozumiałe. Mamy też wspomnienia o Dorze Wilk, bohaterce innej serii Jadowskiej, ale nie przeszkadza to w lekturze. Można to traktować jako zwyczajne wspomnienia, ale fanom Dory zapewnią one powrót myślami do lektury tego cyklu. Okładka jest bardzo szczegółowa, tak jak rysunki dokładnie dopracowana. Nie mogę nie zwrócić jednak uwagi na fakt, iż na jednej z ilustracji Nikita ma wszystkie palce. Doszukałam się też jakiś drobnych błędów, ale nie przeszkadzają one w odbiorze powieści. Polecam tę książkę wszystkim mającym ochotę na trochę adrenaliny i dobrą przygodę. Wyraziści bohaterowie i wartka akcja - to właśnie znajdziecie w historii Nikity. Ines de Castro
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2017 o godz 22:27 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Drugi tom historii o Nikicie autorstwa Anety Jadowskiej jeszcze bardziej rozpędza tempo akcji, pogłębia znanych nam bohaterów i dodaje nowych, nie pozwalając oderwać się od lektury. Tym razem jednak akcja nie będzie dziać się w Warsie czy Sawie, ale w... Norwegii. Czy Nikicie uda się spotkać tytułowego „Akuszera bogów”? Po wydarzeniach z pierwszego tomu Nikita stwierdza, że ma dość. Dość kłamstw dotyczących jej pochodzenia, dość ukrywania prawdy przez matkę, dość bycia posłusznym jej pionkiem. Aby jednak dowiedzieć się czegoś o sobie samej musi udać się do Norwegii. Odpowiedzieć na jej pytania ma potrafić jedynie akuszer bogów. Nie jest to jednak takie proste, bo ktoś wysyła za Nikitą kolejne grupy, które mają za zadanie ją porwać, i które nie odpuszczają także, gdy ta już opuszcza Polskę. Bohaterka nie tylko musi zmagać się ze zbirami, swoją przeszłością, ale także sobą samą – odnaleźć równowagę i sposób, by poradzić sobie z berserkiem, który w niej drzemie. Ostatecznie przyjdzie jej się także spotkać z nordyckimi bóstwami, a nie wszyscy są jej przychylni. Nikicie w podróży towarzyszy Robin – mimo że Nikita wciąż waha się, czy w pełni mu zaufać, decyduje się dopuścić go do swoich tajemnic. Mamy okazję o wiele lepiej poznać jego charakter, a i on już zdążył na tyle poznać Nikitę, że wie kiedy i na ile może sobie pozwolić. Ich potyczki słowne są niezapomniane i to w większości Robin w nich wygrywa. Poza tym wśród nowych bohaterów mamy okazję poznać rodzinę byłego partnera Nikity z Zakonu Cieni czy też bóstwa, między innymi Frigg, Freyę czy Odyna. Ci ostatni bardzo przypadli mi do gustu - są potwierdzeniem tezy, że bogowie uwielbiają się wtrącać w życie ludzi i potrafią nieźle namieszać. Nikita nie jest natomiast z tych posłusznych, kłaniających się przed takimi siłami, nawet jeśli są potężniejsze od niej. Ogólnie bardzo podoba mi się to, że mimo że wielu postaci już prawdopodobnie nie spotkamy w kolejnych tomach, nie są one traktowane po macoszemu niczym statyści. Wręcz przeciwnie - wydają się być osobami z krwi i kości, z wyraźnie zarysowanymi charakterami i sposobami postępowania. Akcja nadal dzieje się na pograniczu świata realnego z magicznym, ale Norwegia niesie za sobą zupełnie inny klimat - surowy, niebezpieczny, a jednocześnie niezwykle piękny. Nie mogło więc zabraknąć także istot z tamtejszej kultury, jak trolle, olbrzymy czy huldry. Nad głową Nikity krążą też kruki, nie wiadomo jednak do końca, czy są to zwykłe ptaki czy może Hugin i Munin, które są towarzyszami Odyna. I strzeżcie się jadu magicznych pszczół – może mieć nieprzyjemne skutki. „Akuszer bogów” to książka pełna fantastycznej akcji, napisanej w lekkim i przystępnym stylu, dobrze dopasowanym do charakteru postaci. Mimo, iż autorka zdecydowała się rozszerzyć uniwersum poza Polskę, nadal czuć realizm opisywanego świata. Nigdy nie miałam okazji odwiedzić Norwegii, ale jestem przekonana, że w książce dobrze zostało oddane wrażenie jakie sprawia na przyjeżdżających. Choć trolli lepiej byłoby nie spotkać. Dodatkowo w powieści nie brak też poczucia humoru. Jest to doskonała kontynuacja przygód Nikity i już nie mogę się doczekać następnej części. Liczę, że wówczas może uda odkryć się nieco więcej o Robinie. „Akuszer bogów” to książka obok której nie można przejść obojętnie. Gorąco zachęcam każdego do zapoznania się z przygodami Nikity i Robina. Nie zabraknie kopania tyłków. Ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2017 o godz 16:18 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Nikita powraca. Wciąż zabójczo groźna, z równie ciętym językiem i kolejnymi kłodami, które rzucają jej pod nogi ludzie i bogowie. Oto Akuszer Bogów, najnowsza powieść Anety Jadowskiej. Autorka ponownie zabiera czytelników do krainy magii, fantastycznych istot i mitologicznych postaci. Tym razem jednak nie będzie nam dane spędzić zbyt wiele czasu w Warsie lub Sawie. Tajemnice przeszłości zmuszą główną bohaterkę do wyruszenia w drogę, a celem będzie odległa, dzika i tajemnicza Norwegia. Akcja, podobnie jak to miało miejsce w poprzedniej części, gna od początku do końca. Nie ma czasu na nudę, przez co trudno odłożyć książkę na bok. Jadowska jak mało kto potrafi prowadzić narrację tak sprawnie, że z jednej strony niemal bez przerwy na kartach powieści dzieje się coś istotnego, a z drugiej czytelnik nie czuje się przytłoczony i zmęczony ciągłymi zwrotami akcji i pędzącą fabułą. Duże znaczenie ma tu też język, którym autorka operuje, jest on bowiem lekki i przystępny. Będzie nam zatem dane przebyć drogę z Polski, przez Szwecję, do Norwegii, zapoznać się z magiczną florą i fauną tych krajów, a także odkryć trochę sekretów z życia rodzinnego głównej bohaterki. A są to sekrety naprawdę dużego kalibru. Sama Nikita to nadal niebezpieczna, nieszablonowa i skomplikowana kobieta, która potrafi sprawnie posługiwać się najróżniejszymi rodzajami broni. W jej życiu zmieniło się tylko to, że zaakceptowała i (co chyba zaskakuję nawet ją samą) szczerze polubiła swojego partnera, Robina, który w tej części odgrywa nieco większą rolę, powoli zajmując zaszczytne miejsce w wąskim gronie osób, które Nikita obdarza zaufaniem. Wydawnictwo ponownie odwaliło kawał dobrej roboty, otrzymaliśmy bowiem książkę ładną, solidną, opatrzoną ilustracjami niezawodnej Magdaleny Babińskiej. Sine Qua Non jeszcze nigdy pod tym względem nie zawiodło i muszę przyznać, że w moim prywatnym rankingu wydawnictw są od jakiegoś czasu na pierwszym miejscu. Reasumując, Akuszer Bogów to świetnie napisana książka, przebijająca niemal pod każdym względem swoją poprzedniczkę. Nie dość, że Aneta Jadowska rozbudowała stworzone przez siebie uniwersum, to jeszcze zabrała czytelników na szaloną podróż po jego nowych, nieznanych dotąd terenach. Zakończenie sugeruje, że autorka ma pomysł na dalsze części (może nawet już je tworzy?), więc z niecierpliwością będę ich wyczekiwał. Jeśli mieliście wątpliwości, czy warto poświęcić swój czas na przygody Nikity, to mam nadzieję, że właśnie je rozwiałem. http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/03/aneta-jadowska-akuszer-bogow-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2017 o godz 14:08 Joanna Hilińska dodał recenzję:
" Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł." "Akuszer Bogów" to książka na którą zdecydowanie czekałam. Ledwo skończyłam czytać "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów", a już swoją podróż do mnie rozpoczął tom II serii o Nikicie. Byłam bardzo ciekawa z kim lub czym przyjdzie się teraz zmierzyć bohaterce, ponieważ jak to w gatunku fantasy stworzeń wszelakiego kalibru nie brakuje. Aneta Jadowska to jedna z moich ulubionych polskich autorek. Poznałam się z Jej twórczością poprzez serię o Dorze Wilk. I jakoś tak wyszło, że wciągnęła mnie do swojego magicznego świata. Co może być prostszego niż prawda? Nikita próbuje poznać prawdę o samej sobie. Przestała już wierzyć w te kłamstwa, którymi przez wiele lat karmiła ją despotyczna matka. Aby dowiedzieć się więcej o sobie i swoim pochodzeniu Nikita musi wyjechać do magicznej Norwegii, to tam przebywa Akuszer Bogów, który zna, a bynajmniej powinien znać , odpowiedzi na pytania ją nurtujące. Dziwnym zbiegiem okoliczności, kiedy Nikita zaczyna pogłębiać wiedzę o sobie ataki na jej osobę zaczynają się zagęszczać. Kto się za tym kryje? Czyżby matka tak się bała przeszłości, że postanowiła się jej pozbyć? A może ojcu udało się ją odnaleźć? Czy może komuś innemu nadepnęła na odcisk i całe te ataki nie mają nic wspólnego z tym, że próbuje rozszyfrować tajemnice przeszłości? Te pytania niezmiernie nurtują główną bohaterkę, nie ułatwiają jej tego wszędobylskie kruki, obserwujące jej poczynania. Komu one służą i czy Ci, którym zaufała naprawdę na to zasłużyli? Przy całej plejadzie stworzeń więcej lub mniej magicznych, pojawiają się także bogowie. Frigg i nawet sam Odyn, wyposażeni w, o dziwo, bardzo ludzkie charaktery. Ale czegóż może od Nikity potrzebować sam bóg, tego też przyjdzie się jej dowiedzieć i niekoniecznie będzie to powód do radości. " Czasami dobra motywacja potrafi utrzymać przy życiu " W całej niebezpiecznej wyprawie do Norwegii towarzyszy bohaterce jej partner, zabójczo przystojny (co na Nikicie nadal nie robi specjalnego wrażenia) Robin. Razem ze swoją kuszą ochrania plecy swojej partnerki. Czy przy okazji i jemu uda się odkryć kim lub czym jest? " Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić? ..." W książkach Anety Jadowskiej może i się powtórzę, bohaterowie są niesamowicie dobrze wykreowani. To dojrzałe, mocne charaktery, twardo stąpające po ziemi. Każda postać ma swoje przed, ma swoje teraz. Troszkę brakowało mi w tym tomie osoby Robina. Chciałabym, by jego postać miała troszkę więcej do opowiedzenia. Ale z Epilogu wnioskuję, że w kolejnym tomie będzie mi dane się tego doczekać. Całość napisana przyjemnym dla czytelnika piórem, dodatkowo przeplatane cudownymi rysunkami Magdaleny Babińskiej. Przez co bohaterowie są dla nas bardziej urzeczywistnieni. Tom II serii o " Nikicie" wydany w pięknej szacie graficznej. Okładki utrzymane w tej samej tonacji kolorystycznej, z wytłoczonymi literami. Całość po prostu wygląda rewelacyjnie. Seria o " Nikicie" zarówno tom I jak I tom II " Akuszer Bogów" to lektura niebywale wciągająca, niezależnie od wieku czytelnika. Ze smutkiem odkładam " Akuszera Bogów " na półkę oczekując na ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2017 o godz 23:40 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Ech ta Skandynawia i jej Wikingowie. Temat nie tylko przyjemny, wdzięczny i idealny do krwistej książki, lecz także ujmujący roztaczanym wokół tego obszaru czarem. Ciężko się w Skandynawii nie zakochać, nawet na odległość, a co dopiero w takiej, która ma połączenie z Asgardem! Mitologia nordycka jest jedną z tych łatwiej przyswajalnych i idealnie nadających się do ekranizacji (vide Marvel i jego Thor). Bogowie nordyccy to także wdzięczne tło dla fabuły książek fantastycznych, bo nawet jak się popłynie odrobinę za bardzo, to z reguły tylko na plus. Przecież lodowe olbrzymy muszą być ogromne, a Loki zawsze będzie kłamał, prawda? W „Akuszerze bogów” jak przystało na solidną dawkę literatury fantastycznej, mamy czołowych bogów panteonu nordyckiego. Poznajemy ich w wersji Anety Jadowskiej, która jest zbliżona do moich wyobrażeń na ich temat. Mamy Frigg, małżonkę Odyna, która średnio dobrze znosi jego skoki w bok. Mamy samego Odyna, najważniejszego z bogów nordyckich, który jest ojcem nieustraszonego Thora. Zachwyciło mnie także ujęcie Norn, czyli trzech nordyckich bogiń przeznaczenia, które przędą nić naszego życia. Gwarantuję, że każdy amator mitologii nordyckiej będzie usatysfakcjonowany tą warstwą „Akuszera bogów”. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2017 o godz 18:04 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Aneta Jadowska nie próżnuje. Od początku wciąga czytelnika w świat pełen przygód, ale też pełen niebezpieczeństw. Już po pierwszym rozdziale zauważamy, iż "Akuszer Bogów" będzie czymś niezwykłym oraz, że zapewni nam rozrywkę na wiele godzin. Energia i magia, które emanują od książki można dostrzec już po okładce. Oprawa graficzna książki jest wprost cudowna i bardzo cieszy oko czytelnika. (...) Aneta Jadowska stworzyła bardzo fajną serię fantastyczną, która z tomu na tom zdaje się być coraz lepsza. Nie ma na co czekać - trzeba czytać i czekać na kolejną część. Polecam. GW. http://recenzje-sophie.blogspot.com/2017/03/recenzja-akuszer-bogow.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2017 o godz 13:42 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Akuszer Bogów Anety Jadowskiej to drugi tom serii o Nikicie, której czytanie również rozpoczęłam w zeszłym roku, ale nie jestem w stanie przypomnieć sobie, kiedy to dokładnie było. Jednak na szczęście wciąż mam w głowie swoje odczucia odnośnie Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Nie były one do końca entuzjastyczne. Podobała mi się, ale nie oszalałam na jej punkcie. Była ciekawa, ale nie wniosła do mojego życia nic nowego i jeszcze główna bohaterka, którą momentami okropnie mnie irytowała, swoim użalaniem się nad sobą. Niemniej tytuł drugiego tomu niesamowicie mnie zaciekawił, przez co po prostu musiałam go przeczytać. W momencie, gdy Nikita poznała swojego brata bliźniaka, Ture, całe jej dotychczasowe życie okazało się kłamstwem. Teraz na niczym nie zależy jej tak bardzo, jak na odkryciu swojej prawdziwej tożsamości. Ścigana przez płatnych zabójców, wyrusza tam, gdzie to wszystko się zaczęło, do magicznej Norwegii. Czekają tam na nią odpowiedzi na pytania. Jednak czy takie, jakich oczekiwała? Aneta Jadowska użyła najlepszego możliwego wątku, aby przyciągnąć mnie do lektury kolejnego tomu. Przy recenzowaniu Endgame wspominałam wam, że niesamowicie ciekawią mnie starożytne cywilizacje, a teraz jeszcze dodam do tego, że najciekawsze w nich są wierzenia, dlatego po prostu nie mogłam nie zachwycać się nad wpleceniem w tą książkę mitologii nordyckiej. Nierozerwalnie łączy się ona zarówno z pochodzeniem, jak i dzieciństwem Nikity oraz Ture. Ponadto wraz z tajemniczym pościgiem za główną bohaterką nadawał całej książce jeszcze więcej nieprzewidywalności. Momentami nie mogłam oderwać się od lektury, bo po prostu musiałam wiedzieć co zaraz się wydarzy i co stoi za tajemniczym incydentem w dzieciństwie bliźniaków. Nawet Nikita jakoś bardziej przypadła mi do gustu w tym tomie, ponieważ zrozumiałam jej rozchwianie emocjonalne - w końcu nie była prawdziwą sobą. Również jakby mniej się nad sobą użalała, może trochę na początku, ale potem wpadła w wir niesamowicie szybkich wydarzeń i chyba nawet nie miała na to czasu. Zresztą końcówka w jej wykonaniu to po prostu mistrzostwo i mam nadzieję, że zapowiada duży skok w dojrzałość tej postaci. Obok niej pojawiło się też kilka innych ciekawych postaci, jak na przykład tytułowy Akuszer Bogów. Miał do opowiedzenia bardzo ciekawą historię, a w obecnych czasach cierpiał za niewłaściwą decyzję. Freya, Frigga i Norny były silnymi, trzymającymi się razem kobietami. Ture okazał się niesamowicie zadziornym facetem z świetnym poczuciem humoru, ale również bardzo troskliwym i kochanym. Trochę zabolało mnie przedstawienie Odyna, jako zidiociałego staruszka, u którego mięśnie przerosły rozum i przede wszystkim było za mało Robina! Wszystko jednak zapowiada, że kolejny tom będzie w bardzo dużej części poświęcony właśnie jemu. Akuszer Bogów był o niebo lepszy i ciekawszy od Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Jestem niesamowicie zachwycona ogromnymi nawiązaniami do mitologii nordyckiej oraz bardzo szybko pędzącą akcją. Poza tym główna bohaterka przeszła w tej części ogromną przemianę. Towarzyszył jej korowód barwnych postaci z ciekawymi historiami oraz mnóstwo magii. Niesamowicie nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo zapowiada się coś jeszcze ciekawszego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-03-2017 o godz 20:51 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Kolejny tom przygód o Nikicie jest jeszcze lepszy niż poprzedni (pierwszy) tom. Nie ma tutaj mowy o tendencji spadkowej kolejnego tomu, jeżeli tylko to można mówić o podniesieniu poprzeczki. Autorka dała czadu na maksa. Pełno zwrotów akcji, kolejni ciekawi bohaterowie i ta cudownie magiczna atmosfera w Norwegii. Wciąga niesamowicie, fabuła naprawdę powala na kolana. W żadnym razie nie jest to przesadzone, autorka stworzyła naprawdę wysoki i oryginalny świat fantastyki. Nie spotkałam się wcześniej z czymś podobnym, żadnych schematów, za to pełno świeżości i dotąd nie spotykanych elementów. Szata graficzna także jest przepiękna i estetyczna. Myślę, że cieszy oko w naprawdę prosty sposób. Jeżeli ktoś nie czyta polskich książek, bo uważa je za gorsze od zagranicznych to chyba nie wie o czym mówi, pani Jadowska udowodni mu, że się myli. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/03/75-aneta-jadowska-akuszer-bogow.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2017 o godz 08:22 Agata Piątek dodał recenzję:
Cały świat Nikity okazuje się kłamstwem. Nie wie kim jest, nie wie komu ufać ani dlaczego przez całe życie była okłamywana. Właścicielka mnóstwa fałszywych tożsamości teraz pragnie poznać tę prawdziwą. Nie może ufać nikomu. Zdradzona i oszukana przez najbliższych, wyrusza w podróż do Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. To tam znajduje się prawda i wszystkie odpowiedzi. Nikita ścigana przez płatnych zabójców, kruki, świadoma tego, że czeka ją wiele przeciwności uparcie dąży do uzyskania nurtujących ją odpowiedzi. Lubię, gdy drugi tom nie jest tylko "drugim tomem", ale okazuje się pogłębieniem pierwszego tomu, jego uzupełnieniem, a jednocześnie kontynuacją historii, w której wciąż jest wiele nowego do odkrycia i nie wieje nudą. W tej części poznajemy głębiej Nikitę; razem z bohaterką próbujemy odkryć jej przeszłość, pochodzenie, wrócić do korzeni - do dzieciństwa, gdzie wszystko się zaczęło. Prawda jednak jest pilnie strzeżona, a matka Nikity bardzo się postarała, by kobieta nigdy nie poznała swojej przeszłości. Poszukiwanie jej grozi śmiertelnym niebezpieczeństwem, a zagrożona jest nie tylko sama Nikita, ale też bliskie jej osoby, których jak wiadomo nie ma wiele, bo jest nieufna i nie łatwo dopuszcza do siebie innych. Ciekawie rozwija się również wątek berserka - wydaje się, że Nikita i jej magiczny towarzysz zaczynają się dogadywać, a nawet ze sobą współpracować - dlatego potwór nie wydaje się być taki straszny, jak się go już oswoi. Trochę się rozczarowałam, że postać Robina została okrojona w tym tomie. To znaczy - Robin jest, ciągle cudowny, wierny i niezawodny. Towarzyszy Nikicie w jej wyprawie i zabójczyni ma w nim ogromne wsparcie, ale został zepchnięty na drugi plan. A ja go polubiłam, i chciałabym go więcej. Ale z zakończenia wynika, że będziemy mieć okazję poznać lepiej osobę Robina, co mnie niezmiernie cieszy i po cichutku nie mogę się doczekać! Niewątpliwie ciekawą postacią jest Ture. Jakże żałuję, że nie było nam dane lepiej go poznać! Z utęsknieniem czekałam na jego pojawienie się w powieści. Relacja siostra-brat, choć bardzo skomplikowana w tym przypadku wydała mi się mimo wszystko ciepła, a Ture mógłby stara się o tytuł super brata. Ja bym mu taki przyznała! Tym razem akcja rozgrywa się w Norwegii. Magia wydaje się tu być jeszcze silniejsza, emanować na każdym kroku, żyć swoim życiem. Są boskie pszczoły, trolle, złowrogie kruki, huldry i wreszcie - jest Akuszer Bogów. To od niego Nikita pragnie uzyskać odpowiedzi. Postać Akuszera Bogów jest mistrzowsko wykreowana. Sama jego historia bardzo mi się spodobała i uważam ją za duży atut książki. Akcja powieści się zagęszcza - o ile w pierwszym tomie działo się dużo, tutaj nie ma ani chwili wytchnienia. Ciągle coś się dzieje, nie sposób jest odłożyć książkę bo ciągle w głowie siedzi myśl - ale kurcze, co będzie dalej? Jak to się potoczy? Dodatkowym plusem jest nieprzewidywalność - były takie momenty, kiedy byłam kompletnie zaskoczona, na tyle, że wracałam do tego co już przeczytałam i sprawdzałam, czy aby na pewno dobrze widzę. Okładka - przepiękna! Uwielbiam okładki tej serii. I przecudne rysunki w środku, adekwatne do sytuacji, zachęcające do czytania i pobudzające wyobraźnię. Tak niewiele, a tak bardzo uatrakcyjnia czytanie. Akuszer Bogów utrzymuje wysoki poziom Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Magia miesza się z rzeczywistością, odkrywamy przeszłość Nikity, jednocześnie poznając jej skomplikowane relacje rodzinne. Nikita wciąż jest silną, twardą kobietą z uporem dążąca do wyznaczonych sobie celów. Wyprawa do Norwegii to swego rodzaju powrót do przeszłości, do momentu, kiedy wszystko się zaczęło - być może to początek nowego życia Nikity. Tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnej części i zobaczyć, jak potoczą się dalsze losy zabójczyni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 13:38 AISA dodał recenzję:
"Akuszer bogów" Anety Jadowskiej to książka, na którą czekałam. Autorka trzyma wysoki poziom, który znamy już z wcześniejszego tomu i nie pozwala czytelnikowi nudzić się. Tym razem zabiera go wraz z główną bohaterką w podróż do Norwegii - krainy, w której zaciera się granica między rzeczywistym dziś, a magicznym kiedyś. Skandynawski surowy klimat świetnie wpisuje się we wcześniej wykreowany mroczny, brutalny i tajemniczy świat. Pięknie opisana przestrzeń jest jednak tylko tłem dla poczynań naszej protagonistki, która, jak to ma w zwyczaju, bierze życie w swoje ręce i rozprawia się z wszystkimi przeciwnościami losu, a bądźmy szczerzy, trochę ich jest. W misji dotarcia do korzeni pomaga jej Robin. Niepokorny, niezastąpiony, niepoznany. Mam wrażenie, że pisarka pozwoli nam zapoznać się z nim nieco lepiej w kolejnym tomie. Całości dopełnia dość bogato ilustrowane piękne wydanie. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 12:46 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów była naprawdę wspaniałą książką. Aneta Jadowska to jedna z najbardziej cenionych przeze mnie polskich autorek. No to właśnie dzięki niej mam okazję czytać dobre urban fantasy, uwielbiany przeze mnie gatunek literatury. Czy wyczekiwałam drugiego tomu przygód Nikity? Oczywiście, że tak! Jak mogłoby w ogóle być inaczej… Co ciekawe, tajemniczy tytuł Akuszer Bogów nie zdradzał za wiele. I bardzo dobrze! Dzięki temu ponownie mogłam przeżyć niesamowitą, pełną zaskakujących zwrotów akcji przygodę u boku genialnej bohaterki! Tym razem Nikita postanawia na chwilę odpocząć od zleceń dawanych jej przez Zakon i pragnie odkryć prawdę o sobie samej. Ma dosyć ciągłego życia w kłamstwie, dosyć sekretów, tajemnic i niedopowiedzeń. Choć przez lata usilnie próbowała ukryć swoją prawdziwą tożsamość, to teraz pragnie do niej powrócić. Do swoich korzeni. Do samego sedna. Swoim najbliższym nie może ufać, ścigają ją płatni mordercy, nękają ją duchy… Życie Nikity nie należy do najłatwiejszych. Z całym tym orszakiem wyrusza do magicznej Norwegii, do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Tam do prześladującego ją orszaku dołączą boskie pszczoły, krwiożercze trolle, kruki Odyna i tajemniczy Akuszer Bogów. Przede wszystkim muszę zaznaczyć już na samym wstępie, jak ogromnie kocham autorkę za to, że wprowadziła tutaj mitologię nordycką! Pomijam fakt, że jest idealnie wpasowana w życie Nikity, że po prostu cudownie tutaj wygląda, że jest idealnie dograna. Ale ludzie, w jakim stylu Aneta Jadowska to zrobiła! Po prostu klasa sama w sobie. Takiego Asgardu to wy jeszcze nie widzieliście! Choć nie spędzamy w nim zbyt wiele czasu, to zdecydowanie są to jedne z lepszych scen w całej książce. Nikita pyskująca samemu Odynowi… Musicie to zobaczyć! Tak, zobaczyć. Ja wiem, że to książka, a książki się czyta, jednak zdolności pisarskie autorki sprawiają, że całkowicie przenosimy się do stworzonego przez niej świata, widzimy wszystko na własne oczy, odczuwamy własnym ciałem. Liczyłam na romans, nie liczyłam na romans? W sumie to już sama nie wiem. Może i jednak nie chcę tego całego romansu, bo po co? Mamy tutaj piękny związek partnerski, rozwijającą się przyjaźń na dobre i złe. Dobra relacja, ładnie odczuwalna, idealnie wyważona. Oczywiście mówię tutaj o Nikicie i Robinie. Dwie skrajności, a jak ładnie się uzupełniające. Robin intryguje mnie coraz bardziej, zwłaszcza jego pochodzenie, o którym nawet on sam nie pamięta. Teraz skupiliśmy się na przeszłości głównej bohaterki, ale kto wie, co będzie dalej? Aneta Jadowska potrafi zaskakiwać, potrafi tak umiejętnie snuć swoją opowieść, że z trudem przychodzi się odrywanie od niej. Czyta się ją jednym tchem, nie chce się opuszczać tego świata, chociaż nie brakuje w nim niebezpieczeństw i ryzyka. I w sumie co z tego! Nikita to ostra babka, a ja lubię ryzyko! W tej historii nie brakuje dynamiki i zaskakujących zwrotów akcji. Sama postać Nikity jest niezwykle oryginalna i interesująca, a możliwość zapoznania się z jej przeszłością i pochodzeniem jest czymś, czego nie można przegapić. Szczerze kibicuję tej dziewczynie na każdym kroku. Jest zaradna, odważna i pewna siebie, choć myślę, że pod tą hardą maską skrywa drugie oblicze. Nie tylko Pana B., czyli drzemiącego w niej Berserka, ale takiej bardziej wrażliwe oblicze, które rzadko ma okazję ujrzeć światło dzienne. Mimo wszystko uważny obserwator na pewno zauważy, że w pewnych momentach, w pewnych jej wypowiedziach, przebija się głos rozdartej istoty. Genialnym zabiegiem jest oczywiście narracja pierwszoosobowa, która umożliwia nam jeszcze lepsze zrozumienie bohaterki, choć nadal pozostaje ona owiana nutką tajemnicy. Akuszer Bogów to bardzo, ale to bardzo dobra kontynuacja Dziewczyny. Wielowymiarowa, wielowątkowa, nawiązująca do mitologii nordyckiej w niesamowitym stylu. W Anetę Jadowską nie należy wątpić, bo potrafi zaoferować czytelnikom coś naprawdę oryginalnego, z dobrym wyczuciem smaku, coś zaskakującego, wciągającego i rozbudzającego ciekawość. Ponownie spotykamy się z zakończeniem, które zachęca do jak najszybszego zapoznania się z kolejnym tomem – osobiście nie mogę się doczekać chwili, kiedy kolejna książka z tej serii wpadnie w moje ręce. Moja przyjaźń z Nikitą stopniowo się rozwija i zmierza w bardzo dobrym kierunku, co mnie bardzo cieszy. Gorąco polecam obydwie części i jestem przekonana, że gdy się z nimi zapoznacie, to też je pokochacie i podobnie jak ja, z utęsknieniem będziecie wyczekiwać kolejnych tomów. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2017 o godz 16:03 Natalia-06 dodał recenzję:
To już drugi tom o jakże odważnej Nikicie, zabójczyni na zlecenie, pracującej dla tajnej organizacji - Zakonu. Przyznam się, że z początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do kontynuacji, gdyż pierwszy tom nieco nie dopasował się do moich oczekiwań. Staram się jednak nie zrażać do autorów i zazwyczaj daję im drugą szansę, tak było i tak razem. Nie wiedziałam, co mnie spotka, czy zakocham się w II tomie czy wręcz przeciwnie; ale jedno było pewne - nie poddam się tak łatwo i poznam dalsze losy Nikity, choćby z czystej ciekawości, taka już jestem. Pierwsze co mnie zaskoczyło, to polubienie stylu Jadowskiej. Ostatnim razem to właśnie przez to ogniwo miałam problemy z powieścią, a tu niespodzianka - obyło się bez kłopotów. A co za tym idzie, książkę przeczytałam stosunkowo szybko, bo wciągnęłam się bez reszty, mogę bez bicia się przyznać. Moim zdaniem kontynuacja jest o wiele lepsza niż poprzednia część. Bohaterowie są bardziej dopracowani, a Nikita coraz zaczęła mnie fascynować, jej postać od teraz uważam za jedną z lepszych, jakie miałam okazję poznać, co mnie naprawdę zaskoczyło. A z jakiego powodu? Otóż zazwyczaj staram się omijać polskich autorów szerokim łukiem, od kilku lat trafiałam niestety na same niewypały i nieco się zraziłam. Z czystym sumieniem teraz kłaniam się autorce, bo automatycznie zmieniłam zdanie o naszych rodzimych pisarzach. Fabuła także jest ciekawsza, myślę, iż to kwestia zmiany miejsca akcji. Miejsce jakim jest Norwegia, podobało mi się odkąd sięgam pamięcią. A wplątanie tam mitów nordyckich, bogów i innych istot jakimi są trolle, olbrzymy itd. sprawiło, że ta powieść jest na swój sposób specyficzna, ale jakże oryginalna. Akcja pędzi od początku nie dając wytchnienia, zapewniając nam niebywałych wrażeń, przez które można się zakochać w tej pozycji bez opamiętania. Pojawienie się nowych postaci także w pewien sposób poprawiło moje zdanie o tej pozycji. Każdy miał własny wkład w tę zawikłaną historię, tworząc pewną plątaninę zdarzeń, które jednak łączyły się w jedność. Zagadki i tajemnice, które się tu pojawiały, momentami przypominały mi powieści detektywistyczne, od razu zaznaczę, że podczas czytania mocno będziecie się dziwić - nie znajdziecie tu utartych schematów czy przewidywalnych trików. Celowo piszę dosyć ogólnie, ponieważ nie chciałabym robić zbędnych spoilerów, a wiem, jakie to bywa irytujące i frustrujące, dlatego bez obaw - cała recenzja nie zawiera tajnych wiadomości, które mogłyby zbrzydzić wam lekturę tej powieści. Akuszer Bogów to już kolejny tom o Nikicie, ale jakże dopracowany! Autorka nadal skupia się na detalach i interesującej fabule, którą sprawnie rozwija, ale nie zapomina o postaciach - tych starych jak i nowych, które jak zwykle są świetnie wykreowane. Świat stworzony przez autorkę zachwyca i szokuje, a zmiana tła akcji jest jak najbardziej pozytywna, pozwalając poznać Norwegię jak i tamtejsze stare bóstwa. Jeśli szukacie dokładnie przemyślanej i napisanej pozycji fantastycznej dla wymagających jak i obeznanych w tym gatunku, zdecydowanie powinniście sięgnąć po Akuszera Bogów. Uwierzcie, czytając tę książkę na pewno nie stracicie czasu, jedynie spędzicie go z bardzo dobrą powieścią. A nawet może jak ja, pokochacie całość, łącznie ze świetnymi rysunkami w środku książki i zachęcającą okładką. Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2017 o godz 14:10 wiktoria dodał recenzję:
Recenzja również na blogu: https://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/2017/02/75-niewiedza-jest-gorsza-niz-nawet.html Zgłębiamy historię, czyli jej plusy i minusy. ✔ Nie mogłoby być inaczej, wydanie tej części jest równie ładne co pierwszej. Przepiękne ilustracje, estetycznie rozpoczęte rozdziały, czcionka średniej wielkości. Jedynie miałabym zastrzeżenie do okładki, bo to nie mój gust, ale na pewno znajdą się osoby, którym się ona spodoba. ✔✘ Pomysł na historię jest ciekawy, ale oczekiwałam czegoś innego. Bardzo chciałam poznać bliżej Robina i zakończenie pierwszej części pozostawiło we mnie taki niedosyt, niestety druga część nie zaspokoiła mojej ciekawości. Sądzę, że autorka rozwinie ten wątek w następnym tomie (może tomach), ale ja jestem osobą bardzo niecierpliwą i od skończenie pierwszej części, czekałam na wyjaśnienia i nadal czekam. A więc teraz proszę trzeci tom! Jednak klimat z pierwszej części został zachowany, a nawet jest jeszcze więcej intryg, walk i przemocy. <3 ✔ W pierwszym tomie bardzo polubiłam Nikitę, głównie za to że wyróżnia się z tłumu ponieważ jest silną kobietą, a takich teraz jest coraz mniej. Jednak w tym tomie nie udało mi się nawiązać tak dobrej relacji z nią, co wcale nie znaczy że się pogorszyła. Wręcz przeciwnie stała się osobą bardziej dojrzałą , a autorce udało się jeszcze dopracować najmniejsze szczegóły. Wkurzyłam się i to nie będzie spojler ponieważ Nikita jest lesbijką, a ja już w głowie potworzyłam jej szczęśliwą przyszłość z Robinem. Nie mogę normalnie tego przeżyć, ale to plus dla osób, które nie przepadają za wątkami miłosnymi ponieważ jest ich tutaj mało. ✔ Jeśli nie czytaliście mojej recenzji pierwszego tomu to pewnie nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo kocham Robina. Brakowało mi go troszkę w tym tomie, ale jak już się pojawiał to z wielką pompą. ;) Pani Jadowska tworzy cudownych bohaterów wielobarwnych, z charakterem i nieziemskim poczuciem humoru, więc na pewno się nie zawiedziecie. A w tym tomie pojawia się dwa razy więcej nowych bohaterów! Nawet pokochałam paru z nich i nie wiem jak bez nich wytrzymam w następnym tomie. Mam nadzieję, że chociaż paru autorka jakoś wciśnie w trzeci tom. ✔ Świat wykreowany też bardzo mi się podoba. Warszawy niemagicznej oraz Warsy i Sawy fantastycznej było tutaj mało, ale pojawiają się inne krainy (między innymi bajkowa Norwegia i świat, w którym zamieszkują bogowie). Na pewno autorce uda się was nieraz zaskoczyć! A dla osób, które po pierwszym tomie były tak jak ja, zafascynowane tą całą magią, tutaj uzyskacie parę odpowiedzi na pytania, które na pewno was nurtowały. ✔ Język i styl autorki stał się jeszcze bardziej płynniejszy. Nie wiedziałam, że to w ogóle możliwe, a jednak! W tym tomie trudno mi się było wkręcić na początku (jakieś sto stron), potem już poszło mi bardzo szybko. Jest to pewnie wina dłuższego czasu przerwy między ich przygodami, ale musicie mi uwierzyć że czytanie tej książki to wręcz przyjemne chwile relaksu. Siedziałam i myślałam tylko by to nie dotrwało do końca, bo znowu będę musiała czekać na następny tom. :( ✔ Trudno mi zdefiniować te zakończenie ponieważ z jednej strony główne wątki zostały wyjaśnione i czuje się usatysfakcjonowana, jednak zostało tyle rzeczy, o których chce się dowiedzieć więcej. Pani Aneto proszę w trzecim tomie o więcej Robina i odpowiedzi na pewne sprawy z nim związane, bo już teraz nie wytrzymuję! Podsumowując jeśli przeczytałeś pierwszy tom musisz sięgnąć po drugi! Mimo że nie sprostał on wszystkim moim oczekiwaniom, które były bardzo dużo, to czuję się usatysfakcjonowana po skończeniu czytania. Dużo się dzieje, historia trzyma w napięciu, a nie zabrakło też nowych wyśmienicie wykreowanych postaci, które zabiorą was w cudowne przygody. Książka wręcz idealna po wyczerpującym i stresującym dniu. Musicie chociaż spróbować poznać tę historię, a na pewno spędzicie z nimi niesamowite chwile! Dziękuję za książkę Wydawnictwu SQN
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2017 o godz 07:53 Aneta Troć dodał recenzję:
W drugim tomie serii opuszczamy wraz z Nikitą Warsa i Sawę i wybieramy się do mroźnej Norwegii. Nie wybiera się tam jednak na zwykłe wakacje. Nikita w końcu pragnie wziąć sprawy w swoje ręce i dowiedzieć się wszystkiego o tym, co przez lata jej wpajano. Okazuje się, że nie będzie to takie łatwe, ponieważ po drodze wielokrotnie naraża swoje życie. A do tego - kim jest ten przeklęty tytułowy Akuszer Bogów?!! Po raz kolejny dałam się wciągnąć w przygody Nikity. Trochę mi jednak było na początku szkoda, że opuszczamy fantastycznie wykreowane Warsa oraz Sawę z "Dziewczyny z Dzielnicy Cudów". Szybko to wrażenie minęło, ponieważ kocham skandynawskie klimaty, a jeszcze opisane w taki sposób - wspaniale! Właściwie widzę tylko jedną wadę "Akuszera Bogów", książka za szybko się kończy, a ja chciałabym więcej i więcej i więcej! A więc, co mnie tak zachwyciło? Przede wszystkim świetnie wykreowany świat. Jadowska doskonale operuje swoją wyobraźnią i sprawia, że czytelnik czuje się rzeczywistym uczestnikiem wydarzeń. To wrażenie potęguje niezwykle charyzmatyczna protagonistka, której nie da się nie lubić. Ja chciałam wciąż jej towarzyszyć. Książka jest również niezmiernie emocjonująca, liczne zwroty akcji miotają czytającym, jak jakaś obca siła;D Niezmiernie podobały mi się także liczne nawiązania do niezwykle interesującej skandynawskiej mitologii. Autorka świetnie ukazała świat bogów. Jadowska pokazała nam Nikitę w zupełnie innym świetle. Pokazuje, że jej bohaterka to istna logiczna układanka, której ona sama nie rozumie, a chciałaby by czytelnik rozwikłał jej zagadkę. To fascynujące, stworzyć protagonistę, tak bardzo doskonale, iż zaczyna żyć własnym życiem, przekraczając wszelkie granice wyobraźni autorki. Ja tak to odebrałam i już oczekuję petardy w trzecim tomie;D Wrócę jeszcze na chwilę do wizualnej części pozycji. Przy recenzji "Dziewczyny..." mówiłam, że chciałabym niezmiernie, by okładka i wspaniałe grafiki wewnątrz pozostały na takim samym poziomie. Dziś przyznaję, że Wydawnictwo SQN stworzyło coś o wiele lepszego. Z ogromną przyjemnością oglądałam wspaniałe ilustracje, a okładkę to chyba zagłaskałam na śmierć;D Jestem zachwycona i - SQN nie zmieniajcie grafików, robią doskonałą robotę:) Podsumowując - nie pozostaje mi nic innego niż oczekiwać kolejnych tomów tej zacnej serii. Pani Jadowskiej gratuluję, że udało się jej porwać mnie na kilka godzin w literacki świat. Uwielbiam Nikitę i nic tego nie zmieni, a Wam serdecznie polecam jej przygody. http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2017 o godz 23:43 martad87 dodał recenzję:
Pierwsza powieść z serii o Nikicie, "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów", idealnie trafiła w moje gusta. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej i było ono naprawdę udane. Nie przypuszczałam, że już pięć miesięcy później będę mogła się cieszyć jej kontynuacją. Czym i tym razem autorka mnie oczarowała? Pojawienie się Ture, brata bliźniaka, o którego istnieniu nie miała pojęcia, w życiu Nikity odkryło przed nią gorzką prawdę – cała jej przeszłość została zbudowana na kłamstwach. Matka przez lata karmiła ją bredniami i teraz Nikita nie wie już, kim jest tak naprawdę. Niczego nie pragnie tak mocno, jak poznać swoją prawdziwą tożsamość. Nikita wyrusza wraz z Robinem do Norwegii, gdzie znaleźć może odpowiedzi na pytania, które nie dają jej spokoju. Na miejscu czeka ją wiele niespodzianek, bowiem jest to kraj wyjątkowy pod magicznym względem. Podróż może jednak nie być łatwa. Jej tropem podążają najemnicy, którzy chcą ją dopaść. Kto ich nasłał? Z kim przyjdzie się jej zmierzyć? I czy odpowiedzi, które znajdzie na miejscu, będą tymi, których oczekuje? O tym w książce. Jeśli pierwszą częścią serii o Nikicie byłam oczarowana, to muszę powiedzieć, że druga wprawiła mnie w czysty zachwyt. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" była naprawdę dobra, zaś "Akuszer Bogów" jest jeszcze lepszy. Pewne rzeczy oczywiście się nie zmieniły. W dalszym ciągu autorka zachwyca porywającym stylem, który sprawia, że lektura jej powieści jest czystą przyjemnością. W dalszym ciągu nie brak także zaskakujących zwrotów akcji, a jej tempo ponownie trzyma nieraz w sporym napięciu. Tym jednak, co czyni "Akuszera Bogów" lepszym od jej poprzedniczki, jest aura tajemnic, którymi owiana jest przeszłość Nikity, oraz smakowita otoczka mitologii nordyckiej, z której Aneta Jadowska zaczerpnęła pełnymi garściami. Lubię książki, w których autor serwuje czytelnikowi swoją własną, zmiksowaną ze współczesnością, wersję jakiejś mitologii i tym właśnie autorka podbiła moje serce. Nie mogło być inaczej. Na kartach powieści znajdziecie takie istoty, jak żywiące się ludzkim mięsem trolle, nordyckie boginie, tajemnicze kruki śledzące poczynania Nikity, lodowe olbrzymy, boskie pszczoły czy wreszcie tajemniczy, tytułowy Akuszer Bogów. Brzmi smakowicie, prawda? Podobnie, jak poprzedni tom, także i ten pochwalić muszę za kreację bohaterów. Już w poprzedniej części polubiłam ten niezwykły duet, który tworzą Nikita i Robin. Teraz wręcz za nimi przepadam. Każda z tych postaci osobno jest bardzo ciekawą osobowością. Nikita to twarda babka z charakterem, która potrafi sobie radzić w każdej sytuacji, a jednak w jej wnętrzu kryje się wrażliwa i sympatyczna dziewczyna, która wyrwie nogi z tyłka każdemu, kto skrzywdzi bliskie jej osoby. Tajemnice, jakie musi odkryć, i jej druga, niebezpieczna natura, której oblicze tym razem mocno Was zadziwi, czynią ją jeszcze ciekawszą. Jej przeszłość zaś... musicie poznać sami, ja w każdym razie byłam nią nieźle zaskoczona (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Robin to z kolei postać, która niesamowicie mnie fascynuje. Jest pełen kontrastów – twardy i męski, a jednocześnie wrażliwy i delikatny, z jednej strony jest wytrawnym wojownikiem, ale z drugiej jest kompletnie niekompatybilny z bronią palną. Przeszłość Robina jest owiana tajemnicą, którą bardzo chciałabym zgłębić, a jego zdolność obłaskawiania magii mnie intryguje. Z niecierpliwością wyczekuję chwili, kiedy poznam jego sekrety. Oboje tworzą duet, który jest niczym yin i yang. Tak różni, a jednocześnie tak idealnie do siebie pasują. Uwielbiam ich. Na kartach powieści spotkacie postacie dalszoplanowe, które pojawiły się w poprzednim tomie, jak niezwykła hakerka Karma, sparaliżowany mechanik Aleks czy brat Nikity, Kosma. Poznacie także cały wachlarz zupełnie nowych, ale niemniej barwnych postaci. Możecie mi wierzyć, nudzić się nie będziecie. "Akuszer Bogów" to powieść, która bez reszty wciągnie Was w swój świat. To przepyszna mieszanka fantastki i pełnego akcji thrillera podana w smakowitym sosie z mitologii. To jednak nie tylko porywająca treść. Książka została bowiem, podobnie jak poprzedni tom, wzbogacona rysunkami Magdaleny Babińskiej, które ilustrują wiele scen z powieści. To przepiękne, bardzo klimatyczne ilustracje, które czynią całość jeszcze bardziej atrakcyjną. Zakończenie powieści to niewielka, ale jakże intrygująca zapowiedź tego, o czym będzie kolejny tom serii. Czuję, że to będzie coś, na co będę czekała z ogromną niecierpliwością, ale sądzę, że to, co tam znajdę, będzie tego oczekiwania warte. Jeśli czytaliście "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" i podobnie jak ja zakochaliście się w tej powieści, "Akuszer Bogów" jest dla Was pozycją obowiązkową. Jestem pewna, że i tym razem się nie zawiedziecie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2017 o godz 16:54 YoAnna dodał recenzję:
O tym, że miód potrafi wpędzić w kłopoty wiedział już Kubuś Puchatek. Teraz przekonała się o tym Nikita. Aneta Jadowska zabiera Czytelników w surowe klimaty północnej Europy, by mogli śledzić walkę głównej bohaterki o odzyskanie swojej tożsamości i wspomnień. Tak, jak poprzedni tom, ten również nie pozwala na dłużej oderwać się od lektury. Trup ściele się gęsto, a zamieszeni w sprawę bohaterowie nie mogą liczyć na wytchnienie. Wartka akcja i intrygujące postacie są tym, co w powieściach lubię najbardziej, w związku z czym „Akuszer bogów” bardzo mi się podobał, gdyż tych dwóch elementów w dziele Anety Jadowskiej nie brakuje. Na scenie spotykamy postacie już znane z poprzedniej części, lecz pojawia się tu również szereg całkiem nowych osobowości. Autorka sprawnie połączyła współczesny świat, magię oraz skandynawskie wierzenia. Książka ma tylko jedną zasadniczą wadę - kończy się zbyt szybko, a ja już nie mogę doczekać się kolejnej odsłony przygód Nikity.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2017 o godz 10:53 Agnieszka Michalska dodał recenzję:
Moja przygoda z twórczością Anety Jadowskiej zaczęła się właśnie od „Cyklu o Nikicie”. Pierwszy tom „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” do pewnego stopnia zawładnął moją wyobraźnią. Bardzo byłam ciekawa dalszych losów Nikity i gdy tylko ukazała się kontynuacja, zapragnęłam jak najszybciej ją przeczytać. Z przyjemnością powróciłam do magicznego świata stworzonego przez autorkę, gdzie żarłoczne trolle, olbrzymy, czy magiczne kruki Odyna czyhają na nieuważnych podróżników. Nim jednak o tym, zapoznajcie się z zarysem fabuły, który znajduje się również na stronie wydawnictwa. Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł. Tym razem opuszczamy Polskę i udajemy się do zimnej i mrocznej Norwegii. I już na wstępie muszę wspomnieć, że jest to jedno z moich ulubionych państw! Norwegia to przede wszystkim malownicze krajobrazy - fiordy, Lofoty, urocze miasta rozłożone pomiędzy wodą a skałami, kolorowe domki, wspaniała przyroda, ogromne przestrzenie. Piękny, czysty kraj. Umieszczenie tam akcji było strzałem w dziesiątkę! Trochę bałam się na początku, czy autorka będzie w stanie w pełni oddać lokalny charakter tego miejsca. Ale te obawy były bezpodstawne, ponieważ Jadowska słynie z niebagatelnej wyobraźni, dzięki której kreuje fantastyczne opowieści. Do tego wszechobecna magia i niezwykła przygoda. Dzikie potwory, wiedźmy, boskie pszczoły, potężni bogowie - od koloru do wyboru. Jestem absolutnie oczarowana „Akuszerem Bogów”. Widać, że tym razem autorka solidnie przyłożyła się do tematu, dzięki czemu uzyskała wyśmienity efekt. Nikita, którą poznaliśmy w „Dziewczynie z Dzielnicy Cudów” była twarda i niewzruszona. Wolała przebywać we własnym towarzystwie, w którym czuła się bezpiecznie. Jednak w czasie podróży, coś uległo zmianie. Dziewczyna zaczęła zastanawiać się nad swoim postępowaniem. Oczywiście, nie staje się nagle idealną bohaterką. Nie użala się nad sobą, tylko wyciąga jak najwięcej wniosków ze swojej przeszłości i dzielnie stawia czoło wszelkiemu zagrożeniu. Ma momenty załamania, ale to tylko czyni ją bardziej realistyczną postacią i zbliża do czytelnika. Wciąż ukrywa mnóstwo tajemnic, które pragniemy odkryć. Bardzo polubiłam w tej części Nikitę. Przypomina mi nieco Larę Croft - wiecznie poszukuje przygód i dąży do zrealizowania swoich celów. Wracając do tematu bogów. Uwielbiam, kiedy autorzy w swoich powieściach nawiązują do mitologii. Jednak większość traktuje ich po macoszemu, nie przywiązują do nich większej uwagi. Wielka szkoda, bo opowiadania przez nich historia traci na swojej wartości. Niemniej nie dotyczy to „Akuszera Bogów”. Jadowska w pełni potrafiła wykorzystać legendy i zaadaptować nordyckich Bogów do współczesnych czasów. Odyn, Frigg czy Freya byli tak nieziemsko ludzcy, że zapragnęłam poznać ich osobiście. Drżałam za każdym razem, gdy dochodziło do spotkania pomiędzy nimi a bohaterami powieści. Te momenty były tak nieprzewidywalne, że kartki w zasadzie same się przewracały, kiedy ja tkwiłam pogrążona w tym magicznym świecie. Szczerze mówiąc nad tą pozycją mogłabym zachwycać się całymi godzinami. Pewnie zapomniałam wspomnieć o wielu rzeczach, które miałam przygotowane. Tym bardziej powinniście sięgnąć po „Akuszera Bogów”! Przepięknie napisana książka i wspaniała historia. Tego nie da się opowiedzieć. Trzeba samemu poczuć magię tej powieści. Dla mnie zdecydowanie lepsza od pierwszej części i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej. Oby autorka podołała zadaniu, bo zdecydowanie wysoko postawiła sobie poprzeczkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2017 o godz 14:12 wielopokoleniowo dodał recenzję:
www.wielopokoleniowo.pl http://www.wielopokoleniowo.pl/2017/02/akuszer-bogow-recenzja-ksiazki.html Życie, które prowadziła, nie było szczytem marzeń. Owszem, zarabiała całkiem niezłe pieniądze i mogła odłożyć z nich sobie na więcej niż skromną emeryturę, ale przyjmowanie zleceń na morderstwo ludzi nie jest przecież najsłodszym kawałkiem chleba; owszem, jej miejsce pracy było dokładnie ułożone i zhierarchizowane, ale nie można było być pewnym, czy Twój przyjaciel nie okaże się zdrajcą i nie wbije Ci noża w plecy; owszem, prawie codziennie miała kontakt ze swoją mamą i często myślała o ojcu, ale myśli te były pełne goryczy i nienawiści, bowiem mama, notabene jej przełożona w pracy, nie okazywała w najmniejszym stopniu miłości swojej córce, a ojciec pozbawiony ludzkich uczuć w pełni nienawidził jej i jedyne, czego sobie życzył, to jej śmierci. Cały kielich goryczy przelał się w momencie, kiedy zabiła swojego brata, nie wiedząc o łączącym ich pokrewieństwie.... Nikita postanawia zmienić całe swoje życie, a przynajmniej bardzo chciałaby to uczynić. Wyrusza w podróż do Norwegii, kraju, w którym magia splata się z szarą codziennością, gdzie "magiczni" mieszkają po sąsiedzku z ludźmi, którzy nawet nie wiedzą o ich umiejętnościach, a jeśli nawet wiedzieliby, nie robiłoby im to różnicy; kraju, w którym elfy, wróżki i ludożercze trolle żyją obok siebie. Sama Nikita jest nawiasem mówiąc berskiem, czyli raz na jakiś czas ujawnia się w niej potężna, silna bestia, choć ostatnio jest ona trochę bardziej ułożona i nie pała wyłącznie trudną czy nawet niemożliwą do opanowania żądzą krwi. W Norwegii Nikita chce znaleźć odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania, aby następnie móc określić, kim tak na prawdę jest, jakie jest jej dziedzictwo, jej przeszłość i jaka jest jej moc. Chce raz a dobrze rozprawić się ze wszystkimi kłamstwami, jakimi karmiono ją od dzieciństwa. Droga do prawdy jest jednak zawiła i pełna niebezpieczeństw czyhających na każdym kroku. Dziewczyna musi walczyć nie tylko z ludźmi, ale i z rozmaitymi postaciami, których z całą pewnością nie charakteryzuje łagodność. Walka na jawie, ale również i w śnie; z żyjącymi, ale i z duchami umarłych. Jednak czy ta walka i jej finał da jej to, czego oczekuje? Czy wszystko wyjaśni, czy może wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej uczyni niejasnym i niezrozumiałym? "Akuszer Bogów" to drugi tom serii Nikity. Pierwszą pozycją była "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów", świetnie napisana powieść, w której poznajemy cały tajemniczy i rozbudowany świat magii i potężnych mocy panujących w niby zwyczajnej rzeczywistości. Druga część niczym nie ustępuje pierwszej, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest od niej lepsza. Wartka akcja, wciągająca narracja prowadzona przez główną bohaterkę i zaskakujące, zupełnie nieprawdopodobne zdarzenia sprawiają, że powieść czyta się błyskawicznie. A co najlepsze, wydaje mi się, że autorka zostawiła sobie furtkę na stworzenie kolejnego, trzeciego tomu.... ;-) I oby tak właśnie było ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2017 o godz 22:12 Klaudia Malik dodał recenzję:
Pamiętacie Dziewczynę z Dzielnicy Cudów? Barwnych bohaterów, pędzącą akcję i fascynującą alternatywną rzeczywistość? Pierwszy tom na pewno postawił wysoką poprzeczkę dla autorki, czy więc sprostała wyzwaniu napisania godnej kontynuacji? Tym razem Nikita wybiera się do Norwegii, lecz bynajmniej nie w celach wypoczynkowych. Szuka prawdy i ma zamiar wreszcie zweryfikować wszystkie kłamstwa, jakie wpajano jej przez całe życie. Po drodze będzie jednak musiała zmierzyć się z płatnymi zabójcami, krwiożerczymi trollami, klątwą kruków oraz… pszczołami? I kim jest u licha tajemniczy Akuszer Bogów? Z kontynuacjami bywa różnie. Słyszałam kiedyś nawet takie trafne określenie „klątwa drugiego tomu”. Jak więc okazało się w tym przypadku? Nie nazwałabym książki pani Jadowskiej niczym wyjątkowym, niespotykanym, czy szczególnie wyróżniającym się. Ot, literatura rozrywkowa. I trzeba przyznać, że to zamierzenie seria o Nikicie spełnia znakomicie. W przypadku Akuszera bogów, akcja nie porwała mnie od pierwszej strony, ale po jakimś czasie się zagęszcza i mówiąc prosto, od książki nie można się oderwać. Tak też już zostaje do samego zakończenia, gdzie tempo staje się zawrotne, zaczynamy poznawać nowe wątki i możemy już domniemywać, co też autorka zaserwuje nam w kolejnym tomie. Z pewnością jedną z największych zalet tej serii jest jej główna bohaterka – Nikita. Dziewczyna o silnym charakterze, zdecydowana, stanowcza i uparcie dążąca do celu. Jest konsekwentna w swoich działaniach i nie podejmuje bezmyślnych decyzji, jak to niestety często się zdarza w podobnych książkach. Nie rozpacza nad sobą, ani nad swoim losem, a porażki przyjmuje z podniesioną głową. Nikita jest również postacią z traumatyczną przeszłością i to, co ogromnie mi się w niej spodobało to fakt, że nie rozpamiętuje ciągle tamtych wydarzeń, nie zastanawia się, co by było gdyby, lecz pozostawia swoje życie takim, jakie jest i stara się przede wszystkim zawalczyć o lepsze jutro. Z drugiej strony, nie jest nieugięta i nieustraszona, ma swoje momenty załamania, co czyni ją bardziej realistyczną i zbliża do czytelnika. Robin – kolejna postać zagadka. Tajemniczy, niebezpieczny, a jednocześnie bardzo pozytywny i opiekuńczy. Autorka nie podaje od razu wszystkiego na tacy, spowija Robina mgiełką tajemniczości i pozostawia duże pole na domysły i spekulacje. Ten wątek jest zdecydowanie jednym z bardziej intrygujących i jestem ogromnie ciekawa, jak pani Jadowska poprowadzi go w kolejnym tomie. To właśnie w takich momentach czekanie na kontynuację staje się męczarnią! I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pozachwycała się trochę nad miejscem akcji, które w tym przypadku jest dość nietypowe – Norwegia! Inny klimat, inna przyroda, inna mentalność – wszystko, co tak fascynujące dla polskiego czytelnika. Jest to z pewnością element, który wyróżnia Akuszera bogów, gdyż autorka świetnie oddała realia skandynawskiego kraju. Widać, ile pracy ją to kosztowało, jak solidnie przyłożyła się to tematu i jak wyśmienity efekt uzyskała! Zobaczymy, w jaką podróż zabierze czytelników przy okazji trzeciego tomu Nikity i mam nadzieję, że będzie to równie porywająca przygoda. Pozostaje więc pytanie – czy Akuszer bogów jest lepszy od Dziewczyny z Dzielnicy Cudów? To dość problematyczne pytanie, gdyż pod pewnymi względami mogłabym udzielić twierdzącej odpowiedzi, a pod pewnymi nie. Na pewno wielka pochwała należy się za przeniesienie czytelników do mroźnej Norwegii i osobiście, kupiła mnie ona nawet bardziej niż alternatywny Wars i Sawa. Natomiast drugi tom nie jest aż tak porywający od pierwszych stron i chwilę zajęło mi zanim wgryzłam się w tę książkę, a takiegoż problemu nie miałam z tomem pierwszym. Ja pytanie pozostawiam nierozstrzygnięte, to już każdy musi sam ocenić ;) Co powiecie na powiew świeżości na rynku fantastyki i tajemniczą podróż do Norwegii w towarzystwie barwnych bohaterów? Konflikt z bogami, zagadki z przeszłości i poszukiwanie prawdy – czyż nie brzmi zachęcająco? Ja ten etap przeżywania przygód wraz z Nikitą już zakończyłam – teraz Wasza kolej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2017 o godz 10:54 Kinga dodał recenzję:
Czekałam na drugi tom z niedosytem po pierwszym. I muszę wam powiedzieć że książka zachwyca od pierwszych stron. Akcja Akcja Akcja tak mogę ja w skrócie opisać. Nikit i jej cięty język Robin odnajdujący siebie i piękne klimaty Norwegii!!! Kiedy kolejny tom !?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 21:00 myrtij dodał recenzję:
Gdy wizyta w gabinecie matki przeradza się w walkę o przeżycie. Gdy ktoś nie szczędzi środków, by dopaść Cię żywą. Gdy drzemiący w Tobie potwór zachowuje się inaczej, niż zwykle. To znak, że pora wreszcie odkryć tajemnice z przeszłości i poznać rodzinne historie! Cel podróży: rozmowa z Akuszerem Bogów w Norwegii Podróżujący: Nikita i Robin Czas podróży: im szybciej, tym lepiej! Wyobrażasz sobie, że nie pamiętasz przeszłości? Nic nie wiesz o swoim dzieciństwie, zapominasz o zabawach z rodzeństwem, przysmakach podawanych przez babcię, bajkach czytanych przez rodziców na dobranoc? To jak utrata części siebie, prawda? Akcja najnowszej książki Anety Jadowskiej rozpoczyna się kilka dni po wydarzeniach z „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów„. To, co poprzednio zrobiła Nikita, nie daje jej spokoju. Pragnie nareszcie poznać swoją przeszłość, zrozumieć, ile matka przed nią ukrywała. Wyprawa do Norwegii, kolebki jej (nie)wiary, wiązała się z wieloma niebezpieczeństwami, w tym z możliwością spotkania ojca. Lecz dziewczyna była na tyle zdecydowana, że zdawało się, że już nikt i nic nie jest w stanie odwieść ją od realizacji tego celu. Dzięki temu, ze Nikita jest narratorką powieści, czytelnik może poznać jej wszystkie myśli, gwałtowne uczucia i słabości. Język odzwierciedla jej charakter – a ona bywa żywa, nieustraszona, pewna siebie, czasem brutalna. I mimo, że Nikita nadal chce być tą silną dziewczyną, którą miałam okazję poznać poprzednio, coś się w niej zmieniło. I nie mam tu tylko na myśli jej wewnętrznego berserka. Częściej dopuszczała do siebie przyjaciół, łatwiej dawała innym szansę, by zdobyli jej zachowanie. To, co ona uważała za swój nowy słaby punkt, jednocześnie sprawiało, że obdarzałam ją coraz większą sympatią. Akcję powieści także można porównywać do głównej bohaterki – była zdecydowanie nieprzewidywalna i pełna kontrastów. Dostawałam czas, by zachwycać się pięknem norweskich krajobrazów i usypiałam swoją czujność, nie spodziewając się kolejnych mocnych wydarzeń. I kiedy wszystko znów wydawało się poukładane i nabierałam powietrza, by głęboko odetchnąć, następował kolejny zwrot akcji, a krew lała się strumieniami. I wiecie co? Bardzo mi to odpowiadało. Z taką bohaterką, jak Nikita i z taką autorką, jak Aneta Jadowska, nie ma szans na nudę! Wraz z bohaterami książki wyruszyłam w podróż po zarówno w rzeczywistym, jak i alternatywnym świecie, który autorka z powodzeniem kreuje od kilku lat (wielbiciele Dory Wilk na pewno się w nim odnajdą). Berserk, trolle, czy boskie pszczoły – warto uważać na to, kto pojawia się na drodze do celu. Zwłaszcza w Norwegii, gdzie magia jest potężniejsza niż gdzie indziej i spotkania z bogami wydają się nieuniknione. „Akuszer Bogów” okazał się pełną przygód powieścią fantasy, która pozwoliła mi lepiej poznać główną bohaterkę. Książka oprócz tych wymienionych wcześniej, ma jeszcze jedną ważną zaletę – jest zapowiedzią kolejnej części serii o Nikicie. Już nie mogę się doczekać, bo wiem, że autorka jeszcze niejeden raz mnie zaskoczy. www.ensorcelee.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 06:54 Izolda dodał recenzję:
Niezależnie od tego co cię spotkało w życiu, zawsze możesz wstać, otrzepać się i iść dalej – zdaje się mówić Nikita w drugim tomie. Wielokrotnie podczas lektury miałam wrażenie, że Nikita jest jak feniks, który powstaje z popiołów i zaczyna wciąż na nowo. Książka ma apetyczną grubość 398 stron, co pozwala na nasycenie się zarówno klimatem samej historii, jak i towarzystwem głównych bohaterów. Oczywiście po przeczytaniu ostatniej strony czytelnik ma ochotę na więcej i więcej, ale chyba już czas przyzwyczaić się do tego, że z książkami Jadowskiej tak po prostu jest. Nikita wyrusza w podróż do źródeł. Z Robinem u boku i domem przyjaciół (prawie) u celu. Norwegia, pustka, las i zapach morza – autorka opisuje wszystko w tak sugestywny sposób, że po lekturze byłabym gotowa przysiąc, że kiedyś przejechałam Norwegię w poprzek wypożyczonym Vovlo. Siła literatury. W trakcie lektury ciągle wracałam myślami do samej Jadowskiej. Jaka jest, co jest dla niej najważniejsze, co przeżyła. Dlaczego? Bo Nikita jest inna niż Dora Wilk. Dojrzalsza. Bardziej doświadczona przez los (choć nie zgorzkniała, jak można by sądzić). Daje innym prawo do popełniania błędów i swoją ogromną wewnętrzną siłą niezwykle mnie wzrusza. „Rozumiesz, ogry mają warstwy – cebula ma warstwy” – pamiętacie tę historię? „Akuszer bogów” jest jak ogr. Na pierwszy rzut okna może być po prostu klasycznym przedstawicielem fantasy, w którym odważna bohaterka, mieszkanka magicznego miasta, walczy ze złem. Dla mnie ta książka to opowieść pełna nadziei i otuchy. Jadowska poprzez historię swojej bohaterki mówi o tym, że niezależnie od tego, ile kopniaków dostałeś od życia, ile bólu trzeba było znieść, to nadal żyjesz i nadal masz szansę na szczęście. Nikita z tomu na tom jest mi coraz bliższa. Coraz bardziej rozumiem jej motywację i to, co robi. Czytając ten tom dużo myślałam o ludziach, którzy są wokół mnie. O tych, których mogę nazwać przyjaciółmi i na pomoc których mogę zawsze liczyć. Nie jest ich mało, ale pewnie dużo mniej niż zakładałabym kiedyś. I mam wielką nadzieję, że odpowiedziałabym na SMSa Ursy w taki sam sposób, w jaki zrobiła to Nikita. Trudno mnie nazwać specjalistką, czy zagorzałą fanką fantasy. Pociągają mnie te książki, od których bohaterów mogę się czegoś nauczyć. A od Nikity można nauczyć się cholernie wiele, wierzcie mi na słowo, albo po prostu sprawdźcie czytając „Akuszera bogów”. P.S. Jakiś czas temu jedna z polskich fundacji zajmujących się pomocą dzieciom-ofiarom przemocy zmieniła swoją nazwę na Dajemy Dzieciom Siłę. Na książkach Jadowskiej powinno być umieszczane hasło: „daje siłę kobietom”, bo rzeczywiście tak jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 06:36 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejsce niekończących się pytań." Druga odsłona cyklu o energicznej i przebojowej Nikicie również mocno wciągnęła mnie w swój niezwykły świat, nawet bardziej, bo autorka wnikliwie zaprezentowała stopniową, choć burzliwą, przemianę głównej bohaterki, która kwestionując narzucone dawno temu zasady i normy, wyjaśniając tajemnice dotyczące przeszłości, na nowo określa własną tożsamość i poszukuje wewnętrznej równowagi. Niesamowitą przygodę z książką rozpoczynamy od mocnego wejścia, sensacyjnych elementów, sporej dawki napięcia i dreszczyku emocji. Od razu wyczuwamy, że mnóstwo intrygującego i zaskakującego będzie się działo w tej fantastycznej historii, że będziemy mogli oddać się porywającemu zaczytaniu. I jeszcze ten zimny i surowy norweski klimat, przepiękne krajobrazy i szaleńczo ekscytujące punkty widokowe. W takiej scenerii nie może zabraknąć silnej magii, czarnej energii, wołania natury, dzikich potworów, trolli i huldr, pradawnych pszczół, kruków posłańców, potężnych bogów, zwykłych ludzi, a także podróży astralnych. Wciąż zachwycamy się alternatywnymi miastami, Sawą, dzikim i nieprzyjemnym miejscem, a także szukamy schronienia w Warsie, pełnym praktyk czarodziejskich, silnych zaklęć i klątw. Staramy się jak najwięcej dowiedzieć o Zakonie Cieni, tajnym oddziale do walki z nadprzyrodzonymi, którego członkami byli niegdyś rycerze Watykanu, dziś to już tylko organizacja zrzeszająca bezwzględnych najemników w imię niejasnej ideologii. Jak w tym wszystkim odnaleźć się ma Nikita, córka okrutnej i dzierżącej władzę matki oraz ojca zabójcy i miłośnika tortur? Trzydziestoletnia kobieta poszukuje prawdy o sobie, jednak ta jest tak głęboko schowana, że wykrycie jej wiąże się nawet ze śmiertelnym zagrożeniem. Komu bardzo zależy, aby Nikita nie dotarła do niewygodnych faktów? Na kogo można liczyć, komu ufać, a kogo wystrzegać się w tej pełnej intryg i spisków rozgrywce? Z jakimi wyzwaniami przyjdzie się jej zmierzyć? Czy zdoła zdemaskować liczne oszustwa, kłamstwa i zdrady? A może uwikłana będzie w coś, co przekraczać będzie nawet jej wyjątkowe umiejętności i zdolności? Kim okaże się Akuszer Bogów? I co z odzyskaniem pamięci przez Robina, zagadkowego partnera Nikity? Powieść zdecydowanie zbyt szybko się kończy, pragniemy jak najdłużej przybywać w pomysłowo wykreowanej przez autorkę rzeczywistości, wraz z nietuzinkowymi bohaterami stawać do walk, podążać śladami mrocznych sekretów i zagadkowych niewiadomych. Sugestywna narracja, przystępny styl, naturalne poczucie humoru, lekkość w snuciu fascynujących opowieści. Ciekawa, wyrazista i przekonująca wiodąca postać, ale także świetnie skonstruowane portrety pozostałych uczestników wydarzeń. Dzięki książce spędziłam kilka godzin w świecie umiejętnie odwołującym się do mojej wyobraźni, pozwalającym na wniknięcie w niezwykły klimat, przeżywanie licznych fantastycznych przygód. Warto podkreślić jeszcze świetną oprawę graficzną powieści. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2017 o godz 19:16 Anna Lutomska dodał recenzję:
Witajcie kochani! Dziś zmierzę się z kolejną książką Anety Jadowskiej, a dokładniej - z drugim tomem cyklu ,,Nikita". Jednakże zamiast pisać wam o niesamowitych przygodach naszej bohaterki, zamierzam się skupić przede wszystkim na wrażeniach i porównaniu jej do części pierwszej. Otóż, wydaje mi się, że autorka z każdą kolejną napisaną stroną coraz bardziej się rozwija. W części pierwszej, oprócz tego, że nie do końca jeszcze ogarniałam całą fabułę i bohaterów, to nie uzależniłam się tak bardzo od tamtej lektury. Tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Przenosimy się do Norwegii, gdzie spotykamy dzikie stwory, zwierzęta i oczywiście, Akuszera Bogów. Akcja pędzi i pędzi, a zanim się obejrzymy jesteśmy już na ostatniej stronie zastanawiając się jakim cudem tak szybko ją skończyliśmy. Najbardziej spodobały mi się te specyficznie wykreowane postacie, a także podróże sama Nikita. Tym razem jeszcze odważniejsza i dzielniejsza, niż ją zapamiętałam. Na koniec chciałabym wspomnieć o całkiem istotnym dla czytelnika dodatku tej lektury, a mianowicie o obrazkach. Bardzo fajnie odzwierciedlają dane sytuacje opisane na kartkach lektury i dzięki nim można bardziej wyraźnie wyobrazić sobie cały świat ukazany przez autorkę. Serdecznie polecam każdemu na te długie zimowe wieczory! Moja ocena: 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2017 o godz 06:53 Magia słowa dodał recenzję:
Przechodząc do samej autorki, muszę przyznać, że styl nieco się zmienił. W pozytywnym sensie słowa "zmienił", bo na lepsze. Czytało mi się ten tom o wiele szybciej. Być może spowodowane to było zainteresowaniem o dalsze losy bohaterki. Niemniej jednak jak zasiadłam do lektury, tak zrobiłam tylko przerwę na kolację i kąpiel, a odłożyłam ją doczytując zdanie do ostatniej kropki. Udało mi się wkręcić w powieść totalnie. Jak wspominałam kilka zdań wyżej, ujrzałam delikatną zmianę na lepsze. Widać, że pisarka fachowo pisze książki, wykorzystuje swój potencjał. Jednak pamiętacie, że czegoś brakowało mi w poprzedniej części? Tak tutaj mogę śmiało powiedzieć, że dostałam tego, czego chciałam. Może nie w totalnie maksimum jak się tylko da, ale to, czego brakowało mi podczas lektury, w drugiej się pojawiło. I jestem jak najbardziej zadowolona z lektury, Tak, pisze to już tutaj. Widziałam, że kilka recenzji na jej temat już się pojawiło, ale nie czytałam ich. Jestem ciekawa, czy tylko mi tak bardzo ona przypadła do gustu... :)To istna petarda! Nie dość, że przystępny i przyjemny styl autorki pozwala nam czytać, relaksować się, a jednocześnie tak bardzo interesować losem bohaterki, że popołudnie mija nam jak z bicza strzelił. Jej tempo jak tak szybkie, że z jednej strony nam szkoda, że tak szybko wszystko się kończy, ale z drugiej strony jesteśmy zadowoleni z tak fenomenalnej lektury. :) Nawet jeśli na co dzień nie czytacie takiego gatunku, to chyba najwyższa pora, by się w końcu skusić. Jest to kawał dobrej lektury, której warto poświęcić dłuższą chwilę czasu. Idealnie Was odpręży i sprawi, że smutne popołudnie od razu stanie się bardziej kolorowe. :) POLECAM ZDECYDOWANIE!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2017 o godz 09:44 Estrella dodał recenzję:
Nikita wraz z Robinem wyrusza do Norwegii, aby poznać prawdę o tym kim jest i co zataiła przed nią Irena. Przez lata żyła ukryta pod fałszywymi tożsamościami, a teraz zapragnęła poznać skrywaną prawdę. W tym celu muszą odszukać Akuszera Bogów. Zanim Nikita opuściła Polskę, miał miejsce jeden incydent- ktoś zlecił jej porwanie. Płatni zabójcy podążają za nią krok w krok, tajemnicze kruki obserwują ją z góry a w snach odwiedzają duchy zmarłych. Podróż do źródeł to nie wycieczka krajoznawcza, lecz niebezpieczna wyprawa po prawdę. Prawda może wyzwolić, tylko czy Nikta jest gotowa, aby ją poznać i zmierzyć się z przeszłością? Akuszer Bogów to drugi tom serii Nikita Anety Jadowskiej. W tym tomie możemy lepiej poznać charakter Nikity, którą matka wychowała na zabójczynię. W Dziewczynie z Dzielnicy Cudów Jadowska nie do końca pozwoliła rozwinąć skrzydła głównej bohaterce, nakreśliła jej przeszłość i bezwzględną naturę, ale tak, aby czytelnik nie dostał wszystkiego od razu. To co najlepsze, pozostawiła na drugi tom. Nikita musi pogodzić ze sobą swoją naturę- ludzką i tą nadludzką, znaleźć między nimi równowagę. W czasie podróży główna bohaterka może zastanowić się nad sobą, nad tym kim się stała. Na szczęście nie są to przynudzające rozterki emocjonalnie. Robin z łatwością zaskarbia sobie nie tylko sympatię bohaterów książki, ale także czytelnika. Jego przeszłość jest jeszcze bardziej pokręcona niż Nikity i może dlatego stanowią tak zgrany duet. Z tomu na tom lubię Robina jeszcze bardziej, choć Jadowska nadal trzyma go na dystans i pozostawia go nam na "deser". Styl jakim pisana jest książka brawurowo ilustruje charakter Nikity. Jadowska z łatwością łączy przeszłość z teraźniejszością, a przy tym nie gubi głównego wątku i nie nudzi odbiorcy. Niecenzuralne słownictwo dobrze eksponuje emocje głównej bohaterki, dzięki czemu Nikita staje się postacią z krwi i kości. I tym razem nie zabrakło intrygujących ilustracji, które wzbogacają wnętrze powieści. Pisarka dobrze oddała norweski klimat, gdzie przeniosła całą akcję. Sięgnęła do mitologii nordyckiej, aby zabrać nas w zupełnie inny magiczny świat. Bogowie, wilkołaki, olbrzymy i ludożercze trolle. Stopniowo wprowadzane postaci powodują, że fantastyczny świat nie przestaje nas zaskakiwać i wzbudza ciekawość. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów była dobrą książka. Autorka skupiła się tam na zaprezentowaniu magicznego świata oraz istot w nim żyjących. Zagłębiła się przede wszystkim w przeszłości Nikity. Za to Akuszera Bogów mogę spokojnie określić mianem rewelacyjnej książki. Drugi tom Nikity jest jeszcze bardziej drapieżny i nieprzewidywalny z dawką przyjemnego humoru. Zaskakuje i wciąga już od pierwszej strony. Z każdą następną kartką Jadowska serwuje czytelnikom kolejną dawkę adrenaliny, aby całość zwieńczyć zaskakującym rozwiązaniem, ale także literackim niedosytem, oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2017 o godz 20:33 KittyAilla dodał recenzję:
Trochę bałam się drugiego tomu. Już w pierwszym autorka dała cudowny popis umiejętności pisarskich, a ostatnio popularna jest klątwa drugiego tomu. Sięgałam po Akuszera z wielkimi oczekiwaniami po cudownej Dziewczynie z Dzielnicy cudów. Czy autorka sprostała? Styl pani Jadowskiej jest coraz bardziej płynny, miałam wrażenie, że ona nie napisała książki, a opowiada mi historię, siedząc obok mnie. Dialogi oraz myśli Nikity okazały się jeszcze bardziej swobodne niż w tomie pierwszym! Do tego książka poprawiła mi humor wieloma zabawnymi sytuacjami, podczas czytania których nie mogłam się nie roześmiać. Myślałam, że pierwsza część była porywająca, ale myliłam się. To, co działo się w tym tomie przebiło wydarzenia poprzedniego! Jedyne, czego mi brakowało to Dzielnicy Cudów, ale poznawanie Norwegii, gdzie magia przeplata się z rzeczywistością ściślej niż w jakimkolwiek innym miejscu stanowiło pewną rekompensatę. Wątki kryminalne się rozwinęły, poznajemy przeszłość Nikity, motywy jej matki oraz, co spodobało mi się bardzo, bardzo, nordyckich bogów, jak Odyn, Frigg czy Freya. Najbardziej rozbawiło mnie pierwsze spotkanie Nikity i Freyi! Poza zagadkami, autorka roztacza przed nami dalszą wizję miast i miast alternatywnych, skupiając się bardziej na wyjaśnieniu nam natury magii niż poprzednio. Ta część cechuje się również większą nieprzewidywalnością! Nikita nie straciła nic ze swojej cudownie kick-assowej osobowości. W tej części zdecydowanie deklaruje się też jako lesbijka, co również mi się podobało (tak, a propos spotkania z Freyą, przy czym nie mam na myśli sceny erotycznej :D). Ciekawie rozwija się również magiczna strona jej osobowości, która otrzymała nawet imię - Pan B. Świetnie czytało się rozmyślania Nikity na ten temat! Robin zdecydowanie zaczął mi się podobać, ponieważ zaakceptował swoją partnerkę taką, jaka była i jeszcze chronił jej tyły podczas akcji w tak uroczo opiekuńczy sposób. W ogóle ich relacja jest ciekawie wykreowana! Reszta bohaterów wcale nie ginie w tle tych głównych, ale ich osobowości autorka rozwija wolniej, kreując je poprzez myśli Nikity, a ten zabieg przypadł mi do gustu. Podsumowując, ja już nie mogę się doczekać trzeciego tomu, a w między czasie na pewno nadrobię serię o Dorze Wilk. Według mnie świat, w jakim żyje Nikita to cudowne uniwersum, a dziejąca się w nim historia pochłania nas od pierwszego rozdziału <3 Kiedy zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać i zdecydowanie polecam wam serię o Nikicie! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2017 o godz 15:24 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Są takie książki, które jednocześnie kocham i nienawidzę. Kocham za wartką akcję, postacie rodem z mojej wyobraźni, mroczny, oryginalny klimat. Szczerze nienawidzę za siłę przyciągania. Za to, że są tak krótkie. Że ich lektura zajmuje mi jeden dzień. Za to, że zawsze czuję niedosyt. PART II Nikitę mieliśmy okazję poznać już w książkach o Dorze Wilk. Pierwsza część osobistego cyklu naszej zabójczyni wprowadziła nas głębiej w świat czkawek, morderstw na zlecenie, niepamięci i krwi. Jednak Jadowska nigdy nie pozwala, by zgasło napięcie. Ono trwa. Stale. Nieprzerwanie. Nikita, którą poznaliśmy w "Dziewczynie z Dzielnicy Cudów" była wyjątkowa, ale trzymała się na dystans, jakby nie do końca wiedziała, jak dobrze powinniśmy ją poznać. Wahała się. Trzymała w Cieniu, czekając i ważąc czytelników. Nie odsłoniła pełni swojego potencjału, choć zaostrzyła apetyt i bez dwóch zdań stała się jedną z moich ulubionych bohaterek. Była ostra. Chłodna. Logiczna. Tak nieskończenie bezlitosna. Pełna tajemnic, zamkniętych drzwi. Otoczona wrogami i kilkorgiem sprzymierzeńców pozwala nam zajrzeć do świata pełnego magii, o której nie mówiła żadna z legend. "Jestem człowiekiem w budowie. Jestem na odwyku od nieczucia, które było moim bezpiecznym kocykiem i używką." "Akuszer bogów" odsłania Nikitę, której nie spodziewaliśmy się ujrzeć. Jest całkiem inna, niż mogło nam się to wydawać. Stanowi zagadkę, którą nie do końca jesteśmy w stanie rozwiązać, a jednak poznajemy ją na poziomie będącym do tej pory poza naszym zasięgiem. Prócz Nikity Jadowska ubarwiła powieść wieloma niejednoznacznymi postaciami. Nieważne, czy mówimy o rogatych mężczyznach, pociągających boginiach, czy żądnych krwi i zemsty ojczulkach - każdy z tych bohaterów ma w sobie wyjątkowy rys. Ich historie piszą się same z takim rozmachem, że mogłyby stworzyć osobne książki. CELOWOŚĆ Zdążyłam zauważyć, że książki o Nikicie cechuje i będzie cechować silny związek przyczynowo-skutkowy oraz brak przypadkowości. Czytelnik ma wrażenie, że następujące po sobie wydarzenia, owszem, są ciekawe i wypełnione sowitą dawką adrenaliny, ale przede wszystkim łatwo łączą się w czasie i przestrzeni z przeszłością i teraźniejszością. Nie są zawieszone w próżni. Jadowska obdarowuje nas nie tylko bogatym językiem i porywającymi, błyskotliwymi dialogami. To kobieta, która wiele nauczyła się przez lata. Dawkuje napięcie. Buduje historię i dusze. Urzeczywistnia nasze sny i wyobrażenia. "- Za przygodę i odwagę serca - wzniosłam toast.- I szaleństwo gdy braknie odwagi." Często z fantastyką jest tak - w ogóle z książkami - że autorzy zapominają, o czym właściwie piszą. Umyka im wyznaczony wcześniej cel. Co gorsza, gubią się w swoich planach i założeniach. Sięgają po półśrodki, bo rozkładanie problemu na czynniki pierwsze i dogłębna jego analiza wydają się zbyt kosztowne energetycznie i zbyt czasochłonne. Czasami napisanie kilku słów to katorga. Aneta Jadowska odeszła o tej przypadkowości. Od pewnej surowości wyrazów i postaci. Rozwinęła swój styl do tego stopnia, że niemożliwym stało się wytknięcie mankamentów. W dopracowane szczegóły i naniesione na kalkę elementy wlała realność, której niekiedy brakowało mi w jej poprzednich książkach. Sięgnęła po zdecydowane i niebanalne rozwiązania. Po logikę i chłodną ocenę sytuacji, ale w jakiś sposób zdołała zachować magię. Czar, który otacza czytelnika już od pierwszych stron. INNA NIŻ ZWYKLE W "Akuszerze bogów" króluje nie tylko adrenalina. To także dosłowna podróż w głąb siebie, która przeciętnemu obserwatorowi pozwoli wyciągnąć kilka mądrych, jeżeli nie błyskotliwych, wniosków. Ten tom jest inny niż wszystkie poprzednie. Pełen równowagi, rozsądku i dzikiej, krwiożerczej magii. Każde zdanie zbudowano na solidnych podwalinach doświadczenia. Jadowska dążyła do celu - nieubłaganie, ale z niebagatelnym rozmachem. Gdybym mogła, cofnęłabym czas i ponownie przeczytała "Akuszera bogów". Chciałabym znów poczuć delikatny dreszcz niepewności. Zobaczyć gęsią skórkę na ramionach. Zwężone źrenice. Chciałbym cofnąć czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2017 o godz 14:48 erka dodał recenzję:
Przedpremierowo. Przed lekturą tej książki Aneta Jadowska była mi kompletnie nieznaną pisarką, z nurtu, jak ja to nazywam Fantasy w dżungli miejskiej.Oczywiście słyszałem, o jakiejś Dorze Wilk, którą większość się zachwycała, ale jakoś nie złożyło się tak, abym sięgnął, choćby po tom najmarniejszy.Gdy więc Wydawnictwo SQN, postanowiło wydać, wspomnianej pisarce, całkiem nowy cykl, postanowiłem spróbować. W pierwszej części poznaliśmy zwariowaną dziewczynę, żyjącą w alternatywnej Warszawie. A raczej w jej odbiciu, gdzie wszystko jest możliwe, a magia spotykana jest na każdym kroku. Nikita to cyngiel do wynajęcia, sprawiająca wieczne kłopoty, ale nie znaczy to, że daje sobie w kaszę dmuchać. O nie, każdy po spotkaniu z nią dziękuje bogom, o ile w jakichś wierzy, że przeżył spotkanie z nią. Albo przynajmniej zachował większość członków. Tym razem przenosimy się z naszą, już można by rzec przyjaciółką do zimnej i mrocznej Norwegii, gdzie próbuje poznać swoją przeszłość. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez zgraję rzezimieszków, szuka spokojniejszego miejsca. Ale daremnie. Skandynawskie klimaty również mają dla niej niespodzianki w rodzaju krwiożerczych trolli, niezwykłych pszczół, czy pewnego nieznośnego kruka. Oj będzie się działo i to sporo! A kim, lub czym jest Akuszer Bogów, musicie się sami przekonać. Drugi tom za mną i jakoś tak się złożyło, że przypadł mi bardziej do gustu. Nikita-owszem nadal jest ździebko denerwująca, coś jak Chyłka u pewnego pisarza. Ale jej zachowanie, przynajmniej dla mnie jest tutaj bardziej do przyjęcia. Owszem nadal jest sobą, wióra się sypią, gdziekolwiek się pojawia. Jednak jakoś, bardziej swoją postawą przekonała mnie do siebie. A Norwegia z trollami i resztą, znakomicie przedstawiona i chyba wiem, co wszyscy widzą w dziełach tej pisarki. Niespożyta energia w tworzeniu ciągle nowych, zwariowanych przygód. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
29,52 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warkot Rybski Jarosław
30,49 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ropuszki Jadowska Aneta
25,50 zł
31,92 zł
strona produktu - rekomendacje Wiatrodziej Dennard Susan
29,52 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawód wiedźma Gromyko Olga
43,49 zł
46,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści