After Laughter (CD)

Wykonawca:
Ilość:
szt
Cena:
60,99 zł
66,99 zł
Oszczędzasz:
6,00 zł (9%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Laureaci Grammy, multiplatynowa rockowa formacja Paramore, przerywa czteroletnią przerwę i powraca z nowym albumem „After Laughter”.

Piątą płytę Paramore nagrywali w słynnych studiach RCA Studio B w Nashville. To pierwsza sesja nagraniowa kapeli w mieście, w którym spędza ona większość czasu, gdy nie koncertuje. Produkcją zajął się Justin Meldal-Johnsen oraz muzyk zespołu, gitarzysta i klawiszowiec Taylor York. "After Laughter" jest płytą szczególną z tego względu, że pojawia się na niej Zac Farro, jeden z założycieli grupy, który odszedł z niej w 2010 roku.

"After Laughter" to następca imiennego albumu z 2013 roku, który zdobył szczyt listy "Billboardu". Pochodzący z niego singel "Still Into You" dwa razy pokrył się platyną w USA, zaś "Ain't It Fun" wylądował na szczycie rockowego notowania "Billboardu". Także ten singel dwa razy został platynowy w Ameryce.

Istniejąca od 2004 roku formacja tylko w USA sprzedała ponad 5 mln albumów. Jej największym hitem jest pochodząca z albumu "Riot!" singlowa piosenka "Misery Business", która w Ameryce aż trzy razy pokryła się platyną. Inne platynowe single Paramore to "crushcrushcrush", "That's What You Get", "Decode", który trafił na soundtrack do sagi "Zmierzch" oraz nominowana do Grammy piosenka "The Only Exception".

Dane szczegółowe

Tytuł: After Laughter
Wykonawca: Paramore
Dystrybutor: Warner Music Poland
Data premiery: 2017-05-12
Rok nagrania: 2017
Nośnik: CD
Ilość nośników: 1
Rodzaj opakowania: Jewel Case
Wymiary w opakowaniu [mm]: 125 x 10 x 140
Indeks: 21431555

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
11
4
2
3
1
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
07-07-2017 o godz 11:36 Anonim dodał recenzję:
ale absolutnie nie jest zła! I ludzie dorastają, mają różne pomysły i próbują innych niż do tej pory rzeczy. uUważam, że płyta jest świetna, polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2017 o godz 09:28 Wiktoria Rumin dodał recenzję:
Mimo "odejścia" od starszych brzmień pmore album jest naprawdę bardzo dobry i ogromnie przypadł mi do gustu. Rose-colored boy i Fake happy to zdecydowanie moi faworyci!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2017 o godz 21:57 xyz dodał recenzję:
Uważam, że zawiedzione tym albumem osoby są bardzo ograniczone i nie potrafią dostrzegać piękna w nowych rzeczach, tylko dręczyliby cały czas ten sam styl i ten sam rodzaj, co jest według mnie z deka niedorzeczne. Moim zdaniem album jest prześwietny! Nie ma kawałka na tej płycie, który by mi chociaż trochę nie przypadł do gustu. Wszystkie piosenki kocham i wszystkie piosenki są bliskie mojemu sercu, jak cała twórczość tego zespołu i sam Paramore :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 21:43 JRoseGoldX dodał recenzję:
Już po wydaniu Hard Times dało się przewidzieć, że Paramore porzuca wiele ze starego brzmienia na nowym albumie. Płyta jest dobra jeśli popatrzymy na nią jako popową. Tu już nie ma takiego pazura, który był jeszcze na poprzednim krążku, ale już się nadłamywał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2017 o godz 12:33 Anja dodał recenzję:
Od pierwszego przesłuchania nie zmieniła mi się ulubiona trójka. W zasadzie to czwórka, bo Hard Times wciąż uważam za jedną z top piosenek z płyty. Na tej liście jest jeszcze 26, No Friend i Tell Me How. Tak, to skromna lista i po dodaniu Hard Times łatwo wywnioskować, dlaczego to właśnie one, a nie któraś z pozostałych ośmiu. Trudno przejść obok 26 obojętnie, bo po odsłuchaniu Rose-Colored Boy, chyba rzeczywiście takiej najbardziej popowej brzmieniowo piosenki, jaką kiedykolwiek wypuścili, 26 wydaje się pierwszą oazą spokoju na tej płycie. Ja uwielbiam łączenie smyczków z popem, z rockiem, więc jeśli ktokolwiek wypuści balladę oprawioną instrumentami smyczkowymi, zakładając że nie będzie to kiczowate i niesmaczne – kupi mnie. Myślę, że No Friend to jest ogólnie ten utwór na After Laughter, który można albo pokochać, albo od razu spisać go na straty i wrzucić do worka z nieudanymi pomysłami. Dla mnie to jest kawałek tak dziwny, tak inny niż wszystko, co do tej pory wydali, że spodobał mi się już po pierwszym przesłuchaniu. Nie wiem, czy jest to powód do większego zadowolenia, bo szansa na usłyszenie tej piosenki w wersji z Aaronem jest marna, wręcz żadna, ale to co facet zrobił w niej brzmieniowo i tekstowo jest po prostu genialne. Cieszę się, że jednak nie został nazwany zgodnie z pierwotnym planem, czyli Idle Worship Outro. Z Tell Me How mam ten mały problem, że to znów jest ballada łechtająca moje uszy. Tym razem innym instrumentem, czyli pianinem. Słuchając tej piosenki od razu kojarzą mi się kawałki Tegan and Sara z Hearttrob. Już przy Paramore miałam wrażenie, że Justin Meldal-Johnsen trochę wrzuca do Paramore takich teganowych brzmień z tamtego albumu. Tell Me How bardzo mi to udowadnia, choć pewnie Taylor powiedziałby, że to przypadek. Wniosek jest taki, że dwie z moich ulubionych piosenek z płyty są nimi, bo stworzono je w oparciu o instrumenty, które uwielbiają moje uszy. Dwie pozostałe – bo mnie pozytywnie zaskoczyły. I chyba mogę wreszcie się przyznać, że nie uważam After Laughter za najlepszą płytę Paramore. Nie uważam jej za płytę lepszą od Paramore. Tam było o wiele więcej zaskoczeń. Pamiętam, że słuchałam Paramore myśląc, że nie sądziłam, że ten zespół kiedykolwiek pójdzie w taką stronę i zrobi tak dobry album, na swój sposób wychodząc ze strefy muzycznego komfortu. Tutaj doceniam smaczki włożone w piosenki, nie tylko te instrumenty smyczkowe i pianino, ale też te wszystkie cymbały, przeszkadzajki choćby w Pool. Doceniam kunszt Taylora i ponownie mogę powiedzieć, że pewnie gdyby Josh Farro nie odszedł z zespołu, Taylor nigdy aż tak nie rozwinąłby się twórczo i nigdy nie byłoby mi dane posłuchać, co potrafi stworzyć. Doceniam pomysł na klimat tej płyty – zmieszanie naprawdę mocnych, trudnych, depresyjnych i ciężkich tematów poruszanych przez Hayley w tekstach, z muzyką lekką, płynącą, wielokrotnie bardzo delikatną (jak choćby w Forgiveness). Ale to wciąż jest płyta, która w kontraście do Paramore wydaje mi się po prostu dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-05-2017 o godz 19:41 Anonim dodał recenzję:
Na opinie pod tytułem "to nie jest Paramore" nie warto nawet zwracać uwagi. After Laughter jest to dawka dobrej muzyki, zdecydowanie polecam album. Hayley, Taylor, Zac, gratulcaje!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
12-05-2017 o godz 00:29 Joanna Witczak dodał recenzję:
Całkiem inny album niż dotychczas, ale Paramore czego by nie nagrali - zawsze im to wychodzi najlepiej ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-05-2017 o godz 11:29 Mariusz Majchrzak dodał recenzję:
Najgorszy album Paramore jak do tej pory. To już nie jest rockowy band.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 5
10-05-2017 o godz 08:03 prettyh dodał recenzję:
Zaskakująca ambitna i jak przystało na paramore, najwyższych lotów
Czy ta recenzja była przydatna? 3 2

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści