19 razy Katherine (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:
empik

Sprzedaje empik

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena:
34,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną.

Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.

Dane szczegółowe

Tytuł: 19 razy Katherine
Autor: Green John
Tłumaczenie: Białoń-Chalecka Magdalena
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-06-04
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 220 x 305
Indeks: 14640537

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
27-04-2017 o godz 15:17 Anonim dodał recenzję:
Dziś przygotowałam dla was recenzję książki bestsellerowego autora powieści młodzieżowych, czyli Johna Greena. "19 razy Katherin" jest moją czwartą książka tego autora i na pewno nie ostatnią! Natomiast jeśli wy zastanawiacie się czy warto sięgać po tego autora, a także po tę konkretną książkę, to zdecydowanie zachęcam do dalszego czytania mojej recenzji :D http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2017/04/brakujacych-fragmentow-nie-da-sie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2016 o godz 11:55 Natalia Łucja dodał recenzję:
Byłe genialne dziecko - Colin Singleton zostaje porzucony przez dziewczynę o imieniu Katherine. Po raz dziewiętnasty. Pod wpływem swojego najlepszego przyjaciela Hassana decyduje się jechać na wyprawę w nieznane - po prostu wsiadają w samochód i jadą przed siebie. Takim sposobem trafiają do Gutshot, zapadłej mieściny słynącej z grobu księcia Franciszka Ferdynarda i tam poznają Lindsey Lee Wells. Dzięki niej chłopcy dostają propozycje dość niezwykłej pracy w fabryce sznurków do tamponów, a Colin wpada na genialny pomysł, który sprawi, że zostanie zapamiętany. A do tego rozwiąże wszystkie swoje problemy z Katherine'ami. Zaczyna swój Teoremat, czyli funkcję matematyczną, która obliczy, kto i kiedy z kim zerwie, na podstawie wielu zmiennych: skłonności do bycia Porzucającym lub Porzucanym, popularność, itp.

Akcja kręci się głównie wokół pracy Colina, Hassana i Lindsay, czyli zbieraniu informacji o Gutshot oraz problemach egzystencjonalnych Colina. Chłopak czuje jakby zmarnował swój potencjał, bo nic nie osiągnął w życiu, uczestniczy we własnym wyścigu szczurów, układa anagramy do wszystkiego i przede wszystkim cierpi po stracie kolejnej Katherine. I oczywiście udoskonala swój Teoremat. Mamy też małe śledztwo i polowanie na dzika - ogólnie na oryginalność fabuły nie ma co narzekać.

Niestety, jest jeden gigantyczny, olbrzymi, monstrualny minus, który świecił mi na czerwono przed oczami podczas czytania tej książki. Przeczytałam wszystkie książki Johna Greena. W każdej z nich dostrzegłam ten sam schemat. Nawet wyobrażam sobie sytuację, gdy pan Green siedzi przy biurku i układa konsepkt:

Hmmm, no tak, narratorem będzie zwykły chłopak, ale nie dość zwykły, żeby nijaki nie był to mu dołożę coś oryginalnego. Niech układa anagramy, dobrze mu tak. I musi mieć najlepszego przyjaciela. Do tego dołożę jakąś czarującą panienkę w tle. Genialne!

I tak powstało :
"Szukając Alaski" - główny bohater: Miles, przyjaciel: Pułkownik, dziewczyna: Alaska
"Papierowe miasta" - główny bohater: Quentin, przyjaciel: Ben, dziewczyna: Margo
"Will Grayson, Will Grayson" - główny bohater: Will, przyjaciel: Kruchy, dziewczyna: Jane
"19 razy Katherine" - główny bohater: Colin, przyjaciel: Hassan, dziewczyna: Lindsay
"Bożonarodzeniowy cud pomponowy" - główny bohater: Tobin, przyjaciel: JP, dziewczyna: Diuk

A nawet można pokusić się o stwierdzenie (tu się już czepiam :)), że Gwiazd naszych wina też zostało napisane poprzez ten schemat, ale tutaj dziewczyna została obsadzona w roli narratorki, a Gus i Isaac są parą przyjaciół.
Wydaje mi się, że John Green chce być tak oryginalny w swoich powieściach, że zapomina, że ktoś juz go ubiegł i tym kimś był on sam.

"19 razy Katherine" zahacza też o dobrze znane z poprzednich książek pana Greena motywy, czyli o poszukiwanie samego siebie i dążenie do celu. Jest mocno rozwinięty wątek przyjaźni między Hassanem a Colinem oraz problemów z akceptacją samego siebie. Podobała mi się jednak o wiele mniej niż moje dwie absolutne ulubienice, czyli "Papierowe miasta" i " Szukając Alaski"*, ale jest lepiej niż "Will Grayson, Will Grayson" i opowiadanie z "W śnieżną noc".

Podsumowując - "19 razy Katherine" nie jest złą książką. Jest zabawna, dowcipna, a jednocześnie z przesłaniem i skłaniająca do myślenia. Jej jedyną wadą jest schematyczność w porównaniu do reszty dorobku autora i kole to w oczy.

[http://withcoffeeandbooks.blogspot.nl/2015/07/19-razy-katherine-john-green.html]
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-02-2016 o godz 19:37 monweg dodał recenzję:
Do kolejnej powieści Johna Greena nikt nie musiał mnie namawiać. Po lekturze książek Gwiazd naszych wina i Papierowe miasta nadeszła kolej na kolejną – 19 razy Katherine. Otrzymałam powieść dość dowcipną i przenikliwą, ale trochę nierówną, gdyż wykresy matematyczne i twierdzenia komplikują sprawę, a dla niektórych będą stanowiły fragmenty nie do przebrnięcia.

Bohaterem tej opowieści jest Colin Singleton, kiedyś cudowne dziecko, dziś chłopak znajdujący się o krok od geniuszu. Jako najlepszą rozrywkę uważa anagramowanie słów. Umie posługiwać się jedenastoma językami i ma fiksację na temat dziewczyn o wdzięcznym imieniu Katherine. Miał ich już dziewiętnaście i każda po kolei go rzucała. W obecnej chwili Colin ze złamanym przez dziewiętnastą Katherine sercem usiłuje stworzyć Teoremat, aby udowodnić zależność między porzucającymi a porzucanymi (stąd w książce wykresy i wzory matematyczne) i wywnioskować, jak długo będzie trwał związek.

Colin wraz ze swoim przyjacielem Hassanem wyruszają w podróż i trafiają do małego miasteczka Gutshot w stanie Tennessee. Tu poznają Lindsey i paczkę jej przyjaciół, a także matkę dziewczyny. Zostają zatrudnieni do przeprowadzenia wywiadów ze społecznością Gutshot. Szybko okazuje się, że jest wiele spraw ważniejszych niż kłopoty miłosne.

Ogólnie rzecz biorąc, powieść Greena jest historią z dużą dawką humoru i ironii, ale jestem pewna, że nie będziecie śmiać się przez cały czas. To książka ważna i mądra, z morałem, pełna różnych emocji. 19 razy Katherine stanowi bardzo ekscytującą, zajmującą, a także poruszającą wewnętrznie opowieść. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić tę powieść, nie tylko nastolatkom, do których niewątpliwie jest kierowana.

http://monweg.blog.onet.pl/2016/02/23/19-razy-katherine-john-green/

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2015 o godz 17:16 Wiktoria Karkowska dodał recenzję:
Książka przyszła szybko w bardzo dobrym stanie. Książki są tanie na stronie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2014 o godz 16:17 Patrycja Kamińska dodał recenzję:
Colin uwielbia anagramy i książki. Jest urodzonym geniuszem.Kocha również dziewczyny o imieniu Katherine ,niestety za każdym razem one z nim zrywa(prawie). Załamany chłopak nie może się pogodzić z ostatnią stratą(IX). Wraz z przyjacielem Hassanem wyrusza w podróż po Ameryce. Znajduje uroczą miejscowość a w niej kilku przyjaciół i tajemnic. Jednak czy znajdzie miłość na której mu tak zależy? I jak jej będzie na imię? - Patrycja Kamińska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2014 o godz 01:31 Weronika Poś dodał recenzję:
Muszę przyznać, że jestem szczerze zawiedziona. Poprzednie powieści Greena były fantastyczne, więc i po tej spodziewałam się czegoś niesamowitego. Niestety zamiast tego dostałam sporo statystyk, wykresów i wiele innych matematycznych rzeczy, które niezbyt mnie interesują. Na plus zdecydowanie jest humor, styl Autora oraz postacie, które łatwo zyskują naszą sympatię. Zabrakło tego niepowtarzalnego klimatu, który zawsze towarzyszy dziełom Johna Greena.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2014 o godz 18:03 Karolina Aderek dodał recenzję:
Jako wielka fanka Pana Zielonego i posiadająca wszystkie jego książki u siebie na półce, nie mogłabym odpuścić sobie najnowszej powieści 19 razy Katherine. Byłam tak ciekawa tej książki! Czytałam recenzje, a każda przeczytana opinia jeszcze bardziej zaostrzała mój apetyt na tę powieść. Recenzje były albo dowodem uwielbienia tej książki, albo totalnym zmieszaniem jej z błotem. Nareszcie nadszedł ten wspaniały czas, pojechałam odebrać książkę do Empika, gdzie na mnie czekała. Potem był czas cieszenia się, napawania się pięknym widokiem 19 razy Katherine pośród innych książek Greena i nareszcie nadszedł czas na czytanie!


Colin Singleton jest mega utalentowanym nastolatkiem. Jego pasją jest nauka. Zresztą jak można się po cudownym dziecku spodziewać uwielbia czytać (400 stron na dzień to minimum), zna kilka języków (słowo wyjątkowy w 9) i uwielbia anagramy. Anagramy układa cały czas ze wszystkich słów. A szczególnie z imion. Takich jak Katherine na przykład. Colin miał już 19 dziewczyn. I każda nazywała się Katherine. Nie myślcie, że to było tak specjalnie. O nie! To były wszystko po prostu zadziwiające zbiegi okoliczności. Należy tu jeszcze dodać, że został przez każdą Katherine porzucony. O tyle o ile po 18 związkach otrząsnął się w miarę szybko, Katherine XIX całkowicie złamała mu serce.


Colin wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem - muzułmaninem, który ma bezproblemowy związek z reality show Sędzią Judy, którą ogląda zamiast zacząć naukę w college'u, wybierają się na podróż po Ameryce. Przyjaciele trafiają do małego miasteczka Gutshot, a zatrzymują się w Różowej Rezydencji, gdzie zgodziły się ich ugościć Hollis i Lindsey, matka i córka. Hollis, właścicielka fabryki, w której produkuje się sznurki do tamponów (serio), pozwala im się u siebie zatrzymać za małą pomoc. Mają pomóc Lindsey w przeprowadzaniu wywiadów z miejscowymi. Tak zaczyna się pełna niesamowitych chwil przygoda, podczas której Colin stara uleczyć swoje złamane serce i próbując sobie poradzić postanawia stworzyć Teoremat o zasadzie przewidywalności Katherine. Próbuje tym samy wynaleźć równanie, które mogłoby przewidzieć związek. Uda mu się?


Po przeczytaniu tej powieści, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że niezaprzeczalnie kocham Greena. Bo jeśli czyta się w wakacje skomplikowane równania matematyczne nad nimi się myśli to znaczy, że się Pana Zielonego uwielbia i cokolwiek by on nie napisał to i tak będzie ci się to podobać. Można zarzucać książce przewidywalność, powtarzalność. Trzeba przyznać, że zakończenie nie powala, wiadomo, że tak to się skończy. Trzeba również przyznać, że Colin, Hassan, Lindsey są troszeczkę podobni do innych postaci w książkach Greena. Tylko że to nie przeszkadza. To jest całkowicie naturalne,że jest tak a nie inaczej. I to jest dobre.


Czytając 19 razy Katherine co kilka stron wybuchałam śmiechem i co kilka stron sięgałam po zeszyt z cytatami. To jest tak świetna powieść. Przyjemna, lekka (mimo matematyki), zabawna, pozytywna, słoneczna. Ale oprócz tego wszystkiego podczas czytania pojawiają się w naszej głowie różne myśli. Skłania do przemyśleń na temat nas samych, tego kim jesteśmy. Na temat miłości. Byłabym zapomniała! Przypisy! Przypisy są mistrzowskie. Epickie. Genialne. Jeśli jest osoba, która podczas ich czytania się nie uśmiechnęła ani razu, chciałabym ją poznać. Ale nie poznam, bo to jest po prostu niemożliwe. Warto tą powieść przeczytać dla samych przypisów. Myślę, że jeśli chciałoby się stworzyć równanie na dobrą książkę gdzie dobra książka to D, równanie wyglądałoby tak: D=John Green lub na odwrót John Green=D.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-08-2014 o godz 00:00 FairyNe dodał recenzję:
Jest to fascynująca powieść o niesamowitym chłopaku, który jak każdy młody człowiek spotyka się z różnymi problemami, również tymi dotyczącymi sfery uczuć. Jest to książka o dorastaniu, dojrzewaniu, pierwszych rozczarowaniach, przez to cieszy się dużym zainteresowaniem wśród młodzieży. Autor, w prosty i bezpośredni sposób, poruszył w niej dużo istotnych problemów, przez co zmusił mnie do zastanowienia i uświadomił mi pewne kwestie, o których do tej pory w ogóle nie myślałam. Szczerze polecam, nie tylko młodym :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2014 o godz 00:00 Nestia dodał recenzję:
Jestem wielką fanką pisarstwa Johna Greena toteż od tej książki oczekiwałam,że będzie "trzymać" poziom do jakiego przyzwyczaił mnie autor:-) Nie zawiodłam się - jest bardzo dobra, skłaniająca do refleksji nad poszukiwaniem swojej tożsamości. Wspaniała mieszanka powagi i humoru, sprawia że czyta się ją błyskawicznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2014 o godz 17:17 julia7373 dodał recenzję:
Colin, cudowne dziecko, mające niegdyś zadatki na geniusza, został porzucony przez Katherine. 19 razy. Mimo tak wielu porażek na polu uczuciowym zerwanie i tak chłopaka boli, dlatego Hassan, najlepszy przyjaciel Collina, zabiera go w podróż po Ameryce. Na jednym z przystanków spotykają Lindsey, która oprowadza ich po miejscowych atrakcjach turystycznych. Zbieg okoliczności sprawia, że chłopcy otrzymują tymczasową posadę w pracy w mieście. Collin mając spokój od wszelkich Katherine, postanawia stworzyć coś, dzięki czemu zostanie zapamiętany na tym świecie i wymyśla Teoremat o zasadzie przewidywalności Katherine, dzięki któremu możliwe ma być przepowiadanie przyszłości związków.

Dawno chciałam się przekonać na czym polega fenomen tego autora - fabuła książek na pierwszy rzut oka nie wydaje się jakaś wymyślna, a i tak niemal wszyscy rozpływają się w pieśniach pochwalnych na cześć ich i geniuszu pana Greena. Kim jest sam autor? Według tego, co piszą o nim w książce mieszka w Indianapolis z rodziną, prowadzi z bratem wideobloga, zdobył wiele nagród literackich. Największą sławę zapewniła mu książka "Gwiazd naszych wina". W Polsce ukazały się jego cztery powieści.

Czytając tę powieść byłam pod niemałym wrażeniem. Bohaterowie są stworzeni po mistrzowsku - nietypowi, ale nieodstający (zbytnio) od reszty społeczeństwa. Przedstawieni zostali naprawdę ciekawie, ciągle odkrywałam ich kolejne cechy, powoli dokopywałam się w nich do kolejnych warstw.

Akcja - tu mam małe zawirowanie, ponieważ, szczerze mówiąc, nie było w niej nic, co powinno przytrzymać mnie na dłużej przy książce. Jednak - ale ci niespodzianka... - powieść ta porwała mnie całkowicie, nie umiałam się od niej uwolnić nawet gdy na moment ją odłożyłam. Na moment, ponieważ okazała się być tak ciekawa, że na dłuższą metę nie możliwe było danie sobie z nią spokoju.
W książce znalazło się miejsce i na humor, i na poważne rozmowy, i na delikatnie zaakcentowane uczucie, i na matematykę (nie przerazić się! :)), i wiele innych.
Co prawda zakończenie przewidziałam, aczkolwiek mimo to cała reszta książki często zaskakiwała.

Niewątpliwie, wielką zaletą książki jest język, jakim została napisana. Plusem są również częste przypisy autora, dzięki którym możemy poznać lepiej bohaterów, lepiej zrozumieć "matematyczny bełkot" czy choćby nauczyć się kilku słówek w... wielu językach. Nieraz przypisy te okazały się również być humorystyczne, co tylko umilało lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2014 o godz 11:37 Karolina dodał recenzję:
Przeczytam ją pomimo tego, że "zmamnamyszy" zdradziła mi coś co myślę nie okaże się ważne. Widziałam wiele opinii, w których piszą, że nieżle uśmiali się przy tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-07-2014 o godz 21:47 gabaokey dodał recenzję:
Colin Singleton jest cudownym, genialnym dzieckiem. We wszystkim znajdzie coś interesującego, nawet najbardziej błaha rzecz może być przecież intrygująca. Uwielbia anagramy, jego ukochanym zajęciem jest ich układanie, więc pewnie nikogo nie zdziwi, że jest w tym mistrzem. Zagadki językowe, matematyczne, historia, literatura – w tym czuje się dobrze. Oprócz tych przyziemnych spraw jego największą miłością jest Katherine. Nawet nie jako osoba, ale już samo słowo, imię jest dla niego wyjątkowe. Niesie ze sobą wspomnienia pierwszego pocałunku, jak i pierwszego… porzucenia.

Colina poznajemy, gdy cierpi po rozstaniu z Katherine-19. Jest zdruzgotany, nie może sobie z tym faktem poradzić i ogólnie brakuje mu chęci do życia. Leży na dywanie i układa anagramy. Zastanawia się, dlaczego zawsze jest porzucany przez dziewczyny o imieniu Katherine. Wtedy pojawia się jego najlepszy przyjaciel Hassan i postanawia zabrać go w typowo amerykańską podróż marzeń. Oczywiście znając Colina i Hassana podróż nie jest ani trochę zwykła. Chłopcy zostają zaatakowani przez ogromną świnię, krwiożercze szerzenie, ale za to w okolicy nie ma nigdzie żadnej Katherine. Colin zaczyna pracować nad teorią matematyczną, która ma obliczyć, kiedy ktoś zostanie porzucony i jak długo będzie trwał dany związek. Nazywa się „Teorematem o zasadzie przewidywalności Katherine” i jest oczywiście genialna.

John Green to pisarz, któremu ufam bezgranicznie. Mogę kupować jego książki z zawiązanymi oczami, bo wiem, że w swojej twórczości mnie nie zawiedzie. Jego lekki, ironiczny i zabawny styl pisania sprawia, że nie można przejść obojętnie obok „19 razy Katherine”. Książka wciąga, od samego początku wchodzi się w opisywaną historię. Ta pozycja nie jest naszpikowana skrajnymi emocjami jak choćby „Gwiazd naszych wina”. Czytając ją, nie będziecie płakać nad losem bohaterów, wręcz przeciwnie – gwarantuję, że uśmiech nie będzie schodził Wam z ust. Powieść ta nastawia pozytywnie, jest pełna specyficznego, ale trafnego poczucia humoru. Bardzo inteligentna, ale nie w wyczerpujący sposób, tylko dający przyjemność z czytania, pełen lekkości. Green potrafi pisać o trudnych rzeczach w sposób niezwykle swobodny, skłaniający do myślenia, intrygujący i zabawny. Jednak jeśli spodziewacie się czegoś mocnego, to niestety nie znajdziecie tego w tej książce. To miła opowiastka o poszukiwaniu własnej tożsamości, o przyjaźni i wchodzeniu w dorosłość. Pełna wyjątkowych twierdzeń, ciekawostek, które wywołują uśmiech i pozytywnych, nieco zakręconych postaci.

Główny bohater z pozoru wydaje się być trudny w odbiorze. Trochę nerd, trochę pewny swojej inteligencji dzieciak. Zauważyłam, że coraz więcej pisarzy tworzy postacie odstające od innych, geniuszy-dziwaków, którzy wyróżniają się na tle zwykłych ludzi. Teraz to oni są interesujący i często wykorzystywani w popkulturze. Tego typu bohater mogłaby irytować, wzbudzać niechęć, jednak tak naprawdę nie sposób nie polubić Colina. Szczery, piekielnie inteligentny, bezpośredni, od pierwszego zdania wzbudza pozytywne emocje. Green ma talent do ukazywania bohaterów w taki sposób, że stają się oni nam bliscy, niczym najlepsi przyjaciele. Dużym plusem jest to, że nie skupia się tylko na Colinie, ale że równie ważny w książce jest Hassan. To on jest głównym autorem żartów, gwarantuje Wam, że zakochacie się w jego poczuciu humoru i niesamowitym dystansie do siebie.

„19 razy Katherine” to nie tylko historia podróży Colina i Hassana. To przede wszystkim refleksja nad kilkoma ważnymi aspektami naszego życia. Każdy z nas chce być lubiany, popularny i zauważony – najpierw w szkole, potem na studiach, w naszej pracy i życiu prywatnym. Mówi się, że samotnym jest się najbardziej w tłumie. Książka ukazuje, że trzeba być sobą, nie można nikogo udawać w pogoni za popularnością, bo wówczas można utracić coś najcenniejszego, czyli własną tożsamość. Co robić w takim razie? Na przykładzie Colina widzimy, że nie trzeba mieć kilkunastu przyjaciół, wystarczy mieć jednego, a za to najlepszego, takiego, który nas zna i akceptuje. Może jest to banalne, może już to wszystko wiemy, jednak warto jeszcze raz sobie uświadomić, że zawsze liczyć będą się indywidualności i jeśli jesteś wyjątkowy, to ktoś to dostrzeże.

Książka jest pełna wewnętrznego ciepła, naszpikowana pozytywnymi emocjami niesamowicie nastawia do życia. Od początku do końca uśmiech nie schodził mi z ust. Główny bohater był w smutnym nastroju przez większą część książki, zaczęło się od płaczu i początków depresji, jednak nawet te fragmenty były tak napisane, że z mojego gardła wydobywał się niekontrolowany chichot. Dużo zdrowej ironii i wspaniałego poczucia humor.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2014 o godz 21:49 mamnamyszy dodał recenzję:
CO MI SIĘ PODOBAŁO?

+ Zdecydowanie mocną stroną tej powieści są boharerowie, którzy już od samego początku robią dobre wrażenie. Uwagę mocno przykuwa Colin Singleton, niedojrzały nastolatek, który załamuje się po utracie swojej dziewiętnastej dziewczyny o imieniu Katherine. Chłopak jest przygnębiony, stracił chęć do życia, a nawet zwymiotował, co bardzo mnie rozśmieszyło. Jest to cudowne dziecko, które chce zostać geniuszem. Widzi naukę tam, gdzie jej nie ma. Kolejną postacią jest nietuzinkowy Hassan, puszysty wesołek oraz jedyny przyjaciel Colina. Nie da się go nie lubić, kiedy zaczyna prawić o Magicznej Różdżce. Tak się składa, że wnosi on do powieści dużo pozytywnej i wesołej energii, która tak emanuje, że trudno jest powstrzymać się od śmiechu. Natomiast Lindsey, dziewczyna pracująca w sklepie w Gutshot, jest doprawdy nieprzewidywalna i trochę tajemnicza, ale czy tajemniczość nie jest interesująca?

+ Szczególną uwagę należy poświęcić fabule książki, która nie należy do banalnych i nużących. Myślałem, że tym razem się rozczaruję, sięgając po raz kolejny po Greena, ale muszę przyznać, że każda jego pozycja jest fantastycznie przemyślana i dopracowana. "19 razy Katherine" odznacza się idealnym przedstawieniem natury nastolatków i niesamowitym humorem, który udziela się czytelnikowi. Ponadto powieść owiana jest młodzieńczymi problemami miłosnymi i kłamstem, które jest rozpowszechniane dla dobra.

+ Warto rownież wspomnieć o nietuznikowości tej książki. Można się z niej wiele nauczyć i nie mówię tu o pouczeniu ani morale. Colin jest cudownym dzieckiem i kocha naukę. Postanawia więc stworzyć Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, który będzie wyjaśniał przyszłość związków. Oczywiście teoremat ten opiera się na zasadach matematyki, więc można czytać i czerpać nauki jednocześnie. Jednych to znuży, jednych zachwyci.

CO MI SIĘ NIE PODOBAŁO?

- Niestety każda książka ma złe i dobre strony. Nie lubię, kiedy sprawdzają się moje założenia w stosunku co do następstw w fabule powieści. Mówiąc pokrótce, wprost nie znoszę przewidywalności. Mimo tak świetnie napisanej i naprawdę wciągającej pozycji, to już od samego początku wiedziałem, gdy Colin wraz z Hassanem zajechał do Gutshot, że młody geniusz i Lindsey będą parą.

- Moim zdaniem w powieści jest również za dużo zawiłości o zabarwieniu matematycznym. Czytając niektóre wyjaśnienia wzorów, gubiłem się, nie rozumiałem i znów zaczynałem czytać od początku. Jeśli naprawdę nienawidzisz matematyki i nie trawisz jej nawet w szkole, trzymaj się od książki z daleka.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-06-2014 o godz 00:00 Albert88 dodał recenzję:
Książka o dwóch kumplach, geniuszach ale z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. W sumie nie wiadomo czy to zaburzenia czy po prostu twrzą oni własną rzeczywistość bo ta realna jest dla nich po prostu zbyt nuda. Natomiast sama książka nudna na pewno nie jets. Mnie sie berdzo podobała, tym bardziej że ma taki lekki styl i świetnie się ją czyta. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2014 o godz 17:26 Zuzana Ko dodał recenzję:
Inteligentna, nerdowska, lekko szalona - w pozytywnym sensie! Równie fajna jak pozostałe książki Johna Greena.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
15-06-2014 o godz 00:00 kamcia123 dodał recenzję:
Książki tego rodzaju chciałoby się czytać częściej. W tej całej historii chyba najbardziej ujął mnie główny bohater, ale pozostałe postaci również. Książka przy której można się uśmiać, która wzbudza mnóstwo emocji, sentymentów, lecz także wspomnień. Bardzo przyjemna, i to nie tylko dla młodzieży :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2014 o godz 00:00 dziki dodał recenzję:
Książka Greena porusza ważny temat: bycia sobą wobec innych. "Jeśli człowiek zachowuje się jak kameleon przez całe życie, w końcu nic, co go dotyczy, nie jest już prawdziwe." Udawanie innych niż jesteśmy po to, by nas akceptowano i kochano jest błędem. Żadne uczucie nie może być prawdziwe, jeśli ktoś kocha naszą sztuczną, fałszywą otoczkę. A nie da się udawać przez całe życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2014 o godz 00:00 Natalia~~ dodał recenzję:
mnie sie ta ksiazka nawet podobała. Taka pozytywna historia o dwóch kumplach, którzy delikatnie mówiąc troszkę odstaja od reszty swoich rówieśników, ale za to są bardzo oryginalni i nietuzinkowi. Ich przygody i rozmyślenia poznajemy podczas ich wyprawy przez USA. Dobra wakacyjna książka. polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2014 o godz 00:00 rega dodał recenzję:
"19 razy Katerine" ma około trzystu stron i czyta się je w zastraszającym tempie. John Green po raz kolejny totalnie mnie zauroczył. Było trochę schematów, ale w swoistym dla niego stylu. Jest to opowieść o zagubieniu, o dojrzewaniu do pewnych decyzji, o odkrywaniu. Lekka, życiowa i pomysłowa. Polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

John Green

John Green to znany pisarz amerykański - autor książek dla młodzieży. Zadebiutował powieścią "Szukając Alaski". Po tym sukcesie opublikował jeszcze kilka powieści, ale to "Gwiazd naszych wina" przyniosła mu największą popularność i poczytność. Jest także laureatem licznych nagród literackich, takich jak: The Printz Medal, Edgar Award oraz Printz Honor. Wspólnie z bratem Hankiem aranżuje projekt vlogbrothers w serwisie YouTube.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Misja 100 Morgan Kass
31,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szukając Alaski Green John
32,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłam tu Forman Gayle
30,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
32,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
21,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pewnego dnia Levithan David
29,49 zł
33,00 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Maybe Someday Hoover Colleen
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje November 9 Hoover Colleen
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
23,88 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści